szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez Peperon » 2012-01-29, 21:21

No to teraz głos z Krakowa.
Jak Pawlak jest taki "mundry", to niech przejedzie z Opatkowic (południowe peryferia Krakowa) do Nowej Huty (brama główna Kombinatu - północno - wschodnia dzielnica) w czasie krótszym niż 1,5 godziny. Ja samochodem jadę 20 - 30 minut, a w południowym szczycie max. 40 minut.
Mądre rady są dobre, jak zna się miejscowe realia. W przeciwnym razie niech się zajmie rolą (dowolną).
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
 
Posty: 4378
Dołączył(a): 2010-11-05, 15:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez PawBur » 2012-01-29, 21:40

ALF napisał(a):
PawBur napisał(a):Alf to Ty się zdecyduj o czym piszesz - czy o osobach zamożniejszych, którzy akurat mają kaprys mieć klasyka, który i tak w większości przypadków nie będzie jeździł codziennie do/z pracy i będzie zabawką, kaprysem; czy o ludziach mniej zamożnych, którzy maja jakieś tam auto nie z wyboru tylko z przymusu. A i tak nie zmienia to faktu (jak wykazałem kombinacją silników 30-letniego E30) że jeśli nie są to jacyś emeryci, którzy kiedyś mieli tyle szczęścia żeby kupić jakiegoś poloneza itp. i tak się złożyło że zostali przy tym aucie do dzisiaj, to reszta osób nawet o tym nie myśląc, jeździ jakimś 15-20 letnim autem z prostym, podstawowym jednopunktowym wtryskiem paliwa.


Odpowiedziałem na to pytanie już trzykrotnie, ale jak widać mało :(
NIE MA ZNACZENIA ILE I KTO MA AUT GAŹNIKOWYCH!
Komentarz gazownika odnosił się do umiejętności i opanowania montażu instalacji przez warsztaty.



To po co starałeś się przez kilka postów udowadniać że są? Zresztą nie ważne, ja skoro to ten dział napisze jeszcze raz - jak można opanować coś czego się nie robi? Ja rozumiem że twój gazownik ma zakład długo i na początku robił gaźniki (zwłaszcza że trochę zeszło zanim gaz trafił do auta droższych), i że jest takich warsztatów sporo, ale co z takimi, które otworzyły się np. w 2005 roku (plus minus 3 lata dajmy na to)? Takich też jest pewnie sporo i jest wielka szansa że nie widziano tam auta z gaźnikem na oczy, to jak mogli to opanować? Jak sobie poczytasz o szydełkowaniu to uznasz że to potrafisz?
PawBur
 
Posty: 454
Dołączył(a): 2006-06-06, 22:13
Lokalizacja: Gdańsk

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez Marek T » 2012-01-29, 22:04

Peperon napisał(a):... Mądre rady są dobre, jak zna się miejscowe realia ...

Inaczej mówiąc: dobre rady nic nie kosztują i są warte swojej ceny.
Marek T
 
Posty: 3196
Dołączył(a): 2004-01-04, 21:03
Lokalizacja: Gdynia

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez ALF » 2012-01-29, 23:30

PawBur napisał(a):
ALF napisał(a):
PawBur napisał(a):Alf to Ty się zdecyduj o czym piszesz - czy o osobach zamożniejszych, którzy akurat mają kaprys mieć klasyka, który i tak w większości przypadków nie będzie jeździł codziennie do/z pracy i będzie zabawką, kaprysem; czy o ludziach mniej zamożnych, którzy maja jakieś tam auto nie z wyboru tylko z przymusu. A i tak nie zmienia to faktu (jak wykazałem kombinacją silników 30-letniego E30) że jeśli nie są to jacyś emeryci, którzy kiedyś mieli tyle szczęścia żeby kupić jakiegoś poloneza itp. i tak się złożyło że zostali przy tym aucie do dzisiaj, to reszta osób nawet o tym nie myśląc, jeździ jakimś 15-20 letnim autem z prostym, podstawowym jednopunktowym wtryskiem paliwa.


Odpowiedziałem na to pytanie już trzykrotnie, ale jak widać mało :(
NIE MA ZNACZENIA ILE I KTO MA AUT GAŹNIKOWYCH!
Komentarz gazownika odnosił się do umiejętności i opanowania montażu instalacji przez warsztaty.



