Super Drawings in 3D Japanese Heavy Cruiser Takao

Omówienia i recenzje nowych książek, artykułów, publikacji

Moderatorzy: Marmik, crolick

Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4026
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Super Drawings in 3D Japanese Heavy Cruiser Takao

Post autor: Marmik »

@syjek
Ja jestem z tych całkowicie niezorientowanych "kto z kim", "kto przeciwko komu" i napiszę szczerze, że nie wnikam w te zawiłości. Masz jednak rację, że wypadałoby się trzymać tematu wątku i o to apeluję do dyskutantów. Kolejna moja prośba to żeby uprzejmościami i czułymi słówkami obdarzać się w prywatnej korespondencji, a nie publicznie.

A teraz ad rem
syjek pisze:Wracając do tematu wątku i domniemanych błędów Waldka odnoszę wrażenie, że są one znakomitym powodem aby "przejechać" się po nim, może nawet wyeliminować go z rynku, a przynajmniej obniżyć jego "ranking".
Skoro jesteśmy przy wątku to ja już zgłupiałem. "Domniemanych błędów"? Wydawało mi się, że spora część tychże jest dość oczywista w świetle przedstawionych rysunków/zdjęć. I tu jest problem, bo niewiele jest uwag polemicznych do uwag Peperona, a mnóstwo teorii spiskowych itp.
Ja nadal z zaciekawieniem zastawiam się co było przyczyną takich różnić lub uproszczeń. Rozumiem, że model to odwzorowanie rzeczywistości z zadaną dokładnością, ale - jak to kilkanaście postów temu ktoś napisał - grafiki 3D jawią się wielu osobom jako "top class" i w sumie tak chyba jest.
syjek pisze:Więc jeśli rzeczywiście powodem założenia przez Ciebie tego wątku było tylko i wyłącznie wyszczególnienie błędów w Super Drawings in 3D Japanese Heavy Cruiser Takao aby ochronić przed nimi modelarzy (co oczywiście nie jest niczym złym), a nie "sąd kapturowy" nad WG (pod tak cały czas pojawia się jego imię i nazwisko), to używanie niektórych sformułowań (np. spierniczenie roboty) jest sporą przesadą.
Jako bierny obserwator nie odniosłem wrażanie, że niektóre (co najistotniejsze, wyjątkowo rzadkie) sformułowania są sądem kapturowym. Co do przytoczonego to Autor wytłumaczył się, a dalsze przypisywanie mu intencji inkwizycyjnych jest chyba (?) niecelowe. Dopóki nie pojawiły się podejrzenia spiskowe wątek nawet był ciekawy, a potem zwyczajnie niesmaczny. Spotęgował to, a może przyczynił się do niego wpis Mateba, który może byłbym jeszcze w stanie zrozumieć, bo jak się daje nazwisko to czasami krew zalewa widząc efekt końcowy niezgodny z wyobrażeniami. Wypada podsumować - przykra nauczka na przyszłość.

Co do zarzutów odnośnie opracowania to w sumie niczym nie różni się to od omawiania większości innych publikacji w tym dziale, bo najczęściej (choć nie twierdzę, że zawsze) widzimy błędy. Sorry, ale wydaje mi się, że zazwyczaj właśnie tak "funkcjonujemy". Można mieć do takiego podejścia żal, ale to co się później porobiło to już brak słów.

Nie będę się dłużej rozwodził, ale pora by pojawiła się dyskusja co do ewentualnych... a bo ja wiem... ograniczeń programów czy tym podobnych, a kategorycznie proszę o zakończenie przepychanek.
Ciągnięcie tego dalej nie ma sensu, bo wydaje mi się, że niewtajemniczeni coraz bardziej mają dosyć tego, co bez związku z tematem mówią wtajemniczone strony.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5103
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Super Drawings in 3D Japanese Heavy Cruiser Takao

Post autor: Peperon »

