Klocki to Ja ;)

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Mitoko » 2016-12-20, 10:57

Niezupełnie - obserwując ceny Lego i ich reakcje na rynek mają gigantyczny narzut na pojedynczym produkcie - widać to po różnicach cen pomiędzy Polską a Europą Zachodnią oraz po tym jak się zmieniają w czasie ceny produktów Lego.
Jeżeli do tego dorzucić, że narzucane marże Lego dla dystrybutorów są lichwiarskie - mamy taki klockowy Microsoft nie potrafiący zaakceptować, że nie są już monopolistą na rynku. W Polsce ratuje ich to, że import z Chin jest bardzo słaby i okresowy - gdyby ściągano towary bardziej masowo - ceny byłyby dla nich zabójcze.
Wykopany wiadomo skąd
Avatar użytkownika
Mitoko
 
Posty: 2679
Dołączył(a): 2004-01-05, 13:26
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez marek8 » 2016-12-20, 11:22

Sympatycznie się czyta taki wątek ;) Może więcej zdjęć by Koledzy wstawili? Przyznam, że pojęcia nie miałem, że takie rzeczy mogą być na rynku ...
A co do ataku Lego w kierunku toksyczności a nie praw autorskich - to bardzo sprytna strategia jest. Jeżeli by przeszła to nie kończy się tylko zatrzymaniem sprzedaży produktu X + odszkodowaniem jak przy kradzieży praw ale pozwala dosłownie zamknąć konkurencji produkcję a nawet ścigać parę osób za dosyć poważne przestępstwa... Dzięki podobnym - skupionym na "zdrowiu" i "ekologii" posunięciom dewastującym setki rzeczywistej i potencjalnej konkurencji tak naprawdę wybiła się min. Coca-Cola i kilka innych "tłustych misiów" - oni też jako jedyni "spełniali normy" w/w o których zdrowotności czy ekologiczności można by długo dyskutować...
Tak na marginesie czy różnice w cenach pomiędzy RP a innymi krajami UE są duże co do tych samych zestawów?
marek8
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 2011-07-01, 12:22

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Marmik » 2016-12-20, 17:24

Mitoko napisał(a):Niezupełnie - obserwując ceny Lego i ich reakcje na rynek mają gigantyczny narzut na pojedynczym produkcie - widać to po różnicach cen pomiędzy Polską a Europą Zachodnią oraz po tym jak się zmieniają w czasie ceny produktów Lego.
To akurat nie jest prawdą. Zawsze gdy jestem za granicą zerkam na LEGO i jedyna istotna różnica to liczba promocji i kwoty zniżek. Natomiast RRP są bardzo zbliżone, co do niedawna można było fajnie porównać w serwisie brickset.com . Natomiast występują duże różnice w cenie pomiędzy USA a Europą (w tym Polską) co wydaje mi się być spowodowane różnicą w podatku VAT. Dla przykładu turboczołg klonów: RRP w UK to 99.99£ w USA to 109.99$, a w UE to 119.99€, a prom Krennica to odpowiednio 79.99£, 89.99$ i 99.99€. Ten drugi ostatnio widziałem w Auchanie za jakieś 360 zł.
RRP ustala się raz lub dwa razy w roku, wiec może się zdarzyć, że na skutek wahania kursów walut będzie za granicą taniej lub drożej.
Jako ciekawostka dodam, że w Polsce RRP zestawów LEGO praktycznie nie zmieniają się od 4-5 lat. W tym okresie zauważalną różnicą było jedynie zmniejszenie samych pudełek (argumentowane ekologią -> oszczędność papieru) .
Mitoko napisał(a):Jeżeli do tego dorzucić, że narzucane marże Lego dla dystrybutorów są lichwiarskie - mamy taki klockowy Microsoft nie potrafiący zaakceptować, że nie są już monopolistą na rynku.
Nie wnikam w marżę, ale LEGO dla każdego kraju podaje RRP. Kilku znanych mi sprzedawców detalicznych mających zaledwie 1-3 sklepy oferuje zestawy w cenach 5-10% niższych od RRP. Natomiast mistrzem marży jest sieć sklepów SMYK, oferująca klocki zawsze o ok. 10% droższe niż RRP, ale w końcu kto kupuje u nich klocki bez promocji.

Reasumując, porównanie cen jest proste. RRP dla każdego kraju można chyba dość łatwo sprawdzić.

Kolejna sprawa to działania duńskiej firmy przez ostatnie dekady. Akurat po okresie bliskiej katastrofy na przełomie lat 80./90. ubiegłego wieku, ktoś mądry poszedł po rozum do głowy i polityka firmy skupiła się na... obniżeniu cen. I słusznie, bo wywołało to boom na klocki.

Idąc dalej mamy klub LEGO. Moje dzieci do niego należą i kilka razy w roku dostają darmową gazetkę oraz dostęp do różnych aplikacji na tablet. Niby nic, ale mają radochę. Tak naprawdę LEGO to nie tylko klocki... Można się obrażać, że drogie. Pewnie wyprodukowanie najnowszego Mercedesa też nie kosztuje tyle ile za niego chce dystrybutor, ale czy to powód by np. strzelić focha?

Wrócę na chwilę do Lepina. Opinie userów z kilku krajów na znanych mi forach klockowych są pozytywne. W większości chwalą dobre odwzorowanie kolorów i niezłą jakość plastiku. Zamówiłem AT-TE dziadków bez pudełka :) w cenie nieco ponad połowę niższej niż mógłbym kupić oryginalne LEGO. Mam nadzieję, że nie wyrzuciłem tych pieniędzy w błoto.

Co do Kazi to cztery lata temu kupiłem 2 zestawy (wozy strażackie) tej firmy i oba trafiły do odpadów plastikowych, gdyż absolutnie nie nadawały się do przekazania w ręce dziecka ze względu na koszmarną jakość.

Wrócę jeszcze do COBI. Mankamentem firmy jest fatalnej jakości biały plastik, który niestety drastycznie psuje efekt końcowy. Na szczęście w seriach WOT i WW2 jest go mało, więc znani mi fani klocków za oceanem biorą prawie wszystko jak leci. No i tu w kwestii cen też niezła ciekawostka, bowiem jeśli wejść na stronę COBI to ceny w euro do niedawna były prawie dwukrotnie wyższe niż PLN :) Do tego dochodzą potworne koszty wysyłki. Podobno, ktoś się już na to poskarżył w UE i nakazano firmie aby mniej więcej ujednoliciła ceny dla krajów członkowskich.

A... jeszcze trochę zdjęć, specjalnie dla Marka :)
Załączniki
dscn3536v.jpg
dscn3536v.jpg (210.13 KiB) Przeglądane 947 razy
Pistol3.jpg
Pistol3.jpg (225.08 KiB) Przeglądane 947 razy
1Box.jpg
1Box.jpg (165.72 KiB) Przeglądane 947 razy
nmarder4.jpg
nmarder4.jpg (150.86 KiB) Przeglądane 947 razy
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Avatar użytkownika
Marmik
 
Posty: 3331
Dołączył(a): 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez szafran » 2016-12-20, 18:24

Miałem epizod z Cobi w postaci T-34\85 :)
Avatar użytkownika
szafran
 
Posty: 973
Dołączył(a): 2007-05-25, 19:27
Lokalizacja: Sopot

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Marmik » 2016-12-20, 22:53

Z Cobi to naprawdę szczerze polecam Challengera I z serii Electronic. Bardzo dobra jakość piaskowego plastiku, doskonale pasujące elementy oraz sterowanie, choć na podczerwień, a nie RC to łatwe do opanowania nawet dla ośmiolatka. Jedyny mankament to cena (ok. 290 zł), ale można trafić na promocje. Ja akurat kupiłem za 120 zł :) .
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Avatar użytkownika
Marmik
 
Posty: 3331
Dołączył(a): 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Mitoko » 2016-12-21, 11:15

Trochę brakuje czasu na wrzucanie - więc wygodniej tak do pooglądania:
https://www.facebook.com/Klocki-kompaty ... =bookmarks

i
https://www.facebook.com/pg/Klocki.z.Ch ... tab=albums
Wykopany wiadomo skąd
Avatar użytkownika
Mitoko
 
Posty: 2679
Dołączył(a): 2004-01-05, 13:26
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez szafran » 2016-12-21, 17:06

Marmik napisał(a):Z Cobi to naprawdę szczerze polecam Challengera I z serii Electronic. Bardzo dobra jakość piaskowego plastiku, doskonale pasujące elementy oraz sterowanie, choć na podczerwień, a nie RC to łatwe do opanowania nawet dla ośmiolatka. Jedyny mankament to cena (ok. 290 zł), ale można trafić na promocje. Ja akurat kupiłem za 120 zł :) .