To po co starałeś się przez kilka postów udowadniać że są? Zresztą nie ważne, ja skoro to ten dział napisze jeszcze raz - jak można opanować coś czego się nie robi? Ja rozumiem że twój gazownik ma zakład długo i na początku robił gaźniki (zwłaszcza że trochę zeszło zanim gaz trafił do auta droższych), i że jest takich warsztatów sporo, ale co z takimi, które otworzyły się np. w 2005 roku (plus minus 3 lata dajmy na to)? Takich też jest pewnie sporo i jest wielka szansa że nie widziano tam auta z gaźnikem na oczy, to jak mogli to opanować? Jak sobie poczytasz o szydełkowaniu to uznasz że to potrafisz?


Napiszę po raz ostatni. Udowodniłem, że są auta gaźnikowe, były i będą, więc po co wracasz do tego? Chyba żeby się na siłę pospierać.
Co z tego, że nie widziały, skoro pracownicy muszą być przeszkoleni, w tym zakresie również. Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że kiepsko opanowali generacje IV i V, a tak sobie III. Dotarło wreszcie?
Generacje I i II to dzisiaj warsztatowe abecadło, które każdy musi znać. Problemy zaczynają się wraz ze stopniem komplikacji instalacji oraz silników. Pojedź sobie do kilkunastu warsztatów, popytaj pracowników, szefów, klientów, sam sobie wyrobisz opinię, ja to zrobiłem, więc doskonale rozumiem opinię wyrażoną przez mojego gazownika.
Dobra, dla mnie w tym temacie EOT.
Pozdrawiam
Jacek Pawłowski
IKOW 1885-1945
Avatar użytkownika
ALF
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 2006-12-29, 18:22
Lokalizacja: Karkonosze

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez ZzB » 2012-01-30, 10:55

Marek T napisał(a):Spróbuj na przykład dostać się szybko spod LO Nr 2 w Gdyni (ul. Wolności) do Muzeum Oceanograficznego...

...albo z Wiczlina do Chyloni lub na Grabówek.
Samochodem (obwodnicą) góra kilkanaście minut.
Komunikacją - koło godziny, bo trzeba jechać dookoła przez zakorkowane centrum.

Marek T napisał(a):dochodzi jeszcze kwestia dojeżdżających spoza Trójmiasta. Na przykład mieszkasz w Kartuzach i pracujesz w Trójmieście. Bez samochodu nie dasz rady.

Coś takiego działa - kalecznie bo kalecznie - wzdłuż osi Trójmiasta. Np do Redy ludziska zjeżdżają się z okolicznych wioch, zostawiają samochody na "parkingu" pod dworcem i przesiadają się na SKM (Szybka Kolej Miejska). Ale jeszcze rok-dwa i miejsca na klepisku zabraknie, a wątpię, żeby "ktoś" pomyślał o zorganizowaniu parkingu z prawdziwego zdarzenia. A tyle się swego czasu mówiło o Park&Ride...
W sumie, gdyby nie SKM'a to Trójmiasto chyba by się udusiło. ;>

Ale jak ktoś dojeżdża od strony Kartuz czy Koleczkowa (czy prostopadle do osi Trójmiasta) to zasadniczo nie ma wyjścia.
Lata mijają i nic się nie zmienia.
Chociaż nie - po latach kłótni i przepychanek udało się wprowadzić bilet metropolitarny (jeden wspólny na wszystko, dla całej aglomeracji).
Cała reszta działa chyba tylko dlatego, że politycy za bardzo nie przeszkadzają (o pomaganiu nie wspominając)

Marek T napisał(a):Czyli tak naprawdę trzeba tę komunikację najpierw zorganizować.

Żeby komunikacja masowa miała sens trzeba by ją uniezależnić od korków !!!!
Czyli metro albo kolej rokadowa do szybkiego przemieszczania się na duże odległości, do kilku punktów węzłowych w ramach miasta/aglomeracji.
Oraz np szybkie tramwaje na niezależnych magistralach (marzenie ściętej głowy - napowietrzne albo podziemne) obsługujące "zlewnie" takich punktów węzłowych.
Autobusy powinny trafiać tylko na mniej uczęszczane trasy, albo łączyć punkty węzłowe tam, gdzie puszczenie szybkiego tramwaju z różnych powodów nie jest możliwe.
Do tego porządna sieć ścieżek rowerowych (żeby nie trzeba było lawirować między przechodniami i uskakiwać przed samochodami) plus możliwość wożenia roweru na większe odległości (głęboki ukłon w stronę władz SKM'ki które od jakiegoś czasu pozwalają wozić rowery bez dodatkowej opłaty).
Ech... rozmarzyłem się...

