Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Dokumenty, książki, artykuły prasowe, internetowe, ikonografia, filmy...

Moderatorzy: crolick, Marmik

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez de Villars » 2018-04-04, 14:37

No to piękna niespodzianka :) Już sie zapisuję na egzemplarz z dedykacją!
Si vis pacem, para bellum
http://springsharp.blogspot.com/
Avatar użytkownika
de Villars
 
Posty: 1749
Dołączył(a): 2005-10-19, 16:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Marek S. » 2018-04-04, 16:08

Już się zapisuję.
Marek S.
 
Posty: 648
Dołączył(a): 2004-07-06, 15:21
Lokalizacja: Węgierska Górka k/Żywca

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Grzechu » 2018-04-04, 20:05

Też się zapisuję :)
Republika marzeń...
Avatar użytkownika
Grzechu
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 2004-06-29, 16:05
Lokalizacja: Kwidzyn (Powiśle)

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez RobertJ » 2018-04-04, 20:46

No ja też - muszę mieć do pary :)
RobertJ
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2017-10-15, 06:42

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2018-04-10, 18:05

Właśnie odebrałem z drukarni. Jeszcze ciepłe
Uprzedzam - tom 2 jeszcze gorszy od pierwszego. Nie dość, że cieńszy, to jeszcze nie ma nawet bibliografii. Zdania wielokrotnie podrzednie złożone, ta sama mientka okładka, treść nie wiadomo o czym a rysunki .... nawet bez komentarza.

Jeśli ktoś chce zaryzykować to tradycyjnie - koszt 100 zł + koszt przesyłki
W Polsce koszt przesyłki 22 zł. Zdrożało niestety. Czyli do zapłaty 122 zł
Za granicę nie wiem. Za każdym razem muszę się dowiedzieć.

Dane do przelewu:
Maciej Chodnicki, ul. Centurii 11, 04-944 Warszawa

mBank, nr konta:
47 1140 2004 0000 3502 3288 2401

możliwa jest również płatność paypal
maciej.chodnicki@giga-hard.com.pl

Nie mam zachowanych adresów wysyłki poprzedniego tomu. Bardzo proszę osoby zainteresowane o przesłanie adresu np. PM albo
m.chodnic@wp.pl

pozdrawiam

Maciej Chodnicki
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 3953
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Iron Duke » 2018-04-13, 12:08

Książka dotarła. Dzięki!!!

8)
Avatar użytkownika
Iron Duke
 
Posty: 190
Dołączył(a): 2005-06-14, 13:51
Lokalizacja: PNT,WielkaPolska

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2018-04-13, 16:21

Miłej lektury.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 3953
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez de Villars » 2018-04-18, 22:47

Książka doszła, szykuje się niezła uczta :) Rzuciło mi się tylko jedno - w wielu przypadkach (zwłaszcza okrętów niezbudowanych) podajesz długość między pionami, a nie długość całkowitą, której mi osobiście brakuje. Ale domyślam się, że w źródłach pewnie występuje tylko ta pierwsza i to jest przyczyna? To oczywiście tylko detal i jestem pewien że lektura będzie znakomita.
Si vis pacem, para bellum
http://springsharp.blogspot.com/
Avatar użytkownika
de Villars
 
Posty: 1749
Dołączył(a): 2005-10-19, 16:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2018-04-19, 07:27

Książka doszła,

Coś długo szła. Inni jakoś dostawali wcześniej. Bywa – na kogo wypadnie na tego bęc.
szykuje się niezła uczta

Oceń potrawy po ich skosztowaniu, nie przed ;)
A poza tym to przypomniał mi się (nie wiem czy) dowcip.
- i co smakował ci kebab?
- wiesz dupy nie urywa
- to poczekaj dwie godziny.

Także może poczekaj te 2 godziny z oceną ;)
Rzuciło mi się tylko jedno - w wielu przypadkach (zwłaszcza okrętów niezbudowanych) podajesz długość między pionami, a nie długość całkowitą, której mi osobiście brakuje.

Mi też brakuje. Ale staram się w miarę skromnych możliwości nie prowadzić świadomie kreatywnej księgowości. Być może w tabelkach są jakieś błędy ( albo prawie na pewno są, byłbym mocno zdziwiony gdyby przy tej ilości cyferek nie było żadnego błędu ), ale czym innym jest nieświadome „omsknięcie się ręki” a czym innym jawne zmyślanie.
Ale domyślam się, że w źródłach pewnie występuje tylko ta pierwsza i to jest przyczyna?

Właśnie. O ile dobrze zapamiętałem tłumaczenia, to na etapie projektów wstępnych – czy może raczej opracowywania koncepcji – jeśli nie zaznaczono inaczej, to w nacji używającej trzech form czasu zaprzeszłego podawano długość między pionami. Co to znaczy długość między pionami to inna sprawa. Na dziobie od czegoś tam. Od czego – a to zależy. Jakaś zasada jest, ale nie zawsze przestrzegana. A od czego zależy to przestrzeganie – a to zależy. A od czego zależy to że zależy – to zależy. Na poziomie któregoś tam piętra dochodzimy do widzimisię podającego. Może trochę przesadzam, ale niewiele.
A co to pion na rufie – a zwykle osie obrotu sterów. Zawsze? Nie zawsze. A od czego zależy to „nie zawsze” – a to zależy – patrz dziób.
Wszystko tak proste i logiczne jak ich jednostki wyjęte z dupy druida.
Cholera se wybrali piony. Się człowiek zastanawia czy podawanie tej długości przy porównywaniu okrętów różnych flot ma jakikolwiek sens. Chyba niewielki.
Długość całkowita jakoś taka bardziej porównywalna. Choć tak się czasem zastanawiam – jak okręt miał galeryjkę admiralską na rufie, to długość całkowita była z galeryjką czy bez?
W sumie różnica nie jakaś kolosalna, ale aptekarzom może przeszkadzać.
A to i tak pikuś w porównaniu z miłośnikami jednostek z napędem ekologicznym. Weź i zgadnij czy długość całkowita jakiegoś XVI wiecznego wynalazku to z tym patykiem wystającym z przodu na którym rozwieszano szmaty, czy bez patyka? A tak w ogóle to w jakich jednostkach podane i jak mierzone? Współczuję zainteresowanych tamtym okresem.
To oczywiście tylko detal i jestem pewien że lektura będzie znakomita.

Najpierw czytaj, potem poczekaj te dwie godziny ;), a potem oceniaj. Żebyś nie był zdziwiony.

Pozdrawiam
Maciej Chodnicki
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 3953
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Poprzednia strona

Powrót do Opracowania i źródła

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości