442 pułk piechoty USA

442 pułk piechoty USA

Postprzez poszukiwacz » 2007-08-17, 09:44

Właśnie przeczytałem wzmianke że w 1942 roku powstał 442 pułk piechoty USA składający się zjapończyków tj. amerykanów japońskiego pochodzenia. Zainteresowała mnie ta tematyka. Walczyli w Europie, bo nie do końca im ufano, ale gdzie dokładnie? Jak przeciwnicy (Niemcy? Włosi?) traktowali jeńców z tego oddziału? Czy zdarzały sie dezercje?
poszukiwacz
 
Posty: 285
Dołączył(a): 2004-10-03, 17:16
Lokalizacja: Siedlce

Postprzez Tzaw1 » 2007-08-17, 10:21

Obrazek
Tzaw1
 
Posty: 639
Dołączył(a): 2006-05-03, 17:23
Lokalizacja: Warszawa


Postprzez poszukiwacz » 2007-08-17, 11:25

Dzięki wielkie o googlach słyszałem, niestety po polsku nic nie zauważyłem, a nie moge cały czas zarzucać tlumaczeniami swojej dziewczyny. Jezeli wiec moge prosic o coś po polsku to serdecznie dziekuje, jeżeli nie to szkoda czasu piszacego.
poszukiwacz
 
Posty: 285
Dołączył(a): 2004-10-03, 17:16
Lokalizacja: Siedlce

Re: 442 pułk piechoty USA

Postprzez jabu » 2007-08-19, 14:52

poszukiwacz napisał(a):Właśnie przeczytałem wzmianke że w 1942 roku powstał 442 pułk piechoty USA składający się zjapończyków tj. amerykanów japońskiego pochodzenia. Zainteresowała mnie ta tematyka. Walczyli w Europie, bo nie do końca im ufano, ale gdzie dokładnie? Jak przeciwnicy (Niemcy? Włosi?) traktowali jeńców z tego oddziału? Czy zdarzały sie dezercje?



Witam,

Nie bardzo mogę teraz coś więcej napisać. Jeśli w ciągu 2-3 dni znajdę więcej wolnego czasu podam Ci garść faktów. Teraz jestem poza domem i podaję z głowy:
Na szybko dodam tylko, że w 1942 roku powstał nie pułk a batalion. Byli to młodzi tzw. Nisei – i 90 % obsady batalionu pochodziło z Hawajów i Zachodniego Wybrzeża, przede wszystkim z Kalifornii, skąd było najwięcej (poza Oahu) internowanych Japończyków.
Do stanu pułku jednostkę przeformowano bodaj na początku 1944 r.

Walczyli w Europie nie dlatego, że im nie ufano, ale dlatego, że wszyscy podpisali deklaracje lojalności wzg. USA (punkt 1 formularza), ale żaden z nich nie podpisał twierdząco punktów 3, oraz 4 (odpowiednio: potępienie cesarza i deklaracja czynnego przeciwstawienia się polityce cesarstwa). Walczyli wyłącznie we Włoszech )m.in. o Monte Cassino, gdzie ponieśli wysokie straty) a potem krótko, ale w bardzo ciężkich walkach w Lesie Huertegen i w Ardenach (stawiam pączki u Bliklego temu kto znajdzie w którejś z polskojęzycznych publikacji opisujących walki w Ardenach – a mamy ich bez liku na naszym rynku wydawniczym – wzmiankę o ich udziale).

Jako ciekawostkę podaję fakt, że 442 pp zebrał do końca wojny największą ilość odznaczeń, pochwał i wyróżnień w całej armii amerykańskiej (wyłączając Korpus Marines). Jest jednak kwestią dyskusyjną czy ten stan rzeczy był zasłużony, czy (częściowo) było to skutkiem propagandowego wykorzystywania jednostki.
Walczyli wyłącznie z Niemcami.
Przez całe dwa lata walk w jednostce odnotowano jeden przypadek dezercji dwóch szeregowych na froncie włoskim.

Pozdrawiam,
Jabu
Avatar użytkownika
jabu
 
Posty: 30
Dołączył(a): 2007-03-18, 13:52
Lokalizacja: WARSZAWA-PłOCK

Postprzez Krzysztof Miller » 2007-08-19, 16:18

Bo 442d Infantry nie walczył w Ardenach. Podczas walk w Francji został (jak większość jednostek "wyciągniętych" z Włoch) przydzielony do 6th Army Group (6. GA), a więc na południowym odcinku frontu. Od 11 października do 18 listopada walczył w składzie 36th Infantry Division (36. DP, wówczas w składzie VI. Korpusu 7. Armii). Do wiosny pułk lizał rany. Straty pułku przez całą wojnę wyniosły 317 procent stanu wyjściowego.
442d Infantry był od początku formowany jako pełny pułk, ale jako pierwszy do akcji we Włoszech wszedł 100th Battalion, 442d Infantry. Po przerzuceniu do Włoch całego pułku 100. batalion dołączył do jednostki macierzystej, ale podczas walk w składzie 36. DP ponownie odłączono go od 442. pp (9 listopada) i podporządkowano sąsiedniej 45. DP.

100th Battalion, 442d Infantry jako jedyny kontynuator tradycji pułku został odtworzony w latach sześćdziesiątych w ramach U.S. Army Reserve na Hawajach i istnieje do dziś.

Pozdrawiam
Krzysiek
[...] prawdziwa wojna — a kilka prawdziwych wojen widziałem — pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.
Jaskier, Pół wieku poezji
Avatar użytkownika
Krzysztof Miller
 
Posty: 206
Dołączył(a): 2005-08-08, 11:25
Lokalizacja: Łańcut

Postprzez jabu » 2007-08-19, 17:36

Dzięki za korektę i przepraszam za nieścisłości. To kara za pisanie w godzinach pracy, po kryjomu i na szybkiego.
Pozdr,
Jabu
Avatar użytkownika
jabu
 
Posty: 30
Dołączył(a): 2007-03-18, 13:52
Lokalizacja: WARSZAWA-PłOCK

Re: 442 pułk piechoty USA

Postprzez Ksenofont » 2007-08-20, 00:21

jabu napisał(a):Jako ciekawostkę podaję fakt, że 442 pp zebrał do końca wojny największą ilość odznaczeń, pochwał i wyróżnień w całej armii amerykańskiej (wyłączając Korpus Marines). Jest jednak kwestią dyskusyjną czy ten stan rzeczy był zasłużony, czy (częściowo) było to skutkiem propagandowego wykorzystywania jednostki.
Swoją drogą ciekaw jestem, czy niskie osiągnięcia 92. DP (murzyńskiej) w Europie były skutkiem złego nastawienia oficjeli, czy rzeczywistością bojową?

92. DP została rozbita zimą 44/45 przez włoskich bersalierów i jej resztki (370 th Regimental Combat Team) zostały połączone z 442nd RCT aby "Japończycy" pokazali im jak się walczy.
W kwietniu 1945 obydwie te "kolorowe formacje" zdobyły wspólnie La Spezię.

Siostrzana murzyńska (93.) walcząca na nowej Gwinei także ponoć nie dała popisu skuteczności? (Podobno walczyła tam jedynie grupa bojowa zorganizowana z białych żołnierzy tej czarnej dywizji?).

Wiecie coś Panowie o tym, bo coś musi być na rzeczy, skoro googlowanie daje bardzo słabe ilościowo wyniki:
Ot na przykład:
http://en.wikipedia.org/wiki/U.S._93rd_Division

X
Myślisz, że było zagrożenie, które im umknęło; problem, którego nie poruszyli; aspekt, którego nie rozpatrywali; pomysł, na który nie wpadli; rozwiązanie, którego nie znaleźli?!?
Obrazek
Avatar użytkownika
Ksenofont
 
Posty: 2105
Dołączył(a): 2004-12-28, 00:28
Lokalizacja: Praga

Postprzez Krzysztof Miller » 2007-08-20, 13:09

Jedyną dywizją Wojsk Lądowych obsadzoną przez Afroamerykanów była 2. DK (2d Cavalry Division), która w walkach wziąć udziału nie miała okazji.

92. DP poniosła straty w walkach w rejonie Massy zimą 1943 na 1944, ale nie została rozbita - to że wydzielono później z niej pułk jako grupę bojową (nota bene - walczyła razem z tematycznym 442d RCT), było normalną praktyką. Dywizje piechoty i pancerne pożyczały sobie pułki i CC na lewo i prawo.
Nijak 442d RCT nie mógłby walczyć z 370th RCT zimą 1944 na 1945 ... był wtedy we Fracji.

93. DP - ta sam historia. 25th RCT często walczył samodzielnie, ale to nie oznacza, że reszta dywizji się obijała ... na Nowej Gwinei, jeszcze w towarzystwie gości z Dywizji "Americal" nijak się nie można było nudzić ...

Nie siej zamętu, Kseno! :wink:

Pozdrawiam
Krzysiek
[...] prawdziwa wojna — a kilka prawdziwych wojen widziałem — pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.
Jaskier, Pół wieku poezji
Avatar użytkownika
Krzysztof Miller
 
Posty: 206
Dołączył(a): 2005-08-08, 11:25
Lokalizacja: Łańcut

Postprzez Ksenofont » 2007-08-20, 19:52

Krzysztof Miller napisał(a):Jedyną dywizją Wojsk Lądowych obsadzoną przez Afroamerykanów była 2. DK (2d Cavalry Division), która w walkach wziąć udziału nie miała okazji.
Nie siej zamętu!

Some of the most notable African American Army units which served in World War II were:

* 92nd Infantry Division (U.S. 366th Infantry Regiment)
* 93d Infantry Division
* 555th Parachute Infantry Battalion
* U.S. 761st Tank Battalion
* 332d Fighter Group (Tuskegee Airmen)
* 614th Tank Destroyer Battalion


92. DP poniosła straty w walkach w rejonie Massy zimą 1943 na 1944, ale nie została rozbita - to że wydzielono później z niej pułk jako grupę bojową (nota bene - walczyła razem z tematycznym 442d RCT), było normalną praktyką.
Ksenofont napisał(a):(370 th Regimental Combat Team) zostały połączone z 442nd RCT aby "Japończycy" pokazali im jak się walczy.
Nie siej zamętu!

The 370th Regimental Combat Team, attached to the 1st Armored Division, arrived in Naples, Italy, 1 August 1944 and entered combat on the 24th.


Nijak 442d RCT nie mógłby walczyć z 370th RCT zimą 1944 na 1945 ... był wtedy we Francji.
Ksenofont napisał(a):W kwietniu 1945 obydwie te "kolorowe formacje" zdobyły wspólnie La Spezię.
Nie siej zamętu!

The remainder of the 442nd returned to Italy to continue the fight against the Gothic Line
Jedynie artyleria Nisejów była zimą 1944/45 we Francji.

http://en.wikipedia.org/wiki/U.S._92nd_Division
On 1 April, the 370th RCT and the attached 442nd RCT (Nisei) attacked in the Ligurian coastal sector and drove rapidly north against light opposition of German 148th Infantry Division supported by Italian coastal units.

93. DP - ta sam historia. 25th RCT często walczył samodzielnie, ale to nie oznacza, że reszta dywizji się obijała... na Nowej Gwinei, jeszcze w towarzystwie gości z Dywizji "Americal" nijak się nie można było nudzić ...
Cóż, chyba jednak się nudzili: 93. DP jest znana z tego, że miała najmniejsze straty bojowe spośród wszystkich amerykańskich dywizji piechoty.
Zresztą - który z pułków 93. brał jeszcze udział w walkach?

Nie siej zamętu, Kseno! :wink:
Nie siej zamętu; czytaj dokładnie cudze posty; nie udzielaj odpowiedzi, zanim nie zapoznasz się z tematem.
Postaraj się odpowiadać na zadane pytania - bo pół tuzina błędów merytorycznych w jednym poście to przesada.

Pozdrawiam
Ksenofont
Myślisz, że było zagrożenie, które im umknęło; problem, którego nie poruszyli; aspekt, którego nie rozpatrywali; pomysł, na który nie wpadli; rozwiązanie, którego nie znaleźli?!?
Obrazek
Avatar użytkownika
Ksenofont
 
Posty: 2105
Dołączył(a): 2004-12-28, 00:28
Lokalizacja: Praga

Postprzez Krzysztof Miller » 2007-08-21, 07:41

Nie siejmy obaj zamentu. Poprzerzucajmy się źródłami.

Ja zaproponuję Ci zamiast Wikipedii takich dostawców informacji:
Bardzo oficjalne:
http://www.army.mil/cmh-pg/lineage/cc/inf.htm
http://www.army.mil/cmh-pg/documents/ET ... OB-TOC.htm
http://www.army.mil/cmh-pg/books/Lineage/M-F/index.htm
I prawie że oficjalne:
http://www.globalsecurity.org/military/ ... -442in.htm [powyżej już wspomniane]

W obydwu jest informacja o udziale całego 442. pułku w walce w Francji (sprawdź przydziały do 36. i 45. DP). To samo na Globalsecurity.

Ksenofont napisał(a):Some of the most notable African American Army units which served in World War II were:

* 92nd Infantry Division (U.S. 366th Infantry Regiment)
* 93d Infantry Division
* 555th Parachute Infantry Battalion
* U.S. 761st Tank Battalion
* 332d Fighter Group (Tuskegee Airmen)
* 614th Tank Destroyer Battalion



332d FG jest znana i pewna. Jak równie pewne jest to, że jej czołowy zawodnik, Lee A. Archer, długo nie mógł się doczekać uznania swojego piątego zwycięstwa. Pominięto wspomnianą 2. DK. O całej reszcie w oficjalnych źródłach ani słowa nie ma ...
Jestem przekonany, że w powyższym tekście jest błąd ... polegający na połączeniu dwóch wojen w jedną ... (o ile nie dołożono Korei przy okazji 761st TkBn i 614th TDBn) 92. i 93. zostaly zmobilizowane podczas DWS, ale poza numeracją z starymi dywizjami nie łączyło ich nic. Proponuję, abyś przyglądnął się rozdziałowi 6 pracy pana Wilsona (gdzie są informacje o mobilizacji i formowaniu nowych dywizji):
http://www.army.mil/cmh-pg/books/Lineag ... apter6.htm
... i gdzie o tych formacjach jest wspomniane. I dokładnie wyjaśnione:

As a result of debates over increasing the size of the Army, Congress had provided "That no Negro because of race, shall be excluded from enlistment in the Army for service with colored military units now organized and to be organized." In the midst of the 1940 presidential campaign prominent black leaders complained bitterly to President Franklin D. Roosevelt about the limited number of black units. Under political pressure the Army activated the 2d Cavalry Division at Fort Riley, Kansas, on 1 April 1941, with one black and one white brigade.


Ksenofont napisał(a):Cóż, chyba jednak się nudzili: 93. DP jest znana z tego, że miała najmniejsze straty bojowe spośród wszystkich amerykańskich dywizji piechoty.
Zresztą - który z pułków 93. brał jeszcze udział w walkach?

Obydwa pozostałe patrolowały rozmaite wysepki do końca całej tej babraniny. Mało zaszczytna służba ... okazyjnie niebezpieczna - zdarzali się i wiele lat po wojnie tacy, co z szablą samurajską się na ludzi rzucali.

A najmniejsze straty to miały raczej 13. DPD i 20. DPanc. Z zupełnie innych powodów. :D

Zauważ, że w cytowanym (skąd) przez Ciebie fragmencie przy 92. DP jest mowa o 366. pp, a nie o 370. pp. Daty przybycia 366. pułku do Afryki czy do Włoch (w jego opisie na Wikipedii - http://en.wikipedia.org/wiki/366th_Infa ... _States%29) nijak się nie trzymają kupy z tym, co mówi nam oficjalna historia o zdobyciu Rzymu czy walkach o Monte Cassino. I nigdzie tam nie jest napisane, że podczas DWS pułk miał obsadę złożoną z Afroamerykanów. Jest wspomniane o ewidentnie czarnoskórym poruczniku Fox'ie, który poległ od ognia własnej artylerii - sam ją na siebie ściągnął ... jako obserwator artyleryjski - w służbach pomocniczych Murzynom wolno było służyć. MoH dostał w 1997 roku.

Ksenofont napisał(a):Nie siej zamętu; czytaj dokładnie cudze posty; nie udzielaj odpowiedzi, zanim nie zapoznasz się z tematem.

Dokładnie.
Brakuje: Nie czytaj wyłącznie Wikipedii. :P

Pozdrawiam
Krzysiek
[...] prawdziwa wojna — a kilka prawdziwych wojen widziałem — pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.
Jaskier, Pół wieku poezji
Avatar użytkownika
Krzysztof Miller
 
Posty: 206
Dołączył(a): 2005-08-08, 11:25
Lokalizacja: Łańcut

Postprzez Tzaw1 » 2007-08-21, 17:28

Dorzuciłbym jeszcze np. takie cóś...
Combat Multipliers: African-American Soldiers in Four Wars
http://www-cgsc.army.mil/carl/resources/csi/content.asp#salter
i tamże
Buffalo Soldiers at Fort Leavenworth in the 1930s and Early 1940s
Obrazek
Tzaw1
 
Posty: 639
Dołączył(a): 2006-05-03, 17:23
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ksenofont » 2007-09-13, 23:57

Krzysztof Miller napisał(a):Nie siejmy obaj zamętu. Poprzerzucajmy się źródłami.
Jakbyś nie zauważył, ja zadałem pytanie o 92. DP właśnie z powodu nieścisłości relacji (bo to nie są źródła) dotyczących czarnych żołnierzy.

Cieszę się, ze potwierdzasz, to co napisałem: relacje dostępne w Internecie a dotyczące 92. DP są sprzeczne i nie za bardzo wiadomo o co chodzi.

Jabu, czy możesz wyjaśnić jak to wyglądało na Pacyfiku?

X

P.S.

To jeszcze znalazłem: http://content.cdlib.org/xtf/view?docId ... nchor.id=0
Myślisz, że było zagrożenie, które im umknęło; problem, którego nie poruszyli; aspekt, którego nie rozpatrywali; pomysł, na który nie wpadli; rozwiązanie, którego nie znaleźli?!?
Obrazek
Avatar użytkownika
Ksenofont
 
Posty: 2105
Dołączył(a): 2004-12-28, 00:28
Lokalizacja: Praga

Re: 442 pułk piechoty USA

Postprzez G. Cz. » 2008-04-06, 12:43

jabu napisał(a):Walczyli w Europie nie dlatego, że im nie ufano, ale dlatego, że wszyscy podpisali deklaracje lojalności wzg. USA (punkt 1 formularza), ale żaden z nich nie podpisał twierdząco punktów 3, oraz 4 (odpowiednio: potępienie cesarza i deklaracja czynnego przeciwstawienia się polityce cesarstwa). Walczyli wyłącznie we Włoszech )m.in. o Monte Cassino, gdzie ponieśli wysokie straty) a potem krótko, ale w bardzo ciężkich walkach w Lesie Huertegen i w Ardenach

Walczyli także w operacji Dragoon (desant w płd. Francji), bo przypomnijmy, że ci Nisei mieli także przeszkolenie szybowcowe. Byli dołączeni do bardzo barwnego 517. pułku piechoty spadochronowej US Army.
Avatar użytkownika
G. Cz.
 
Posty: 183
Dołączył(a): 2008-04-03, 09:32


Powrót do Forum Wojsk Lądowych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron