Nasze fantazje okrętowe

Okręty Wojenne lat 1905-1945

Moderatorzy: crolick, Marmik

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez Maciej3 » 2020-07-21, 20:53

Marek-1969 napisał(a):Taki wzrost wagi chyba wart możliwości walki w stylu anty "T" .

Czy ja wiem?
Nelsona ustawiasz się pod kątem powiedzmy 15 stopni i możesz walić ze wszystkich dział. Nawet na dystans "0"
Nelson2.jpg
Nelson2.jpg (30.63 KiB) Przeglądane 680 razy

W układzie jak na Mogami, przed dziób możesz strzelać ze wszystkich przy kącie podniesienia 10+, czyli dystansie walki 16+ km. Mniej więcej ( zależy od wielu czynników ).
Taki znów zysk?
Pamiętaj przy tym, że oszczędzano na wszystkim wówczas. Nawet zmieniono rodzaj rurek hydraulicznych na inne, bo lżejsze, przy których wiedziano, że będą mniej trwałe. Podobnie jak z kablami czy szczegółami siłowni. Przez chwilę nawet chcieli zrezygnować z podgrzewaczy paliwa i bazować na instalacjach brzegowych. Dla bodaj 20 ton czy coś.
W tym kontekście te 150 czy ile tam ton pancerza oszczędności na skróceniu cytadeli do ogromna wartość.
Oczywiście z perspektywy czasu i tego jak lekkie wyszły, większość tych oszczędności nie miało żadnego sensu.
Pytanie czy oceniamy według tego co wiedzieli projektanci w czasie tworzenia, czy tego co wiemy teraz my.
Przy lichej prędkości

Czyjej lichej? Nelsona?
Przecież w momencie wejścia do służby i pierwsze 10+ lat teże, były to jedne z najszybszych pancerników świata.
Tylko brytole mieli szybsze.
U obcych szybsze były japońskie krążowniki liniowe a japońskie pancerniki co najwyżej równorzędne co do prędkości ( Nagato oceniano na 23 węzły, starsze na nieco mniej ), reszta była wolniejsza. Wszędzie na świecie.
No tych kilkanaście lat później to sytuacja wyglądała inaczej, ale i takiego układu artylerii, mimo rozważań tu i tam, nie powtarzano.
Pewnie zmienili rodzaj ziół do zaparzania, albo ten biały płyn, co togo dodawali do naparu i im się spojrzenie na świat zmieniło :-)
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4264
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez Peperon » 2020-07-21, 21:15

A mnie wyszło coś takiego...
Porównanie układów AG Rodneya.jpg
Porównanie układów AG Rodneya.jpg (138.99 KiB) Przeglądane 677 razy

Górny układ a'la Mogami, a dolny to oryginalny Rodneya. Odległości między wieżami w górnym układzie zachowano taki, jaki był między wieżami A i B układu dolnego. Można by go zmniejszyć o połowę, ale daje to tylko 2,5 metra odległości między wieżami A i B.
Skala rysunków wynosi 23,6 piksela / 1 metr. Daje to w wielkim przybliżeniu skalę 1:500.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
 
Posty: 4746
Dołączył(a): 2010-11-05, 15:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez Maciej3 » 2020-07-21, 21:38

W układzie a'la Mogami dałeś bardzo dużą odległość między wieża A i B. Ja starałem się je maksymalnie ścieśnić.
Nawet przy maksymalnym upakowaniu masz wydłużenie cytadeli względem Nelsona o co najmniej 2,5 metra ( na moim rysunku jest raczej 2,4, ale wieże są za ciasno, nie da się obrócić wieży B ).
W układzie jak narysowałeś, oszczędności na Nelsonie są znacznie większe. Różnica długości ~7 metrów to ~23 stopy a nie jak u mnie 8 stóp.
To już idzie w ( małe ) kilkaset ton oszczędności na pancerzu.
Przy tak upakowanym, na etapie projektowania, okręcie nie da rady. Chyba, że idziemy na kompromisy gdzie indziej.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4264
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez Peperon » 2020-07-21, 22:09

Zachowałem w tym układzie odległość około 5 metrów między końcami luf wieży B, a tylną ścianą wieży A. Taka sama odległość jest w układzie oryginalnym między tylną ścianą wieży A, a przednią krawędzią barbety wieży B Rodneya.
W układzie Mogaminowatym można zmniejszyć odległość między końcami luf wieży B, a tylną ścianą wieży A nawet o 4 metry. Jednak całość układu wież i tak będzie dłuższy o 3 metry w porównaniu z układem oryginalnym. A to ma konkretne przełożenie na masy kadłuba i opancerzenia.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
 
Posty: 4746
Dołączył(a): 2010-11-05, 15:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez jogi balboa » 2020-07-31, 19:00

W tych rozważaniach łatwo zapomnieć że pod tymi wieżami coś się znajdowało. Porównajcie ustawienie Bismarcka i Bayerna. Ten sam kaliber, praktycznie te same biura i obyczaj. Inny projektowy zapas amunicji, na tym nowszym i większym nieomal dwukrotnie, co się bezpośrednio przekłada na rozstaw wieżyc. Nie da się nim dowolnie żonglować, jest taki jak wymaga tego architektura bebechów.
jogi balboa
 
Posty: 2010
Dołączył(a): 2007-01-18, 17:39

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez Marek-1969 » 2020-07-31, 19:31

108 do 90 sztuk na lufę czyli nie za wiele różnicy.
Avatar użytkownika
Marek-1969
 
Posty: 342
Dołączył(a): 2009-07-18, 21:12
Lokalizacja: Bytom

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez Peperon » 2020-07-31, 20:58

Statystycznie jest to 17%.
Czasowo to nawet 9 minut strzelania. Oczywiście licząc 2 strzały na minutę. Niby niewiele, ale może uratować życie...
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
 
Posty: 4746
Dołączył(a): 2010-11-05, 15:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez jogi balboa » 2020-08-02, 17:37

Mnie tam wychodzi 960 sztuk amunicji na Bismarcku vs jakieś 700 na Bayernie.
jogi balboa
 
Posty: 2010
Dołączył(a): 2007-01-18, 17:39

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez Marek-1969 » 2020-08-02, 18:35

Czyli ok 300 ton.
Avatar użytkownika
Marek-1969
 
Posty: 342
Dołączył(a): 2009-07-18, 21:12
Lokalizacja: Bytom

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez jogi balboa » 2020-08-02, 19:53

Czyli ok +15-20 metrów do długości kadłuba.
jogi balboa
 
Posty: 2010
Dołączył(a): 2007-01-18, 17:39

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez Julian Drozd » 2020-08-02, 23:23

Zakładając, że Bismarck miał w okolicach wież B i C 30metrów szerokości i 10m zanurzenia, to każdy metr długości kadłuba dawał około 300 ton metrycznych wyporności. Nawet gdyby 2/3 tego poszło na konstrukcję i pancerz, to dla dodatkowych 150 ton ładunku użytecznego aż 20 metrów chyba nie byłoby potrzeba.
Julian Drozd
 
Posty: 2
Dołączył(a): 2020-06-30, 04:12

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez SmokEustachy » 2020-08-03, 17:15

A gdyby Georgiosowi Awerofowi zrobić taką modernę, jak Szwedzi zrobili Fylgii? Nowe kotły, nadbudówki, kierowanie ogniem? Groźny by był?
Avatar użytkownika
SmokEustachy
 
Posty: 3279
Dołączył(a): 2004-01-06, 15:28
Lokalizacja: Oxenfurt

Re: Nasze fantazje okrętowe

Postprzez jogi balboa » 2020-08-03, 17:31

Julian Drozd napisał(a):dla dodatkowych 150 ton ładunku użytecznego aż 20 metrów chyba nie byłoby potrzeba.

Gdyby wymyślili wundermachinę zmniejszającą objętość pocisków i ich ładunków miotających, nawet na pewno nie byłoby potrzeba ;)
To wydłużenie kadłuba pod magazyny, nie wynikało tylko z ilości pocisków, ale miało swój znaczący udział. Gdyby Bismarcka zbudować tak jak był budowany Bayern, wyszedłby okręt o prawie 50 metrów krótszy, ze 3 metry węższy i mieszczący się w 35tys limitu jak każdy inny traktatowiec.
jogi balboa
 
Posty: 2010
Dołączył(a): 2007-01-18, 17:39

Poprzednia strona

Powrót do Wojny światowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości