savoir vivre i "elity"

czyli malarstwo, literatura, muzyka, szanty i... dowcip morski

Moderatorzy: Marmik, crolick

Awatar użytkownika
polsteam
Posty: 1547
Rejestracja: 2005-09-16, 21:03
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

savoir vivre i "elity"

Post autor: polsteam »

- niepośledni przedsiębiorca (właściciel znaczących nieruchomości i obracający takowymi), dawniej właściciel jakiejś agencji morskiej czy crewingowej (pośrednictwa pracy marynarzy), jeszcze wcześniej pływający (oficer marynarki handlowej) i ponoć także pomysłodawca lub współpomysłodawca nazwy Dar Młodzieży, teraz fundator tablicy pamiątkowej dla człowieka (znanego ogółowi także z zapisów / relacji o nim w dziełach literackich) zasłużonego polskiej morskości

- były dziekan wydziału nawigacyjnego na akademii morskiej

- oficerowie marynarki handlowej i wykładowcy z Akademii Morskiej

- inni obecni "oficjalnie" na odsłonięciu tablicy poświęconej

- też "mundurowa", była podsekretarz stanu (ds. morskich) w ministerstwie (jak nie było jeszcze min. gospodarki morskiej)

...tacy ludzie, jak wymienieni powyżej, to "coś w rodzaju" tzw. elit, "co nie"?...


teraz wyobraźcie sobie, że znany przedsiębiorca (przybywający na uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej znanego człowieka zasłużonego dla morskości Polski), nota bene jako jedyny z przybyłych wpadając na taki pomysł, przyniósł słusznej wielkości i urody bukiet kwiatów (właściwie - bukieto-wieniec) i złożył na tablicy, którą przed chwilą odsłonięto...


uroczystość dobiegła końca... zgromadzeni ucinają krótkie pogawędki towarzyskie, żegnają się i już się rozchodzą...

przedsiębiorca, który przyniósł kwiaty i złozył na tablicy także oddalił się z miejsca uroczystości... (jako jeden z wcześniej opuszczających to miejsce spośród zgromadzonych), więc NIE WIDZIAŁ sytuacji, o której za chwilę...

niektórzy jeszcze zostali na jakieś ostatnie pogaduchy... w międzyczasie ze dwie osoby z głównych organizatorów całej uroczystości udzielało wywiadów do kamery... (media były, niezbyt liczne, ale były... w końcu to jest tablica dla upamiętnienia naprawdę ważnej postaci z historii polskiego szkolnictwa morskiego)

ostatnia "większa" grupka jeszcze się kręciła koło tablicy... robiła sobie zdjęcia na skraju nabrzeża z dużą planszą - zdjęciem osoby, dla upamiętnienia której odsłaniano tablicę...

i w tej właśnie grupie były osoby, które wymieniłem na początku... no... tak jakby "elity"... w tym m.in. fundator tablicy upamiętniającej człowieka zasłużonego dla morskości Polski oraz była podsekretarz stanu (ds. morskich) w ministerstwie rządu PO-PSL...

i jakaś to "sprawa" i rozmowa "wyszła" w tym szacownym gronie?...

- Aniu, weź kwiatki...

- No jak to?.. Przecież... Nie zostają tu?...

- Aniu weź, tu zmarnieją...

- Nie, nie biorę...

została jednak paroma głosami panów z "elit" niemal "zakrzyczana" i w końcu wzięła...

- zabrała z miejsca uroczystości kwiaty (bukieto-wieniec) przyniesione (przez kogoś innego, choć to akurat mało ważne dla opisywanej "sytuacji") i wzięła ze sobą, oddalając się z miejsca uroczystości... [nie więcej niż w 15 minut od momentu złożenia bukietu na tablicy pamiątkowej dla człowieka zasłużonego dla morskości Polski]... rozumiem, że postawi kwiaty dla Macaja u siebie w domu... nie zmarnieją... będą przez parę dni cieszyły oczy...


rozumiecie to? rozumiecie zachowanie "elit"? bo ja nie...
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5087
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: Peperon »

Myślę, że gdybys operował nazwiskami, to byłoby łatwiej zidentyfikować "elyty".
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
polsteam
Posty: 1547
Rejestracja: 2005-09-16, 21:03
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: polsteam »

Peperon pisze:Myślę, że gdybys operował nazwiskami, to byłoby łatwiej zidentyfikować "elyty".
mi tu nie chodziło tak bardzo o walenie w konkretne osoby, tym bardziej, że dzisiejsza sytuacja to fragment szerszego problemu, zjawiska... jakieś załamanie (zanik) dobrych obyczajów, umiejętności rozróżnienia tego, co wypada, a czego nie wypada...

czy dotychczas wydawało Wam się, przyszłoby Wam do głowy, że ktoś może tak zrobić... że przynosi się kwiatki (na grób - na pogrzeb, solenizantowi wręczyć, na pomnik - z okazji uroczystości upamiętniającej), a po imprezie się te kwiatki "zgarnia" ?...
Tadeusz Klimczyk
Posty: 920
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

I zupełnym przypadkiem była to podsekretarz stanu rządu POPSL....

A nie razi Twojej wielkiej wrażliwości na przykład masowe bezczeszczenie zwłok przez słuszne elity ?
PawBur
Posty: 467
Rejestracja: 2006-06-06, 22:13
Lokalizacja: Gdańsk

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: PawBur »

Tadeusz Klimczyk pisze:I zupełnym przypadkiem była to podsekretarz stanu rządu POPSL....

A nie razi Twojej wielkiej wrażliwości na przykład masowe bezczeszczenie zwłok przez słuszne elity ?
A Twojej jak te zwłoki dotarły do kraju?
Tadeusz Klimczyk
Posty: 920
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

Nie Ciebie pytałem. Adresat pytania nie potrzebuje suflerów.

A jak odpowiadasz pytaniem na pytanie zawsze dajesz znać, że chcesz koniecznie uciec z niewygodnego tematu.
Awatar użytkownika
polsteam
Posty: 1547
Rejestracja: 2005-09-16, 21:03
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: polsteam »

Tadeusz Klimczyk pisze:I zupełnym przypadkiem była to podsekretarz stanu rządu POPSL....

A nie razi Twojej wielkiej wrażliwości na przykład masowe bezczeszczenie zwłok przez słuszne elity ?
irrelevant, nie na temat, nie ma związku, zmiana tematu z sufitu. nie dam się sprowokować do dyskusji politycznej w wątku o nieumiejetności zachowania się.

w towarzystwie, które namawiało koleżankę, żeby sobie wzięła kwiatki (złożone 15 czy 10 min. wcześniej dla Maciejewicza) mogły być osoby "nie z PO", a może nawet "wręcz przeciwnie" - nie wiem, nie znam ich bliżej poza NIEKTÓRYMI nazwiskami, funkcjami i drogą zawodową
wywołując temat "zgarniętych kwiatków" nie podkreślałem proweniencji politycznej towarzystwa.
Tadeusz Klimczyk
Posty: 920
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

Oczywiście że zawsze to podkreślasz.
Negatywnymi bohaterami Twoich opowieści jest zawsze ktoś z PO lub rządy PO. Taki zbieg okoliczności....
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 3378
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: SmokEustachy »

Jakoś w tym wątku nie widać.
PawBur
Posty: 467
Rejestracja: 2006-06-06, 22:13
Lokalizacja: Gdańsk

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: PawBur »

Tadeusz Klimczyk pisze:Nie Ciebie pytałem. Adresat pytania nie potrzebuje suflerów.

A jak odpowiadasz pytaniem na pytanie zawsze dajesz znać, że chcesz koniecznie uciec z niewygodnego tematu.
To może trzeba było w prywatnej wiadomości. I fajnie że lepiej ode mnie wiesz co chciałem osiągnąć. Dobrze że sam nie uciekasz z niewygodnego tematu. Myślę że z głowy można było znaleźć mniej drażliwy temat, żeby się czepić drugiej strony (zwłaszcza w kwestii kultury), ale ja nie wiem lepiej od Ciebie samego co myślisz.
marek8
Posty: 1539
Rejestracja: 2011-07-01, 12:22

Re: savoir vivre i "elity"

Post autor: marek8 »

No cóż czasy się zmieniają i może łatwiej zauważyć i zachować na wiecznej rzeczy pamiątkę słomę co to z markowych butów jednak wyziera...
Aby nie było, że tylko PO i PIS mają w tej materii swoje osiągnięcia przypomnę znany swego czasu przypadek jak to pewien "zaradny" postawił dowód swojej zaradności :lol: czyli jakiegoś Benta czy coś w tym guście blokując podjązd marketu w którym zamierzał się zaopatrzyć i poszedł na zakupy... Niestety zaradność nawet tu go nie opuściła bo - co na wieczną rzeczy pamiątkę uwieczniły kamery - postanowił "zaoszczędzić" wrzucając cuksy za 119 kilo do kategorii 19.99... Nie wnikając w kwestie tego czy jest to postawa "zaradnego" i co ona o nim mówi pozwolę sobie skupić się tylko na jednym - reakcji środowisk biznesowych na tą "aferę"... Otóż wszyscy znani mi "komentatorzy" uważają, że to spisek, wredna intryga,i że miał prawo żyjąc w takim kraju... :dupa: No cóż relatywizm moralny zawsze był naszą specjalnością narodową ale chyba jednak zaczyna być już śmiesznie...
ODPOWIEDZ