"Dobra Zmiana"

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez jogi balboa » 2020-09-15, 17:13

Zasadniczo rzecz biorąc, radość nad ściągalnością VAT-u to trochę barani śmiech. Dodatkowy podatek musi się tak czy siak zbilansować choćby w uposażeniu szaraczków, bo każdy biznesmen wykalkuluje sobie ile powinien zarobić i gdzie ma szukać oszczędności. Koniec końców skończy się na wyprowadzeniu biznesu do jakiegoś raju podatkowego w większym stopniu niż dotychczas.
jogi balboa
 
Posty: 2057
Dołączył(a): 2007-01-18, 17:39

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez Grzechu » 2020-09-15, 17:57

A pisdzielcy-przegrywy co tacy milczący?
Jarek znowu był "za sterem", przy okazji posikał się, i nie wydał dyspozycji co mówić?
Nie było nic w przekazie dnia?
https://wiadomosci.wp.pl/wsa-wydal-wyro ... 170936224a
https://wiadomosci.wp.pl/wybory-prezyde ... 280560064a
Republika marzeń...
Avatar użytkownika
Grzechu
 
Posty: 1412
Dołączył(a): 2004-06-29, 16:05
Lokalizacja: Kwidzyn (Powiśle)

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez jogi balboa » 2020-09-15, 18:17

Spokojnie. Szykują kontrofensywę, niczym armia czerwona na łuku Kurskim. Za chwilę okaże się że to przecież był pomysł PO. Jak z tymi podwyżkami w sejmie i senacie :)
jogi balboa
 
Posty: 2057
Dołączył(a): 2007-01-18, 17:39

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez AdrianM » 2020-09-15, 19:03

jogi balboa napisał(a):bo każdy biznesmen wykalkuluje sobie ile powinien zarobić i gdzie ma szukać oszczędności. Koniec końców skończy się na wyprowadzeniu biznesu do jakiegoś raju podatkowego w większym stopniu niż dotychczas.


To dzisiaj mamy jakichś konkurs debilnych przykładów? Jak ktoś wyprowadzał pieniądze z kraju to po to by je ukryć, a nie prowadzić tu interesy zdalnie z raju.
AdrianM
 
Posty: 1321
Dołączył(a): 2018-03-14, 19:34

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez Napoleon » 2020-09-15, 23:55

No to w odpwiedzi dostałem konkretne, ale pierdolenie.

Błąd w rozumowaniu. Dostałeś konkretną odpowiedź - bardziej konkretnej nie ma. Jezeli nadal chcesz odpowiedź bardziej konkretną, to znaczy, że chcesz być okłamywany (to tez jest "konkretna odpowiedź" :wink: ).

Ja. Nie idealizuję siebie, bo zdarza mi się postępować wbrew przepisom np. zdarza mi się czasem przekraczać 50 km/h w terenie zabudowanym, zdarza mi się wiele innych uchybień, ale rzeczony zarzut pod moim adresem jest zwyczajnie nieprawdziwy...

Nie wykluczam takiej możliwości, choć wiem (i tu mam pewność), że takie osoby stanowią co najwyżej wyjątek potwierdzający regułę. I to jest istotne. Bo nie sprawdzimy czy Marmik tak postępuje, ale chyba nikt by nie zaryzykował stwierdzenia, że większość ludzi postępuje tak jak o sobie napisał Marmik. A tu tkwi istota sprawy, bo to znaczy, że w ten sposób ta luka będzie znaczna i nigdy nie da się jej całkowicie zlikwidować.

to Ty tak postępujesz/postępowałeś?

Zdarzało mi się. To kwestia wielu czynników związanych z tym o czym pisałem wcześniej. Teraz wiedzie mi się dobrze, kiedyś bywało różnie. A gdy bywa różnie, to każda kwota ma znaczenie. To m.in. dlatego w dobrych czasach ściąganie podatków przychodzi łatwiej.

