Gripen i Uppland

Okręty Wojenne do 1905 roku

Moderatorzy: Marmik, crolick

Napoleon
Posty: 877
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Gripen i Uppland

Post autor: Napoleon »

Podczas wojny z Rosją w skład szwedzkiej floty wchodziły dwa 44-działowe okręty Gripen i Uppland z 22 armatami 18-funtowymi na dolnym pokładzie i 6-funtówkami na górnym (uzbrojenie nominalne, choć nie mam informacji by i w praktyce było inne). Czy to były dwupokładowce (czy miały ciągły górny pokład bateryjny)? Nie dysponuje ich rysunkami, ale bazując na różnych informacjach wydaje mi się, że tak, pewny jednak nie jestem. Ciekawa byłaby tu w tej sytuacji kwestia ich klasyfikacji. Na co ew. mogłyby też mieć wpływ linie kadłuba. Ktoś jest mi tu w stanie pomóc i wyjaśnić całą sprawę? Nie będę ukrywał, że liczyłbym przede wszystkim na pana Gerlacha - ? :wink:
Ostatnio zmieniony 2020-06-01, 09:51 przez Napoleon, łącznie zmieniany 1 raz.
Krzysztof Gerlach
Posty: 4381
Rejestracja: 2006-05-30, 08:52
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Gripen i Uppland

Post autor: Krzysztof Gerlach »

Kiedyś o tych okrętach już tu rozmawialiśmy. Co do oficjalnej klasyfikacji podczas wojny szwedzko-rosyjskiej 1788-1790, to sprawa jest jasna. Nikt ich inaczej nie nazywał niż "ciężkimi fregatami 44-działowymi". Były stare i początkowo służyły jako liniowce dwupokładowe. Miały też odpowiednie do tego proporcje kadłuba, tzn. były bardzo krótkie i wysokie. Jednak pod koniec XVIII w. Szwedzi swoje małe dwupokładowce, nie nadające się już do linii bojowej, przeklasyfikowali na "wielkie fregaty" i tak właśnie uczynili z okrętami "Gripen" i "Uppland". Niekiedy z tą zmianą klasyfikacji kojarzone jest słowo "przebudowanie" (tak np. w szwedzkich archiwach mówi się o "Uppland" w 1775 r.), ale sądząc po rozmieszczeniu artylerii zakres prac musiał być znikomy (jeśli w ogóle istotnie coś zmieniono). Być może "ostrzyżono" te jednostki z pokładu rufowego (i dziobowego?), albo tylko zdjęto z nich działa, co często uważano w tych czasach za równoważną redukcję (łączoną niekiedy ze ścinaniem ciężkich nadburć nad tymi najwyższymi pokładami).
Krzysztof Gerlach
ODPOWIEDZ