Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Dokumenty, książki, artykuły prasowe, internetowe, ikonografia, filmy...

Moderatorzy: Marmik, crolick

Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Wlasnie przegladam ta ksiazke napisana przez zawodowego historyka.

Dr.Hab.Olender nie byl nigdy dobry w okretach, i tak mu zostalo.

Niestety wszystkie uwagi dotyczace floty tureckiej zamieszczeone przy okazji artykulu W "O.W" sa w tej pracy powtorzone.

Autor nawet idzie dalej.

Stocznie TIW = Thames Iron Works, jedna z wazniejszych stoczni XIX wieku umieszcza w Blackwool i to wielokrotnie,
takze w odniesieniu do poprzediczki tej stoczni czyl Mare = C.J.Mare, forma Bleckwool (!)
co nie przeszkadza mu ze stocznia Wigram = Money Wigram znajduje sie w Blackwall
a takze poprzednik Mare, Ditchburn & Mare tez w Blackwall

Zajmiejmy sie wiec problemai z flota rosyjska.

BOMBORY nie mogl byc zbudowany w stoczni Scott w Bostonie, bo po prostu takiej tam nie bylo.
Byl zbudowany jako RAJAH WALLIE pprzez B.Lapham, Medford , Mass

BOULTUN tez nie byl zbudowany w Watherford, tylko w Waterford
w stoczni znanych braci Malcomson

PITTSUNDA (Питцунда) a nie PITCUNDA tez nie byl zbudowany w Lymhouse, ale w Limehouse
nalezy uzywac tarnliteracji BS lub aktualnej w Rosji, tzak jak uzywaja tego rosyjskie statki handlowe
ц = ts (potrz nastepne posty)

VESTA nie byla tez zbudowana w Newcastle
a VZRYV w Yarrow
Slynna stocznia braci Palmer znajdowala sie w Jarrow

SHUTKA , autor umiejscawia slynna stoczne Thornycroft w slynnym miejscu Eslwick
Kompletna ignorancja. Chodzi o Chiswick
http://www.dukesmeadowspark.com/shipbldg.html

Prrzy okretach zbudowanych przez Schichau'a jest obena nazwa Elblag (Elbing)
czemu wiec tak samo nie sa potraktowane inne miejscowosci jak np Turku (Abo)

No.3 -> AKULA mial byc zbudowana przez (czy tez w) Berda
A chodzi tez o slynna stoczne Charlesa Baird'a w Petersburku,
min budowniczego pierwszych rosyjskich parowcow
https://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Baird_(engineer)

Ksiazka jest po angielsku powinna wiec byc uzywana nazwa angielska St. Petersburg
a nie St.Peterburg.

No.1 Autor nie zna slynnej stoczni Des Vignes, budujacej jachty i tez torpedowce
G,F.G. Des Vignes, Kingdon Yacht Building Company znajdowala sie w Teddington.

Kuter "Glavnogo Komandira" wg Pamyatnoy Knizki to kuter zbudowany w 75 z drzewa w Nikolayevie
Ostatnio zmieniony 2019-02-22, 22:14 przez AvM, łącznie zmieniany 6 razy.
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Flota Rumunii

Widac autorowi nie chcialo sie nawet pogooglowac i zajzec do wikipedii

ROMANIA
zbudowany 1857 Neuburg-Kloster kolo Wiednia
https://www.rumaniamilitary.ro/nave-cel ... tricolorul
zreszta jest kilka artykulow o tym parowcu, w tym plany modelarskie

RANDUNICA
a nie RINDUNICA we flocie rosyjskiej TSAREVICH a nie CAREVICH
https://en.wikipedia.org/wiki/NMS_R%C3%A2ndunica
https://rnhs.info/en/romanian-navys-fir ... randunica/
Ostatnio zmieniony 2019-02-22, 22:18 przez AvM, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Transliteracje rosyjska dr.hab. Piotr Olender wymyslil na nowo dla siebie

