Znalezisko wraku Karlsruhe

Okręty Wojenne lat 1905-1945

Moderatorzy: Marmik, crolick

Awatar użytkownika
karol
Posty: 3841
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: karol »

Nieoczekiwanie natrafili na krążownik! https://www.portalmorski.pl/inne/46243- ... -karlsruhe
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
MiKo
Admin FOW
Posty: 3963
Rejestracja: 2004-01-07, 09:02

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: MiKo »

W całkiem niezłym stanie
https://www.cbsnews.com/news/wreckage-k ... nd-norway/
Clipboard01.jpg
Clipboard01.jpg (37.09 KiB) Przejrzano 1183 razy
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5099
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: Peperon »

Wody chłodne to i wrak sie trzyma całkiem nieźle.
Z drugiej strony zastanawiające jest, że go nie odkryli w czasie, kiedy układali kabel. Podobno leży tylko 15 metrów od niego...
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
jogi balboa
Posty: 2227
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: jogi balboa »

Niemiecka solidność :-D
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3841
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: karol »

jogi balboa pisze:Niemiecka solidność :-D
Nie ten typ ;) Miał tyle wad, że aż trudno jest uwierzyć, ze powstał w niemieckich stoczniach ;) Ale marszowe diesle, to robi wrażenie!
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5099
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: Peperon »

Według mnie krążowniki tego typu były po prostu przekombinowane.
A o ich jakości niech świadczy to, że podczas patroli w wojnie domowej w Hiszpanii, pękały im kadłuby na większej fali.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
jogi balboa
Posty: 2227
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: jogi balboa »

Jego jedyną wadą był traktat wersalski. A to że kadłub był zbyt lekki, nie było w tym czasie jedynie domeną Niemców :wink:
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5099
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: Peperon »

jogi balboa pisze:Jego jedyną wadą był traktat wersalski. A to że kadłub był zbyt lekki, nie było w tym czasie jedynie domeną Niemców :wink:
Zwróć uwagę, że najczęściej przytrafiało się to na okrętach, które miały zbyt wiele ambitnych założeń...
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
jogi balboa
Posty: 2227
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: jogi balboa »

Niemce mieli wiele ambitnych założeń, aż im para bokiem wychodziła :wink:
Jak mówiłem Wersal. Na początku stulecia, gdy sobie "pomału" rozwijali flotę, też mieli ambitne pomysły. Ale wprowadzali je jakby wolniej, czekając aż sobie powoli dojrzeją do życia na okrętach liniowych (nie liniowych ;) ) W latach trzydziestych, chcieli być od razu bardzo "naj" i zrobili po francusku. Może nie wyszła totalna kaszanka, ale na pewno lepiej było robić wszystko trochę gorzej i trochę pewniej.

A Karlsruhe... no cóż. Gdy chcesz upchnąć w kadłubie krążownika 6tys. ton, krążownik 8tys. ton, to wychodzi... Karlsruhe. Dobrze by tańczył na rurze bo gibki, ale facet na rurze? :wc:
To samo było z niszczycielami.
Awatar użytkownika
wpk
Posty: 382
Rejestracja: 2004-02-23, 20:58
Lokalizacja: Nad Wigołąbką
Kontakt:

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: wpk »

Wszyscy wiedzą, że był strasznie słaby i rozłaził się w szwach.
Jednak nie zatonął od razu po trafieniu dwiema torpedami, lecz dopiero po ciosie łaski z dalszych dwóch.
A wrak poza brakiem dziobu - co jest chyba całkiem często spotykane - wygląda bardzo spójnie jak na tak lekką tarczę dla czterech torped...
Czyżby te torpedy - 2 angielskie + 2 niemieckie - były równie słabe?
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5099
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: Peperon »

Za Wikipedią o Karlsruhe: "...W styczniu i lutym, a następnie w czerwcu 1937 pełnił służbę patrolową na wodach ogarniętej wojną domową Hiszpanii w ramach Komitetu Nieinterwencji (w rzeczywistości wspomagając blokadę Republiki). W związku z nadwerężeniem kadłuba, od czerwca 1938 rozpoczęto na "Karlsruhe", jako jedynym okręcie typu, głęboką modernizację w celu wzmocnienia kadłuba, polegającą na poszerzeniu go o 1,4 m. Ukończono ją pod koniec 1939, już po wybuchu II wojny światowej..."
Zapewne w tym tkwi tajemnica jego odporności.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3841
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Znalezisko wraku Karlsruhe

Post autor: karol »

Gdyby za każdą falą nie widziano brytyjskich krążowników, to okręt nie byłby stracony ;) Skala uszkodzeń nie była taka, aby go dobijać zamiast ratować.
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
ODPOWIEDZ