Nasze fantazje okrętowe

Okręty Wojenne lat 1905-1945

Moderatorzy: Marmik, crolick

Awatar użytkownika
karol
Posty: 3650
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: karol »

Elewatorów za mało w stosunku do planowanej ilości samolotów, to samo z katapultami. Według mnie hangary dwa, to elewatory też po dwa na sztukę, a katapulty powinny być trzy. Pokład lotniczy niepotrzebnie jest skrócony w stosunku do kadłuba, bo dając nawis na dziób, można tam właśnie wsadzić trzecią katapultę, a burtowe nieco rozszerzyć. Nadbudówki też jakby za obfite, ba nawet wydaje się, że powinny być dzielone, jak współcześnie ma HMS R08. Artylerii tyle po co, zwłaszcza tych cięższych kalibrów?
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Peperon
Posty: 4906
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

Jakby Ci tu odpowiedzieć...
A - Windy - Dlaczego chcesz wstawiać windy zdolne obsłużyć tylko jeden poziom (górny lub dolny) ? Przecież wszystkie lotniskowce posiadające hangary piętrowe posiadały windy obsługujące oba poziomy hangarowe. Wstawianie kolejnych wind (jak postulujesz) spowoduje niepotrzebne dziurawienie pokładu lotniczego oraz spowoduje zmniejszenie powierzchni (a co za tym idzie również liczby zabieranych samolotów) górnego hangaru.
B - Katapulty - Nie widzę potrzeby dostawianie trzeciej katapulty, ponieważ okręt posiada taki pokład lotniczy, że spokojnie grupa uderzeniowa może startować bez wspomagania. Natomiast wydłużenie pokładu w stronę dziobu pozbawi nas doskonałego miejsca dla szybkostrzelnego zestawu działek przeciwlotniczych. Zwłaszcza, że dziobnica wznosi się na wysokość ponad 17 metrów od linii wodnej.
C - Uzbrojenie - Przedstawiony zestaw uzbrojenia powinien być rozszerzony o kolejne zestawy kalibru 40 mm i artylerię automatyczną kalibru 20 mm na galeriach przy pokładzie lotniczym. A czy artyleria kalibru 127 mm jest zbyt liczna ? Uważam, że nie. W tamtych latach 12 armat średniego kalibru na pokładzie wielkiego lotniskowca była standardem światowym. Brytyjczycy mieli nawet 16 armat 114 mm w 8 wieżach. W celu uniknięcia dużych mas wyniesionych użyłem pojedynczych podstaw z armatami 127 mm, które zostały umieszczone na wysokości górnego pokładu hangarowego, czyli dwa pokłady poniżej pokładu lotniczego umieszczonego na wysokości 21 metrów nad wodą.
D - Nadbudówki - Nie można rozdzielić wyspy na dwie niezależne (jak to było w projekcie HMS Malta), ponieważ jej trzonem były przewody spalinowe z kotłów jednostki. Co prawda wyspa wygląda w widoku burtowym wygląda na potężną, ale jest wąska. Nie stanowi więc problemu w sensie zajmowania powierzchni pokładu lotniczego. Również komin, chociaż stosunkowo długi, jest dużo niższy niż na Saratodze. Jeśli mam być szczery, to kompleks nadbudówek został zapożyczony z pierwszego Yorktowna. Tylko komin jest wydłużony.

Poniżej umieściłem przekrój wzdłużny Lafayette'a.
Lotniskowiec Lafayette - przekrój mini.jpg
Lotniskowiec Lafayette - przekrój mini.jpg (102.63 KiB) Przejrzano 431 razy
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3650
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: karol »

No istotnie, prezentujesz zbalansowany projekt. Windy lotnicze w większej ilości zapewniają szybszą ekspedycję dywizjonów lotniczych, to miałem na myśli. Rozsądnie rozmieszczone, nie powinny zabierać miejsc na pokładzie lotniczym :) Oczywiście na moją myśl o artylerii nakłada się doświadczenie późniejsze i współczesne, że pływające lotnisko ma chronić eskorta zespołu, a ono samo ma być tylko sprawnym portem lotniczym :) To ewidentny błąd myślenia nie uwzględniający ówczesnych realiów, masz rację.
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Peperon
Posty: 4906
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

Cieszy mnie, że po dodatkowych wyjaśnieniach doszliśmy do porozumienia.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 672
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Kpt.G »

Hello! Troszkę czasu minęło!
Pomniejsza propozycja nad którą myślałem:
Krążownik eskortowy
6 000 ton standard
~150m x~16m x 5,2m
Uzbrojenie:
6x132mm 3xII
8x76.2mm 3xI 1xII (superpozycja na rufie)
8x40mm 4xII
12x20mm 12xI
2 zrzutnie bomb głębinowych lub zamiennie tor minowy dla odpowiednio po 30 bomb i 40 min na tor
8-10wt 533mm 2 stanowiska (preferowane jak na niszczycielach w osi jednostki)
Pancerz:
Burta ~60m +skos 20mm , pp 37mm
art. gł 37-25mm,
barbety 40-20mm
Napęd:
4x turbiny-parowe
Lub
Diesel-Elektryk
Prędkosć ~30w zasięg nie mniej jak 6000Mm/~14w

Myślę że się zmieści. ;)
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
Awatar użytkownika
Marek-1969
Posty: 356
Rejestracja: 2009-07-18, 21:12
Lokalizacja: Bytom

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Marek-1969 »

Licha wersja Dido lub Atlanty.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 3332
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: SmokEustachy »

Po co te 76.2mm działa?
Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 672
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Kpt.G »

O ile mnie pamięć nie myli Dido miały pewne problemy ze statecznością, te okręty raczej ich mieć nie powinny. No i czuję że będą odrobinę tańsze, no i do eskorty jak znalazł, nad krążownikiem pomocniczym i tak ma przewagę (o ile nie będzie sytuacja Kormoran vs Sydney), ma dostateczną siłę ognia by pogonić niszczyciela lub 2, a jako wsparcie plot konwoju jest raczej dostatecznie uzbrojony.
100-105mm to kaliber odrobinę z byt bliski art głównej (moim zdaniem) i trochę więcej waży, z drugiej strony mniejszy kaliber strzela szybciej, a i do dobijania też jest wystarczający, to raczej "Zagęszczenie ognia i stali" na krótszych dystansach. Lub krócej 76.2mm ciężka plot.
Aż dziwne że nikt nie zwrócił uwagi na dość silne uzbrojenie torpedowo-minowe.
PS. jest to moim zdaniem "Najmniejszy <<oceaniczny>> lekki krążownik lat 30-40".


PPS(h) Może ktoś narysuje jakiś ładny krążownik pomocniczy? lata 1914-45 może być nawet żaglowy (Mości de Villars liczę na Pańskie rysunki!) :)
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 3332
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: SmokEustachy »

armaty 132mm sa uniwersalne, nie ma miejsca na 76.2mm
Peperon
Posty: 4906
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

SmokEustachy pisze:armaty 132mm sa uniwersalne, nie ma miejsca na 76.2mm
A kto mu zabroni ? Ma ochotę, to niech stawia. :lol: Pytanie brzmi: Tylko po co ?
Podstawową rzeczą, która mnie zastanawia to zestaw działek 40 mm. Dlaczego nie wstawić na pokład zestawy czterolufowe ? Przecież łatwiej jest wstawić dwa zestawy zamiast czterech. A przy zestawach ośmiolufowych to mamy gęstość ognia, że ho ho...
To samo można powiedzieć o działkach Oerlikona. Można zmniejszyć liczbę stanowisk o połowę wstawiając zestawy zdwojone. Zawsze to łatwiej ustawić, zwłaszcza jeśli okręt byłby gotowy w okolicach roku 1942.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Peperon
Posty: 4906
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

Poniżej dwa zestawy rachunków ze Springsharpa dla krążownika proponowanego przez Kpt. G.
Pierwsze wyliczenia są dla wersji "podstawowej" przedstawionej przez pomysłodawcę z napędem silnikami Diesla.
Natomiast drugi zestaw jest ze zmienionym zestawem działek 40 mm i napędem turboparowym.
Miłej lektury.

Kapitan G. Poland Light cruiser laid down 1938 (Engine 1940)

Displacement:
6 291 t light; 6 503 t standard; 7 001 t normal; 7 400 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
500,12 ft / 492,13 ft x 52,49 ft x 17,06 ft (normal load)
152,44 m / 150,00 m x 16,00 m x 5,20 m

Armament:
6 - 5,24" / 133 mm guns (3x2 guns), 71,78lbs / 32,56kg shells, 1940 Model
Dual purpose guns in deck mounts
on centreline ends, majority forward, 1 raised mount - superfiring
8 - 2,99" / 76,0 mm guns in single mounts, 13,39lbs / 6,08kg shells, 1915 Model
Dual purpose guns in deck mounts
on side, all amidships
2 - 2,99" / 76,0 mm guns in single mounts, 13,39lbs / 6,08kg shells, 1915 Model
Dual purpose guns in deck mounts
on centreline, all aft, all raised mounts - superfiring
8 - 1,57" / 40,0 mm guns (4x2 guns), 1,95lbs / 0,89kg shells, 1936 Model
Anti-aircraft guns in deck mounts
on side, evenly spread, all raised mounts
12 - 0,79" / 20,0 mm guns in single mounts, 0,24lbs / 0,11kg shells, 1939 Model
Automatic rapid fire guns in deck mounts
on side, evenly spread, 6 raised mounts
Weight of broadside 583 lbs / 265 kg
Shells per gun, main battery: 200
6 - 21,0" / 533 mm above water torpedoes

Armour:
- Belts: Width (max) Length (avg) Height (avg)
Main: 2,36" / 60 mm 328,08 ft / 100,00 m 16,40 ft / 5,00 m
Ends: Unarmoured
Upper: 0,79" / 20 mm 262,47 ft / 80,00 m 8,20 ft / 2,50 m
Main Belt covers 103% of normal length

- Gun armour: Face (max) Other gunhouse (avg) Barbette/hoist (max)
Main: 1,46" / 37 mm 0,98" / 25 mm 1,57" / 40 mm
2nd: 0,98" / 25 mm - -
3rd: 0,98" / 25 mm - -
4th: 0,59" / 15 mm - -

- Armour deck: 1,46" / 37 mm

Machinery:
Diesel Internal combustion motors,
Geared drive, 4 shafts, 67 044 shp / 50 015 Kw = 31,00 kts
Range 6 000nm at 14,00 kts
Bunker at max displacement = 897 tons

Complement:
382 - 497

Cost:
£3,001 million / $12,005 million

Distribution of weights at normal displacement:
Armament: 73 tons, 1,0%
Armour: 1 135 tons, 16,2%
- Belts: 605 tons, 8,6%
- Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
- Armament: 41 tons, 0,6%
- Armour Deck: 489 tons, 7,0%
- Conning Tower: 0 tons, 0,0%
Machinery: 1 793 tons, 25,6%
Hull, fittings & equipment: 3 291 tons, 47,0%
Fuel, ammunition & stores: 710 tons, 10,1%
Miscellaneous weights: 0 tons, 0,0%

Overall survivability and seakeeping ability:
Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
9 821 lbs / 4 455 Kg = 136,8 x 5,2 " / 133 mm shells or 1,5 torpedoes
Stability (Unstable if below 1.00): 1,29
Metacentric height 3,0 ft / 0,9 m
Roll period: 12,7 seconds
Steadiness - As gun platform (Average = 50 %): 48 %
- Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,10
Seaboat quality (Average = 1.00): 0,92

Hull form characteristics:
Hull has a flush deck
Block coefficient: 0,556
Length to Beam Ratio: 9,38 : 1
'Natural speed' for length: 22,18 kts
Power going to wave formation at top speed: 61 %
Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
Bow angle (Positive = bow angles forward): 18,00 degrees
Stern overhang: 0,00 ft / 0,00 m
Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
- Stem: 24,61 ft / 7,50 m
- Forecastle (19%): 19,69 ft / 6,00 m
- Mid (50%): 16,40 ft / 5,00 m
- Quarterdeck (15%): 16,40 ft / 5,00 m
- Stern: 18,86 ft / 5,75 m
- Average freeboard: 18,09 ft / 5,52 m

Ship space, strength and comments:
Space - Hull below water (magazines/engines, low = better): 92,0%
- Above water (accommodation/working, high = better): 130,5%
Waterplane Area: 18 131 Square feet or 1 684 Square metres
Displacement factor (Displacement / loading): 132%
Structure weight / hull surface area: 113 lbs/sqft or 552 Kg/sq metre
Hull strength (Relative):
- Cross-sectional: 1,40
- Longitudinal: 2,11
- Overall: 1,46
Hull space for machinery, storage, compartmentation is adequate
Room for accommodation and workspaces is excellent
Poor seaboat, wet and uncomfortable, reduced performance in heavy weather


Kapitan G. Poland Light cruiser laid down 1938 (Engine 1940)

Displacement:
6 308 t light; 6 503 t standard; 7 001 t normal; 7 400 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
500,12 ft / 492,13 ft x 52,49 ft x 17,06 ft (normal load)
152,44 m / 150,00 m x 16,00 m x 5,20 m

Armament:
6 - 5,24" / 133 mm guns (3x2 guns), 71,78lbs / 32,56kg shells, 1940 Model
Dual purpose guns in deck mounts
on centreline ends, majority forward, 1 raised mount - superfiring
8 - 1,57" / 40,0 mm guns (1x8 guns), 1,95lbs / 0,89kg shells, 1930 Model
Anti-aircraft guns in deck mount
on centreline aft
8 - 1,57" / 40,0 mm guns (2 mounts), 1,95lbs / 0,89kg shells, 1936 Model
Anti-aircraft guns in deck mounts
on side, all amidships, 2 raised guns - superfiring
12 - 0,79" / 20,0 mm guns in single mounts, 0,24lbs / 0,11kg shells, 1939 Model
Automatic rapid fire guns in deck mounts
on side, evenly spread, 8 raised mounts
Weight of broadside 465 lbs / 211 kg
Shells per gun, main battery: 200
6 - 21,0" / 533 mm above water torpedoes

Armour:
- Belts: Width (max) Length (avg) Height (avg)
Main: 2,36" / 60 mm 311,68 ft / 95,00 m 16,40 ft / 5,00 m
Ends: Unarmoured
Upper: 0,79" / 20 mm 262,47 ft / 80,00 m 8,20 ft / 2,50 m
Main Belt covers 97% of normal length

- Gun armour: Face (max) Other gunhouse (avg) Barbette/hoist (max)
Main: 1,46" / 37 mm 0,98" / 25 mm 1,57" / 40 mm
2nd: 0,98" / 25 mm - -
3rd: 0,98" / 25 mm - -
4th: 0,59" / 15 mm - -

- Armour deck: 1,46" / 37 mm

Machinery:
Oil fired boilers, steam turbines plus diesel motors,
Geared drive, 4 shafts, 67 044 shp / 50 015 Kw = 31,00 kts
Range 6 000nm at 14,00 kts
Bunker at max displacement = 897 tons

Complement:
382 - 497

Cost:
£2,934 million / $11,738 million

Distribution of weights at normal displacement:
Armament: 58 tons, 0,8%
Armour: 1 100 tons, 15,7%
- Belts: 582 tons, 8,3%
- Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
- Armament: 29 tons, 0,4%
- Armour Deck: 489 tons, 7,0%
- Conning Tower: 0 tons, 0,0%
Machinery: 1 793 tons, 25,6%
Hull, fittings & equipment: 3 357 tons, 48,0%
Fuel, ammunition & stores: 693 tons, 9,9%
Miscellaneous weights: 0 tons, 0,0%

Overall survivability and seakeeping ability:
Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
9 977 lbs / 4 525 Kg = 139,0 x 5,2 " / 133 mm shells or 1,5 torpedoes
Stability (Unstable if below 1.00): 1,29
Metacentric height 3,0 ft / 0,9 m
Roll period: 12,8 seconds
Steadiness - As gun platform (Average = 50 %): 48 %
- Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,08
Seaboat quality (Average = 1.00): 0,91

Hull form characteristics:
Hull has a flush deck
Block coefficient: 0,556
Length to Beam Ratio: 9,38 : 1
'Natural speed' for length: 22,18 kts
Power going to wave formation at top speed: 61 %
Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
Bow angle (Positive = bow angles forward): 18,00 degrees
Stern overhang: 0,00 ft / 0,00 m
Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
- Stem: 24,61 ft / 7,50 m
- Forecastle (19%): 19,69 ft / 6,00 m
- Mid (50%): 16,40 ft / 5,00 m
- Quarterdeck (15%): 16,40 ft / 5,00 m
- Stern: 18,86 ft / 5,75 m
- Average freeboard: 18,09 ft / 5,52 m

Ship space, strength and comments:
Space - Hull below water (magazines/engines, low = better): 90,3%
- Above water (accommodation/working, high = better): 130,5%
Waterplane Area: 18 131 Square feet or 1 684 Square metres
Displacement factor (Displacement / loading): 136%
Structure weight / hull surface area: 115 lbs/sq ft or 563 Kg/sq metre
Hull strength (Relative):
- Cross-sectional: 1,44
- Longitudinal: 2,15
- Overall: 1,50
Hull space for machinery, storage, compartmentation is adequate
Room for accommodation and workspaces is excellent
Poor seaboat, wet and uncomfortable, reduced performance in heavy weather
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3650
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: karol »

Armata multifunkcyjna, czyli uniwersalna, jak tu supponujecie, jest zwykła ułudą, bo coś nadające się do wszystkiego jest słabsze od wyspecjalizowanych jednostek w każdej dziedzinie, w której ma aspirację występować. To jak uniwersalny scyzoryk, którym można niewiele zrobić, a łatwo się skaleczysz ;) Akurat artyleria, to bardzo precyzyjny instrument bojowy i jej specjalizacja na plot, morską i lądową ma bardzo konkretne powiązanie z osiąganymi wynikami. Dlatego kaliber główny na poziomie 132 mm z możliwością, podkreślenia wymaga te słówko możliwością, prowadzenia ostrzału plot., jest jak najbardziej zasadny, ale to nie ciężka broń przeciwlotnicza (na taką chyba ówcześnie zasługiwały w USN wieże z armatami 127, a w Royal Navy wieże z kalibrem 114, bo 132 był zbyt wolny w parametrach ruchowych wież do efektywnego zwalczania szybkiego lotnictwa). Dlatego posiadanie kalibru przeciwlotniczego ciężkiego na poziomie trzech cali, jest jak najbardziej słuszne, a dodatkowe bonusy wymienione (szybka projekcja masy pocisków na małym dystansie walki morskiej).
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Peperon
Posty: 4906
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Peperon »

karol pisze:...bo 132 był zbyt wolny w parametrach ruchowych wież do efektywnego zwalczania szybkiego lotnictwa). Dlatego posiadanie kalibru przeciwlotniczego ciężkiego na poziomie trzech cali, jest jak najbardziej słuszne...
Zapewne z powodu powolności wież Anglicy wybudowali serię krążowników typu Dido, które nie posiadały artylerii średniego kalibru na poziomie 76 - 102 mm. :lol:
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3650
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: karol »

Faktycznie te okręty były liderami niszczycieli ;) Ich użyteczność, jako okrętów przeciwlotniczych była nijaka, pełniły takie funkcje stare krążowniki uzbrojone w kalibry od 102 do 127 (jeden D dostał te w USA) :D Historycznie rzecz biorąc, żaden z tych Dido class cudeniek nie wykazał się jako silna bateria plot :D Współcześnie rzecz biorąc, to USN też zbudowała dwa piękne typu okrętów littorialnych, tylko teraz zastanawia się, po co? ;) (o uzbrojonym te "cudowne" armaty Prince of Wales to nie warto wspominać zapewne).
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 672
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: Kpt.G »

Wedle springsharpa widzę że okręt "nie nadaje się na Atlantyk", z drugiej strony jego wymiary mieszczą się między Arethusą a Dido, z czego ten ostatni podobno najlepszych właściwości morskich nie miał a jakoś służył na Atlantyku, z drugiej strony program nie lubi jednostek "lekkich i szybkich" więc nie może być aż tak źle ;) . Tak czy Owak dziękuję Peperonie za sprawdzenie, zgubiłem ledwo 500ton, lepszy wynik niż ostatnio :).
Artyleria główna na tym okręcie daje możliwość bardziej "rozbicia formacji lotniczej" na dużym dystansie i średnim dystansie. Zresztą tu zwracam się z uwagą, nie ma miejsca na 3 calówki? To powiedz mi Smoku dlaczego na niektórych brytyjskich niszczycielach lądowały działa 3 do 4 cali oznaczana jako plot, mimo że artyleria główna miała 120mm i teoretycznie też mogła pruć do lotników? 3 calówki w pionie i poziomie obracają się szybciej, strzelają szybciej i wciąż mają zasięg ponad 4,5km, stanowią uzupełnienie ciężkich dział.
Ciekawe zastanawiałem się nad użyciem podwójnych 20stek ale o ile dobrze pamiętam nie było to zbyt powszechne u aliantów, przynajmniej z tym jednym konkretnym kalibrem. (poza tym ktoś kiedyś wyraził niezadowolenie co do ilości plotek w ogóle na jednym z moich "propozycji", ale ofc nie mam żalu po prostu chciałem się "dostosować")
Co do działek 40mm pomyślałem o wczesnych boforsach głównie ze względu na nieco lepszy zasięg od brytyjskich pom-pomów, podwójne koło roku 1938-40 byłby bardziej naturalnym wyborem. Na automatyczne działka kalibru 57mm, które tu mogły zastąpić ewentualnie 3 calówki było raczej za wcześnie. Za ciepłe słowa Karola również bardzo dziękuję, bo mają słuszność, to jak z armatami ppanc niemieckimi i rosyjskimi (i aliantów również).

EDIT:
Dido nie były złe (tzn aż tak złe), o ile wiem Brytyjczycy zawsze mniej lub bardziej narzekali na własne okręty, głównie dlatego że nie budowali tego co chcieli (budżet) tylko to co mogli (budżet i możliwości stoczni/surowców/polityka/etc) lub akurat było najbliżej tego co chcieli a mogli (czyli kompromis), sprzeczność pozorna! Dido robiły to do czego były przystosowane (mniej lub bardziej) czyli pilnowania statków/okrętów. Zadania swoje wypełniały tak jak ich załogi, bo tak je zaprojektowano. Zresztą gdyby to były aż tak złe okręty raczej nie budowano by ich w aż 3 seriach?
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3650
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Nasze fantazje okrętowe

Post autor: karol »

Akurat ten problem dobrze wpisuje się do moich bojów z powieściowym ciężkim krążownikiem ORP Piast (taki literacki odpowiednik Bolesława Śmiałego, jakoby kto nie znał tematu pisaniny Karola ;) ), gdzie okazuje się, że uzbrojenie w dziewięć armat ośmiocalowych było całkowicie nierealne w roku 1939, bo albo wieże musiałyby być amerykańskie (wtedy całkowita fantazja w możliwościach zakupu technologii), albo... rosyjskie (tak tak, te od Maksima Gorkiego z armatami 180), z pytaniem, czy dałoby tam upchnąć większy kaliber. No i summa summarum, to wygląda na to, że nasz wyśniony Bolesław Śmiały pływający u Karola, jako ORP Piast (Pi), ma na decku sześć solidnych ośmiocalówek z Anglii (w wieżach o kształtach żywcem ściągniętych z pancerników, bo przewidywany był Bofors 254) ;) Kaliber średni, to drugi problem, bo 120 jako broń opelot nie istniała wówczas (ani później) i też trzeba będzie go rozbroić do kalibru 102 (albo zdobyć hitowe 114 które nie istniały w 1939 roku) ;)
Ostatnio zmieniony 2020-10-08, 22:07 przez karol, łącznie zmieniany 2 razy.
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
ODPOWIEDZ