Obowiazuje pewna standarty, ktorych jest co prawda kilka,
ale uwazam ze powinno sie zwlaszcza w literaturze angielskojezycznej
uzywac takiej jaka uzywa sie przy rosyjkich statkach.

https://en.wikipedia.org/wiki/Romanization_of_Russian

W ksizce uzywa sie transliterizacji (romanizacji) niezgodnej z zadym z uzywanych standartow,
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Flota Turcji

Autor chce by stocznia White to byla D.White. Ciekawe, bo takiej nie bylo
Wiekszosc tureckich parowcow zbudowali J.&R. White (John & Robert) a ta stocznia byla w West Cowes

Stocznia Denny (raczej trzeba mowic o kilku niezaleznych stoczniach) nie byla w Glasgow tylko w Dumbarton

Mübir-i Sürur oczywiscie byla zbudowany w Alexandrii jaki Sharkie , a nie Aleksandra

Autor kompetnie ominal dunaskie male okrety i zmobilizowane na Dunaju
zamiszczajc , a moze raczej starajac sie zamieszczac wszystki okrety zmobilizowna przez Rosje!
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Ogolne uwagi

1) Brak literatury, jest co prawda kilka przypisow
2) Zdjecia strasznie kiepskiej jakosci
Dla porownaniu w ksiazce Michala Glocka z tego samego wyasdawnictwa sa o 2 klasy lepsze.
3) planiki moze fajne, ale bez podania skali, co jest bardzo mylace.
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Pamyatnaya Knizhka Morkovo Vedomstva 1879 (czyli za 1878 rok)
ewidentne roznice w uzbrojeniu w porownaniu ze spisem
Załączniki
RUS_PK_1879_01_ChF.jpg
RUS_PK_1879_01_ChF.jpg (449.08 KiB) Przejrzano 3139 razy
RUS_PK_1879_2_ChF.jpg
RUS_PK_1879_2_ChF.jpg (465.5 KiB) Przejrzano 3139 razy
Napoleon
Posty: 889
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: Napoleon »

Andrzej, wiedziałem, że zawsze mogę na ciebie liczyć! :-)
Pozwolisz, że odpowiem Ci na kilka kwestii, które poruszasz.

Co do tego czy się na okrętach znam czy nie, to jednak nie do końca bym się z tobą zgodził. Bo choć piszę przede wszystkim o historii wojen morskich, to pisząc na taki temat o okrętach coś tam jednak wiedzieć muszę. Cudów tu nie ma. Więc zaproponuję "kompromis" - przyjmujmy, że coś tam jednak o okrętach wiem, ale uznaję, że Ty wiesz znacznie więcej. Może być? :wink:
Podejrzewam, że w przypadku większości uwag dot. stoczni masz rację. Wiem, że na tym znasz się znacznie lepiej. Ale tak to jest już na tym świecie, że błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. Gdybyś np. opracował flotę rosyjską z tego okresu (i nie tylko) dla Conweya, to uwierz mi, błędów tych bym uniknął. :wink:
Co oczywiście mnie nie usprawiedliwia, ale jednak...
No i pamiętaj, że książka jest o wojnie. I to morskiej/rzecznej. Wykaz okrętów to załącznik do tekstu. I nie sądzę by był zły - mimo wszystko. Tudzież, by źle spełniał swoją rolę.

O ile zgodzę się z Tobą niejako "w ciemno" że masz rację w przypadku stoczni, to już jednak nie zgodzę się z Tobą w przypadku transkrypcji. Ta bowiem zawsze do jakiegoś stopnia jest kwestią przyjętej konwencji. A transkrypcje bywają różne, także w różnych językach. Pamiętam, że w pierwszej książce dla Stratusa zastosowałem transkrypcję o bardzo mądrej nazwie "Standard SEW 1362-78" którą jednak mój wydawca zakwestionował stwierdzając, że dla Anglosasów może być niezrozumiała (mogą w niej nieprawidłowo odczytać nazwy rosyjskie). I niejako narzucił mi inną - tę którą cały czas stosuję. Przy czym słowo "narzucił" nie jest tu zbyt adekwatne, bo ja po prostu uznałem, że mając doświadczenie w publikowaniu w j. angielskim oni wiedzą co robią. Nigdy nie twierdziłem i nie twierdzę, że jestem alfą i omegą i wszystko wiem lepiej - więc dostosowałem się do ich uwag "ze zrozumieniem". I uważam, że postąpiłem słusznie, gdyż twoje uwagi dot. transkrypcji są pierwsze tego rodzaju. Stąd wybacz, ale tu się z Tobą nie zgodzę - uważam, że nie masz racji.

Co do szczegółów uzbrojenia itd. Zazwyczaj jest tak, że można się spotkać z różnymi danymi (szczególnie w przypadku uzbrojonych jednostek handlowych lub jednostek przezbrajanych). Powołałeś się tu na Pamiatną kniżkę (którą nota bene sam dla Ciebie kserowałem w Bibliotece Jagiellońskie :) - pamiętam to dobrze, bo była to jedne z niewielu rzeczy którymi mogłem Ci się zrewanżować za materiały, które Ty mi udostępniałeś - a "symetrii" tu nie było; dawałeś, i to bezinteresownie - co zawsze będę Ci pamiętał - nieporównanie więcej niż brałeś) ale to nie jest jedyne źródło. Pamjatną kniżkę mam (i tą z 1878 i tą z 1879 roku) ale są też i inne rzeczy z których korzystałem. Także źródłowe. Trudno mi w tej chwili, niejako "z marszu" odnieść się do takiej czy innej szczegółowej kwestii, ale gdy pisałem co pisałem miałem do tego podstawy - to mogę zapewnić. Natomiast masz tu rację wypominając mi to, że nie ma bibliografii. Nie zgodzę się, że jest "kilka przypisów" - bo przypisów dałem dużo; ale prawda, brak bibliografii to uchybienie. Tyle tylko, że wydawnictwu bibliografię dostarczyłem. Mój błąd, że nie zauważyłem tego w stosownym momencie, że jej w książce nie ma. To mnie nie usprawiedliwia ale jakoś jednak tłumaczy. Jeżeli Ty lub ktokolwiek sobie tego będą życzyć, jestem w stanie od ręki zamieścić całą bibliografię tutaj - w tym wątku (zrobiłem już to na historycy.org).

A co do ilustracji... To był rok 1877! Nie zapominaj o tym! Korzystałem głównie z rycin, w mniejszym stopniu ze zdjęć, które były bardzo różnej jakości i nie ma ich dużo. Nie porównuj zdjęć z lat 70. XIX wieku do zdjęć choćby z ćwierćwiecza później. Wiem, że zdjęcia które dostarczam wydawnictwu bywają bardzo różne i wiele z nich nie jest dobrej jakości. Czytelnicy na Amazonie też mi to wypominają. Ale mam do wyboru - albo dawać gorsze zdjęcia, albo nie dawać w ogóle. Więc wybieram ten pierwszy wariant. I uważam, że mam rację. Zdjęcia można "poprawić", ale to już przerasta moje możliwości. Ja mogę tylko proponować to co mam. Teraz piszę o wojnie chilijsko-peruwaińsko-boliwijskiej (tej "o saletrę") i powiem ci szczerze, że ze zdjęciami będzie jeszcze gorzej. Też będę się ratował rycinami z ilustrowanych magazynów, ale te ilustracje, ciekawe same w sobie, będą rzeczywistość oddawały niekiedy "tak sobie". Krytykę rozumiem, ale z drugiej strony także oczekuję zrozumienia w tej kwestii. Bo wielu problemów tu się przeskoczyć po prostu nie da.
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Witam!

Co do ilustracji na poczatek. Z tegu okresu ilustracje moga byctylko bardzo dobre. Bo albo sa to grawury, obrazy albo zdjecia na szkle
o nizwyklej rozdzielczosci. Poszukam i zamieszcze kilka porownan. jedne i drugie sa w ksiazce najprawdopodobniej
ze wzgleda na technike druku oraz zla jakosc reprodukcji bardzo kiepskie.

Nie wiem czy usprawiedliwieniem jest przepisanie bledow z prac Langensipena/Güleryüza czy Viktora Yeravoya.
W opracowaniach z epoki sa dane podane wlasciwie. W jednym i drugim przypadku tlumaczenie stoczni ze starego
tureckiego czy rosyjskiego i pseudo.idetyfikacja bez sprawdzenia stoczni w dostepnych zrodlach doprowadzily
do wrecz tragedii. Jak mozesz usprawiedliwic ze przynajmnie trzy z pancernikow Ottomankich maja falszywe stocznie.
Dla shiploverow i znawcow z XIX wieku, takie stocznie jak Ditchburn/Mare/Thames Iron works/Milwall , ctzy tez Palmer,
Yarrow, Thornycroft, White, FCM , Arman/L'Ocean, Denny , itd to podstawa wiedzy o okretach.

Tu uwaga. Twojej pracy dotycza wszystkie uwagi, czyli w zasadzie zespol beldow, jaki zamiescil "OW"
w spisie (chyba) Patyanina ottomanskiej floty z tej wojny. Blad na bledzie.

Jesli chodzi o transkrypcje , warto zobaczyc jake systemy sa w uzyciu aktualnie. Jak pisze sie nazwy na rosyjkich statkach,
czy w rosyjskich paszportach. Nigdzie nie jest uzywana "C" dla rosyjkiego "Ц". Oczywiscie DIN czy PL Normy tak robia,
ale zadna z metod uzywanych w Roscji czy UK.

Jesli chodzi o uzbrojenie zamiescilem oficjalne dane z 1878 roku (PK 1879) tylko dla glownychy okretow floty rosyjskiej,
nie dla uzbrojonych statkow handlowych.

PS:

1) Jesli popowki byly przeznaczone tylko do obrony, to trudna sie dziwic ze nie braly udzial w wojnie.

2)Nie wiem jakie modernizacje mialy przechodzic rosyjkie korwety w 1877. Wymiana kilku dzial
czy tez kotlow to nie sa zadne modernizacjie.

3) W artykule nie rozroznia sie rosyjskich srubowych szkunerow zakupioych z druigiej reki, z tymi bezposrednio
zamowionymi dla Rosji.Dla wszystkich podane jest "purchased"

4) Pierwsze udokomentowane uzycie torped samobireznych to atah HMS SHAH na pancernik HUASCAR 29 maja 1877 roku.

5) Przedstawiony na str 90 okret w zadnym wypadku nie jest Tureckim. Na obrazku jest jakis Monitor.

6) Nie chce sie czepiac, ale korektura to tez "widz"
Str 53 patrzy w przyszlosc .. "1877-7810"

7) Arkadi byl OW a nie handlowym statkiem na Dunaju
Stocznia nazywala sie Dudgeon a nie Dudgeson
To niestety jak tez gdzie indziej niechlujstwo.
https://en.wikipedia.org/wiki/J_%26_W_Dudgeon

8) Viktor Yaravoy opublikowal w "Morskaya Kolektsya" 8/2017
"Minnye Katera Russko-Turetskoy Voyny 1877-1878 gg,"
ktore rozwiazuje wiele problemow zwiazanych z kutrami z tejze wojny.
Niestety po wydaniau ksiazki kolegi.

9) Dokladnie nie czytalem, ale nie zauwazylem skad u Rosjan wziela sie technologia
min holowanych czy tez torped wytykowych. Obie techologie powstyly w czysie wojny
domowej w USA i byly uzyte przez konfeederatow, Po wojnie ich ofoicerowie rozbiegli sie
po calym swiecie sprzedajac "tajna bron". Rosyjska literatura czysto podaja ze
"wynalazca" byl Makarow. Nie wiem jacy konfederaci byli w Rosji. zreszta nic nie ma o zakupie
pierwszych torpedwcow na poczatku lat 70.tych przez Rosje w UK.
Ostatnio zmieniony 2019-02-23, 15:33 przez AvM, łącznie zmieniany 1 raz.
Napoleon
Posty: 889
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: Napoleon »

Andrzej, co do uzbrojenia...
Dane spotkać można różne. Starałem się je weryfikować z różnych źródeł. To, że w jakimś wykazie jest inaczej nie oznacza, że tak było. W przypadku np. zdobytych kanonierek tureckich, miałem z dokumentów rosyjskich wykaz rozchodu amunicji po jakiejś akcji w której uczestniczyły. I mogę Cię zapewnić, że ten wykaz nie był kompatybilny z danymi z Morskiej kniżki. Itd. Oczywiście nie mogę tu wykluczyć jakichś pomyłek lub zmian, których nie uwzględniłem, ale tu jakichś rażących błędów w mej pracy nie ma. I tego jestem akurat pewny.

Popowki były do obrony, ale z Rosjanie planowali przeprowadzić operację związaną z planami zajęcia ujścia Dunaju z ich udziałem. Nie zrobili tego bo zakończyła się wojna. Więc to też nie wyglądało dokładnie tak jak piszesz.
Nie wiem o co Ci chodzi z tymi modernizacjami korwet, ale wymiana kotłów czy uzbrojenia może być modernizacją.
Co do pierwszego użycia torped, to przecież tego nie kwestionuję. W 1878 roku pierwszy raz użyto samobieżnych torped SKUTECZNIE.
Na s. 90 nie ma żadnej ilustracji monitora. Jest rycina rosyjska przedstawiająca zatopione kanonierki tureckie w Nikopolu.
Nie wiem o jakiego Arkadi ci chodzi. Ten, który jest ujęty w wykazie, to zdobyty na Grekach podczas powstania kreteńskiego Arkadion, bocznokołowy łamacz blokady.
"Technologia" min wytykowych powstała mniej więcej w tym samym czasie w różnych miejscach, choć wykorzystali ją pierwsi rzeczywiście Amerykanie (może nawet i ją pierwsi wymyślili, choć to trudno stwierdzić). Miny holowane to wymysł dwóch oficerów brytyjskich kmdr J. Harvey i kpt. F. Harvey-Bethell i powstały nieco później. Nie piszę o ich genezie, bo nie uznałem to za potrzebne.
Co do zdjęć zaś, to nadal twierdzę, że nie masz racji. Bo i owszem, bywają zdjęcia znakomitej jakości, ale bywają też znacznie gorsze. Ja mam dostęp do takich jakich mam i wykorzystać mogę takie jakie mogę. Mogę takie zdjęcia do pracy dać, mogę ich w ogóle nie zamieścić. Uważam, że lepiej zamieścić to co się da. Jak komuś się to nie podoba - trudno.
Itd.
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Napoleon pisze:Nie wiem o jakiego Arkadi ci chodzi. Ten, który jest ujęty w wykazie, to zdobyty na Grekach podczas powstania kreteńskiego Arkadion, bocznokołowy łamacz blokady.
na str. 49 ARKADI jest przedstawiony jako zmobilizowana jednostka "Idare-i Nehriye"
co nie bylo prawda.


Tu byly dyskutowane statki tej kompanii,
niestety do dzis nie udalo sie ustalic pochodtenie niektorych jednostek.

http://warsailors.com/forum/read.php?1, ... #msg-41619

Na obrazku z Illustrated London News ARKADI
Załączniki
GR_Arcadi_1867-02.jpg
GR_Arcadi_1867-02.jpg (389.04 KiB) Przejrzano 3080 razy
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

FCM Kanonierki
Załączniki
tur2.jpg
tur2.jpg (119.81 KiB) Przejrzano 3079 razy
TUR_1865_Danube_GB2.jpg
TUR_1865_Danube_GB2.jpg (471.52 KiB) Przejrzano 3079 razy
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Niestety wiekszosc obrazkow , ktore chcialem zamiescic sa za duze.
Popatrze potem

Sulina 1877
Załączniki
TUR_Sulina_1877.jpg
TUR_Sulina_1877.jpg (507.94 KiB) Przejrzano 3079 razy
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Na pocieszenie na razie AZIZIE
Załączniki
TUR_Aziziye_.jpg
TUR_Aziziye_.jpg (153.37 KiB) Przejrzano 3077 razy
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

str. 23-24
Statki ROPiTu byly buidowane jak okrety wojenne: kanonierki, krazowniki pomocnicze , czy tez uzbrojone transportowce.
Nawet w opisach statkow (okretow) zbudowanych w UK mozna znalesc okreslenia "kanonierki" itd.
Statki te byly przgotowane do szybkiek przerobka na okrety wojenne, co przeprowadzono w czasei wojny.
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: AvM »

Napoleon pisze:Co do zdjęć zaś, to nadal twierdzę, że nie masz racji. Bo i owszem, bywają zdjęcia znakomitej jakości, ale bywają też znacznie gorsze. Ja mam dostęp do takich jakich mam i wykorzystać mogę takie jakie mogę. Mogę takie zdjęcia do pracy dać, mogę ich w ogóle nie zamieścić. Uważam, że lepiej zamieścić to co się da. Jak komuś się to nie podoba - trudno.
Itd.
Wiele z zamiszczonych ilustracji znam. podejrzewam ze to po prostu jakosc druku (obrazki lekko rozmyte).
Ksiazka Glocka jest na innym papierze i ilustracje sa ostre.
Napoleon
Posty: 889
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Russo-Turkish Naval War 1877-1878 (Maritime Series)

Post autor: Napoleon »

Co do Arkadiona... Ilustracja którą zamieściłeś potwierdza, że chodzi o jednostkę zdobytą w 1867 roku na Grekach. Arkadion był budowany w Anglii jako łamacz blokady dla konfederatów, ale nie zdążył zostać ukończony przed zakończeniem wojny secesyjnej. Zwodowany w 1866 roku został na początku roku 1867 zakupiony przez grecki Centralny Komitet Kreteński z myślą o wykorzystaniu go do przerzutu na wyspę ochotników i zaopatrzenia dla powstańców antytureckich. W sierpniu 1867 roku, podczas kolejnego rajdu, został zdobyty po starciu z tureckim awizo Izzedin (napisałem jakiś czas temu nawet artykuł na ten temat dla MSiO nr 169). Więc nie był to okręt wojenny jako taki, choć już w momencie zdobycia był uzbrojony. Ilustracja którą zamieściłeś przedstawia wprowadzenie zdobytego Arkadiona do Dardaneli na holu fregaty Ertugrul. Później został wcielony do floty tureckiej jako awizo pod "przerobioną" tylko nazwą Arkadi.
Natomiast ten Arkadi który jest wymieniany na s. 49 to parowiec rzeczy pływający po Dunaju, zmobilizowany przez Turków na początku wojny. Zupełnie inna jednostka (zbieżność nazw przypadkowa). Wydaje mi się, że z tekstu wynika to dość jasno.
Statki ROPiTu byly buidowane jak okrety wojenne
Do 1870 roku ne mogły tak być budowane, bo zabraniał tego traktat paryski. Mogły być budowane nieoficjalnie z myślą o militarnym wykorzystaniu, ale to okręty wojenne nie były. Korzystając z klęski Francji w wojnie z Prusami/Niemcami Rosja wypowiedziała tą część traktatu, która dotyczyła demilitaryzacji M. Czarnego (Prusy/Niemcy zgodziły się na to w zamian za neutralność podczas wojny z Francją) i dopiero wówczas mogła zacząć budować okręty na M. Czarnym. Ale nie budowała głównie z powodu kosztownych reform armii lądowej, które były priorytetem. W zasadzie Rosjanie nie mieli na M. Czarnym podczas wojny z Turcją jednostek zbudowanych po roku 1871 (poza jakimiś wyjątkami). Więc po protu nie mogły to być okręty wojenne (choć mogły być przystosowane do zadań militarnych).

Co do zdjęć/ilustracji, to oczywiście są też i dobre obok słabych. Pamiętaj jednak, że gdy dobieram ilustracje do książki to nie chodzi o to by dać jakiekolwiek, tylko takie które są ilustracją do tekstu. Na jeden temat mogę mieć dużo dobrych ilustracji, ale zamieścić mogę tylko wybrane, na inny dobrych ilustracji już nie mam więc muszę zamieścić te które mam. Przy czym staram się unikać tych najpopularniejszych (choć nie zawsze się to da zrobić). Twoja krytyka ilustracji, ich jakości, jest w moim głębokim przekonaniu zbyt surowa i niesprawiedliwa. Bo to się fajnie krytykuje gdy samemu się czegoś takiego nigdy nie robiło ale zrozumiałbyś mnie, gdybyś sam to musiał zrobić. Pamiętaj też, że wydawca chce ode mnie ilustracji jak najwięcej - i ja go rozumiem. Bo na zachodzie zaczyna obowiązywać "kultura obrazkowa" - mało tekstu, dużo zdjęć. A książka musi się sprzedać (i się chyba nieźle sprzedaje). Można tu narzekać (i ja to rozumiem) ale trzeba też rozumieć realia. A te są takie jakie są.
Jak wyjdzie wojna chilijsko-peruwaińska (tekst już prawie kończę) to ilustracje będą jeszcze gorsze. I nic na to nie poradzę.
Oczywiście wydawca może się pobawić w ich podrasowanie. Ale to jednak trochę kosztuje. A książki które piszę, choć się sprzedają, to raczej kroci nikomu nie przynoszą. Harry Potter to nie jest.
Ksiazka Glocka jest na innym papierze i ilustracje sa ostre
Może i masz trochę racji. Ale pamiętaj, że i czasy nie te. Wbrew temu co piszesz, to też ma znaczenie. Choćby dlatego, że w latach 70. tyle zdjęć jeszcze nie robiono. Więc trzeba korzystać z tych, które zostały. A naprawdę, nie wszystkie zachowały się w oryginale i dobrej jakości.

Trochę twoich uwag zresztą w ogóle nie rozumiem. Bo np., jeżeli już wrócić do tych kanonierek zdobytych przez Rosjan w Nikopolu, to podaję wyraźnie iż pod koniec roku 1877 zostały one przezbrojone w armaty 153 mm. Wcześniej jednak NA PEWNO nosiły inne uzbrojenie, bo po wydobyciu ich Rosjanie tylko dozbroili je w armaty 87 mm (4-funtowe) "wypożyczone" z armii (armaty 153 mm były w dyspozycji marynarki, na miejscu ich nie było, więc musiało potrwać zanim je sprowadzono). Wykorzystano też stare uzbrojenie do wyczerpania amunicji. I potwierdzają to źródła o których wspominają (ale także i inne opracowania rosyjskie). Przy czym wszystko to nie stoi w sprzeczności z tym, co jest napisane w Pamiatnej kniżce z 1879 roku. Więc o co chodzi?
Nie chce mi się tu analizować każdego przypadku w podobny sposób, ale podejrzewam, że tak by było co najmniej z większością.

Abstrahując od słusznych uwag, które mi wytknąłeś, to jednak muszę stwierdzić, że robisz się zgryźliwy :wink:
ODPOWIEDZ