Pozdrowionka
ZzB
Avatar użytkownika
ZzB
 
Posty: 110
Dołączył(a): 2004-02-13, 09:21
Lokalizacja: Reda k/Gdyni

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez ALF » 2012-01-30, 13:30

Pozdrawiam
Jacek Pawłowski
IKOW 1885-1945
Avatar użytkownika
ALF
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 2006-12-29, 18:22
Lokalizacja: Karkonosze

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez pothkan » 2012-01-30, 15:04

Marek T napisał(a):Tylko, że nie zawsze da się przejechać komunikacją miejską.

Oczywiście, że czasem się nie da. Ale częściej się da, a pomimo tego ludzie wolą samochód. Nie chodzi o to, aby wcale go nie używać - tylko żeby robić to tam, gdzie jest to optymalne. Czyli np. po tygodniowe zakupy, ale niekoniecznie rano do pracy, jeśli tę samą trasę można pokonać komunikacją publiczną. Która swoją drogą, powinna być bardziej wspierana - na Zachodzie w wielu miastach, jeśli jakaś ulica jest dwupasmowa, to jeden pas jest przeznaczony dla autobusów, pojazdów uprzywilejowanych oraz samochodów z minimum np. trójką ludzi (carpooling) - to a propos korków. Oczywiście do tego trzeba dodać system wykrywający wpychanie się na buspasy (kamery + wysoki mandat + punkty karne). Albo inne: w systemach komunikacji ustala się zasadę (sterowaną automatycznie) "tramwaj ma zawsze zielone". W Polsce wymienione to wciąż rzadkość.

Inna idea to parkingi podmiejskie (zostawiasz samochód i przesiadasz się na komunikację miejską lub wypożyczony rower), czyli wspomniane Park & Ride. Co ciekawe, w Polsce już o tym kiedyś myślano. Pod koniec lat 80., podczas chronicznego kryzysu paliwowego w PRL, w kilku miastach rozważano utworzenie lub ekspansję komunikacji trolejbusowej (czasem ponownie, po na początku lat 70. gdzieniegdzie ją zlikwidowano, a gdyby nie kryzys paliwowy w połowie tej dekady, dosżłoby do tego również w Gdyni i Lublinie). Np. w Zakopanem powstał plan zamknięcia miasta dla samochodów prywatnych (z wyjątkiem dostawczych, taksówek itd.), zbudowania "na rogatkach" parkingów, i połączenia ich z miastem oraz kluczowymi punktami siecią trzech linii trolejbusowych.

ZzB napisał(a):Chociaż nie - po latach kłótni i przepychanek udało się wprowadzić bilet metropolitarny (jeden wspólny na wszystko, dla całej aglomeracji).

Przy okazji szczęśliwie zunifikowano taryfę (tzn. ten sam cennik oraz rodzaje biletów w obu miastach) oraz zniesiono granice taryfowe. Szkoda tylko, że bilety jednorazowe nie są wymienne.
Avatar użytkownika
pothkan
 
Posty: 4401
Dołączył(a): 2006-04-26, 23:59
Lokalizacja: Gdynia - morska stolica Polski

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez Marek T » 2012-01-30, 18:58

ZzB napisał(a):... Ale jak ktoś dojeżdża od strony Kartuz czy Koleczkowa (czy prostopadle do osi Trójmiasta) to zasadniczo nie ma wyjścia.
Lata mijają i nic się nie zmienia.
Chociaż nie - po latach kłótni i przepychanek udało się wprowadzić bilet metropolitarny (jeden wspólny na wszystko, dla całej aglomeracji).
Jeszcze jedno się zmieniło w porównaniu z wczesnymi latami 1990tymi - prawie całkowicie zlikwidowano PKS-y. Czy coś jeszcze jeździ na kierunek Kartuzy - Bytów?
W szczególności interesuje mnie przemieszczenie się nad jez. Raduńskie. Swego czasu było chyba 6-7 autobusów z Gdyni do Bytowa i kilka z Gdyni do Stężycy oraz odpowiednia liczba z Gdańska na tych samych kierunkach.
A teraz?
To jest oczywiście pytanie retoryczne - wiem co jest. Nic nie ma.

