Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Dokumenty, książki, artykuły prasowe, internetowe, ikonografia, filmy...

Moderatorzy: Marmik, crolick

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Peperon » 2020-10-05, 18:46

Przelew zlecony, mail wysłany.
Teraz pozostaje mi tylko czekać. :diabel:
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
 
Posty: 4886
Dołączył(a): 2010-11-05, 15:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-10-05, 20:55

Jutro wysyłam. Dziś już nie dam rady.
Było zresztą podawać adres od razu, wysyłam nie czekając na mamonę. W końcu dorośli jesteśmy.

Tak przy okazji - wyjaśniła się już sprawa "kotłowni" ;)
No i sądząc z nazwy okrętu dziecko chyba się orientuje, który pancernik najlepszym na świecie był :-D
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4319
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez wpk » 2020-10-05, 21:01

Ba! Nie od dziś wiadomo, że Potiomkin.
Avatar użytkownika
wpk
 
Posty: 315
Dołączył(a): 2004-02-23, 21:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-10-05, 21:25

A ja gupi myślałem, że drażnienie mnie, to ulubione zajęcie tylko małżonki i potomków.
Widzę, że lista jest "nieco" dłuższa. :?
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4319
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez wpk » 2020-10-05, 21:29

Maciej3 napisał(a):A ja gupi myślałem, że drażnienie mnie, to ulubione zajęcie tylko małżonki i potomków.
Widzę, że lista jest "nieco" dłuższa. :?

Właśnie. Ten Peperon to wyjątkowo złośliwa persona.
Avatar użytkownika
wpk
 
Posty: 315
Dołączył(a): 2004-02-23, 21:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-10-05, 21:35

:roll:
A inni to w ogóle nie, co?
:roll:

Masz za karę. Zgadnij co to.
Jedna próba.
aa.jpg
aa.jpg (94.63 KiB) Przeglądane 137 razy
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4319
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez wpk » 2020-10-05, 21:38

Rzut z góry.
Co wygrałem?
Avatar użytkownika
wpk
 
Posty: 315
Dołączył(a): 2004-02-23, 21:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-10-05, 21:42

Nic.
Chodzi o typ okrętu.
I proszę więcej nie drażnić mojego wrzoda na żołądku. :-o
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4319
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez wpk » 2020-10-05, 21:44

No okręt nawodny przecież.
Avatar użytkownika
wpk
 
Posty: 315
Dołączył(a): 2004-02-23, 21:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-10-05, 21:46

:dupa:
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4319
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Peperon » 2020-10-05, 21:51

wpk napisał(a):Właśnie. Ten Peperon to wyjątkowo złośliwa persona.

No przecież ktoś musi podrażnić Byka, bo kolejne trzy tomy się nie napiszą same. :czarodziej:
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
 
Posty: 4886
Dołączył(a): 2010-11-05, 15:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-10-05, 21:55

Jak myślisz, że czytanie podczas ..... (cenzura) mnie motywuje do pracy, to jak by to delikatnie ująć, trochę rozmijasz się z przewidywaniem :roll:

A tak swoją drogą to wczoraj rozmawiałem z kimś tam na ten temat. Dość jasno dał do zrozumienia, że nie wierzy w to, żebym się w 10 tomach łącznie wyrobił.
Przeca tom 7 dopiero ma szansę objąć Nelsona. A gdzie rekonstrukcje, a gdzie projektu okresu międzywojennego? Toż 10 to nawet II wojna nie będzie.

Może ma i rację? :?: :co:
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4319
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez wpk » 2020-10-05, 21:57

Im więcej, tym lepiej!

Maciej3 napisał(a)::dupa:

Aleksander Hrabia Fredro - "Żale Macieja nad utratą gaci".
Avatar użytkownika
wpk
 
Posty: 315
Dołączył(a): 2004-02-23, 21:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-10-05, 21:59

Cholera, tak w ogóle to miało to być nieco większe opracowanie na temat South Dakota i "Iowy Wielkiej Wojny" oraz Lexington. W zasadzie jeszcze to tego jeszcze nie zamknąłem. Czyli to taki nieco przydługi i nudny wstęp.
Potem to miało być 5 tomów. Na całość.

Jakbym wiedział jakie to będzie wielkie, to bym nawet palcem nie kiwnął.
I przy okazji w pełni rozumiem wydawnictwa, że mnie zlały ciepłym moczem. Szansa na sukces finansowy czegoś takiego mniejsza od zera.ście

EDIT:
A co do Fredry to wolę jego inną twórczość. Też młodzieńczą oczywiście :D
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4319
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez SiSi » 2020-10-06, 12:48

Maciej3 napisał(a)::

Masz za karę. Zgadnij co to.
Jedna próba.


Pytanie nie do mnie, jednak skoro wątek poszedł w inną stronę, to zgaduje: Jedna z propozycji projektu South Dakoty (1920) r.?
...
Avatar użytkownika
SiSi
 
Posty: 57
Dołączył(a): 2015-03-16, 15:11

Re: Amerykańskie ciężkie okręty artyleryjskie...

Postprzez Maciej3 » 2020-10-06, 12:58

Kompletne pudło, ale już nie będę trzymał w niepewności.
To w zasadzie powinno się ukazać w tomie 4 przy okazji Nagato, ale wtedy nie miałem materiałów pozwalających na zrobienie tego rysunku, więc wplotę to w wątek powstania Tosa.
To projekt A-125, który Hiraga chciał wsadzić zamiast Mutsu - to znaczy chciał żeby Mutsu tak wyglądał.
Jak się popatrzy głębiej co miało być w kadłubie, to Hiraga trochę "odleciał", ale opis dopiero się tworzy.
W sumie nie wiem, co ci Japończycy brali, ale czasami dawało naprawdę dobrego kopa. Na trzeźwo to nie przejdzie.
Inna sprawa, że przynajmniej wtedy, to jeszcze rzadko odlatywali do końca. To dopiero miało nadejść ;)
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Avatar użytkownika
Maciej3
 
Posty: 4319
Dołączył(a): 2008-05-16, 11:36

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Opracowania i źródła

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

cron