Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Dokumenty, książki, artykuły prasowe, internetowe, ikonografia, filmy...

Moderatorzy: Marmik, crolick

Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 4395
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Maciej3 »

I co kajak bojowy nie jest jednak nieco słabszy od tatikowca?
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
wpk
Posty: 423
Rejestracja: 2004-02-23, 20:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: wpk »

Ka jak Krzysztof?
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5217
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Peperon »

Przyszła książka dzisiaj, jak byłem w pracy, ale już ogarnąłem Kajak bojowy z armatą 200...
Jeszcze raz serdeczne dzięki.
Maciej3 pisze: 2021-01-24, 13:33 I co kajak bojowy nie jest jednak nieco słabszy od tatikowca?
Jeśli o mnie chodzi, to Tatikowiec jednak chyba ładniejszy wyszedł.
A o sile nie ma co mówić, bo musielibyśmy porównać nieporównywalne...
wpk pisze: 2021-01-24, 13:39Ka jak Krzysztof?
Jeśli to dzieło córki, to prędzej K jak Katarzyna ;)
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
Grzechu
Posty: 1449
Rejestracja: 2004-06-29, 16:05
Lokalizacja: Kwidzyn (Powiśle)

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Grzechu »

Mam i ja - dziękuję :)
Republika marzeń...
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 4395
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Maciej3 »

Nie ma za co dziękować - w końcu zapłaciłeś ;) ( chyba nie sprawdzałem przelewów, zbyt leniwy jestem. BTW jak kto posłał TYLKO przelew i nie podał danych do wysyłki mailem albo jakąś inną wiadomością, to na książkę może czekać naprawdę długo ;) )
Życzę miłej lektury mojego szkalowania najlepszej marynarki świata i jej światłych projektów.
O
Jak wspomniałem, nie przebieram w słowach i przyznam od razu z góry - nie mam zamiaru przebierać w przyszłości.
Tak. Piszę dla siebie, jakby się kto pytał. Już wspominałem przecież jakie było kryterium wyboru materiałów i zakresu zawartego w książce.
A jeśli ktoś kupi i nie daj boże mu się spodoba, to jest to bardzo miła wartość dodana. No nie będę ukrywał, że pochlebne opinie mile łechcą moje niezwykle rozbudowane ego :-D
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Marek S.
Posty: 657
Rejestracja: 2004-07-06, 15:21
Lokalizacja: Węgierska Górka k/Żywca

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Marek S. »

Do mnie także dotarła - dziękuję.
jogi balboa
Posty: 2322
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: jogi balboa »

Pierwsze co, to zacząłem szukać rozdziału twojej córki. Czytam spis treści: Nelsol i Rodol - oo... jest. Otwieram... czytam... WTF :co: :)
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 4395
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Maciej3 »

A co to nie wiesz co było nazywane z ol na końcu?
Czy zawsze trzeba być poważnym i pisać na wdechu?
Skoro to takie beznadziejne były, jak tego chcą Amerykanie, to i w tytule można się pośmiać. A co.
Przeca wiadomo, że Brytole projektować okrętów nie potrafią, a Amerykanie odstawiali ich o całe długości co najmniej od Nevady, a Penn to już w ogóle była tak do przodu nad konstrukcjami europejskimi, że w ogóle nie ma o czym mówić. Potem przewaga była tylko większa, a nelsol i rodol to kiła z mułem i wodorostami.
No to i tytuł jest jaki jest.

A oprócz tego masz przecież kajak bojowy XXL
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
wpk
Posty: 423
Rejestracja: 2004-02-23, 20:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: wpk »

Z całym szacunkiem, ale Rodnol, nie Rodol. :P
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 4395
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Maciej3 »

What ever. I tak były do dupy.
Nie chciałeś czytać wcześniej to teraz się ...
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
wpk
Posty: 423
Rejestracja: 2004-02-23, 20:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: wpk »

Naprawdę napisałeś Rodol? Ma-sa-kra...
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 4395
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Maciej3 »

I-to-wię-cej-niż-raz-że-by-nie-by-ło-wąt-pli-wo-ści-że-to-nie-po-mył-ka.
By-ło-se-o-de-brać-ksią-żkę-to-byś-wie-dział.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
wpk
Posty: 423
Rejestracja: 2004-02-23, 20:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: wpk »

Kupiłem kota w worku przez Internet? Kupiłem!
No to mam 14 dni na zwrot, i to bez podania przyczyn. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5217
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Peperon »

wpk pisze: 2021-01-27, 20:09 Kupiłem kota w worku przez Internet? Kupiłem!
No to mam 14 dni na zwrot, i to bez podania przyczyn. :mrgreen:
Tylko jej zbytnio nie porozciągaj podczas czytania :D

Muszę się przyznać, że nie sprawdzałem spisu treści, ale teraz nadrobiłem ten wielki błąd życiowy...
Jestem wyjątkowo zbulwersowany postępowaniem Macieja. :bije:
Mimo wszystko i całej jego "nienawiści" do Anglików, to jednak powinien używać nazw historycznych.
Nawet jeśli są to złośliwe przydomki i przezwiska. :diabel:
Ostatnio zmieniony 2021-01-27, 20:49 przez Peperon, łącznie zmieniany 1 raz.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 4395
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: Maciej3 »

Podaj tylko ile będzie cie kosztowała paczka z powrotem.
Przeleję razem z tym, żebyś nie był stratny.
Nie musisz się trzymać 14 dni.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
wpk
Posty: 423
Rejestracja: 2004-02-23, 20:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Post autor: wpk »

- Nie wstanę! Tak będę leżał!
ODPOWIEDZ