cumowanie / odcumowanie żaglowców

Okręty Wojenne do 1905 roku

Moderatorzy: Marmik, crolick

retopa
Posty: 39
Rejestracja: 2006-02-24, 19:58
Lokalizacja: Warszawa

cumowanie / odcumowanie żaglowców

Post autor: retopa »

Witam kolegów.
Zaintrygowało mnie ostatnio zagadnienie cumowania żaglowców (powiedzmy XVI - XIX w.) do nabrzeża. Chcę zbudować dioramę z takim okrętem i nie wiem w jaki sposób się to odbywało. Czy statek podchodził do nabrzeża na swoich żaglach, czy też był cumowany z wykorzystaniem holowników? Jeśli tak, to jakich - parowych jeszcze wówczas nie było. Podejrzewam, że siłą ludzkich mięśni, ale czy to były zwykłe szalupy, czy rzucano na pokład liny i tabun ludzi na brzegu przyciągał "delikwenta"? Tak samo interesuje mnie moment odcumowania od nabrzeża. Może dysponujecie jakimiś rycinami na ten temat?
Pozdrawiam.
Tomek Małysz
Krzysztof Gerlach
Posty: 4381
Rejestracja: 2006-05-30, 08:52
Lokalizacja: Gdańsk

Re: cumowanie / odcumowanie żaglowców

Post autor: Krzysztof Gerlach »

Mamy tu kilka różnych zagadnień.
Najpierw kwestia podchodzenia do nabrzeża. W sprzyjających okolicznościach mały żaglowiec mógł to zrobić samodzielnie na żaglach, stopniowo je redukując lub nawet przestawiając w odpowiednim momencie na pracę wstecz. I dzisiaj doświadczony jachtsmen bez problemu zrealizowałby taki manewr, tyle że w porcie przepisy zmuszają do korzystania z silnika; do z grubsza połowy XIX w. nikt oczywiście nie mógł takich przepisów wprowadzić. Dla dużych żaglowców samodzielne manewrowanie w porcie na żaglach byłoby zbyt niebezpieczne, ale też warto pamiętać, że tak gdzieś od XVIII w. okręty wojenne niezwykle rzadko cumowały do nabrzeży (pierzchłaby z nich załoga), a w wielu portach nie mogły czynić tego także statki handlowe (akweny portowe były zbyt płytkie dla przyjęcia w pełni obciążonej jednostki, więc rozładunek i załadunek realizowały lichtugi). Rzucano wtedy kotwicę na redzie, cumowano do beczek, boi, pali (dalb) itp. Jeśli faktycznie skupić się tylko na cumowaniu do nabrzeża, to duży żaglowiec mógł być poruszany na wiele sposobów, które już tu (albo gdzie indziej) szeroko opisywałem i nie chce mi się powtarzać. Zatem w skrócie: holowanie własnymi łodziami okrętowymi; holowanie łodziami wiosłowymi należącymi do portu; holowanie łodziami żaglowymi przy dłuższych dystansach (np. żaglowców holenderskich podniesionych w "wielbłądach"); podciąganie się na kotwicy zawoźnej; podciąganie się do stałych punktów w wodzie (pali) lub na brzegu; holowanie przez ludzi lub konie przesuwające się wzdłuż kanału portowego; wykorzystanie wioseł pychowych. Wybór zależał oczywiście od okoliczności - żadna metoda nie była uniwersalna, jedyna i najlepsza.
Chociaż Pan o to nie pyta, to niezwykle ważna jest też część statyczna, czyli sam postój na cumach idących do nabrzeża. Na ilustracjach od XVI do XIX w. (w tym ostatnim przypadku także na zdjęciach) widać wyraźnie, że dla obniżenia kosztów (mniej miejsca zajmowanego przy nabrzeżu) większość żaglowców cumowano prostopadle do brzegu, z reguły dziobem (rzadziej rufą), chociaż oczywiście rozładunek, załadunek i wszelkie remonty łatwiej było prowadzić przy cumowaniu równoległym do brzegu. Niektóre żaglowce też tak stały, ale diorama nie powinna odwracać tych proporcji.
Zagadnienie odchodzenia od nabrzeża jest niezwykle podobne do problemu podchodzenia.
Rycin trochę wykonano, ale w dzisiejszym świecie nie ma wprawdzie kłopotu z ich posiadaniem i studiowaniem, jednak istnieje poważny problem z zamieszczaniem gdziekolwiek z uwagi na kwestie prawa autorskiego. Może koledzy podpowiedzą Panu jakieś strony www, gdzie można je znaleźć, ja już jestem na to za stary.
retopa
Posty: 39
Rejestracja: 2006-02-24, 19:58
Lokalizacja: Warszawa

Re: cumowanie / odcumowanie żaglowców

Post autor: retopa »

Dziękuje Panie Krzysztofie za wyczerpującą odpowiedź. O to mi właśnie chodziło.
Pozdrawiam. Tomasz Małysz
Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5696
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: cumowanie / odcumowanie żaglowców

Post autor: AvM »

W Gdansku statki byly ciagnine przez najczesciej ludzi, ale tez konie.
Byl to cech Trajdlerow.
Strajkowali gdy niemiecka korweta ARKONA miala byc wyprowadzana przez parowce.
Awatar użytkownika
Edward Teach
Posty: 582
Rejestracja: 2006-09-22, 23:13
Lokalizacja: Gdańsk

Re: cumowanie / odcumowanie żaglowców

Post autor: Edward Teach »

Panie Tomku,
Jest taki dział http://fow.pl/forum/viewtopic.php?f=22&t=8363
Proszę pokazać swoje prace. Jestem bardzo dziekaw. :-)
Edward Teach www.pdf-model.pl
ODPOWIEDZ