Koniec wspólnych spotkań???

Wszystko na temat zlotów, zjazdow i spotkań poświeconych wymianie myśli na temat okretów wojennych...

Moderatorzy: Marmik, crolick

deglock
Posty: 569
Rejestracja: 2004-01-14, 14:47

Koniec wspólnych spotkań???

Post autor: deglock »

Ostatnimi czasy w czasie rozmów z naszymi formowymi kolegami spotkałem się z opinią, że sympozja organizowane w ramach FOW i ostatnio także stowarzyszenia Lastadia wyczerpały swoją dotychczasową formułę.
Prosiłbym was o opinię i może jakieś sugestie w sprawie odnowienia ducha wspólnych gwarnych i ludnych spotkań.
MG
Awatar użytkownika
pothkan
Posty: 4415
Rejestracja: 2006-04-26, 23:59
Lokalizacja: Gdynia - morska stolica Polski
Kontakt:

Post autor: pothkan »

A skąd takie mniemanie? :?
deglock
Posty: 569
Rejestracja: 2004-01-14, 14:47

Post autor: deglock »

ostatnio rozmawiałem z kilkoma naszymi kolegami, a poza tym niewielu nas było na ostatnim sympozjum....
MG
shigure
Posty: 1238
Rejestracja: 2004-01-04, 21:35
Lokalizacja: szczecin

Post autor: shigure »

... może powrócić do schematu - dany temat - np.BIG FIVE :lol: omawiać i rozpatrywać tylko to co "na tapecie" jest zapodane,zatrudnić sekretarkę i pozostawić po sympozjum jakowyś ślad w postaci wniosków,broszury itp.Zapewne istnieje możliwość zamieszczenia małego podsumowania np.w MSiO ?.Do takich wniosków doszliśmy swego czasu z Shinano podczas baaardzo ciężkich zmagań z zastawionym stołem :lol:
Jeśli pomysł nieciekawy to zawsze mozemy zrzucić na nadmiar piwa w organizmie :?
Napoleon
Posty: 877
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Napoleon »

Kiedyś próbowałem zorganizować oficjalne spotkanie u siebie (a raczej zorientować się w możliwości zorganizowania takowego spotkania), pojawiło sie jednak trochę problemów natury organizacyjno-prawnej (chciałem aby to była oficjalna konferencja naukowa z możliwością publikacji wystąpień itd.). No i sprawa "ugrzęzła"... Nie rezygnuję, choć w najbliższym czasie nie zanosi się na to aby mój pomysł się udał (rezygnować nie zamierzam). Tym niemniej sądzę, że formuła spotkań towarzyskich/półtowarzyskich raczej rzeczywiście nie ma szans na dłuższą metę. To takie pospolite ruszenie. A tu trzeba czegoś regularnego...
ODPOWIEDZ