Nawet mnie nie prowokuj...
Avatar użytkownika
szafran
 
Posty: 973
Dołączył(a): 2007-05-25, 19:27
Lokalizacja: Sopot

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Mitoko » 2016-12-21, 17:10

Z niesterowanych piękny jest ten nowy Abrams z Kazi.
Mucha nie siada.

Choć nie ukrywam, ze cały czas kusi mnie ten Buk
Wykopany wiadomo skąd
Avatar użytkownika
Mitoko
 
Posty: 2679
Dołączył(a): 2004-01-05, 13:26
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Marmik » 2017-05-11, 12:52

Marmik napisał(a):Wrócę na chwilę do Lepina. Opinie userów z kilku krajów na znanych mi forach klockowych są pozytywne. W większości chwalą dobre odwzorowanie kolorów i niezłą jakość plastiku. Zamówiłem AT-TE dziadków bez pudełka :) w cenie nieco ponad połowę niższej niż mógłbym kupić oryginalne LEGO. Mam nadzieję, że nie wyrzuciłem tych pieniędzy w błoto.

Z braku czasu dopiero teraz mogę napisać kilka słów o AT-TE produkcji Lepina.
Zacznę od tego co nie budzi absolutnie żadnych zastrzeżeń, czyli od figurek. Praktycznie jak LEGO. świetna robota. Aż szkoda, że nie są oferowane luzem, bo warto byłoby brać garściami.
Teraz jakość klocków. Kolorystyka bez zastrzeżeń, siła trzymania naprawdę bardzo dobra (choć to jednak nie LEGO), ale problem występuje z tzw. rozpieraniem dolnym. Chodzi o to, że mniejszy, ale długi, płaski element przyczepiany od dołu do większego elementu samoistnie odczepia się na skutek delikatnych naprężeń. Ta sama wada występuje praktycznie we wszystkich znanych mi klockach oprócz nowszych Star Diamond i Oxford. Przy czym trzeba pamiętać, że ta pierwsza marka prezentuje nierówny poziom jakości i prócz doskonałych zestawów można się też naciąć na jakość porównywalną ze Slubanem, czyli z mojego punktu widzenia, niezadowalającą. Wracając do Lepina, w kupionym AT-TE na całe szczęście nie brakowało klocków, na co skarżyli się niektórzy userzy na forach klockowych. Problem był z elementami, które miały trzymać się na osi z T-łącznika (siła trzymania = zero). Zaczep transportowy oraz zawiasy trzymają mocno i pewnie, jak w LEGO.
Naklejki dobrej jakości, choć szczerze mówiąc do LEGO im sporo brakuje. Instrukcja czytelna (zerżnięta z LEGO i upakowana po kilka stron na jedną).
Reasumując, Lepin podkradając pracę koncepcyjną projektantów z Billund zaoferował całkiem fajny, dobry jakościowo zestaw ze świetnymi figurkami.
Wydałem na niego gdzieś około 150 zł. Czy było warto? Promocje na oryginalny zestaw potrafią zejść poniżej 300 zł (BTW ostatnio pobity został rekord, gdy kupiłem berloczek-latarkę LEGO Boba Fett za 99 groszy... i to w TESCO). Drugi raz mimo wszystko zdecydowałbym się na zestaw LEGO.
W przypadku jeszcze mniejszych zestawów zakup Lepina jest moim zdaniem bezcelowy, bo wystarczy odrobina umiejętności wyszukiwania połączona z cierpliwością i można w podobnej cenie dostać oryginalne LEGO.
zatem... dla kogo Lepin? Ano sprawa rozjaśnia się, gdy popatrzymy na zestawy UCS oraz te z elektroniką. Tu LEGO jest miażdżone ceną. Czemu duński producent ma tak zawyżone ceny? O ile z elektroniką to kompletnie nie wiem, o tyle UCS jest kierowane do koneserów. Ci co kupują zestawy LEGO nie kupiliby Lepina nawet gdyby LEGO było tańsze niż obecnie. Ci co kupują Lepina, kupują go bo jest znacznie tańszy niż LEGO. Pytanie, czy prestiż nie zaprowadzi duńskiej firmy do bankructwa? Moim zdaniem nie. Bardzo drogie zestawy to jednak towar niszowy, kupowany 1-2 razy w roku. Na co dzień królują zestawy w cenach 50-100 zł, które dość często obejmowane są promocjami. Lego nie ma tu żadnej konkurencji. Obrywa natomiast mocno zestawami licencjonowanymi (Minecraft itp), gdzie wygórowana cena otworzyła rynek dla chińszczyzny różnej (w tym nawet dobrej) jakości.
Atak chińskich producentów na LEGO trwa już gdzieś dobrą dekadę i jak na razie potentat ma się dobrze (przepastne hurtownie pustoszeją przed świętami i jest problem z uzupełnieniami z fabryk pracujących pełną parą). Moim zdaniem jego pozycja jeszcze długo będzie niezagrożona, bo próba masowej sprzedaży tego co mogłoby dokopać firmie (pirackich zestawów licencjonowanych) skończy się w sądzie. Na razie jak widzę przymykane są oczy i małych sklepikach królują zestawiki NINJAGQ czy MINCRAFT za kilka-kilkanaście złotych - miła alternatywa dla mniej zamożnych.
Martwi natomiast co innego. Pomału LEGO zatraca swoją pierwotną funkcję, czyli zachęcanie (bo samej funkcji nie da się technicznie zatracić) do kreatywnego wykorzystania zestawów. To co kiedyś było normą (3-4 propozycje modyfikacji) dziś występuje jedynie w zestawach 3in1.
Tu LEGO zbliża się bardziej do COBI niż do LEGO.
A jak już jesteśmy przy COBI to pozdrawiam projektantów tej firmy i życzę, by w końcu zrozumieli, że nie każdą konstrukcję uda się utrzymać na dwóch pinach :D :D :D
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Avatar użytkownika
Marmik
 
Posty: 3331
Dołączył(a): 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Mitoko » 2017-05-11, 13:49

Tak odnośnie samego AT-TE z mojego punktu widzenia - to zastrzeżeń nie mam (łącznie z przypadkowym crash-testem na początku gdy Małemu spadł z blatu na posadzkę - odpadło raptem kilka klocków). No i kupiłem go znacznie taniej.

Jeżeli chodzi o wojnę na rynku - to od Nowego Roku Lego wyraźnie "pękło" - ceny większości serii wyraźnie spadły, tak samo jak ceny zestawów wcześniejszych. Przy okazji potwierdziła się moja teza sprzed jakiś 2 lat - koszt produkcji Lego + licencje + marketing + dystrybucja + zysk Lego = jakieś 35-45% ceny katalogowej. Lego uporczywie miało niesamowite zarobki na pojedynczym zestawie (45-55% ceny stanowił ich zysk) o dopiero bezpardonowa ofensywa Lepina przełamała monopolistę. Spadek cen jest wyraźny i raczej wygląda na stały trend (zobaczymy co będzie jak fabryka Lego w Chinach osiągnie pełną moc - ale pewnie będą chcieli sobie zrekompensować normalne zyski do jakich się przyzwyczaili).

Jeżeli chodzi o figurki - są firmy chińskie wyspecjalizowane w tym asortymencie - więc dostęp do pojedyńczych figurek jest. To samo dotyczy Bionicle - tu rządzą 2 chińskie firmy (akurat ściągałem większość ilość tego).

UCS - tu nastąpiła gwałtowna zmiana -to co było cholernie drogie i przeznaczone dla zamożnych kolekcjonerów stało się osiągalne dla bardziej przeciętnego klienta. Dlatego Lepin trzepie po kolei wszystkie UCS-y.

Moje ostatnie zapoznanie z Technicami z napędem roboty Lepina też nie pozostawia pola do narzekań.

Ogólnie do szczęścia brakuje by chińskie firmy zwiększyły produkcję własnego asortymentu bo pomysły potrafią mieć ciekawe. Chociażby:
Obrazek

I tak na koniec - ostrożnie z tymi małymi zestawami w Polsce. Niestety jest to import dość selektywny (tu niemal nie zdarzają się Lepiny czy Decoole) i należy patrzeć co się kupuje. Poza bezpiecznymi pozycjami ze średniej półki (Kazi, SY, Bonzhi) łatwo trafić na szit.
Wykopany wiadomo skąd
Avatar użytkownika
Mitoko
 
Posty: 2679
Dołączył(a): 2004-01-05, 13:26
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Marmik » 2017-05-11, 15:56

Mitoko napisał(a): No i kupiłem go znacznie taniej.
Znacznie? Mój (bez pudełka) kosztował trzydzieści kilka dolców (chyba 34, co przeliczniku PayPala dawało wówczas niecałe 150 zeta). Domyślam się, że w hurcie można zejść poniżej 30, ale żeby znacznie???

