Strona 1 z 4

Tymoteusz Pawłowski, Wojsko Drugiej rzeczyspolitej

PostNapisane: 2009-03-19, 21:00
przez Admiral Byng
Obserwując na Forum ogromne zainteresowanie, jakie wzbudził artykuł znanego historyka dr Tymoteusza Pawłowskiego o przedwojennych samolotach myśliwskich pozwalam sobie zwrócić uwagę Szanownych Pań i Panów, że w Nr 03/09 w popularnego, acz godnego uwagi miesiecznika "Mówią Wieki" znajduje się artykuł tego samego autora "Wojsko Drugiej Rzeczypospolitej. Instrukcja użytkowania". Nie próbując streszczać swoimi nieudolnymi słowami tez autora zauważam jedynie, że wydźwięk przedstawionego materiału jest bardzo pozytywny dla naszej przedwojennej armii. Mnie osobiście zafrapowała informacja, że celami zakupionych w Czechosłowacji 220 mm moździerzy miały być umocnienia Kijowa i Królewca. Niemniej godnym uwagi jest uzasadnienie, dlaczego przewidywano rozbicie naszej Broni Pancernej (wcale nie takiej słabej, jak to przyjęło się twierdzić) na mniejsze jednostki. To trzeba przeczytać!

Re: Tymoteusz Pawłowski, Wojsko Drugiej rzeczyspolitej

PostNapisane: 2009-03-20, 02:10
przez SmokEustachy
Admiral Byng napisał(a):Obserwując na Forum ogromne zainteresowanie, jakie wzbudził artykuł znanego historyka dr Tymoteusza Pawłowskiego o przedwojennych samolotach myśliwskich pozwalam sobie zwrócić uwagę Szanownych Pań i Panów, że w Nr 03/09 w popularnego, acz godnego uwagi miesiecznika "Mówią Wieki" znajduje się artykuł tego samego autora "Wojsko Drugiej Rzeczypospolitej. Instrukcja użytkowania". Nie próbując streszczać swoimi nieudolnymi słowami tez autora zauważam jedynie, że wydźwięk przedstawionego materiału jest bardzo pozytywny dla naszej przedwojennej armii. Mnie osobiście zafrapowała informacja, że celami zakupionych w Czechosłowacji 220 mm moździerzy miały być umocnienia Kijowa i Królewca. Niemniej godnym uwagi jest uzasadnienie, dlaczego przewidywano rozbicie naszej Broni Pancernej (wcale nie takiej słabej, jak to przyjęło się twierdzić) na mniejsze jednostki. To trzeba przeczytać!

AAAAAA. Niech mi to ktoś pożyczy?
Tak jak Xeno zamilkł w kwestii myśliwca tak i zamilknie w kwestii Kijowa.

http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=2716

PostNapisane: 2009-03-20, 09:08
przez Darth Stalin
Aż sobie to może i kupię...
Ale te jego "przemyślenia" o istocie pułku - swego czasu nawet na DWS na podstawie ówczesnych naszych regulaminów było mu udowadniane, ze nie ma racji, a dowódca dywizji z reguły operuje pułkami, a nie batalionami (po to ma d-ców pułków, zeby ci przekazywali jego rozkazy niżej)...

PostNapisane: 2009-03-20, 16:00
przez Forteca_69
Mnie osobiście zafrapowała informacja, że celami zakupionych w Czechosłowacji 220 mm moździerzy miały być umocnienia Kijowa i Królewca.


Musze to zobaczyć :o Znaczy, gdzie to Autor przeczytał. Bo jak najgorzej by to świadczyło o dokonujących tego (IMHO idiotycznego) zakupu. Pomijająć, że przed Kijowem należało pokonać inne sowieckie rejony umocnione.

PostNapisane: 2009-03-20, 17:51
przez domek
Forteca_69 napisał(a):
Mnie osobiście zafrapowała informacja, że celami zakupionych w Czechosłowacji 220 mm moździerzy miały być umocnienia Kijowa i Królewca.


Musze to zobaczyć :o Znaczy, gdzie to Autor przeczytał. Bo jak najgorzej by to świadczyło o dokonujących tego (IMHO idiotycznego) zakupu. Pomijająć, że przed Kijowem należało pokonać inne sowieckie rejony umocnione.