A bilet metropolitalny?
Cóż, ostatnio córka zapłaciła w Gdyni mandat, bo babsko w kasie SKM (wściekła, bo już miała zamykać, a tu nagle jakaś idiotka chce bilet) zamiast zasilić na Gdynię, zasiliła jej na Gdańsk (w Gdyni !!!). Córka zapłaciła 80 zł czy jakoś tak, nie sprawdziła wydruku (bo jej do głowy nie przyszło ...) i przy najbliższej kontroli - bingo.
Marek T
 
Posty: 3196
Dołączył(a): 2004-01-04, 21:03
Lokalizacja: Gdynia

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez Maciej3 » 2012-02-06, 11:21

Jeśli dobrze zrozumiałem te teksty
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/podano- ... omosc.html
http://wyborcza.pl/1,75968,11082411,Mro ... z1lM3EakPL
przyczyną obecnych dużych mrozów jest globalne ocieplenie.
OK, rozumiem, jest zimno dlatego, że się zrobiło cieplej. To jasne przecież.
W takim układzie mam pytanie, czy jak wrócą znane nam ciepłe zimy, to będzie to oznaczało, że globalne ocieplenie się jakoś zahamowało, czy też znów będą trąbić, że to ciepło to przez globalne ocieplenie z którym trzeba walczyć?
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4054
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez AvM » 2012-02-06, 13:34

http://www.bild.de/politik/inland/globa ... .bild.html

Die CO2-Lüge Renommiertes Forscher-Team behauptet: Die Klima-Katastrophe ist Panik-Mache der Politik

Klamstwo CO2 . Renomowany Team Naukowcow uwaza: Klimatyczna Katastrofa jet Prowokowaniem Paniki przez polityke.

Chodzi tez o pieniadze.Ludzie z checia placa podatki na "ochrone srodowiska"
Avatar użytkownika
AvM
 
Posty: 5583
Dołączył(a): 2004-08-03, 01:56

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez pothkan » 2012-02-06, 15:37

Maciej3 napisał(a):przyczyną obecnych dużych mrozów jest globalne ocieplenie.

Myślę, że "zwolennikom" globalnego ocieplenia przydałaby się korekta tego terminu. Generalnie ocieplenie jest tutaj rozumiane jako wzrost średniej temperatury na świecie, ale w rzeczywistości jego istotą jest swoista radykalizacja pogody. Przeciwnicy podnoszą argument, że zimy są przecież mroźne - ale ważniejsze jest to, że są krótsze. Kiedyś przecież normą była zima nawet od listopada do marca, dzisiaj przeważnie ogranicza się do stycznia-lutego.

Inna sprawa, to czy człowiek rzeczywiście ma tak znaczący wpływ na ową zmianę, czy też jest to objaw naturalnego cyklu.
Avatar użytkownika
pothkan
 
Posty: 4401
Dołączył(a): 2006-04-26, 23:59
Lokalizacja: Gdynia - morska stolica Polski

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez Peperon » 2012-02-06, 17:51

Ale wszystkie powyższe rozważania powinny jeszcze wziąć pod uwagę jeden mały aspekt ekonomiczny.
Otóż drodzy Panowie wszystko zależy od tego kto ma jaki w tym interes :lol: Duże i silne państwa europejskie (czytaj np. Niemcy i Francja) mające interes w rozwoju technologii "energii odnawialnych" będą forsowały "globalne ocieplenie". I nie ma w tym momencie znaczenia długość trwania zimy. Kiedyś zimy były znacznie ostrzejsze - Ojciec wspominał mi o sowieckich czołgach przejeżdżających, w okolicach Krakowa, Wisłę po lodzie - ale nikt nie narzekał, bo to było normalne. Jednak do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja i dlatego dookoła tyle jęku, że zima ostra. To co obecnie mamy za oknem jest normalną zimą w naszym klimacie. Muszę się zgodzić z pothkanem, że długość zimy "spadła na pysk" i to jest argumentem za ociepleniem klimatu. Trudno się z tym nie zgodzić mając w pamięci grudzień i styczeń.
Jednak muszę dorzucić jeszcze jedną ciekawostkę. Jeszcze w latach 90-tych w "Świecie Nauki" przeczytałem informację, o odkryciu glacjologów pracujących na Grenlandii. Chodzi o to, że największy przyrost lądolodu następował podczas okresów ocieplenia, ponieważ wtedy następowały największe opady śniegu. Naukowcy (ale nie "amerykańscy" :clever: ) nie ukrywali zaskoczenia. Tym bardziej, że nie była to symulacja, ale pomiary bezpośrednie. W związku z tym informacje o opadach śniegu na południu Europy, a nawet w Maroku, nabierają innego znaczenia. Zwłaszcza jeśli miałyby się powtórzyć w latach następnych. :diabel:
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
 
Posty: 4378
Dołączył(a): 2010-11-05, 15:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez polsteam » 2012-02-08, 09:46

koronny argument przeciwko offshore'owym farmom wiatrowym :-)


Offshore turbines ‘will pose a threat to nuclear subs fleet’