Mieciu złota rączka ma podmiotowe zwolnienie z VAT bo 200.000 przychodu nie ma.

Oj, zdziwiłbyś się. Nie zawsze chodzi o "Miecia, złotą rączkę". Poza tym 200 tys. obrotów to nie jest znów aż tak dużo.

Przy czym gubimy główny wątek który zaznaczyłem. Rzecz nie idzie o ściągalność jako ściągalność ale o to, że kierują nią pewne prawidła. Co teraz zaczyna być widoczne na przykładzie PiS. Przypomnę, że zadałem pytanie czy "dobrozmianowcy", oskarżając poprzednio rządzących o nadużycia (z tytułu owej "luki VAT") kłamali czy po prostu też teraz kradną. Dodam, że odpowiedzi nadal nie otrzymałem. :-)
Napoleon
 
Posty: 754
Dołączył(a): 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez AdrianM » 2020-09-16, 07:32

Sam przyznałeś, że nadużycia były więc po co dalej się pogrążać?

Jak ktoś chce to sobie może skonfrontować jak to widziano w czasach PO:
http://www.spsrp.org.pl/2016/03/07/luka ... 2010-2013/

Od 2010 r. nastąpił niespotykany wcześniej statystyczny wzrost wywozu za granicę z 46% do prawie 54% w 2013 r., co można przypisać głównie wirtualnym transakcjom związanym z wyłudzeniami podatku VAT lub „czyszczeniem” towarów z tego podatku w celu obniżenia ceny sprzedawanych produktów.

Ten statystyczny wzrost eksportu może być w przeważającej części konsekwencją fikcyjnego wywozu towarów przez grupy przestępcze, o czym mogą świadczyć m.in. następujące dane:
1. wzrost liczby zorganizowanych grup przestępczych o charakterze ekonomicznym ze 177 w 2010 r. do 388 w 2014 r. [4],
2. spadek wpływów z podatku VAT,
3. wzrost kwot zwrotu podatku VAT z urzędów skarbowych z 57,5 mld zł w 2010 r. do 79,2 mld zł w 2013 r.,
4. procesy deflacyjne będące skutkiem spadku cen towarów „wyczyszczonych” z VAT[5].

Wielkość wirtualnych transakcji w eksporcie, nie mających nic wspólnego z uczciwym obrotem gospodarczym, obliczono na podstawie wskaźnika eksportu do PKB w wysokości 44,2% z 2007 r., w którym osiągnięto również największe wpływy podatkowe w relacji do PKB


Lekcja makroekonomi gratis :dupa:

Ot fakty zamiast pierdolenia
AdrianM
 
Posty: 1321
Dołączył(a): 2018-03-14, 19:34

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez Napoleon » 2020-09-16, 10:51

Sam przyznałeś, że nadużycia były więc po co dalej się pogrążać?

Chyba dalej się nie rozumiemy. Nadużycia są i będą zawsze. Rzecz w ich skali, która jednak zależy także od realiów gospodarczych. Pomijając bowiem to, że tzw. "luka VAT" to nie tylko nadużycia (te stanowią tylko jej część) to zazwyczaj ludzie są gotowi płacić podatki i nie kombinować wbrew prawu, jeżeli tylko mają z czego płacić.
I tu pojawia się sedno sprawy. PiS miał szczęście objąć władzę w dobrych dla gospodarki czasach. Na dodatek, dziedzicząc tą gospodarkę w dobrym stanie. Efekt więc był jaki był. W tych warunkach łatwo było zrzucać winę za wszelkie problemy na poprzedników. Teraz jednak dobre czasy mijają i te same problemy z którymi zmagali się poprzednicy pojawiają się ponownie - w takiej samej postaci. Więc mamy do czynienia z dwoma możliwymi wyjaśnieniami - albo PiS wcześniej kłamał obwiniając o całe zło poprzedników albo teraz robi to o co ich wcześniej obwiniał. To chyba logiczne? Śmieszy mnie, że zwolennicy "dobrej zmiany" mają takie problemy w przyznaniu się do kłamstwa. Ja rozumiem, że to wstyd, i głupio, ale upieranie się przy kłamstwie sprawia, że wstyd staje się coraz większy :wink:

Lekcja makroekonomi gratis

Lekcja polega na wyjaśnieniu a nie rzuceniu danych. Inaczej mówiąc, przedstawione dane należy zinterpretować i napisać co mają potwierdzać. Rzucenie samych danych bez komentarza to, jak to nazwałeś wdzięcznie Adrianie M. coś w rodzaju "pierdolenia" (aczkolwiek ja bym to nazwał inaczej).
Stąd pozwól, że ja zwrócę Ci uwagi na tabelki zamieszczone w linkowanym materiale. Zwróć uwagę kiedy szara strefa zaczyna rosnąć. Zestaw to sobie z danymi dot. sytuacji gospodarczej (np. danymi o poziomie PKB w tych latach w Polsce, najlepiej na tle krajów unijnych; można też wykorzystać dane dot. poziomu ubóstwa - wbrew pozorom pozwalają one nieźle zrozumieć sytuację gospodarczą). I wyjdzie Ci z grubsza to co piszę. Szczególnie, jeżeli dotrzesz do danych po roku 2013.
Aczkolwiek tu przyznaję, że od 2016 na zmniejszenie luki VAT jakiś tam wpływ miały też działania restrykcyjne nowego rządu (choć jak wspominałem, w stopniu ograniczonym). W dużej mierze dzięki odziedziczeniu od poprzedników wdrożonych narzędzi (sukcesu jednak nie odmawiam). Ciekawszym jest tu jednak reakcja na problemy. Poprzedni rząd starał się nie prowadzić polityki fiskalnej zbyt restrykcyjnie (z powodów o których pisałem) i jednocześnie zbytnio się nie zadłużać (co nie znaczy nie zadłużać w ogóle). Obecny przeciwnie - wygląda na to, że polityka fiskalna będzie raczej zaostrzana a dług będzie rósł lawinowo. Szybko przekonamy się które z tych rozwiązań przyniesie lepsze rezultaty. Aczkolwiek obawiam się, że ta wiedza radości nam nie przysporzy.
Napoleon
 
Posty: 754
Dołączył(a): 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez Marmik » 2020-09-16, 11:58

Napoleon napisał(a):Nie wykluczam takiej możliwości, choć wiem (i tu mam pewność), że takie osoby stanowią co najwyżej wyjątek potwierdzający regułę. I to jest istotne. Bo nie sprawdzimy czy Marmik tak postępuje, ale chyba nikt by nie zaryzykował stwierdzenia, że większość ludzi postępuje tak jak o sobie napisał Marmik. A tu tkwi istota sprawy, bo to znaczy, że w ten sposób ta luka będzie znaczna i nigdy nie da się jej całkowicie zlikwidować.
Wielu rzeczy nie można zlikwidować i chyba nigdy nie chodzi o całkowitą likwidację, a o ograniczenie.
Istota sprawy tkwi w tym, że wszelkie naruszenia prawa mogą pociągnąć za sobą konsekwencje. Jeśli konsekwencji się nie wyciąga lub bardzo trudno to zrobić to znaczy, że jest przyzwolenie na jego łamanie. Każdy człowiek ocenia czy coś mu się opłaca, czy nie. Jeśli można bezkarnie zrobić coś niezgodnie z przepisami to w myśl zasady "okazja czyni złodzieja" wielu może ulec pokusie "szybkiego zysku". Nie dam sobie uciąć ręki, ale zaryzykuję twierdzenie, że wielu moich znajomych to te wyjątki potwierdzające regułę, ale jak ogólnie jest to się domyślam, bo nie urwałem się z choinki razem szyszką.
Ponadto, poza realnym zagrożeniem konsekwencjami drugim czynnikiem jest przyjazne prawo, które po prostu zmniejsza chęć kombinowana (być może w naszych warunkach w mniejszym stopniu niż to pierwsze), a jeśli chodzi o przyjazne prawo to niezależnie od opcji politycznej panuje tu chyba zadziwiająca zgodność :roll: .
A tak w ogóle to dziura VATowska opiera się bardziej na wyłudzeniach poprzez łańcuch transakcji, a nie na działaniach zwykłego konsumenta.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Avatar użytkownika
Marmik
 
Posty: 3902
Dołączył(a): 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez AdrianM » 2020-09-16, 13:25

Napoleon. Zacytowałem ci komentarz do którego miałeś się odnieść i w żadnym miejscu nie pisałem o tabelkach. Jest o twardych wskaźnikach, które były ignorowane. Mając tą więdzę po 2013 dalej nie robiliście niczego by temu zaradzić.

Dwa. Wasz jedyny pomysł to było podniesienie VAT do 23% po czym jak się okazało, że nie przynosi to efektu to było błądzenie jak dzieci we mgle. Przyszli dobrozmianowcy i was zrobili jak dzieci, bo za waszej kadencji powtarzali co trzeba, a wy (z tylko wam znanych przyczyn) postanowiliście zaprzeczać i utrzymywać, że jest inaczej. 100 mld, czyli 30% więcej dochodów w 3 lata! To jest blamaż.

Trzy. Co do oszczędności to zgoda. Nie jesteśmy Saudami (choć i ci teraz klękną) by pozwalać sobie na wydawanie lekką ręką. Przy czym to tak samo jak nie możemy sobie pozwolić by podatki przepłwały między palcami. PiS mylnie interpretuje swoją zasługę w uszczelnieniu VAT i dochodami, bez refleksji nad wydatkami budżetowymi oraz ciągle koniecznymi oszczędnościami. Dlatego uważam, że potrzebna jest opozycja która jest w stanie balansować ten aspekt.

Ze ściągalnością podatków poradzili sobie lepiej niż wy i kompletnie nie rozumiem co ty chcesz tu udowodnić. Sam przyznałeś, że wyszło im to lepiej i domagasz się jakiegoś zadośćuczynienia, którego nawet od swoich zwolenników nie dostaniesz.

Cztery. Sprawa likwidacji szarej strefy to tak jak ci Marmik pisze. Robimy tak by się nie opłacało kombinować. Chodzi tylko i wyłącznie o stworzenie takich warunków by kradzież ‘batonika’ była kompetnie nieopłacalna. Jeśli nauczyciel daje korki za 50pln to niech zapłaci od tego 5pln i już jest ok, ale nienażarci potrzebują 10 pln. A słyszałem o nauczycielach, którzy dają tylko po 1-4 lekcje w tygodniu to co oni mają biznes zakładać tak jak ci co pozakładali fabryki korków? Baba która w piątek jedzie z jajami i mlekiem na rynek to też ma być prosta sprawa, płaci za kawałek stoiska/chodnika gdzie to wykłada i to jest jej podatek. Mieciu który ma fuche raz na miesiąc też nie będzie rejestrował działalności i to musi być proste. W Norwegii jeszcze inaczej do tego podeszli, bo dano firmie ubezpieczeniowej sporo swobody i jeśli zalało ci mieszkanie to pokaż papier, że rury przeglądał hydraulik, a przy pożarze że instalacje robił elektryk, przeciekający dach pokaż papiery na dach itd.itp. Ciągle jest przestrzeń dla Wiesia co maluje wszystkim na klatce ściany, lub Kasi co obcina na osiedlu włosy i baby do której ktoś jeździ na wieś po jaja i ser. No bywa i tak jak komuś tak taniej wychodzi to już nic nie poradzisz, ale jak się tworzy absurdy do kwadratu to tak jest.

Pięć. Nie. Nie pojawiają się te same problemy tylko nowe. Kryzys COVID jest zupełnie inny niż ten z 2008. Obecna ekipa też będzie musiała swój kryzys przerobić, przy czym doczesna krytyka opozycji nie pozwala sądzić byście mieli poradzić sobie lepiej.
AdrianM
 
Posty: 1321
Dołączył(a): 2018-03-14, 19:34

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez Marmik » 2020-09-16, 14:09

AdrianM napisał(a):Baba która w piątek jedzie z jajami i mlekiem na rynek to też ma być prosta sprawa, płaci za kawałek stoiska/chodnika gdzie to wykłada i to jest jej podatek. Mieciu który ma fuche raz na miesiąc też nie będzie rejestrował działalności i to musi być proste.
Z "babą" to akurat na szczęście zostało uregulowane bo do wyboru mamy sprzedaż bezpośrednią, rolniczy handel detaliczny (wymagają zarejestrowania) lub działalność nierejestrowa. Niestety, nie zawsze jest to takie proste jak piszesz (np. książeczka zdrowia), ale dzięki ostatniej z wymienionych form dziś już nikt nikogo z drobnych handlarzy nie przegoni pod zarzutem np. niezarejestrowania działalności gospodarczej (a niestety drzewiej często był to straszak na babcie handlujące jagodami, czy grzybami), bo aby w pełni legalnie handlować wystarczy dziś... zeszyt, albo nawet kartka papieru i długopis. Jeśli "baby" nadal "kombinują" to tylko dlatego, że nie wiedzą, iż to takie proste.
Z Mięciem jest trochę gorzej, bo to usługa, a nie sprzedaż towaru i niestety jeszcze łapie się pod obowiązek zapłaty ZUSu.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Avatar użytkownika
Marmik
 
Posty: 3902
Dołączył(a): 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez AdrianM » 2020-09-16, 14:47

Przy czym ja nie przeczę i nie twierdzę, że to są łatwe sprawy. Podałeś przykład rozwiązywalnych problemów. Nawet jeśli dalej będą chcieli co drugą usługę/towar nie wpisywać do zeszytu to jednak już będzie o połowę problemu mniej. Przy czym piszemy tylko o drobnicy i dorabianiu. Z tego co pamiętam jeśli Mieciu ma ZUS w firmie A i prowadzi fime B to ZUS go chyba w B nie obowiązuje (nie wiem jak składka zdrowotna). Nie wiem też czy to się zmieniało w ostatnich latach, ale coś takiego pamiętam. Sumarycznie kombinowanie powinno się nie opłać. U nas największy idiotyzm to te progie przy PIT i wtedy ludzie (często wydawałoby się inteligętni) zaczynają kombinować jak koń pod górę, bo się im nadwyżka na kolejny próg łapie itd. Ale to też są sprawy do rozwiązania i wypracowania w ramach konsensusu społecznego. Gorzej jak się nikomu nie chce, bo jest przecież tak wspaniale i tak pozatym to jesteśmy w UE
AdrianM
 
Posty: 1321
Dołączył(a): 2018-03-14, 19:34

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez jogi balboa » 2020-09-16, 22:58

Upośledzone dziecko? Nie wydaje mi się żeby Napoleon był wyborcą Korwina :co:
jogi balboa
 
Posty: 2057
Dołączył(a): 2007-01-18, 17:39

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez Napoleon » 2020-09-17, 16:26

Wielu rzeczy nie można zlikwidować i chyba nigdy nie chodzi o całkowitą likwidację, a o ograniczenie.
Istota sprawy tkwi w tym, że wszelkie naruszenia prawa mogą pociągnąć za sobą konsekwencje. Jeśli konsekwencji się nie wyciąga lub bardzo trudno to zrobić to znaczy, że jest przyzwolenie na jego łamanie.

Rzecz w tym, że teza iż coś pozostawało nierozliczane jest fałszywa. Zwróć uwagę na to, że tzw. "luka VAT" to nie tylko nadużycia. To po prostu niezapłacone podatki. Które to zjawisko mogło mieć charakter obiektywny - firma upada i nie płaci lub po prostu nie ma z czego. A dwa, zwracam uwagę na fakt, że strona PiS-owska często podawała różnice w wysokości zebranego podatku przed i po 2015 jako tą lukę, co samo w sobie jest nieporozumieniem.
To co mogło podlegać dyskusji to restrykcyjność ściągania podatków. W dobie kryzysu to broń obosieczna - może zapewnić więcej wpływów ale i zwiększyć ilość bankrutów. Doraźnie więc wpływy do budżetu mogą się nieco zwiększyć, ale w perspektywie mogą ulec zmniejszeniu, zwiększą się zaś wydatki z tytułu dopłat do FUS czy zasiłków dla bezrobotnych. Wszystko ma swoją cenę.

Każdy człowiek ocenia czy coś mu się opłaca, czy nie. Jeśli można bezkarnie zrobić coś niezgodnie z przepisami...

A co jeżeli przestrzeganie przepisów (płacenie podatków) gwarantuje mu bankructwo?

A tak w ogóle to dziura VATowska opiera się bardziej na wyłudzeniach poprzez łańcuch transakcji, a nie na działaniach zwykłego konsumenta.

Różnie to jest oceniane. Z tych informacji które ja mam (acz wciąż chcę podkreślić iż to są wszystko tylko szacunki - pewnych danych nie ma) to to co nazywasz "działaniami zwykłych konsumentów" może stanowić około połowy owej "luki". W każdym razie jest to bardzo znaczna część.

Napoleon. Zacytowałem ci komentarz do którego miałeś się odnieść i w żadnym miejscu nie pisałem o tabelkach.

Zalinkowałeś artykuł. Gdzie były tabelki a w nich informacje. Zacytowałeś dane, nie wiem dlaczego, od 2010 roku. Kryzys ma początek w 2008. Jezeli przeanalizujesz dane z tabelek, dodasz sobie dane dot. wahań PKB w Polsce czy innych krajach i np. dane dot. poziomu ubóstwa, to otrzymasz pewien obraz. Który będzie z grubsza zgodny z tym co piszę.

Wasz jedyny pomysł to było podniesienie VAT do 23% po czym jak się okazało, że nie przynosi to efektu to było błądzenie jak dzieci we mgle.

Nie jedyny. Bo oprócz tego cięto wydatki. A pomysł z tym by podatki podwyższyć jest naturalny. W tej chwili PiS również na potęgę podwyższa podatki. I osobiście nie krytykowałbym tego gdyby nie to, że wcześniej wygenerowano niepotrzebnie sztywne nowe wydatki, co teraz daje o sobie znać. Tak to już jest, że nie da się wydawać więcej niż się zarabia.

Przyszli dobrozmianowcy i was zrobili jak dzieci, bo za waszej kadencji powtarzali co trzeba, a wy (z tylko wam znanych przyczyn) postanowiliście zaprzeczać i utrzymywać, że jest inaczej. 100 mld, czyli 30% więcej dochodów w 3 lata! To jest blamaż.

Piszesz głupoty chyba nie zdając sobie sprawę z tego faktu nawet. Dobrozmianowcy przyszli w chwili, gdy PKB zaczął już rosnąć. Po okresie kryzysu zaczęła się koniunktura - dla PiS szczęśliwy traf. I stąd wyższe dochody budżetowe. Teraz przychodzi chwila prawdy która pokazuje, jakie błędy zrobił PiS. Bo ten dobry okres, zamiast przygotować się na gorsze czasy (pandemii nikt nie mógł przewidzieć, ale to, że dobre czasy nie będą trwały wiecznie było zawsze "oczywistą oczywistością") zmarnował. A nawet sytuację pogorszył rozdymając sztywne wydatki budżetowe do absurdalnych rozmiarów!
Stąd i me proste pytanie czy PiS, oceniając wtedy poprzedników, kłamał czy obecnie też kradnie - pytanie na które wciąż nikt mi nie odpowiedział.

Ze ściągalnością podatków poradzili sobie lepiej niż wy i kompletnie nie rozumiem co ty chcesz tu udowodnić.

Ja nic nie udowadaniam tylko zadaję proste pytanie. A czy sobie poradzili... To zobaczymy teraz. Bo owa luka VAT szybko rośnie i jak się szacuje w przyszłym roku będzie większa niż za czasów PO/PSL. Dlatego pytam się o to o co się pytam. Bo jak byś nie odpowiedział okaże się że w trudnych czasach lepiej sobie nie radzą. Porównywanie ściągalności podatków w czasach dobrych i złych prowadzi bowiem do zakłamań - tego tak po prostu porównać się nie da. bo jak już tu wspominałem, ściągać podatki gdy gospodarka rośnie jak na drożdżach z powodu koniunktóry jest znacznie łatwiej niż gdy panuje kryzys.

Robimy tak by się nie opłacało kombinować.

Kombinować się zawsze może opłacać. I nie musi to zależeć od tego kto ustala przepisy. Kiedy to zrozumiesz? Jeżeli ktoś jest przyparty do muru, to będzie kombinował. Chyba, że pogodzi się z tym że znajdzie się na bezrobociu.

Nie pojawiają się te same problemy tylko nowe. Kryzys COVID jest zupełnie inny niż ten z 2008.

Obecny kryzys jest inny, ale kryzys to kryzys. ZAWSZE będzie charakteryzował się tym, że relacja pomiędzy dochodami budżetowymi i wydatkami będzie się kształtować niekorzystnie dla dochodów. I będzie trzeba kombinować. Dobra polityka zakłada, że w dobrych czasach, o których wiadomo, że nie będą trwać wiecznie, myśli się o tych gorszych - bez względu jakie by były ich przyczyny. I tworzy się margines bezpieczeństwa na interwencję państwa by skutki kryzysu zwalczać. Rząd PiS nie zdał tego egzaminu i to jest czymś oczywistym. Dlatego m.in. zadałem pytanie czy ich hasło "wystarczy nie kraść", niosące za sobą jednoznaczną sugestię, jest kłamstwem czy nie. Bo jeżeli nie to oznaczałoby, że PiS kradnie jeszcze więcej niż poprzednicy w ich oskarżeniach.

Dobre czasy się kończą i budzimy się, pod rządami "dobrej zmiany", z ręką w nocniku. Taka jest prawda. a pytam się co się pytam po to by dowiedzieć się tego, czy zwolennicy "dobrej zmiany" są w stanie się do tego przyznać czy nie. Ewentualnie, czy ta prosta prawda do nich dotarła. bo nie wykluczam, że niektórzy wciąż ślepo wierzą w "dobrą zmianę" (w sensie dosłownym).

...przy czym doczesna krytyka opozycji nie pozwala sądzić byście mieli poradzić sobie lepiej.

Gdyby babcia miała wąsy... Ale pomyślmy co by mogło być (hipotetycznie) gdyby po 2015 rządziło PO.
Rządy przypadłyby na "dobre czasy" więc dochody budżetowe by rosły. Na pewno nie wymyślono by niczego na kształt 500+. Prawdopodobnie powrócono by do 22 % VAT (choć zapewne nie wcześniej niż od 2017). Wzrosłyby nakłady na służbę zdrowia, inwestycje, pewno by też skorzystały na tym samorządy. Wzrost nie byłby tak napędzany konsumpcją jak teraz, ale na pewno byłby większy udział inwestycji. Mógłby więc być nieco mniejszy ale byłby trwalszy. Tak samo z dochodami budżetowymi - byłyby nieco niższe, ale i inflacja mogłaby być znacznie mniejsza. Deficyt budżetowy byłby pewno niewielki lub wręcz budżet byłby zrównoważony (bez 500+, 300+ itp. nie powinno z tym być większych problemów). A to oznacza, że poziom długu do PKB realnie by malał w znacznie większym stopniu, dając pole manewru do działań w takich sytuacjach jak teraz. Gdyby więc przyszła pandemia, to i służbę zdrowia mielibyśmy w lepszej kondycji i możliwość zadłużania się byłaby większa (pewno nawet bez niebezpieczeństwa naruszenia granicy konstytucyjnej).
Tak by mogło być. I taka wizja wydaje się całkiem prawdopodobna. Uważasz, że lepsze jest to co jest?
Napoleon
 
Posty: 754
Dołączył(a): 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez jogi balboa » 2020-09-17, 17:04

Napoleon napisał(a):Rządy przypadłyby na "dobre czasy" więc dochody budżetowe by rosły. Na pewno nie wymyślono by niczego na kształt 500+. Prawdopodobnie powrócono by do 22 % VAT (choć zapewne nie wcześniej niż od 2017). Wzrosłyby nakłady na służbę zdrowia, inwestycje, pewno by też skorzystały na tym samorządy. Wzrost nie byłby tak napędzany konsumpcją jak teraz, ale na pewno byłby większy udział inwestycji. Mógłby więc być nieco mniejszy ale byłby trwalszy. Tak samo z dochodami budżetowymi - byłyby nieco niższe, ale i inflacja mogłaby być znacznie mniejsza. Deficyt budżetowy byłby pewno niewielki lub wręcz budżet byłby zrównoważony (bez 500+, 300+ itp. nie powinno z tym być większych problemów). A to oznacza, że poziom długu do PKB realnie by malał w znacznie większym stopniu, dając pole manewru do działań w takich sytuacjach jak teraz. Gdyby więc przyszła pandemia, to i służbę zdrowia mielibyśmy w lepszej kondycji i możliwość zadłużania się byłaby większa (pewno nawet bez niebezpieczeństwa naruszenia granicy konstytucyjnej).

To zbyt skomplikowane. Wolę prostrze wytłumaczenia np. Korwin mówi: Złodzieje z Wiejskiej i Unia kradną, bo jakby nie kradli, to by na wszystko pieniędze byli.
jogi balboa
 
Posty: 2057
Dołączył(a): 2007-01-18, 17:39

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez Peperon » 2020-09-17, 20:21

Coś nowego... Banaś punktuje administrację morską.
https://www.portalmorski.pl/m-bezpiecze ... ie-baltyku
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
 
Posty: 4805
Dołączył(a): 2010-11-05, 15:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: "Dobra Zmiana"

Postprzez Piotr S. » 2020-09-17, 22:39

Marcin Najman atakuje Rafała Trzaskowskiego: Al Capone mógłby się od niego uczyć
"W centrum Warszawy zaparkowałem jak praworządny obywatel i wykupiłem miejsce parkingowe. Przychodzę sobie o czasie i co spotykam? Opłatę dodatkową. Ale to jest nic. Opłata jak opłata, lecz spójrzcie na kwotę" - relacjonuje przebieg zdarzeń Najman, pokazując do kamery bilecik, zgodnie z którym musi zapłacić karę wynoszącą 250 złotych (kara wynosiłaby 170 złotych, gdyby została opłacona w ciągu najbliższych siedmiu dni).
https://sport.interia.pl/mma/news-marci ... Id,4735529

I co wyborcy PO łyso wam ? jesteście traktowani jak frajerzy sami wybraliście to dziadostwo , które zbiera haracz .Tak Napoleonie to twoi koledzy partyjni
aparatczycy warszawscy robią ludzi w balona POstępujac jak mafia . A ty misiaczku jogi jako mieszkaniec stolycy tez weź sobie to do serca .
Piotr S.
 
Posty: 1620
Dołączył(a): 2006-05-24, 18:48

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Psychole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: karol i 2 gości