To znaczy sie jako srodki prowadzenia ognia nekajacego to wcale niebyl by taki glupi pomysl.Ja nie podaje tego w kontekscie wyburzania betonowych fortyfikacji :oops:


pozdrawiam :)

PostNapisane: 2009-03-20, 18:12
przez Tzaw1
To znaczy sie jako srodki prowadzenia ognia nekajacego to wcale niebyl by taki glupi pomysl.

W tym kontekście był. Nie było do nich pocisków burzących tylko przeciwbetonowe (Forteca mnie poprawi jeśli źle pamiętam).
Zdaje się, że we wrześniu 1939 raz tych moździerzy użyto. Z mizernym skutkiem.

PostNapisane: 2009-03-20, 18:17
przez Delwin
Początkowy skutek był ponoć niezły tylko, że Niemcy szybko się zorientowali, że to nie są niewypały a "ten typ tak ma"...

PostNapisane: 2009-03-20, 20:55
przez Forteca_69
To znaczy sie jako srodki prowadzenia ognia nekajacego to wcale niebyl by taki glupi pomysl.


Był - pomijając brak pocisków, to dla takich celów był to sprzęt za drogi i za skomplikowany. Optimum to świetna niemiecka pierwszowojenna haubica 21 cm, francuska armatohaubica 220 L m.1917 Schneidera też była dobra.

Natomiast do niszczenia umocnień stały to nasze działa miały stanowczo za mały kaliber - tutaj 28 cm Schneidera była by znacznie lepszym zakupem, pomijając fakt to działo się doskonale w niszczeniu królewieckich fortyfikacji sprawdziło.

Re: Tymoteusz Pawłowski, Wojsko Drugiej rzeczyspolitej

PostNapisane: 2009-03-20, 21:06
przez Ksenofont
Admiral Byng napisał(a):To trzeba przeczytać!
Dziękuję za dobre słowo :)

SmokEustachy napisał(a):AAAAAA. Niech mi to ktoś pożyczy?
Tak jak Xeno zamilkł w kwestii myśliwca tak i zamilknie w kwestii Kijowa
Xeno zamilkł w kwestii mysliwca, bo ani nie zamierza dyskutować o wadach "Wilka", ani nie zamierza udwadniac, że nie jest Wielbłądem.

Miło, że chcesz przeczytać, zanim się wypowiesz, choć...

Przemek napisał(a):Aż sobie to może i kupię...
Ale te jego "przemyślenia" o istocie pułku
... jak widać nie trzeba czytać, żeby krytykować. :P

Przemek napisał(a):swego czasu nawet na DWS na podstawie ówczesnych naszych regulaminów było mu udowadniane, ze nie ma racji, a dowódca dywizji z reguły operuje pułkami, a nie batalionami (po to ma d-ców pułków, żeby ci przekazywali jego rozkazy niżej)...
Było mu udowadniane, ze nie ma racji
Urocze.
No to jak, dowódca pułku dowodził (miał oficera wywiadu, operacyjnego, itp...), czy tylko przekazywał jego rozkazy niżej?

Pozdrawiam
Ksenofont

PostNapisane: 2009-03-20, 21:13
przez Forteca_69
Ja to dostanę dopiero za tydzień, bo u mnie nigdzie nie kupię :cry:

Jestem bowiem niezmiernie ciekawy, kto personalnie odpowiada za zakup 22 cm i jak je uzasadniał :? Fajnie, że ktoś to wreszcie wyświetlił.

PostNapisane: 2009-03-20, 21:16
przez Ksenofont
Forteca_69 napisał(a):Ja to dostanę dopiero za tydzień, bo u mnie nigdzie nie kupię :cry:

Jestem bowiem niezmiernie ciekawy, kto personalnie odpowiada za zakup 22 cm i jak je uzasadniał :? Fajnie, że ktoś to wreszcie wyświetlił.
Kto wyświetlił? :o
Artylerii najcięższej poświęcono jedno zdanie.

Forteca_69 napisał(a):Natomiast do niszczenia umocnień stały to nasze działa miały stanowczo za mały kaliber - tutaj 28 cm Schneidera była by znacznie lepszym zakupem, pomijając fakt to działo się doskonale w niszczeniu królewieckich fortyfikacji sprawdziło.
Trzeba było od razu budować moździerze 310 mm - albo i 400mm.

X

PostNapisane: 2009-03-20, 21:22
przez Forteca_69
Kto wyświetlił?
Artylerii najcięższej poświęcono aż jedno zdanie.


No, myślałem że Autor :roll: W opisie Admirała Bynga zwrócono na to uwagę jak byłby to jeden z najważniejszych wątków artykułu...

Jest przynajmniej napisane, skąd ta informacja o Kijowie i Królewcu ?

Trzeba było od razu budować moździerze 310 mm - albo i 400mm.


Budować nie - lepij zakupić. budowa jednostkowych serii to strasznie kosztowna rzecz, ekonomicznie nieuzasadniona. No i zakup powinien być poprzedzony solidną analizą stawianych celów i zadań.

Re: Tymoteusz Pawłowski, Wojsko Drugiej rzeczyspolitej

PostNapisane: 2009-03-21, 00:40
przez SmokEustachy
Ksenofont napisał(a):Xeno zamilkł w kwestii mysliwca, bo ani nie zamierza dyskutować o wadach "Wilka", ani nie zamierza udwadniac, że nie jest Wielbłądem.



E Xeno napisałeś sporą dawkę babołów, przeinaczeń i uproszczeń. Załatwiliśmy Ci srogi pręgierz krytyki, spod której się nie wydobędziesz. Wojsko Polskie też załatwimy. Ja i tak wiem, co tam jest bez czytania.

PostNapisane: 2009-03-21, 03:03
przez Darth Stalin
Ksenofont napisał(a):No to jak, dowódca pułku dowodził (miał oficera wywiadu, operacyjnego, itp...), czy tylko przekazywał jego rozkazy niżej?

Napisane w Twoim stylu przecież - dowodził = przekazywał nizej rozkazy d-cy dywizji :D

D-ca dywizji do d-cy pułku: "Rozkazuję zdobyc wzgórze X".
D-ca pułku do d-ców batalionów: "I. batalion uderza z rejonu AA o godzinie... ; II batalion i jedna kompania z III batalionu + kompania broni cięzkich pułku atrakują z rejonu BB o godzinie...; reszta III batalionu pozostaje w odwodzie w rejonie CC".
Proste?

Re: Tymoteusz Pawłowski, Wojsko Drugiej rzeczyspolitej

PostNapisane: 2009-03-21, 03:48
przez cochise
SmokEustachy napisał(a): Ja i tak wiem, co tam jest bez czytania.

Zazwyczaj mało się udzielam w słabo znanych mi tematach bo wolę poczytać mądrzejszych, ale przy tym tekście to wymiękłem nie wiem śmiać się czy płakać?
Tak apropo wspomnianego "pręgierza" przeczytałem cały tamten watek Smoku i jedyne co mi się rzuciło w oczy to czepiactwo, chcieć uwzględnić szczegóły o których mowa trzeba by książkę napisać nie artykuł. Ciekawe swoją drogą ile artykułów maja na kontach szanowni krytykanci? Osobiście to bym się podpisał pod słowami wypowiedziami tam przez Marmika i Macieja13.

Re: Tymoteusz Pawłowski, Wojsko Drugiej rzeczyspolitej

PostNapisane: 2009-03-21, 03:59
przez SmokEustachy
cochise napisał(a):
SmokEustachy napisał(a): Ja i tak wiem, co tam jest bez czytania.

Zazwyczaj mało się udzielam w słabo znanych mi tematach bo wolę poczytać mądrzejszych, ale przy tym tekście to wymiękłem nie wiem śmiać się czy płakać?

Płacz gorzko nad sobą, a potem poczytaj wątki na tym forum z udziałem Xeno, gdzie znajdziesz jego tezy.
Tak apropo wspomnianego "pręgierza" przeczytałem cały tamten watek Smoku i jedyne co mi się rzuciło w oczy to czepiactwo, chcieć uwzględnić szczegóły o których mowa trzeba by książkę napisać nie artykuł. Ciekawe swoją drogą ile artykułów maja na kontach szanowni krytykanci? Osobiście to bym się podpisał pod słowami wypowiedziami tam przez Marmika i Macieja13.


Nie trzeba xiążki co mogę udowodnić /jak mi Lotnictwo walnie wierszówką/. Zresztą ja naszkicowałem raczej, co powinno się znaleźć w takowym artykule, a inni obnażyli przeinaczenia i uproszczenia.