DEFENCE chiefs have warned that Britain’s nuclear submarine fleet could be under threat from plans to erect hundreds of wind farms off the west coast of Scotland. They say the developments could hamper access to the Trident base on the Clyde and increase the risk of subs running aground or colliding with other vessels. Reports yesterday quoted a senior defence source as saying: “There is no doubt that these fields would be an additional hazard to shipping. The rotating blades of turbines distort sonar images and impede visibility.” Faslane is the base for four nuclear submarines and Trident warheads are held in a facility at nearby Coulport. Submarines access the bases via the outer Firth of Clyde, which has been earmarked for offshore wind-farm development by the Scottish Government. The MoD source added: “Placing a 70m-high obstacle in the path of any traffic, military or not, could lead to the limitation of otherwise navigable waters.” A Scottish Government spokesman said all initial search areas will be subject to further analysis by Marine Scotland. Source : Scotsman
Avatar użytkownika
polsteam
 
Posty: 1517
Dołączył(a): 2005-09-16, 21:03
Lokalizacja: Gdynia

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez Maciej3 » 2012-02-08, 13:50

To może pytanie do zwolenników teorii o wpływie człowieka na globcio.

Tak gdzieś do połowy XIX wieku ( jak kto woli niech będzie do początku ) wpływ człowieka na globalne ocieplenie czy oziębienie był żaden.
Owszem lokalnie coś tam naniszczyliśmy i jakieś tam lasy się wycięło, ale w skali makro to jest pomijalne. Większe szkody robią np. słonie.

Wiadomo, że w czasach średniowiecza był taki okres, że w zimę Bałtyk zamarzał do tego stopnia, że się saniami jeździło z Polski do Szwecji. Co zaradniejsi budowali na drodze takich marszy oberże coby strudzeni wędrowcy mieli gdzie się posilić i odpocząć podczas podróży ( tak swoją drogą przy obecnej biurokracji mumii jewropejskiej ciekawym jaki byłby wrzask o narażaniu życia kogoś tam za budowanie na lodzie i inne takie bzdury ).
Widać zimy były jakieś takie surowsze.
Był też inny okres, gdzie było tak ciepło, że na Grenlandii to było tak zielono, że aż taką dostała nazwę.
I co? Nederlandów jakoś nie zalało, lodowce jakoś się nie roztopiły, katastrofy ekologicznej nie było. Wszystko się zrobiło i odrobiło i co? Walki z globciem nie było i co?
Poproszę o wytłumaczenie czemu i na czym pa polegać katastrofa, że nagle zrobi się na tyle cieplej że Grenlandia znów zrobi się zielona i jak to się stało, ze bez walki się ocieplilo/oziebiło. I co się niby stanie jak teraz damy sobie siana z walką. Pomijam brak powstania paru majątków osób bezpośrednio zainteresowanych tą walką i globalnym zuborzeniem reszty ludzi z krajów walczących.
Zresztą pytań jest więcej - tak na próbę to proponuję odsiać dane o temperaturze zafałszowane z powodu powiększania się miast.
A dalej - panika jest bo modele komputerowe mówią że robi się cieplej i będzie jeszcze cieplej.
Coś tam o symulacjach wiem ( choć do eksperta to mi daleko ).
Może by tak podstawić do tych modeli dane znane z lat powiedzmy 50-yych czy 60-tych i puścić te modele w przód i zobaczyć co nam powiedzą o temperaturze z lat 90-tych czy obecnej?
A potem porównać to z danymi które znamy z odczytów.
Jakoś propagatorzy globcia unikają tego jak ognia.
Ciekawe czemu?
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4054
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez Peperon » 2012-02-08, 16:47

Och Macieju, pewnie już to zrobili i wyszło nie na ich. :lol:
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
 
Posty: 4378
Dołączył(a): 2010-11-05, 15:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: szwindel global łorming zdemaskowany na poważnie...

Postprzez Maciej3 » 2012-02-08, 22:44

Wiesz, w sumie sam do tego doszedłem i to dość dawno. Ale pytanie jakoś brzmiało ładniej niż rzucenie tezy jakby była pewna. Przecież wyników nie widziałem, więc nie mogę powiedzieć z całą pewnością że wyszło im do pupy i modele to się nadają do tego samego ( jeśli chodzi o przewidywanie długookresowych zmian, krótkookresowe przewidywanie pogody wychodzi coraz lepiej, spektakularnych wpadek jest coraz mniej, choć też się zdarzają ).
Ale takie milczenie jest bardzo wymowne.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4054
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Psychole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości