Strona 4 z 4

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-17, 12:37
przez Napoleon
Pod warunkiem, że nie zacznie jej interpretować

1. Niektóre wypowiedzi są takie niejasne, że nawet jakakolwiek ich interpretacja jest niemożliwa.
2. Nie ten szczebel "polityki".

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-17, 18:28
przez Gregski
Napoleon napisał(a): :?: Co to znaczy "poprawnie"?

No tak by nie urazić postępowej części ludzkości.

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-17, 20:17
przez karol
Peperon napisał(a):
karol napisał(a):...Politykowi dać jasną instrukcję, to stracić show :D

Pod warunkiem, że nie zacznie jej interpretować. :lol:

Masz rację, zapomniałem o tym, więc i tak show :)

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-19, 14:07
przez Gregski
Żarty, żartami ale "Piątki dla zwierząt nie przyjęto i są pierwsze rezultaty. Kogut nie żyje!

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-19, 16:54
przez karol
Ja to jestem za tą piątką, jak mój idol, za, a nawet przeciw :) ...

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-19, 18:20
przez Gregski
karol napisał(a): Na pohybel kogutowi, obojętnie kogo on ma oznaczać.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiad ... 2,79cfc278

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-19, 20:15
przez Grzechu
Obrazek

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-19, 22:47
przez karol
Gregski napisał(a):
karol napisał(a): Na ... kogutowi, obojętnie kogo on ma oznaczać.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiad ... 2,79cfc278

No mogłeś napisać, że to o człowieka chodzi, wymazałem z tamtego wpisu niestosowny tekst, bo kto by to nie był, to jednak człowiek i jakie by błędy nie popełnił, nie mnie go oceniać. Nie wszyscy podniecają się działaniami tego typu i nie wszyscy obserwują takie wyczyny ;)

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-25, 21:23
przez Napoleon
Żarty, żartami ale "Piątki dla zwierząt nie przyjęto i są pierwsze rezultaty. Kogut nie żyje!

"Żart" nie na miejscu. Ze śmierci nie należy żartować. W każdym razie moje poczucie humoru się w tym momencie kończy i takie uwagi uważam za haniebne. I jest to delikatne określenie, bo należałoby się tu wyrazić dosadniej.

Natomiast co do kierunku zmian to ustawa dot. "piątki Kaczyńskiego" je oddaje. Czy się nam to podoba czy nie, to jest pewien proces, którego się już nie zatrzyma. PiS robi go fatalnie, najgorzej jak można, co wyjaśniłem już wcześniej. Opozycja w senacie pokazała jak należy do takich problemów podchodzić. Kompromis jest tu niezbędny.
Rzecz w tym, że wszyscy na tą sprawę patrzą "politycznie" (osoby zabierające głos w dyskusji tu w tym temacie - tak samo) a należałoby "merytorycznie". A potem są narzekania na naszą politykę - tymczasem ta jest taką jaką my ją chcemy. Ta dyskusja jest tego przykładem.

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-25, 21:50
przez marek8
Przepraszam przedmówcę ale ilu ludzi jest w stanie się do sprawy "merytorycznie" ustosunkować? ;) Jakiś znikomy procent a więc nie mając pojęcia w czym rzecz można do woli bić pianę "politycznie" nieprawdaż? Nic w tej sprawie tak na serio nie jest przesądzone bo nikt nie ma "przewagi" wystarczającej do przepchnięcia kolanem swojej wersji. O sensowności zaś propozycji opozycji możnaby sporo dyskutować ale nie zmieni to prostego faktu, że kuluary się muszą dogadać a na to się jakby nie zanosi...

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

PostNapisane: 2020-10-26, 03:12
przez Napoleon
Przepraszam przedmówcę ale ilu ludzi jest w stanie się do sprawy "merytorycznie" ustosunkować?

Merytoryczne ustosunkowanie to znaczy nie kierowanie się emocjami i względami politycznymi (tylko i wyłącznie).
Jak to należy robić - pokazał z grubsza (na ile się da) senat (jeżeli lewica z PO potrafiła wypracować kompromis z PSL a nawet podobno z niektórymi PiS-owcami, to to mówi samo za siebie). Nie trzeba być specjalistą od hodowli zwierząt futerkowych, bydła rzeźnego czy czego tam jeszcze. Wystarczy zapytać się fachowców (nie mylić z lobbystami). Co jednak wymaga czasu. Następnie trzeba zaakceptować dyskusję - by mogły się zetrzeć ze sobą różne interesy i by móc na bazie owych merytorycznych uwag wypracować kompromis. to jest merytoryczne podejście do tematu z punktu widzenia polityki.
Tymczasem większość patrzy na to jako jeszcze jedna runda walki PiS kontra opozycja i kto tam jeszcze. I emocjonuje się kto komu dołoży. Bez obrazy Panowie, takie podejście jest delikatnie mówiąc nierozsądne. Ta ustawa dotyczy problemów konkretnych, które można rozwiązać drogą kompromisu. Tu nie chodzi o ustrój państwa tylko o emocjonalny wątek i kilka gałęzi gospodarki rolnej o stosunkowo małym znaczeniu nawet nie tylko dla państwa ale w sumie dla naszego rolnictwa. W sumie dość banalna sprawa która jednak budzi ogromne emocje polityczne. Którym ulegacie. Niepotrzebnie.

Tak właśnie powinna wyglądać polityka. Tyle tylko, że większość ludzi takiej polityki nie chce. Bo jest nudna i jej nie rozumieją - co sprawa ustawy zwierzęcej pokazuje.