Mitoko napisał(a): Jeżeli chodzi o wojnę na rynku - to od Nowego Roku Lego wyraźnie "pękło" - ceny większości serii wyraźnie spadły, tak samo jak ceny zestawów wcześniejszych.
Absolutnie nie widzę tego na półkach. Ceny są mniej więcej takie jak rok, dwa czy pięć lat temu. Na pewno nic wyraźnie nie spadło. Gdzie Ty to widzisz??? Jest za to dużo obniżek (w formie promocji, a nie obniżki RPP) na większe zestawy (przedział 300-600 zł).

Mitoko napisał(a): Przy okazji potwierdziła się moja teza sprzed jakiś 2 lat - koszt produkcji Lego + licencje + marketing + dystrybucja + zysk Lego = jakieś 35-45% ceny katalogowej. Lego uporczywie miało niesamowite zarobki na pojedynczym zestawie (45-55% ceny stanowił ich zysk) o dopiero bezpardonowa ofensywa Lepina przełamała monopolistę.
Akurat "zasługi" i jakieś tam bezpardonowe ofensywy Lepina chyba są tu czwartorzędne, bo na przełamanie monopolu pracowały ciężko takie firmy jak Mega Bloks, Unico, Cobi czy nawet Enlighten na długo, dlugo przed powstaniem chińskiej firmy. No i co to za zasługi polegające na kradzieży pomysłu konstrukcji, co sprowadza koszt zespołu projektanckiego do zera (nie wiem jak sprawa z licencją Disney/LFL). W przeciwieństwie do Lepina ww. firmy opracowywały niemal wyłącznie własne konstrukcje (no, Enlighten trochę zżynał, ale nie aż tak ordynarnie... co ciekawe powlekli ich za... logo :) ).

Mitoko napisał(a): Spadek cen jest wyraźny i raczej wygląda na stały trend (zobaczymy co będzie jak fabryka Lego w Chinach osiągnie pełną moc - ale pewnie będą chcieli sobie zrekompensować normalne zyski do jakich się przyzwyczaili).
Jak wspomniałem spadek cen, które obserwuję co najmniej od 6-7 lat jest marginalny (nawet nie napiszę, że 5 czy 10%, bo nawet tego nie widzę). RPP są praktycznie na niezmienionym poziomie od wielu lat.
Nie wiem skąd czerpiesz tę wiedzę, ale bardzo proszę o rzeczowe argumenty.

Mitoko napisał(a): Jeżeli chodzi o figurki - są firmy chińskie wyspecjalizowane w tym asortymencie - więc dostęp do pojedynczych figurek jest.
Owszem jest tego sporo i sporo ściągnąłem sobie z Chin, ale jakościowo nie natrafiłem na coś takiego jak Lepin. Są figurki lepsze lub gorsze (niektóre wręcz dramatyczne), ale do Lego to naprawdę sporo brakuje. Pojawienie się ich na rynku spowodowało... spadek cen figurek sprzedawanych z drugiej ręki. Oczywiście mam na myśli te figurki, które pojawiały się w ofercie w przedziale cenowym 40-100 zł - np. ze Star Wars to Aayla Secura czy kapitan Rex lub komandor Woolfe).

Mitoko napisał(a):UCS - tu nastąpiła gwałtowna zmiana -to co było cholernie drogie i przeznaczone dla zamożnych kolekcjonerów stało się osiągalne dla bardziej przeciętnego klienta. Dlatego Lepin trzepie po kolei wszystkie UCS-y.
I właśnie dlatego kolekcjonerzy nigdy nie kupią Lepin. W całej UCS chodzi o pewien prestiż. Obecnie Lepin oferuje "presiż" dla ubogich. Nie sądzę by niewielki dotąd rynek odbiorców Lego UCS miał się jakoś istotnie skurczyć.

To mniej więcej tak jak z Black Series figurek firmy Hasbro. Co z tego, że Chińczycy kopiują je za 1/5 ceny? Kolekcjoner i tak wyda 100-120 zł by mieć oryginał tylko dlatego, że to oryginał.

Mitoko napisał(a):I tak na koniec - ostrożnie z tymi małymi zestawami w Polsce. Niestety jest to import dość selektywny (tu niemal nie zdarzają się Lepiny czy Decoole) i należy patrzeć co się kupuje. Poza bezpiecznymi pozycjami ze średniej półki (Kazi, SY, Bonzhi) łatwo trafić na szit.
Szit nie szit, ale jest i daje namiastkę fajnej zabawy tym co i tak nie kupią LEGO (rozgraniczmy kolekcjonerstwo od zabawy). No i Sheng Yuan z mojego doświadczenia raczej nie zaliczyłbym do średniej półki :( Chociaż jak w jednym szeregu z Kazi to może być ;) ... No chyba, że Kazi zrobiło siedmiomilowy krok naprzód i ich figurki nie wyglądają już tak, że mam ochotę wyskoczyć przez okno ;)


Mam jedną prośbę. W argumentacji często używasz przymiotników, które powodują, że nieprecyzyjnie odczytuję sens Twojej wypowiedzi. Spróbuj proszę konstruować zdania bez zbędnych przymiotników to łatwiej będzie mi przyjmować argumenty.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Avatar użytkownika
Marmik
 
Posty: 3331
Dołączył(a): 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Mitoko » 2017-05-12, 12:41

Marmik napisał(a):
Mitoko napisał(a): No i kupiłem go znacznie taniej.
Znacznie? Mój (bez pudełka) kosztował trzydzieści kilka dolców (chyba 34, co przeliczniku PayPala dawało wówczas niecałe 150 zeta). Domyślam się, że w hurcie można zejść poniżej 30, ale żeby znacznie???

Moja wtopa (pisanie na szybko) - pomyliłem AT-...

Marmik napisał(a):
Mitoko napisał(a): Jeżeli chodzi o wojnę na rynku - to od Nowego Roku Lego wyraźnie "pękło" - ceny większości serii wyraźnie spadły, tak samo jak ceny zestawów wcześniejszych.
Absolutnie nie widzę tego na półkach. Ceny są mniej więcej takie jak rok, dwa czy pięć lat temu. Na pewno nic wyraźnie nie spadło. Gdzie Ty to widzisz??? Jest za to dużo obniżek (w formie promocji, a nie obniżki RPP) na większe zestawy (przedział 300-600 zł).

A ja prowadzę sobie bazy danych odpowiedników i przy okazji cen Lego do kalkulacji. Przy ostatniej aktualizacji (robię ją co parę miesięcy) miejscami zmiany były szokujące. Tak samo nowe zestawy są wyraźnie tańsze.
Rozmawiałem o tym z kumplami bawiącymi się z Lego od ponad 20 lat - potwierdzają to.

Marmik napisał(a):
Mitoko napisał(a): Przy okazji potwierdziła się moja teza sprzed jakiś 2 lat - koszt produkcji Lego + licencje + marketing + dystrybucja + zysk Lego = jakieś 35-45% ceny katalogowej. Lego uporczywie miało niesamowite zarobki na pojedynczym zestawie (45-55% ceny stanowił ich zysk) o dopiero bezpardonowa ofensywa Lepina przełamała monopolistę.
Akurat "zasługi" i jakieś tam bezpardonowe ofensywy Lepina chyba są tu czwartorzędne, bo na przełamanie monopolu pracowały ciężko takie firmy jak Mega Bloks, Unico, Cobi czy nawet Enlighten na długo, dlugo przed powstaniem chińskiej firmy. No i co to za zasługi polegające na kradzieży pomysłu konstrukcji, co sprowadza koszt zespołu projektanckiego do zera (nie wiem jak sprawa z licencją Disney/LFL). W przeciwieństwie do Lepina ww. firmy opracowywały niemal wyłącznie własne konstrukcje (no, Enlighten trochę zżynał, ale nie aż tak ordynarnie... co ciekawe powlekli ich za... logo :) ).

Po drodze wielu innych próbowało klonów, ale nikt wcześniej na taką skalę i w tej jakości. Rynek został zasypany. Lego wytrzymało 2 lata.

Marmik napisał(a):
Mitoko napisał(a): Spadek cen jest wyraźny i raczej wygląda na stały trend (zobaczymy co będzie jak fabryka Lego w Chinach osiągnie pełną moc - ale pewnie będą chcieli sobie zrekompensować normalne zyski do jakich się przyzwyczaili).
Jak wspomniałem spadek cen, które obserwuję co najmniej od 6-7 lat jest marginalny (nawet nie napiszę, że 5 czy 10%, bo nawet tego nie widzę). RPP są praktycznie na niezmienionym poziomie od wielu lat.
Nie wiem skąd czerpiesz tę wiedzę, ale bardzo proszę o rzeczowe argumenty.

Jak wyżej wspomniałem ze względu praktycznych i handlowych monitoruję te sprawy.

Marmik napisał(a):
Mitoko napisał(a): Jeżeli chodzi o figurki - są firmy chińskie wyspecjalizowane w tym asortymencie - więc dostęp do pojedynczych figurek jest.
Owszem jest tego sporo i sporo ściągnąłem sobie z Chin, ale jakościowo nie natrafiłem na coś takiego jak Lepin. Są figurki lepsze lub gorsze (niektóre wręcz dramatyczne), ale do Lego to naprawdę sporo brakuje. Pojawienie się ich na rynku spowodowało... spadek cen figurek sprzedawanych z drugiej ręki. Oczywiście mam na myśli te figurki, które pojawiały się w ofercie w przedziale cenowym 40-100 zł - np. ze Star Wars to Aayla Secura czy kapitan Rex lub komandor Woolfe).

Do Pogo też masz takie negatywne podejście ?

Marmik napisał(a):
Mitoko napisał(a):UCS - tu nastąpiła gwałtowna zmiana -to co było cholernie drogie i przeznaczone dla zamożnych kolekcjonerów stało się osiągalne dla bardziej przeciętnego klienta. Dlatego Lepin trzepie po kolei wszystkie UCS-y.
I właśnie dlatego kolekcjonerzy nigdy nie kupią Lepin. W całej UCS chodzi o pewien prestiż. Obecnie Lepin oferuje "presiż" dla ubogich. Nie sądzę by niewielki dotąd rynek odbiorców Lego UCS miał się jakoś istotnie skurczyć.

Wcale nie sugeruję zmniejszenia się rynku Lego - po prostu towar stał się bardziej dostępny. Wiadomo, że tu będzie zawsze bardziej wyraźny podział pomiędzy tymi co inwestują i tymi co po prostu chcą to mieć.

Marmik napisał(a):
Mitoko napisał(a):I tak na koniec - ostrożnie z tymi małymi zestawami w Polsce. Niestety jest to import dość selektywny (tu niemal nie zdarzają się Lepiny czy Decoole) i należy patrzeć co się kupuje. Poza bezpiecznymi pozycjami ze średniej półki (Kazi, SY, Bonzhi) łatwo trafić na szit.
Szit nie szit, ale jest i daje namiastkę fajnej zabawy tym co i tak nie kupią LEGO (rozgraniczmy kolekcjonerstwo od zabawy). No i Sheng Yuan z mojego doświadczenia raczej nie zaliczyłbym do średniej półki :( Chociaż jak w jednym szeregu z Kazi to może być ;) ... No chyba, że Kazi zrobiło siedmiomilowy krok naprzód i ich figurki nie wyglądają już tak, że mam ochotę wyskoczyć przez okno ;)

No właśnie nie każdy szit nadaje się do zabawy - tu problem.
A faktycznie różnie patrzymy na klasyfikację - dla mnie istotniejszy jest podział pod kątem przeciętnego zjadacza chleba kupującego coś dla dziecka.


Marmik napisał(a):Mam jedną prośbę. W argumentacji często używasz przymiotników, które powodują, że nieprecyzyjnie odczytuję sens Twojej wypowiedzi. Spróbuj proszę konstruować zdania bez zbędnych przymiotników to łatwiej będzie mi przyjmować argumenty.

Z chęcią (zdaję sobie sprawę, że czasem mam skłonności do robienia skrótów myślowych) - choć poproszę o jakieś przykłady
Wykopany wiadomo skąd
Avatar użytkownika
Mitoko
 
Posty: 2679
Dołączył(a): 2004-01-05, 13:26
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Klocki to Ja ;)

Postprzez Marmik » 2017-05-12, 19:31

Mitoko napisał(a):A ja prowadzę sobie bazy danych odpowiedników i przy okazji cen Lego do kalkulacji. Przy ostatniej aktualizacji (robię ją co parę miesięcy) miejscami zmiany były szokujące. Tak samo nowe zestawy są wyraźnie tańsze.
Rozmawiałem o tym z kumplami bawiącymi się z Lego od ponad 20 lat - potwierdzają to.

Kompletnie przeczą temu analizy i statystki. Jedyny istotny spadek (może nie szokujący, ale bardzo istotny) cen miał miejsce w w drugiej połowie lat 80.
W zasadzie od 2004 roku RRP nie ulega żadnym istotnym zmianom. Przecież można to sprawdzić, bo baza danych, choć teraz już nie tak intuicyjna w obsłudze i nie tak szczegółowa, ale nadal jest dostępna na stronie brickset.com.
Nowe zestawy nie są wyraźnie tańsze. Są w analogicznych cenach jak 5 lat temu. Różnice mogą występować jedynie na poziomie chciwości sprzedających, ale ceny katalogowe są jakie są (za typowy, najbardziej popularny zestaw CITY 19,99 euro -> 79,99 zł - OD LAT!!!). Przecież to można bardzo łatwo sprawdzić. Natomiast z pewnością można stwierdzić, że w ramach ujednolicenia cen zmniejszyły się różnice pomiędzy cenami w USA (zdrożały) a w UE (staniały) na zestawy licencjonowane.
zestaw.jpg
zestaw.jpg (116.02 KiB) Przeglądane 506 razy

sw.jpg
sw.jpg (138.22 KiB) Przeglądane 505 razy
Co ciekawe w Polsce cena obu powyższych zestawów SW taka sama tj 59,99 zł.

No i kilka wykresów:
lego pps.jpg
lego pps.jpg (67.43 KiB) Przeglądane 507 razy

ppp1.jpg
ppp1.jpg (48.61 KiB) Przeglądane 507 razy



Marmik napisał(a):Po drodze wielu innych próbowało klonów, ale nikt wcześniej na taką skalę i w tej jakości. Rynek został zasypany. Lego wytrzymało 2 lata.
Gdzie Ty widzisz zasypanie rynku :O ? Naprawdę nie wiem skąd bierzesz te tezy? Skala produkcji Cobi, czy MegaBloks to kosmos i to przez dekady... gwarantując różnorodność. Firmy które wymieniłem istnieją od dekad i tak naprawdę to właśnie one (no, przyczyn było trochę więcej) doprowadziły do stabilizacji na rynku klocków jakieś 10-12 lat temu. Lepin jak na razie kradnie pomysły oferując sprzedaż naprawdę dobrych klocków odbiorcom przez internet. Jakby do ceny doliczyć cło i VAT to już nie będzie tak wesoło.

Lego tak "pękło", że obecny Snowspeeder w UCS kosztuje 199 dolców, a ten z 2003 kosztował 130 dolców (po urealnieniu do dzisiejszego poziomu 172 dolary). Dla jasności trzeba dodać, że obecny zestaw ma ponad 200 klocków więcej, co sprawia, że urealniona cena zestawów jest dokładnie taka sama, choć minęło prawie 15 lat.

No faktycznie pękli i "zjechali" z ceną 8)

Mitoko napisał(a): Jak wyżej wspomniałem ze względu praktycznych i handlowych monitoruję te sprawy.
Czyli nie będziesz miał problemów z podaniem rzeczowych argumentów???

Mitoko napisał(a): Do Pogo też masz takie negatywne podejście ?
Nie testowałem... (no, nie wiem, czy Baze Malbus to nie był Pogo, jeśli tak to OK)

Chyba, że to jest Pogo? Jeśli tak to dramat (ale za to giwery zarąbiste).
Obrazek

Mitoko napisał(a):Z chęcią (zdaję sobie sprawę, że czasem mam skłonności do robienia skrótów myślowych) - choć poproszę o jakieś przykłady
Przymiotniki i przysłówki starałem się podkreślać.


EDIT:
A co do Kazi to tak długo jak oferować będą takie g... (po lewej, po prawej LEGO dla porównania) po prostu szkoda nawet pięciogroszówki na tę firmę. W dotyku jeszcze gorsze niż na zdjęciu :? .
Dodam, że same pojazdy były jeszcze gorsze niż figurki. Wszystko, bez większego żalu, trafiło do kosza z odpadami plastikowymi. Ocalały jedynie dwa klocki (kopia Oxforda), których LEGO nie produkuje.
Untitled-TrueColor-01.jpg
Untitled-TrueColor-01.jpg (141.52 KiB) Przeglądane 433 razy

Untitled-TrueColor-02.jpg
Untitled-TrueColor-02.jpg (163.82 KiB) Przeglądane 433 razy
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Avatar użytkownika
Marmik
 
Posty: 3331
Dołączył(a): 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Poprzednia strona

Powrót do Psychole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości