"Dobra Zmiana"

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

Napoleon
Posty: 1123
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Napoleon »

Nigdy nie była tak groźna jak podają media
Ale czy to znaczy, że trupy miały zalegać na ulicach? Zastosowano metody jakie zastosowano - może dlatego nie było aż tak źle?

Zgodzę się z tezą, że walka z pandemią była chaotyczna, bez pomysłu, a część obostrzeń mocno przesadzona. Ale to też nie było tak, że pandemia była niegroźna.
W tej kwestii mam kilka "źródeł", które pozwalają mi jednak sądzić, że problem był (i jest) poważny.

1. Doświadczenia osobiste. Co najmniej dwoje moich znajomych zmarło na covid. Na powikłania pocovidowe (zator) najprawdopodobniej zmarł mój krewny - młody chłopak, 39 lat, wydawałoby się, że okaz zdrowia. Znam też kilka osób, które covid przeszły bardzo ciężko i niektórzy są nadal w fatalnym stanie (powikłania). Razem, to wystarczy by uznać, że sprawa była i jest poważna.
2. Miałem na bieżąco informacje z naszego szpitala, który jako jeden z pierwszych w kraju został przekształcony w jednoimienny. Wiosna i lato 2020, to rzeczywiście było spokojnie, wręcz banalnie. Ale jesienią i zimą zaczęło się robić naprawdę niedobrze - szpital był obciążony na maksa (szpital już wtedy był hybrydowy). Stosując analogię, można przyjąć, że nasz system służby zdrowia był obciążony maksymalnie i nieco więcej zachorowań mogło go załamać. I tu jest pies pogrzebany, bo to było podstawowe zagrożenie - że ilość chorych na covid załamie system. Pamiętajcie, że zasady leczenia chorób zakaźnych są inne - chorzy muszą być oddzieleni. Normalnie ilość miejsc zakaźnych nie jest duża. Trzeba ją było powiększyć, co potężnie osłabiło cały system.

Błędów popełniono co niemiara. Zaczynając od polityki wobec szpitali (przekształcanie szpitali w jednoimienne było w większości niepotrzebne - lepszym rozwiązaniem byłoby od razu przekształcać szpitale na hybrydowe, zachowując choćby część ich normalnej działalności - z bardzo wielu powodów, od organizacyjnych po personalne). Absurdem było przywrócenie zajęć w szkołach na miesiąc przed końcem roku - to była czysta paranoja. Niepotrzebne było zamykanie części branż - można było zachować ich działalność z ograniczeniami. Źle zostały zorganizowane szczepienia - o tym już dyskutowaliśmy. Poza tym, według mnie, najpierw należało szczepić osoby pracujące (przy założeniu, że ograniczenia w sektorach gospodarki są znacznie mniejsze), w średnim wieku, stosując ograniczenia w poruszaniu się wobec osób starszych. Którzy powinni byli być szczepieni w drugiej kolejności. Itd. Dużo byłoby o tym pisać. Zmarnowano tu masę pieniędzy (i nadal się je marnuje), jak jednak rozumiem, tu akurat, przynajmniej w niektórych przypadkach, robi się to po to by co poniektórzy mogli sobie zarobić (pomysł znacjonalizowania szpitali wziął się zapewne stąd, że dostrzeżono iż w służbie zdrowia są ogromne pieniądze, z których można czerpać pełnymi garściami - uświadomił to decydentom właśnie covid, jak sądzę).

Generalnie, obostrzenia covidowe powinny nie być tak surowe, ale przestrzegane z pełną konsekwencją (przestrzeganie powinno być ewidentnie wymuszane bardzo konsekwentnie).
jogi balboa
Posty: 2391
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: jogi balboa »

Ale czy to znaczy, że trupy miały zalegać na ulicach?
Gdyby tak oceniać sytuację na podstawie doniesiń medialnych (jak nasze i nie tylko nasze władze), to tak właśnie było. Tych włoskich ciężarówek z trupami przejażdżających koło tego samego budynku, otoczonego tymi samymi, tak samo ubranymi i poruszającymi się ludźmi i tą samą plamą na pace, naliczyłem przez tydzień kilka setek :D

Kluczem do odpowiedzi na powyższe jest to, że obostrzenia w 90% bezsensowne, miały taki wpływ na rozwój epidemii jak konsekwencja w ich przestrzeganiu. Zależność liczby zachorowań, miała jak dotąd większy związek z następowaniem po sobie kolejnych pór roku (tzw. sezonu grypowego), niż z poziomem obostrzeń :roll:

Nie twierdzę że epidemia nie była groźna, tylko że nie była tak groźna. Groźniejsza była i jest panika w gronie osób decyzyjnych.
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5331
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Peperon »

jogi balboa pisze: 2021-07-19, 00:58 ...Kluczem do odpowiedzi na powyższe jest to, że obostrzenia w 90% bezsensowne, miały taki wpływ na rozwój epidemii jak konsekwencja w ich przestrzeganiu. Zależność liczby zachorowań, miała jak dotąd większy związek z następowaniem po sobie kolejnych pór roku (tzw. sezonu grypowego), niż z poziomem obostrzeń :roll:...
Jak ludzie mieli przestrzegać obostrzeń, jak partia koryciarzy pokazała dobitnie, co o nich sądzi. Przecież to nie kto inny, jak Morawiecki w kwietniu 2020 wprowadzał nowe obostrzenia, a za dwa dni pod schodami w Warszawie był spęd i żaden z koryciarzy nie miał maski na pysku, z Morawieckim i Kaczyńskim na czele. Co do zależności zachorowań to zgoda, ale i rządzący przyczynili się do rozprzestrzenienia wirusa na przełomie roku. Zamiast przebadać wszystkich przylatujących z UK na święta, to ich po prostu puścili bez niczego. A później udowadniali, że przecież wariant brytyjski to i tak już się rozprzestrzeniał...
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Napoleon
Posty: 1123
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Napoleon »

Kluczem do odpowiedzi na powyższe jest to, że obostrzenia w 90% bezsensowne
Znowu przesadzasz. Część obostrzeń, i to wcale nie mała, była bezsensowna lub co najmniej niepotrzebna (w relacji cena-zysk). Ale nie 90 %!
Jak ludzie mieli przestrzegać obostrzeń, jak partia koryciarzy pokazała dobitnie, co o nich sądzi.
Jeśli już, to tu był większy problem - pełna zgoda. Generalnie brak było konsekwencji i dyscypliny ze strony ludzi władzy. Dobry przykład był bardzo potrzebny, ale od kogo my tu mamy wymagać dobrego przykładu?!
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4249
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze: 2021-07-19, 00:43Absurdem było przywrócenie zajęć w szkołach na miesiąc przed końcem roku - to była czysta paranoja.
To akurat było najmądrzejsze rozwiązanie jakie można było zrobić. Przynajmniej w odniesieniu do szkół podstawowych (a to z górką 3 miliony uczniów, czyli ponad dwa razy więcej niż w szkołach średnich). Wpływ na edukację w sumie żaden, ale przez miesiąc próbowano ratować to co rząd spieprzył wcześniej, czyli całkowite rozbicie więzi wśród rówieśników. Pozostawienie uczniów w oderwaniu od grupy do końca roku szkolnego plus wakacje to kolejne trzy miesiące (a kto wie czy nie więcej, bo wrzesień może być hybrydowy) dalszej izolacji od podtrzymywania, a raczej odtwarzania relacji społecznych w dużej grupie równolatków.
Jeśli jeszcze dyrekcja mądrze zagospodarowała ten czas to otrzymano coś, czego zalet nie sposób uznać za marginalne/nieistotne, bowiem dobra pogoda pozwoliła na realizację ścieżek historyczno-przyrodniczych, olbrzymiej ilości zajęć na świeżym powietrzu i ratowanie skołowanych dzieciaków po wielu miesiącach zamykania w domu przed komputerem. Nie jestem wstanie opisać jak zbawienny wpływ miał ten miesiąc. A ilość zakażeń? Praktycznie zero. Jeśli ktoś to nazywa absurdem lub czystą paranoją to chyba najzwyczajniej bardzo mocno zaszkodziło mu chodzenie w maseczce.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
jogi balboa
Posty: 2391
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: jogi balboa »

Napoleon pisze: 2021-07-19, 20:08 Znowu przesadzasz. Część obostrzeń, i to wcale nie mała, była bezsensowna lub co najmniej niepotrzebna (w relacji cena-zysk). Ale nie 90 %!
To może wyliczny co było bezsensowne a co nie. Zacznę pierwszy:
1. Nakaz noszenia maseczek - choć sam w sobie mógł mieć sens, to w parze z "przyłbicami lub częściami ubrań" był bez sensu.
Awatar użytkownika
Radeckij
Posty: 107
Rejestracja: 2006-02-05, 16:03
Lokalizacja: Tęczoburg

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Radeckij »

Marmik pisze: 2021-07-20, 00:28 To akurat było najmądrzejsze rozwiązanie jakie można było zrobić. Przynajmniej w odniesieniu do szkół podstawowych (a to z górką 3 miliony uczniów, czyli ponad dwa razy więcej niż w szkołach średnich). Wpływ na edukację w sumie żaden, ale przez miesiąc próbowano ratować to co rząd spieprzył wcześniej, czyli całkowite rozbicie więzi wśród rówieśników. Pozostawienie uczniów w oderwaniu od grupy do końca roku szkolnego plus wakacje to kolejne trzy miesiące (a kto wie czy nie więcej, bo wrzesień może być hybrydowy) dalszej izolacji od podtrzymywania, a raczej odtwarzania relacji społecznych w dużej grupie równolatków.
"Mądrze" to byłoby "po wystawieniu ocen", bo całkiem sporo zakompleksionych nauczycieli miało czas, żeby się odegrać na dzieciakach za zdalne nauczanie (z różnych przyczyn - temat rzeka). Nie lubię bić w belfrów, bo i tak mają przesraną robotę, ale tak to wyglądało...
Zresztą, wcześniejsze "hybrydowo" też było urocze, co szkoła to inaczej, bo przecież MEN nie zniży się do instrukcji: zróbcie tak lub tak. O nie, "hybrydowo to hybrydowo, czego dyrciu nie rozumiesz? No, to wdrożyć!"
Róbmy swoje! Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje! Bo jeżeli ciut się chce,
Drobiazgów parę się uchowa: Kultura, sztuka, wolność słowa, Kochani
Róbmy swoje!
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4249
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Marmik »

Radeckij pisze: 2021-07-20, 20:41"Mądrze" to byłoby "po wystawieniu ocen", bo całkiem sporo zakompleksionych nauczycieli miało czas, żeby się odegrać na dzieciakach za zdalne nauczanie (z różnych przyczyn - temat rzeka). Nie lubię bić w belfrów, bo i tak mają przesraną robotę, ale tak to wyglądało...
Ależ w zasadzie od powrotu do szkoły do wystawienia ocen realnie został tydzień.
Za głupich, zakompleksionych, "odgrywających się" nauczycieli nie odpowiadam, ale można było to w prosty sposób powstrzymać. Najprostsze rozwiązanie to jasne, proste i czytelne wytyczne dyrektora dotyczące organizacji pracy szkoły w trybie stacjonarnym po zdalnym i hybrydowym. Że to było do zrobienia to wiem, bo widziałem na własne oczy i to zrealizowane tak w molochach ponad 1000 uczniów jak i w trzy razy mniejszych szkołach. Jak rzadko kiedy muszę przyznać pełen szacun dla dyrekcji, a dla dużej grupy nauczycieli, którzy potrafili wprost rewelacyjnie wykorzystać ten czas to po prostu czapki z głów. Gro z nich też miało dosyć ślęczenia przed komputerem.
Ponadto, w szkole jest coś takiego jak rada rodziców, która wbrew pozorom może bardzo dużo jeśli tylko chce.

Natomiast faktem jest, że psycholodzy i psychiatrzy od dłuższego czasu bili na alarm, że największe koszty izolacji ponoszą dzieci i młodzież. Kolejki w szpitalach psychiatrycznych wydłużyły się, a liczba konsultacji wzrosła diametralnie w stosunku do tego, co było wcześniej. A to dopiero krótkoterminowe efekty na małą skalę. Koszty tej izolacji będziemy płacić jeszcze przez wiele lat. Pomijam już takie sytuacje, że dzieci z rodzin patologicznych lub po prostu rodzin z problemami idąc do szkoły miały jakąś odskocznię od szarego, codziennego życia itd, itp. To jest dopiero temat rzeka.
Marmik pisze: 2021-07-20, 00:28Zresztą, wcześniejsze "hybrydowo" też było urocze, co szkoła to inaczej, bo przecież MEN nie zniży się do instrukcji: zróbcie tak lub tak.
Indolencji MEN to może nie drążmy, bo szkoda klawiszy. Gdy moje znajome pracujące w edukacji kilka lat temu mówiły, że nie może być już gorszej minister od Anny Zalewskiej to mówiłem im, że pożyjemy zobaczymy... może jeszcze zatęsknią ;). I co? :-D
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Speedy
Posty: 411
Rejestracja: 2004-07-23, 15:24
Lokalizacja: Wawa

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Speedy »

Kolejny smaczek w temacie. W zamieszczonym dzisiaj artykule Onet pisze o fiasku programu Polskie Szwalnie - w jego ramach uszyto 178 mln maseczek z których duża część nie spełnia wymagań ochrony biologicznej.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiad ... 7,79cfc278
Pozdro
Speedy
Napoleon
Posty: 1123
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Napoleon »

Wpływ na edukację w sumie żaden, ale przez miesiąc próbowano ratować to co rząd spieprzył wcześniej, czyli całkowite rozbicie więzi wśród rówieśników. Pozostawienie uczniów w oderwaniu od grupy do końca roku szkolnego plus wakacje to kolejne trzy miesiące (a kto wie czy nie więcej, bo wrzesień może być hybrydowy) dalszej izolacji od podtrzymywania, a raczej odtwarzania relacji społecznych w dużej grupie równolatków.
Wybacz, ale dajesz się tu przekonać bezsensownym argumentom osób twierdzących o jakichś mega negatywnych wpływach odosobnienia na młodych ludzi. Młodzi ludzie akurat z tym sa w stanie sobie doskonale poradzić. Natomiast powrót do szkół w sytuacji, gdy pandemia trwa a młodzi ludzie szczepieni jeszcze nie są, to wywoływanie wilka z lasu. Z punktu widzenia dydaktyki nie daje to kompletnie NIC. A relacje społeczne (czy jak to nazwać) ani na tym nie zyskują ani nie tracą. Akurat na ten temat mogę coś powiedzieć. W szkołach średnich w moim powiecie robiono sondaż wśród uczniów i wyszło, że grubo ponad 70 % powróciło niechętnie uznając, że lepiej już było siedzieć w domu do końca roku. Nauczyciele byli dokładnie tego samego zdania.
Oczywiście jakiś procent uczniów był innego zdania, ale zdania zawsze będą podzielone. Z jakąś częścią zawsze będzie taki czy inny problem. A zdrowy rozsądek pozostaje zdrowym rozsądkiem.
To może wyliczny co było bezsensowne a co nie. Zacznę pierwszy:
1. Nakaz noszenia maseczek - choć sam w sobie mógł mieć sens, to w parze z "przyłbicami lub częściami ubrań" był bez sensu.
Zwróć uwagę Jogi na to, że podałeś przykład na moją tezę. Bo zaznaczyłeś, że "sam w sobie mógł mieć sens" ale.... - i z tym "ale" się zgodzę. To jest właśnie ta część przepisu, która sensu nie ma. Co nie znaczy, że ta pierwsza tego sensu też jest pozbawiona. Zgadzam się z tobą. I nadal twierdzę to co napisałem wcześniej :wink:
Nie lubię bić w belfrów, bo i tak mają przesraną robotę, ale tak to wyglądało...
Ale bijesz. Dość subiektywnie :wink: Czyniąc ich robotę jeszcze bardziej $%&#
Temat jest złożony. I generalizować trudno. Zawsze śmiałem się z tzw. "dyscypliny". Ale gdy trzeba utrzymać kontrolę nad dużą grupą niezbyt zdyscyplinowanych osób, to na pewne rzeczy zaczyna patrzeć się inaczej. Nie jestem nauczycielem, ale kiedyś byłem.
szafran
Posty: 2082
Rejestracja: 2007-05-25, 19:27
Lokalizacja: Sopot

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: szafran »

Marmik pisze: 2021-07-20, 21:28 Ależ w zasadzie od powrotu do szkoły do wystawienia ocen realnie został tydzień.
Za głupich, zakompleksionych, "odgrywających się" nauczycieli nie odpowiadam, ale można było to w prosty sposób powstrzymać.
I tak nie mogliśmy robić testów itp. Za to we wrześniu na przedmiotach wiodących mamy testy całoroczne :)

Chęć sprawdzenia wiedzy to nie odgrywanie się tylko zwyczajne ustalenie czego się nauczyli. Szczególnie kiedy niektórzy we wrześniu znajdą się w klasie maturalnej a przez dwa lata ukryli się gdzieś ze swoją niewiedzą. Wyjdzie to na maturach (w sumie już wyszło) i wtedy płacz.

W kwestii społecznej to niektórzy pochodzili do szkoły kilka dni i cyk na wakacje.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4249
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze: 2021-07-22, 10:13Wybacz, ale dajesz się tu przekonać bezsensownym argumentom osób twierdzących o jakichś mega negatywnych wpływach odosobnienia na młodych ludzi.
Wybaczam, bo guzik-wiesz-najlepiej, więc masz prawo pleść głupoty. Napisz jeszcze, że ulegam jakiejś propagandzie PiS czy czemuś tam... lubisz takie slogany (obdzielasz nim sprawiedliwie wszystkich adwersarzy), by podkreślić jak to Ty nie dajesz się przekonywać, a potem przez dziesięć stron walisz te swoje mądrości, przed którymi ciemny lud pada na twarz.
Napoleon pisze: 2021-07-22, 10:13Natomiast powrót do szkół w sytuacji, gdy pandemia trwa a młodzi ludzie szczepieni jeszcze nie są, to wywoływanie wilka z lasu.
Problem w tym, czy ktoś potrafi zrozumieć na jakim etapie pandemii się znajduje i jakie jest rzeczywiste zagrożenie dla poszczególnych grup. Ty nie potrafisz, to i masz prawo pisać kolejne głupoty. A wystarczyło słuchać nawet tylko tych nieco histeryzujących ekspertów.
Co zresztą potwierdziło życie i powrót do szkół nie wpłynął na pandemię, co akurat było proste do przewidzenia, bo były w Europie kraje, które niemal wcale nie przerwały nauczania stacjonarnego i obyło się bez drastycznych skutków dla sytuacji zdrowotnej.
Napoleon pisze: 2021-07-22, 10:13Z punktu widzenia dydaktyki nie daje to kompletnie NIC. A relacje społeczne (czy jak to nazwać) ani na tym nie zyskują ani nie tracą. Akurat na ten temat mogę coś powiedzieć. W szkołach średnich w moim powiecie robiono sondaż wśród uczniów i wyszło, że grubo ponad 70 % powróciło niechętnie uznając, że lepiej już było siedzieć w domu do końca roku.
O dydaktyce pisałem, więc nie musisz powtarzać. Podkreślałem natomiast, że chodzi zwłaszcza o szkoły podstawowe, ale przywykłem, że będziesz zaraz szukał jakichś kruczków gdzie indziej.
Ale nawet w szkołach podstawowych takie ankiety "na jakich temat akurat możesz coś powiedzieć" były przeprowadzane i akurat dawały bardzo podobne wyniki tj. była duża grupa uczniów, którzy do szkoły w ogóle wracać nie chcieli (dla nich zdalne mogło być choćby i do końca świata). Bo po cholerę wracać do szkoły, kiedy wstaje się z łóżka, odpala kompa, wysyła wiadomość, że kamerka i mikrofon jak zwykle nie działają, starzy w pracy, więc można naparzać w gierki, albo zająć się czym przyjemniejszym. Potem trafi się grono "ekspertów", którzy mówią, że tak w sumie jest lepiej i że dzieci świetnie się odnajdują w takiej sytuacji. Szkoda, że w tym gronie tak mało jest psychologów i psychiatrów, bo oni potrafią oceniać dalej niż w perspektywie do końca kartki kalendarza.
Napoleon pisze: 2021-07-22, 10:13A zdrowy rozsądek pozostaje zdrowym rozsądkiem.
Jak widzę nadal nie dla wszystkich.
szafran pisze: 2021-07-22, 10:48Chęć sprawdzenia wiedzy to nie odgrywanie się tylko zwyczajne ustalenie czego się nauczyli. Szczególnie kiedy niektórzy we wrześniu znajdą się w klasie maturalnej a przez dwa lata ukryli się gdzieś ze swoją niewiedzą. Wyjdzie to na maturach (w sumie już wyszło) i wtedy płacz.
Nie chcę się mądrzyć o szkołach średnich, bo w przeciwieństwie do niektórych tu obecnych nie znam się na wszystkim. Problem polegał jednak na tym, że powstała obawa o to, iż nagle w ciągu tygodnia lub dwóch uczniowie zostaną zasypani mnóstwem sprawdzianów z dużego zakresu materiału. Generalnie dla nygusów to wszystko jedno, ale dla średniaków i dobrze uczących się to jednak jest problem. Tak, dla dobrze uczących też, bowiem im akurat zależy. A fetyszyzacja ocen w naszym środowisku powoduje, że de facto często to ocena, a nie posiadana wiedza jest czymś o co się zabiega. Zaznaczam, że znam to zjawisko doskonale z podstawówki i w kwestii szkoły średniej mogę się już nieco mylić.
Niemniej w tym kontekście, tj. powrotu do szkół w celu robienia mnóstwa sprawdzianów to uważam, że efekt mógłby być jeszcze gorszy niż pozostanie w domach. Ale to tylko moje domysły i szczerze mówiąc z takimi opiniami psychologów się nie zapoznawałem i nie ulegałem żadnej propagandzie ;).
szafran pisze: 2021-07-22, 10:48W kwestii społecznej to niektórzy pochodzili do szkoły kilka dni i cyk na wakacje.
Bywało tak i w szkołach podstawowych. Wszystko zależało od tego jak przygotowano się na powrót uczniów, jakie były warunki domowe samych uczniów i jakim stopniem introwersji się cechują (około 1/3 społeczeństwa to introwertycy).
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
szafran
Posty: 2082
Rejestracja: 2007-05-25, 19:27
Lokalizacja: Sopot

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: szafran »

Mam dwa typy klas - rozszerzone i nierozszerzone. Logiczne jest, że ci nierozszerzeni nie zdają matury z mojego przedmiotu więc nie mam jakiegoś ciśnienia odnośnie ich wiedzy. Fajnie jeżeli są w stanie rozumieć omawiane zagadnienia. Gorzej sytuacja z rozszerzonymi gdzie część moich uczniów ma zamiar zdawać ten przedmiot na maturze. Jakoś wypada zweryfikować ich wiedzę i umiejętności. Sprawdzian nie na ocenę nie działa i sami mi się do tego przyznali. Ocena to motywator i długo tego nie zmienimy.

Od września nadchodzi klasa maturalna i okrutnie mało czasu do matury. Pójdzie źle to odpowiem ja i mój przełożony. Poza tym sami nauczyciele wiedzą na co mogą sobie pozwolić. Przyszli maturzyści już liczą na jakąś taryfę ulgową czy amnestię...

Inna sprawa to brak możliwości wysłania nygusa na poprawkę ;)
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4249
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Marmik »

szafran pisze: 2021-07-23, 12:22Poza tym sami nauczyciele wiedzą na co mogą sobie pozwolić.
Post Radeckiego (Radeckija?) i moja odpowiedź raczej nie tyczyła się tych nauczycieli co wiedzą. Odnosiła się raczej do grupy, która zarzuciła lub chciałaby zarzucić uczniów kilkom przekrojowym sprawdzianami w ciągu tygodnia, bo wiadomo, że ich przedmiot jest najważniejszy (a przez przypadek wszystkie te przedmioty są w tym samym tygodniu). Innymi słowy nie było mowy o ogóle, tylko o pewnej patologicznej sytuacji, gdy próbuje się - niezależnie czy dobrej czy w złej wierze - zweryfikować coś czego w takim okresie się nie da porządnie zweryfikować.
Jak wspomniałem znam liczne przykłady, że do czegoś takiego z łatwością nie dopuszczono odgórnie w oparciu o statut szkoły i zarządzenie dyrektora. Ale zaznaczam, że wypowiadam się o poziomie szkoły podstawowej.
Nie jestem zwolennikiem obchodzenia się z uczniami szkół średnich jak z jajkiem, ale też nie zawsze trzeba dokręcać dużym momentem obrotowym w sytuacji, gdy przez dłużysz czas śruba była luźna. Po prostu ten rok był stracony i dwustopniowe ocenianie (zaliczone, niezaliczone) byłoby jak znalazł, gdyby nie to, że osłabiłoby zdrową konkurencję i dążenie do samodoskonalenia.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Awatar użytkownika
Radeckij
Posty: 107
Rejestracja: 2006-02-05, 16:03
Lokalizacja: Tęczoburg

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: Radeckij »

Marmik pisze: 2021-07-20, 21:28 Za głupich, zakompleksionych, "odgrywających się" nauczycieli nie odpowiadam, ale można było to w prosty sposób powstrzymać.
Na szczęście "odgrywacze" nie stanowią znacznej grupy. I tak to zostawmy.
Napoleon pisze: 2021-07-22, 10:13 Ale bijesz. Dość subiektywnie :wink: Czyniąc ich robotę jeszcze bardziej $%&#
Coś się tak spiął? Uderzyłem w ten stól co trzeba i nożyce muszą się odezwać?
Super że mnie znasz. Super że wiesz, jak wygląda moja współpraca z nauczycielami. A wszystko to na podstawie jednej wzmianki dotyczącej części tej grupy zawodowej. Super.
Napoleon pisze: 2021-07-22, 10:13 Wybacz, ale dajesz się tu przekonać bezsensownym argumentom osób twierdzących o jakichś mega negatywnych wpływach odosobnienia na młodych ludzi. Młodzi ludzie akurat z tym sa w stanie sobie doskonale poradzić.
Starzy ludzie powinni sobie doskonale poradzić z zagrożeniem ze strony koronawirusa. Wystarczy siedzieć na dupie w domu. Nadal nie wiem, dlaczego to na młodzież nałożono areszt domowy, skoro to starzy ludzie umierają przez COVID-19.
To znaczy - wiem. Bo starzy ludzie głosują na PiS. Dlatego nie można im było powiedzieć "słuchaj mszy w radiu, tu chodzi o twoje życie".

Co do skutków długotrwałej izolacji społecznej dzieciaków - w którejś z powieści Niziurskiego pada taka piękne zdanie, że dorastanie trwa tylko kilka lat, trzeba się w tym czasie uczyć i dorosnąć do życia w społeczeństwie... Odebrano dzieciakom znaczny kawałek z tych kilku lat. Po co? Po to, by starcy mogli jak co roku biegać na roraty i drogi krzyżowe? Żeby kościoły w środę popielcową pękały w szwach? Żeby Morawiecki mógł zwieźć do Polski tysiące potencjalnych chorych z UK i rozprowadzić ich po całym kraju bez testowania i kwarantanny, "bo przecież Boże Narodzenie, wiecie rozumiecie"?
Marmik pisze: 2021-07-23, 12:43 Post Radeckiego (Radeckija?) i moja odpowiedź raczej nie tyczyła się tych nauczycieli co wiedzą. Odnosiła się raczej do grupy, która zarzuciła lub chciałaby zarzucić uczniów kilkom przekrojowym sprawdzianami w ciągu tygodnia, bo wiadomo, że ich przedmiot jest najważniejszy (a przez przypadek wszystkie te przedmioty są w tym samym tygodniu). Innymi słowy nie było mowy o ogóle, tylko o pewnej patologicznej sytuacji, gdy próbuje się - niezależnie czy dobrej czy w złej wierze - zweryfikować coś czego w takim okresie się nie da porządnie zweryfikować.
Dokładnie!
Róbmy swoje! Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje! Bo jeżeli ciut się chce,
Drobiazgów parę się uchowa: Kultura, sztuka, wolność słowa, Kochani
Róbmy swoje!
jogi balboa
Posty: 2391
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: "Dobra Zmiana"

Post autor: jogi balboa »

Radeckij pisze: 2021-07-23, 13:56 dlaczego to na młodzież nałożono areszt domowy, skoro to starzy ludzie umierają przez COVID-19.
To znaczy - wiem. Bo starzy ludzie głosują na PiS. Dlatego nie można im było powiedzieć "słuchaj mszy w radiu, tu chodzi o twoje życie".

Co do skutków długotrwałej izolacji społecznej dzieciaków - w którejś z powieści Niziurskiego pada taka piękne zdanie, że dorastanie trwa tylko kilka lat, trzeba się w tym czasie uczyć i dorosnąć do życia w społeczeństwie... Odebrano dzieciakom znaczny kawałek z tych kilku lat. Po co? Po to, by starcy mogli jak co roku biegać na roraty i drogi krzyżowe? Żeby kościoły w środę popielcową pękały w szwach? Żeby Morawiecki mógł zwieźć do Polski tysiące potencjalnych chorych z UK i rozprowadzić ich po całym kraju bez testowania i kwarantanny, "bo przecież Boże Narodzenie, wiecie rozumiecie"?
Retoryka jak w TVPinfo, ale coś w tym jest. Tylko że przesadzasz z tymi "starymi ludźmi". Jest cała masa wcale młodych oraz młodych wszechpolskich, którzy albo głosują na pis, albo innego korwina - "Bo wiesz, lepszy neonazista niż padał."
ODPOWIEDZ