Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Wszelkie tematy związane z PMW

Moderatorzy: Marmik, crolick

czesław.g
Posty: 165
Rejestracja: 2005-08-02, 18:54
Lokalizacja: gdańsk

Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: czesław.g »

Wiem ze być może ten temat powinien być w innym rozdziale ale chodzi tu o walki na wybrzeżu i jest bardzo mocno związany z morzem i Marynarką Wojenną

Chciałbym zadać takie pytanie a właściwie rozstrzygnąć jak naprawdę mógł być uzbrojony pociąg pancerny "Smok Kaszubski" jaki został zbudowany we wrześniu 39 , według licznych opisów jakie znajduję w książkach oraz gazetach , autorzy piszą ze "Smok Kaszubski" był uzbrojony w dwa działka oraz karabiny maszynowe .
Fragment jednej z takich relacji jaka ukazała się„Smok Kaszubski” w akcji. Edward Przewoźniak. Dziennik Bałtycki.
Uzbrojenie „Smoka” składało się z jednego działa kal. 45 mm zdemontowanego z ORP „Bałtyk”, dwóch armat kal. 37 mm z ORP „Mazur” oraz 11 cekaemów umocowanych na podstawach okrętowych na dwóch wagonach zbrojnych. Ponadto załoga pociągu otrzymała z ORP„Wicher” 30 zwykłych ręcznych karabinów tzw. Kb. Poszczególne stanowiska dowodzenia połączone zostały na „Smoku” linią polowych telefonów oraz odpowiednimi przejściami wykonanymi w stalowych płytach poszczególnych wagonów.

Ale według relacji zastępcy dowódcy pociągu F.Hubickiego (tu fragment tej relacji jaka znajduje się w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni )pociąg miał wyglądać tak jak opisuje:

Pomysł zbudowania pociągu pancernego i użycia go dla dywersyjnych wypadów na tyły nieprzyjaciela wyszedł podobno od kmdra. por. Hryniewieckiego, oficera łącznikowego pomiędzy Dowództwem Obrony Lądowej w Gdyni i Dowódcą Floty na Helu. W ciągu mego pobytu na "SMOKU" byłem świadkiem ciągłej opieki nad pociągiem roztaczanej przez kmdra. por Hryniewieckiego. Na skutek jego osobistego nacisku Kadra Floty, Uzbrojenie< Komenda Miasta i instytucje kolejowe traktowały wszelkie problemy związane ze "SMOKIEM" jako "najważniejsze". Kiedy napotykałem na trudności w otrzymaniu potrzebnych uzupełnień, wystarczało mi skomunikować się z por. mar. Pohoreckim, adiutantem kmdra. por. Hryniewieckiego i komandor natychmiast ingerował osobiście ku możliwie najlepszemu załatwieniu sprawy dla "SMOKA.
W skład pociągu wchodziły: mała lokomotywa, dwa wagony towarowe, przeznaczone na przewożenie desantów /można byłoby wziąć 100 - 150 ludzi/, dwie lory, jako tzw. "wagony uzbrojone" i dwie lory przeznaczone na wożenie zapasów podkładów kolejowych, szyn, bolców i urządzeń potrzebnych do prac przy torach kolejowych, oraz dwie lory jako buforowe.
Na pancerz użyto blach ok. 9 mm grubości z zapasów przeznaczonych na nowo budujące się kontrtorpedowce. Lokomotywa została pięknie "obklejona" /spawanie elektryczne/ pancerzem, którego w wielu częściach, na wszelki wypadek, dawano raczej za dużo niż za mało.
Wagony desantowe wyłożono blachą od wnętrza.
Lory przeznaczone na wagony uzbrojone opancerzono dookoła pasami ok. 1m 20 cm od poziomu platform w górę. Wewnątrz tych pasów wmontowano metalowe stojaki ok. 2m wysokie na "burtach" o ok. 3 m wysokie w liniach środkowych lor. Na tych stojakach montowano dachy z takiej samej blachy, jaką użyto na opancerzenie - /dachy te miały ochronić załogę przed ewentualnymi granatami, jakie mogły być rzucane na pociąg z wiaduktów kolejowych, lub jakichś okolicznościach specjalnych/.
Zewnątrz, wygląd wagonów uzbrojonych przypominał mi obrazki chińskich pagód, z tym, że były one na kółkach. Lory przeznaczone na wożenie zapasów kolejowych i lory buforowe zostały użyte bez żadnych przeróbek.
Układ całości na torze przedstawiał się następująco:
Lora buforowa,
Lora z materiałami kolejowymi,
Pierwszy wagon uzbrojony,
Drugi wagon uzbrojony,
Wagon desantowy,
Lokomotywa,
Wagon desantowy,
Lora z materiałami kolejowymi,
Lora buforowa.
Pociąg został nazwany "SMOK KASZUBSKI". Nazwa ta została wielkimi literami namalowana na bokach lokomotywy. Całość, pomalowana w zielono- brudnoszare plamy przeplatane żółcią, przedstawiała się optycznie całkiem imponująco. Mogę tu dodać - z praktyki późniejszej - że pociąg poruszał się po torze z hałasem godnym nazwy "Smok".
Montaż tego smoka odbywał się przy akompaniamencie rozrywających się w pobliżu stoczni, a czasami i na terenie samej stoczni, pocisków ciężkiej artylerii, ostrzeliwującej nas z Gdańska, oraz, przy akompaniamencie alarmów lotniczych. Tym niemniej wszyscy pracowali z wielkim zapałem, we wspaniałym nastroju i wyraźnie byli dumni ze swego wyczynu. na żadne kreślenia, obliczania i tp. nie było czasu. pomysły rozwiązywano przez ich natychmiastowe wykonanie.
Uzbrojenie pociągu było raczej słabe. początkowo wmontowano na pierwszy wagon uzbrojony jakieś działko polowe na kółkach /podobno zdobyte na Niemcach/, kalibru 40-kilku mm. Kpt. mar. Błeszyński dał mi swobodę zmiany tego na coś bardziej wygodnego. Udało mi się uzyskać od kpt. mar. Danyluka /Uzbrojenie - wówczas w gmachach Kadry Floty/ małego Boforsa 39 mm, na solidnej morskiej podstawie.
Zdaje mi się, że za to działko musiałem dać dla "Uzbrojenia" rower /za pistolet, który dostał tam kpt. mar. Błeszyński dla siebie jako dowódcy "SMOKA", zapłacił motocyklem/. Działko Boforsa miało tą zaletę, że było proste w manipulacji i "Uzbrojenie" gwarantowało nam prawie nieograniczoną liczbę pocisków typów: "zkrótką zwłoką", "bez zwłoki" i "kartacze". Wyrzuciliśmy więc grat na kółkach. Na lufie nowego działka umocowaliśmy tarcze ochronną dla celowniczego, z wycięciem umożliwiającym celowanie, wzmocniliśmy platformę lory kilkoma podkładami kolejowymi oraz blachą i wmontowaliśmy tego Boforsa jako "artylerię Smoka". Najważniejszym uzbrojeniem "SMOKA" praktycznie /nie moralnie/ rzecz biorąc były CKMy.
W sumie uzbrojenie było:
I-szy wagon uzbrojony maił działko Boforsa oraz 2 CKMy na morskich podstawach /trójnogi/.
II-gi wagon uzbrojony miał 4 CKM-y na morskich podstawach.
Poza tym po jednym LKM-ie na pierwszym i drugim uzbrojonym wagonie, kilkanaście zwykłych karabinów i amunicji
Jak więc widać jeden opis zaprzecza drugiemu.
Ale myśle ze trzeba dać wiarę F.Hubickiemu gdyż jako zastępca dowódcy pociągu wiedział co pisze gdyż sam był świadkiem budowy tego pociągu .

Wiadomo tez również ze na wybrzeżu w tym czasie istniało parę improwizowanych pociągów pancernych zbudowanych pospiesznie dla wojska i obsadzonych przez żołnierzy wojska polskiego oraz marynarzy

Następne pytanie skąd autorzy książek czerpali wiedzę na temat tego pociągu .

Kolejne pytanie skąd wiadomo ze działka zostały zdemontowane z ORP Bałtyk oraz ORP Mazur.

Co się tyczy ORP Mazur to istnieją przecież zdjęcia wraku wykonane po walkach i widać na nich działka

Na forum Inne Oblicza Historii napisano ze istnieją nie wyraźne zdjęcia tego pociągu może ktoś z kolegów je również widział albo posiada .
czesław.g
Posty: 165
Rejestracja: 2005-08-02, 18:54
Lokalizacja: gdańsk

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: czesław.g »

Witam
Niedawno na jednym z forum znalazłem takie oto zdjęcia i zastanawiam się czy aby to działko nie pochodzi właśnie ze Smoka Kaszubskiego
Załączniki
Oksywie 1939r.jpg
Oksywie 1939r.jpg (204.93 KiB) Przejrzano 8574 razy
Oksywie 2 1939r.jpg
Oksywie 2 1939r.jpg (205.86 KiB) Przejrzano 8574 razy
oksywie39.jpg
oksywie39.jpg (50.8 KiB) Przejrzano 8574 razy
Krzysztof Kucharski

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: Krzysztof Kucharski »

Dobry wieczór

W wątku o "Smoku" uznałem za stosowne umiescić parę zdań o kpt. Błeszyńskim. Jest to cytat zaczerpnięty z jubileuszowego dzieła, poświęconego szkołom Pińczowa (woj. kieleckie). Miałem zaszczyt "chodzić do tej samej budy", co kpt. Błeszyński ;-) Ot, taki skromny hołd...
-----------
Zbigniew Gruda, "Jak ginęli nasi koledzy", Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prace Historyczne - Zeszyt 62, 1979

cytowane za:

praca zbiorowa pod redakcją Jerzego Wyrozumskiego, "Pińczów i jego szkoły w dziełach", Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prace historyczne, Zeszyt 62, ISBN 83-01-00288-3, strony 313-315.

[...]
Wsród poległych bohaterów na szczególną uwagę zasługuje postać kpt. marynarki wojennej, Jerzego Tadeusza Błeszyńskiego. Był on człowiekiem pod każdym względme niezwykłym. Wrodzona prawość charakteru i wysokie poczucie obowiązku łączyły się w nim z talentem organizacyjnym, umiejętnością zjednywania ludzi i niezmozoną wprost energią. Jeszcze w okresie nauki w pińczowskim gimnazjum (matura 1925/26) był czynnym sportowcem i drużynowym jednej z drużyn harcerskich (w roku szkolnym 1921/22). Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do marynarki wojennej. Jednocześnie był czynnym członkiem harcerskiej drużyny żeglarskiej. Brał udział, jako oficer wachtowy w słynnym rejsie "Zawiszy Czarnego" w r. 1935. Uczestniczył w międzynarodowych regatach jachtowych dokoła Gotlandu, potem w Warnemunde i w Tallinie. W tych ostatnich na jachcie "Hetman" zdobył 1 miejsce w swojej klasie.
W 1939 r. Jerzy Błeszyński był oficerem flagowym szefa kierownictwa warynarki wojennej w Warszawie. Przeczuwając nieunikniony wybuch wojny, złożył prosbę o zwolnienie go z zajmowanego stanowiska i przydzielenie do służby liniowej. Prośba ta nie została spełniona. W momencie wybuchu wojny przebywał jako kurier kierownictwa marynarki w Gdyni. Zgłosiłsię natychmiast do dyspozycji dowództwa floty. Niestety, wszystkie stanowiska były już obsadzone. Nie mogąc służyć na okręcie, a nie chcąc pozostać w wygodnej i bezpiecznej służbie sztabowca, kpt. Błeszyński wystąpił z inicjatywą zbudowania prowizorycznego pociągu pancernego dla obrony wybrzeża i gdyńskiego portu od strony lądu. Dzieki niesłychanej energii, jaką włożył w realizację swojego planu, a także ogromnemu autorytetowi, jakim się cieszył w dowództwie, wśród marynarzy, miejscowych harcerzy i żeglarzy, kpt. Błeszyński, przy współudziale grupy entuzjastów i patriotów, zbudował ten pociąg w warsztatach portowych marynarki wojennej w ciągu paru dni. Nazwano go "Smokiem kaszubskim". Pociąg składał się z lokomotywy i wagonów opancerzonych płytami stalowymi, używanymi do budowy niszczycieli typu "Grom". Był uzbrojony w jedno działko oraz 11 karabinów maszynowych. Rozporządzał zatem dość dużą siłą ognia. Pociąg był gotów do boju w dniu 5 września. Wieczorem tegoż dnia odbyło się uroczyste pożegnanie w komisariacie rządu i "Smok kaszubski" z 30 marynarzami wyruszył w bój, wchodząc w skład Dowództwa Lądowej Obrony Wybrzeża.
Jego zadaniem była osłona Pułku Strzelców Morskich, który stoczył ciężkie boje z nacierającymi wojskami hitlerowskimi. W dniu 6 września wieczorem pociąg wziął kurs na Wejherowo, znajdujące się w rękach polskich, i ruszył w stronę Luzina. Tu jednak natknął się na silny ogień niemieckich karabinów maszynowych, wycofał się do Wejherowa, skąd przez całą noc nękał ogniem przeciwnika.
W nocy z 7 na 8 września nadszedł rozkaz zajęcia pozycji ogniowej przed Gościcinem. Uczyniono to przed świtem w momencie, gdy Niemcy rozpoczynali generalne natarcie na Wejherowo. Pomiędzy załogą pociągu a Niemcami wywiązała się nierówna walka, gdyż nieprzyjaciel skierował na "Smoka" ogień arttyleryjski. Bój zakończył się wycofaniem pociągu przez Redę do Gdyni, gdzie nastapiło uzupełnienie paliwa i prowiantu.
Następny dzień, 9 września, zastał pociąg znów na pozycji bojowej pod Wejherowem. Nieprzyjaciel skierował na "Smoka" silny ogień artylerii i broni maszynowej. Załoga walczyła dzielnie, zadając wrogowi dotkliwe straty. Ogniem kierował osobiście kpt. Błeszyński. Stał wyprostowany, nieco wychylony na zewnątrz pancerza i obserwował przez lornetkę skuteczność ognia. W pewnej chwili kapitan wydał rozkaz: "celownik dwa tysiące", po czym osunął się na podłogę, ciężko ranny w pierś. Już leżąc na rękach marynarzy, przekazał dowództwo swojemu zastępcy, który dał rozkaz wycofania się w kierunku Gdyni. Rannego dowódcę oddano natychmiast do szpitala, gdzie jednak tego samego dnia zmarł po operacji.
Jego "Smok" walczył dalej w obronie Gdyni, aż po ciązkich stratach zadanych załodze uległ zniszczeniu przez lotnictwo nieprzyjaciela w dniu 12 września. Kapitan Błeszyński został pochowany na cmentarzu Witomińskim w Gdyni. Po wojnie nadano mu pośmiertnie za kampanię wrześniową Krzyż Virtuti Militari.
[...]
Awatar użytkownika
Mitoko
Posty: 2717
Rejestracja: 2004-01-05, 12:26
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: Mitoko »

