Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Dokumenty, książki, artykuły prasowe, internetowe, ikonografia, filmy...

Moderatorzy: crolick, Marmik

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez wpk » 2020-03-25, 22:45

Peperon napisał(a):
Maciej3 napisał(a):I rysunki dodane jako jpgi. ;)

Jpgi balboa? ;)
Avatar użytkownika
wpk
 
Posty: 274
Dołączył(a): 2004-02-23, 21:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-03-25, 22:47

Suplement nie ma sensu. To jest zmiana całej książki - czasem niewielka ale jednak.
Chodzi mi raczej po głowie jakaś forma wersji elektronicznej. Sam wolę formę elektroniczną - dzięki temu bibliotekę mogę mieć ze sobą, do tego wolę czytać z ekranu niż kartki a innych zmuszam do oldskulowej papierowej wersji. Pomyślimy.

Jpgi balboa? ;)

U mnie coś miłośnika biosmarka? niedoczekanie :-x
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4172
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez wpk » 2020-03-25, 22:52

Maciej3 napisał(a):wolę czytać z ekranu niż kartki

Serio? No toś mnie zaskoczył.
Avatar użytkownika
wpk
 
Posty: 274
Dołączył(a): 2004-02-23, 21:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-03-26, 00:19

Całkowicie serio. Zwłaszcza jeśli tekst jest tekstem a nie obrazkiem. Wyszukiwanie powiększanie w razie potrzeby. Dla mnie wygodniejsze zdecydowanie. Czytanie też.
Czego efekt czasem widać. No. Rysunki na ekranie są o wiele lepsze. Metoda prób i błędów dochodzę do akceptowalnej po wydruku formy. Wcale to nie oczywiste bo drukarka laserowa czy atramentowa daje nieco inny wydruk niż drukarnia i czasem się dziwię efektem końcowym.
Cóż człek sie uczy.


Ale znam dużo osób co nie mogą z ekranu. Parę nawet musi sobie druknac żeby tekst sprawdzić bo z ekranu nie widzą. Niezależnie od wielkości ekranu.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4172
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez wpk » 2020-03-26, 00:26

No OK...
Też mam czytnik i kilka publikacji w formie elektronicznej, i pecet, i notebook. I często czytam z ekranu.
Ale co innego czytać gotową publikację, a co innego źródła w trakcie pracy. Tym bardziej, ze często są to nieedytowalne tekstowo skany.
A przynajmniej tak mi się wydawało...
Avatar użytkownika
wpk
 
Posty: 274
Dołączył(a): 2004-02-23, 21:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-03-26, 08:07

Wiesz, taki jestem dziwny, że potrafię świeżo zakupioną książkę zeskanować i czytać z ekranu. Wygodniej.
Zwłaszcza jak jest skan w dobrej rozdzielczości a tam jest jakiś rysunek z bardzo drobnymi opisami - bo wygląda jakby go składacze tekstu zmniejszyli ze 2 do 4 razy żeby się na stronie zmieścił.
A nawet bez tego wolę ekran. Cóż róże bywają przypadłości ;)
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4172
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Poprzednia strona

Powrót do Opracowania i źródła

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości