Chincyki trzymajom siem mocno...

Okręty Wojenne po 1945 roku

Moderatorzy: Marmik, crolick

Piotr S.
Posty: 1693
Rejestracja: 2006-05-24, 18:48

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: Piotr S. »

Ciekawostka z Szanghaju na stronie Naval News gdzie podano informacje i pokazano dwa zdjęcie gdzie zaznaczono numerami miejsca w budowie aż 15 niszczycieli typów 052D i typu 055 oraz podano informacje ,że w tej samej stoczni budowany jest trzeci chiński lotniskowiec nowego typu w nowym miejscu nie dawno oddanym potwierdzają to inne zdjęcia satelitarne , na zdjęciu po niżej jest to środek nie co ku górze ,ciekawostką jest to ,że ten dok nie ma jeszcze kanału aby ten lotniskowiec mógł z tego miejsca wypłynąć .https://www.navalnews.com/wp-content/up ... yard-1.jpg
całość tutaj https://www.navalnews.com/naval-news/20 ... -shipyard/
inne zdjęcie z budowy tego lotniskowca https://twitter.com/dafengcao
Awatar użytkownika
Edward Teach
Posty: 580
Rejestracja: 2006-09-22, 23:13
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: Edward Teach »

https://www.defence24.pl/tasmowa-produk ... ch-okretow
„Taśmowa” produkcja chińskich okrętów

Kiedy ilościowo przegonią USA?
Edward Teach www.pdf-model.pl
Awatar użytkownika
crolick
Posty: 3937
Rejestracja: 2004-01-05, 20:18
Lokalizacja: Syreni Gród
Kontakt:

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: crolick »

W jakiej kategorii?
Jeśli chodzi o korwety i fregaty już dawno wyprzedzili.
W DDG i CG są jeszcze w tyle, ale to już kwestia kilku lat i wyprzedzą.
Nad boomerami pracują i jeszcze wiele lat upłynie, nim dojdą ilościowo do podobnych liczb. Ale tu trzeba pamiętać, że PLAN inwestuje w Diesle, których USN nie używa.
Natomiast jeśli chodzi o CVN to jeszcze, długo, długo nie.

I taka zbiorcza grafika znaleziona w necie:
Obrazek
Podczas gdy Kłapouchy wszystkim się zadręcza,
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
Awatar użytkownika
de Villars
Posty: 2221
Rejestracja: 2005-10-19, 16:04
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: de Villars »

Natomiast jeśli chodzi o CVN to jeszcze, długo, długo nie.
Każdy buduje flotę według swoich potrzeb. Amerykanom lotniskowce są potrzebne jako sposób projekcji siły w skali globalnej, w każdym zakątku świata, bo bez tego nie istnieje ich światowy prymat. Chińczykom (przynajmniej na razie) zależy na odepchnięciu US Navy od swoich (czy szerzej - azjatyckich) wybrzeży, do czego nie potrzeba floty kilkunastu CVN. Wystarczy natomiast kombinacja rakiet, lotnictwa, okrętów podwodnych, uzupełniona oczywiście także paroma lotniskowcami - co jak wiadomo konsekwentnie realizują. Nie sądzę natomiast, by kusili się na budowę lotniskowców w takiej ilości i skali jak Amerykanie, tylko po to by im nominalnie w tym dorównać. Było by to nieracjonalnym marnotrawstwem środków. Może zbudują taką flotę wtedy, kiedy już zajmą ich miejsce jako światowy hegemon, i do tego jeszcze pokuszą się o funkcję światowego żandarma. Ale tego drugiego raczej się nie spodziewam.
Si vis pacem, para bellum
http://springsharp.blogspot.com/
adyrian
Posty: 129
Rejestracja: 2007-08-12, 20:15
Lokalizacja: Warszawa

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: adyrian »

Moim zdaniem nie masz racji: Chiny są obecnie jedynym obok USA globalnym graczem, krajem, który ma swoje interesy w praktycznie każdym zakątku świata. I Chiny rozumieją doskonale, ze jako globalny gracz potrzebują marynarki wojennej o globalnym zasięgu. A wiec potrzebują lotniskowców i w najbliższych latach będziemy czytali kolejne informacje o budowanych przez chińczyków kolejnych coraz większych i coraz potężniejszych lotniskowców.

Osobiście podziwiam to z jaka ostrością sami Amerykanie rozumieją konsekwencje owego „kopernikańskiego” przewrotu geostrategicznego. Przykładem są tu rozmowy z Koreą Północną, które wywołują ciągle zdziwienie i niedowierzanie wielu „oldschoolowych” komentatorów a które są logiczną do bólu próbą zapewnienia sobie czy wręcz kupienia neutralności Korei Północnej w ewentualnej konfrontacji USA z Chinami. Obok nich będziemy świadkami wielu innych działań i USA będą starały się zachować swoją przewagę także na morzu a efektem będzie kolejny wyścig zbrojeń być może na skale niewidzianą od dziesięcioleci. Na razie mamy tylko przygrywkę.
adyrian
Posty: 129
Rejestracja: 2007-08-12, 20:15
Lokalizacja: Warszawa

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: adyrian »

Chinom nie zależy na odepchnięciu US Navy od swoich wybrzeży: Chińczycy tak jak kiedyś Brytyjczycy chcą i muszą utrzymać swoje linie komunikacyjne na wodach całego świata. Zadanie ambitne i bardzo trudne. No i bardzo kosztowne. Ale Chiny tak jak kiedyś Hiszpania, Holandia a potem Wielka Brytania zależą dziś od globalnego handlu.
Piotr S.
Posty: 1693
Rejestracja: 2006-05-24, 18:48

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: Piotr S. »

Chiny już wygrały ten wyścig i w tym polu są super potęgą morską jaką USA nigdy nie osiągnęły i nie osiągną a mianowicie w miliardach ton przeładowanych towarów w swoich portach taka sytuacja siłą rzeczy musi się przełożyć na rozbudowę floty wojennej bo będzie to jedyny gwarant
chińskiej ekspansji , bo bez osłony tego załamie się transport .Chiny doskonale wiedzą ,że mają więcej do stracenia niż USA i nie ulega wątpliwości ,że liczba budowanych okrętów w ich stoczniach gwałtownie wzrośnie i to szybciej niż nam się wydaje Chiny zdystansują USA.

1 Ningbo & Zhoushan China 1080. mln ton
2 Shanghai China 730.5 mln ton
3 Tangshan China 637. mln ton
4 Singapore 630.1 mln ton
5 Guangzhou China 613. mln ton
6 Qingdao China 540. mln ton
7 Suzhou 1 (river port) China 532.4 mln ton
8 Port Hedland Australia 519.4 mln ton
9 Tianjin China 508. mln ton
10 Rotterdam The Netherlands 469.0 mln ton
Pierwsza dziesiątka portów świata wyraźnie pokazuje kto jest potęgą morską dane ze strony https://www.portofrotterdam.com/en/our- ... t-the-port gdzie też jest tabelka 10 największych portów kontenerowych świata z czego 7 jest chińskich
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5093
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: Peperon »

Myślę, że tematu Chin nie da się rozpatrywać tylko z punktu widzenia floty, ponieważ ich działania są wielowymiarowe i tak też powinno się je rozpatrywać. Pozwolę sobie zasygnalizować, jak niżej:
1. Najbliższe sąsiedztwo. Zwróćcie uwagę na sposób postępowania Chin na Morzu Południowochińskim. Mają potężne roszczenia terytorialne i wykorzystują posiadane zasoby finansowe w sposób bezpardonowy. Wysyłają sprzęt i ludzi pod osłona floty i usypują sztuczne wyspy pod bazy wojskowe. Delikatnie mówiąc – w ten sposób zyskują kontrolę nad całym obszarem tego morza, bo przecież nikt nie pójdzie na wojnę o jakieś rafy i zasoby podmorskie. Tym bardziej, że cała ta okolica jest ze sobą skłócona o granice. Jednak przebudzenie będzie bolesne, po zrealizowaniu planu przez Pekin. Częściowo inne podejście mają Chiny do północnego sąsiada. Może dlatego, że kupują w Rosji technologie militarne, których nie muszą sami opracowywać. Czysta oszczędność czasu i pieniędzy. Jednak trudno nie zauważyć masowego osiedlania się Chińczyków w syberyjskich regionach Rosji. Teraz podnosi to PKB Rosji, ale stanowi potencjalne niebezpieczeństwo w przyszłości. Nie bez znaczenia jest również to, takie kraje jak Japonia i Korea Południowa czują się zagrożone wzrostem chińskiego potencjału militarnego.
2. Ekspansja Chin na Europę jest realizowana już od dobrych kilkunastu lat. Najpierw były to inwestycje w porty np. Pireus, a teraz jest forsowany program pasa i nowego Jedwabnego Szlaku. Oficjalnie ma przyspieszyć i ułatwić wymianę handlową Chin z Unią Europejską, ale efektem ubocznym jest związanie z Chinami państw uczestniczących w programie. Potencjalnym zagrożeniem jest uzależnienie państw Azji Środkowej od sporych dochodów budżetowych generowanych przez Szlak, a pośrednio przez Chiny.
3. Kolejnym aspektem działań Chin na świecie jest pomoc ekonomiczna krajom w Afryce i Ameryce Południowej. Pomagając społeczeństwom pogrążonym w kryzysach zyskują sympatię społeczeństw, co może się okazać decydujące podczas negocjacji z rządami. Już teraz dochodzą słuchy o negocjowaniu przez Chińczyków lokalizacji baz morskich w krajach afrykańskich położonych na wybrzeżu Oceanu Indyjskiego. Nie jest jakąś wielką tajemnicą, że takie postępowanie tworzy poczucie zagrożenia w Indiach, które również wzmacniają potencjał swojej floty.
Podsumowując można stwierdzić, że silna flota jest:
a) Potrzebna Chinom do opanowania obszaru Morza Południowochińskiego i przejęcia skutecznej kontroli nad szlakami komunikacyjnymi prowadzącymi przez ten obszar.
b) Wypchnięcia US Navy poza obszar bezpośrednio przylegający do wybrzeży Chin oraz wywierania presji na najbliższych sąsiadów, zwłaszcza Japonię i Tajwan.
c) Prezentowania bandery na odległych obszarach morskich i wspierania interesów chińskich w krajach będących beneficjentami „pomocy” Państwa Środka.
d) Ochrony własnych szlaków komunikacyjnych.

Można się spodziewać, że rozwój chińskiej floty będzie postępował tak, jak do tej pory. Masowa budowa coraz większych i nowocześniejszych niszczycieli i fregat oraz kolejne lotniskowce, które będą stanowiły wersje rozwojowe Liaoninga wprowadzające ulepszenia powodowane zdobywaniem kolejnych doświadczeń z eksploatacji coraz większych okrętów lotniczych. W chwili obecnej mamy niezwykłą okazję obserwowania procesu dochodzenia przez Chińczyków do optymalnego dla nich modelu lotniskowca. Nie można wykluczyć, że ostatecznie będą to okręty z napędem jądrowym. Jednak obecnie maja oni w służbie operacyjnej jeden lotniskowiec, a na etapie prób drugi. Oba z napędem klasycznym. Czy będący w budowie trzeci okręt tej klasy również będzie miał napęd klasyczny ? Tego dowiemy się pewnie za parę lat. Myślę, że realizacja programu budowy lotniskowców mocno przyspieszy po dojściu Chińczyków do wniosku, że to jest właśnie ten model, który odpowiada ich aspiracjom i oczekiwaniom.
To na razie tyle z moich wypocin. :diabel:
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
adyrian
Posty: 129
Rejestracja: 2007-08-12, 20:15
Lokalizacja: Warszawa

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: adyrian »

Chiny już wygrały ten wyścig
Nie stawiał bym tak kategorycznych tez. W istocie Amerykanie są w sytuacji podobnej jak Brytyjczycy tuz przed a następnie tuż po I WŚ: mają zaplecze przemysłowe, możliwości, technologię i wiedzę by pozostać hegemonem na morzu ale nie są pewni czy chcą wydać tą ogromną górę pieniędzy, którą trzeba wydać by to osiągnąć. No i pozostaje jeszcze kwestia przekonania zwykłych Amerykanów, ze warto to zrobić.

Nie tak dawno usłyszałem opinię, ze Stany Zjednoczone przestawiły wajchę globalizacji wstecz. Opinie ta wygłosił zapewne ktoś kto- mówiąc kolokwialnie- nie załapał jeszcze, że zasady gry się zmieniły: właśnie pływające po oceanach świata chińskie zespoły lotniskowców będą wkrótce pilnowały, żeby nikomu nie przyszło do głowy dotykać tej wajchy... ;)
Chiny doskonale wiedzą ,że mają więcej do stracenia niż USA
Ale przecież Amerykanie rozumieją to tak samo dobrze jak Chińczycy! Wg mnie karty są w grze i nic nie jest jeszcze przesądzone. Jeżeli obserwujesz rozpoczynająca się w USA kampanie wyborcza to można w niej już wychwycić ten dysonans: z jednej strony administaracja Trumpa jako pierwsza postawiła ostro sprawę stosunków z Chinami i cytując rodzimego klasyka stwierdziła, że „Wersal się skończył”; od teraz będą inaczej rozmawiać. Z drugiej jednak strony statystyczny wyborca Trumpa zwłaszcza ze stanów środkowego zachodu jest nastawiony izolacjonistyczne, uważa (nie bez podstaw), że Stany Zjednoczone są samowystarczalne (zwłaszcza teraz, gdy korzystają ze złóż łupkowych), powinny zwinąć parasol nad zgniłą Europą, przestać angażować się w awantury na całym świecie itd itp. Trump musi się liczyć z takimi głosami. Stad deklaracja o odwołaniu ataku na Iran, gesty porozumienia z Chińczykami.

Możliwe, ze USA zdecydują się uznać swoisty parytet z Chinami i będziemy świadkami współczesnej wersji traktatu z Tordesilas. Możliwe jednak, ze Amerykanie postanowią, ze król może być tylko jeden. A wtedy na jeden chiński lotniskowiec Amerykanie będą budowali dwa.
Awatar użytkownika
de Villars
Posty: 2221
Rejestracja: 2005-10-19, 16:04
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: de Villars »

Chinom nie zależy na odepchnięciu US Navy od swoich wybrzeży: Chińczycy tak jak kiedyś Brytyjczycy chcą i muszą utrzymać swoje linie komunikacyjne na wodach całego świata.
Moim zdaniem niekoniecznie. Na chwilę obecną chcą się raczej uniezależnić od morskich linii komunikacyjnych – stąd pomysł nowego jedwabnego szlaku. Oczywiście, swoją morską odnogę ma on też mieć – stąd chęć wypchnięcia US Navy i jej wpływów z bezpośredniego sąsiedztwa Chin, czy może raczej Azji południowo-wschodniej. Ale na razie przynajmniej nie widzę chęci zdominowania oceanów na całym globie. Może to się zmieni w przyszłości – to jest kwestia otwarta.
A wiec potrzebują lotniskowców i w najbliższych latach będziemy czytali kolejne informacje o budowanych przez chińczyków kolejnych coraz większych i coraz potężniejszych lotniskowców.
Potrzebują – jako element wypychania US Navy, ale (przynajmniej na razie) nie jako podstawowy element utrzymywania swojej pozycji w świecie i projekcji siły. Chiny to mimo wszystko mocarstwo kontynentalne i rola lotniskowców siłą rzeczy nie będzie do tego stopnia podstawą ich potęgi, jak to ma obecnie miejsce w przypadku USA. Ponadto nie wykazują aż takiej jak Amerykanie skłonności do wpływania na politykę i modele ustrojowe innych krajów.
Osobiście podziwiam to z jaka ostrością sami Amerykanie rozumieją konsekwencje owego „kopernikańskiego” przewrotu geostrategicznego.
A ja mam wrażenie, że się obudzili z ręką w nocniku. Przez lata toczyli bezsensowne peryferyjne wojny w Afganistanie czy Iraku, tracili na to zasoby, a w tym czasie Chiny rosły w siłę. Problem dostrzegł dopiero Obama, a Trump z właściwą sobie gracją słonia w składzie porcelany próbuje zaradzić konsekwencjom zaniechań i błędnych diagnoz z przeszłości. Wysoce jednak prawdopodobne, ze to na nic i że już jest za późno.
Nie tak dawno usłyszałem opinię, ze Stany Zjednoczone przestawiły wajchę globalizacji wstecz. Opinie ta wygłosił zapewne ktoś kto- mówiąc kolokwialnie- nie załapał jeszcze, że zasady gry się zmieniły: właśnie pływające po oceanach świata chińskie zespoły lotniskowców będą wkrótce pilnowały, żeby nikomu nie przyszło do głowy dotykać tej wajchy...
Moim zdaniem przestawiły, a przynajmniej w to wierzą, że przestawiły. Póki co, tych chińskich zespołów lotniskowców nie ma i nie jest przesądzone czy powstaną, ani czy w takiej ilości żeby miały wpływ na globalny układ sił. Moim zdaniem strategia Chin jest dużo bardziej wysublimowana i wielowątkowa. Nie opierają się jedynie na sile militarnej wyrażającej się tylko liczbą i wielkością lotniskowców.
Możliwe jednak, ze Amerykanie postanowią, ze król może być tylko jeden. A wtedy na jeden chiński lotniskowiec Amerykanie będą budowali dwa.
No to w końcu jak – raz piszesz o zespołach chińskich lotniskowców, a zaraz potem e Ameryka nie nabudują ich 2x więcej...
Si vis pacem, para bellum
http://springsharp.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Boruta
Posty: 652
Rejestracja: 2004-06-13, 22:09
Lokalizacja: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Kontakt:

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: Boruta »

Sorry, ale umyka Wam pełen obraz tej układanki. Czyli sojusznicy. Chiny liczących się na morzu praktycznie nie mają. USA, wręcz przeciwnie.
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej
Awatar użytkownika
de Villars
Posty: 2221
Rejestracja: 2005-10-19, 16:04
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: de Villars »

Pierwszy śmigłowcowiec typu 075 zwodowany: https://www.milmag.pl/news/view?news_id ... oCle8vi0rI
Si vis pacem, para bellum
http://springsharp.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Edward Teach
Posty: 580
Rejestracja: 2006-09-22, 23:13
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: Edward Teach »

https://www.defence24.pl/drugi-chinski- ... -w-sluzbie

Drugi lotniskowiec w służbie. Trzeci większy w budowie. Tajwan ma problem.
Edward Teach www.pdf-model.pl
Grulgor
Posty: 146
Rejestracja: 2020-03-03, 18:04

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: Grulgor »

Cypis
Posty: 71
Rejestracja: 2005-03-03, 14:48
Lokalizacja: Gdynia

Re: Chincyki trzymajom siem mocno...

Post autor: Cypis »

Mam pytankom do znawców Chińskiej floty. Czy chińskie atomowe okręty podwodne mają nazwy czy tylko numery taktyczne?
ODPOWIEDZ