Tak wracając do dyskusji przeczytałem sobie wczoraj artykuł w Militariach XX wieku (numer specjalny 20) "Improwizowana broń pancerna w LOW we wrześniu 1939 r." Imć Pana Kuchciaka .... i mam wrażenie, że znów wyszedł z tego kolejny "składak" aby zapełnić pismo.
Mamy np.:
(...) francuskie działa morskie 75 mm Schneider wz. 97 ustawione na lorach, po jednym w każdym składzie. Były to działa bez przyrządów celowniczych, łóż i przodków z grupy 11 dział otrzymanych jeszcze w kwietniu tego roku z Pińska i Modlina, w których następnie zamontowano morskie przyrządy celownicze
I oczywiście znów mamy plejadę działek z różnych autorów (40 mm działko na podstawie kołowej zdobyte na Niemcach; działko 39 mm Bofors; działko 37 mm z Mazura; działko 45 mm (sic) i wnioski, że pewno wzięto działko salutacyjne 47 mm Hotchkiss wz. 96.
I dodatkowo 37-ka - więc w sumie 3 działka na Smoku - pytanie tylko gdzie umieszczone, szczególnie że z jednego z nich ponoć zestrzelono samolot.

Z SP podobnie niejasności.
Pomijam, że przypuszczenia iż użyto Fiatów PF621 są bardzo ogólnymi przypuszczeniami (ja osobiście raczej obstawiałbym Chevrolety jako lepiej nadające się do takiej zabudowy, a też dość powszechne).
Użycie 2 działek 37 mm (jak niegdyś pisałem) jest całkiem prawdopodobne, ale raczej inaczej niż sugeruje autor - raczej by utworzono plutony typu: 1 wóz z działkiem, drugi z ckm-em - to byłoby bardziej typowe.
Wykopany z DWS za żądanie prawdy
p11c
Posty: 1397
Rejestracja: 2012-09-27, 09:01

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: p11c »

Witam, to chyba bardzo prawdopodobne zdjecie tego pociagu i wyjasnia przynajmniej jedna z armat
Załączniki
pp_smok_kaszubski.jpg
pp_smok_kaszubski.jpg (67.36 KiB) Przejrzano 8090 razy
Awatar użytkownika
Chemik
Posty: 1371
Rejestracja: 2007-08-10, 20:11
Lokalizacja: Milton Keynes (UK)

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: Chemik »

Krzysztof Kucharski pisze:[...]
Jego "Smok" walczył dalej w obronie Gdyni, aż po ciązkich stratach zadanych załodze uległ zniszczeniu przez lotnictwo nieprzyjaciela w dniu 12 września. Kapitan Błeszyński został pochowany na cmentarzu Witomińskim w Gdyni. Po wojnie nadano mu pośmiertnie za kampanię wrześniową Krzyż Virtuti Militari.
[...]
Wydawało mi się, iż "Smok" został zniszczony, a na fotce z niezniszczonym "Smokiem", "paraduje" Soldat, jakby w nie polskim mundurze :clever:
p11c
Posty: 1397
Rejestracja: 2012-09-27, 09:01

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: p11c »

Masz racje. to inny pociąg ( tez Polski ) nie Smok :) przepraszam
p11c
Posty: 1397
Rejestracja: 2012-09-27, 09:01

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: p11c »

A swoją droga czemu ciągle mówi sie tylko o Smoku a zupełnie pomija sie działalność dwóch innych improwizowanych pociągów pancernych ( uzbrojonych własnie w działa 75 mm na podstawach morskich ) .
Wprawdzie były nie opancerzone ale tez chyba brały udział w jakiś walkach.
Awatar użytkownika
Chemik
Posty: 1371
Rejestracja: 2007-08-10, 20:11
Lokalizacja: Milton Keynes (UK)

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: Chemik »

p11c pisze:A swoją droga czemu ciągle mówi sie tylko o Smoku a zupełnie pomija sie działalność dwóch innych improwizowanych pociągów pancernych ( uzbrojonych własnie w działa 75 mm na podstawach morskich ) .
czyżby?
http://dws.org.pl/viewtopic.php?f=87&t= ... 51d39a5c66
Awatar użytkownika
Mitoko
Posty: 2717
Rejestracja: 2004-01-05, 12:26
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: Mitoko »

Nikt nie pomija - temat nie raz się pojawiał.

Zresztą koncepcje takich improwizowanych PP sięgają lat '20-ych
Wykopany z DWS za żądanie prawdy
p11c
Posty: 1397
Rejestracja: 2012-09-27, 09:01

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: p11c »

Ok dzieki. Po prostu nie o wszytkich postach moge wiedziec. A czytałem jeszcze gdzieś o próbie rekonstrukcji SMoka. Czy wiecie coś moze na ten temat :)
Colonel
Posty: 509
Rejestracja: 2010-03-31, 08:29
Kontakt:

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: Colonel »

p11c pisze:Ok dzieki. Po prostu nie o wszytkich postach moge wiedziec.
POniekąd słusznie rabanisz o ochronę tradycji ale co raz nie chce Ci się zadać sobie trudu i przeszukać choćby samo forum, nie mówiąc już o prostym użyciu gugla. Możesz wiedziec o znacznie wiekszej liczbie postów, niż Ci się chce. Do tego ogłaszasz informacje błędne, powyżej to kolejny przypadek. A ja kolejny raz przypominam, ze to niejest jakiś onet czy coś podobnego.
Awatar użytkownika
Chemik
Posty: 1371
Rejestracja: 2007-08-10, 20:11
Lokalizacja: Milton Keynes (UK)

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: Chemik »

Colonel pisze:
p11c pisze:Ok dzieki. Po prostu nie o wszytkich postach moge wiedziec.
POniekąd słusznie rabanisz o ochronę tradycji ale co raz nie chce Ci się zadać sobie trudu i przeszukać choćby samo forum, nie mówiąc już o prostym użyciu gugla.
Już nie raz pisałem że podstawą wyszukiwania jest: wujek Gugiel i ciocia Wiki :mrgreen:
Awatar użytkownika
Mitoko
Posty: 2717
Rejestracja: 2004-01-05, 12:26
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: Mitoko »

Aczkolwiek Ciocia Wiki nie wiadomo skąd brała i co może dać.

A czasem z tego co da ciężko wielu wyleczyć :)
Wykopany z DWS za żądanie prawdy
p11c
Posty: 1397
Rejestracja: 2012-09-27, 09:01

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: p11c »

Czytałem gdzieś , że był projekt odbudowy ( albo raczej budowy repliki ) Smoka. Czy ktos moze cos wie na ten temat
Awatar użytkownika
Mitoko
Posty: 2717
Rejestracja: 2004-01-05, 12:26
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pociąg Pancerny "Smok Kaszubski"

Post autor: Mitoko »

p11c pisze:Czytałem gdzieś , że był projekt odbudowy ( albo raczej budowy repliki ) Smoka. Czy ktos moze cos wie na ten temat
Coś tam się mówiło - tyle, że tak naprawdę nadal nie wiemy do końca jak Smok wyglądał.
Wykopany z DWS za żądanie prawdy
ODPOWIEDZ