@syjek
Sylwestrze zacznę od końca. Oczywiście jestem za utrzymaniem "czystości" wątku, ale nie jestem w stanie zabronić innym robienia wpisów...
Co do błędów Waldka, to wcale nie są one taki domniemane, jak piszesz. Sądzę, że wystarczająco wskazałem różne ich aspekty. Od kadłuba począwszy, a na detalach kończąc. Prowadzisz pismo modelarskie, więc spójrz okiem modelarza. Nie robię wycieczek osobistych i nie dyskredytuję Waldemara Góralskiego, bo wtedy użyłbym innego tonu i argumentacji. Nie widzę również sposobu na łagodniejszą metodę wytknięcia błędów. Alternatywą jest zrezygnowanie z tego.
Mogę Cię zapewnić, że nie interesują mnie podchody "w branży", ani tym bardziej animozje między autorami. Uważam jednak, że jeśli coś ma w tytule "Super rysunki", to niech naprawdę będą super.
Na tym zakończę, bo musiałbym powtarzać argumentację z wcześniejszych odpowiedzi.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
goral_44
Posty: 149
Rejestracja: 2004-03-06, 14:02
Lokalizacja: Poznan

Re: Super Drawings in 3D Japanese Heavy Cruiser Takao

Post autor: goral_44 »

Szanowni Panowie.

Pozwoliłem sobie przygotować odpowiedź na recenzję o książce Janusz Skulski i Waldemar Góralski, Superdrawings in 3D Ciężki Krążownik Takao.

Od dłuższego czasu moje książki z tej serii podpisywane są tylko moim nazwiskiem, autor tekstu, jako że jest to książka z grafikami, nie jest umieszczony na okładce.
Chcąc w jakiś sposób uczcić Janusza Skulskiego, za jego wkład w moje poznawanie japońskich okrętów, zasugerowałem wydawcy wpisanie Janusza Skulskiego jako autora.
Obym więcej takiej głupoty nie strzelił.
Nadal nie są mi znane przyczyny, dlaczego Janusz Skulski wpisał się na FOW, widocznie miał taką potrzebę.
Ja takiej potrzeby nie mam i unikam potyczek słownych na Forum, od tego są telefony, maile.
Niestety nie mogę inaczej.

Książka miała mieć inny układ i jako taka została zapowiedziana w wydawnictwie. Niestety Janusz Skulski nie zgodził się na umieszczenie renderów Andrzeja Sobuckiego z powodu "dużej ilości błędów". Czytając wpis Piotra nie mogłem w to uwierzyć
" Zwróciłem uwagę na szczyt wieży dowodzenia Takao, bo Andrzej Sobucki naprawdę odwalił kawał dobrej roboty przy wizualizacji tego krążownika w OKRĘTACH z numeru 2 / 2013. "

Nie było moim zamysłem, o czym od początku wiedział Janusz Skulski, pokazanie detalu na Takao, bo detal, przy tak fantastycznym kamuflażu zanika.
Jeśli Janusz Skulski chciał pokazać śrubki, podkładki i inne spawy i nity i mieć je w tym odpowiednim miejscu, to wystarczy postawić na pokładzie Takao skaner 3D i gotowe.
Mój MODEL Takao jest nadal MODELEM, czyli estymacją wyglądu, a nie realną dokumentacją obiektu. Jest to przecież tylko wirtualna forma modelarstwa.
Panowie, taka dygresja,
zbudowałem model BISMARCKA z nieprzeciętną ilością detalu, ale ……………
do zbudowania tego Okrętu posługiwałem się ponad 600 ( słownie SZEŚCIUSET) zdjęciami oraz planami tego okrętu powstałych na rysunkach stoczniowych.
Współpracowałem z największymi znawcami tego okrętu w Polsce i na świecie. Najnowsze wydanie pomógł mi opracować, między innymi, Artur Resler , modelarz, mistrz europy Naviga z modelem Bismarcka, który na temat tego okrętu wie bardzo dużo.
Nadal nie mamy pewności czy mój MODEL jest w miarę dobrze zrobiony i pomalowany.
Model pancernika Haruna opracowałem z nieprzeciętna pomocą Mutsuo Uchiyama.
Do modelu pancernika Arizona pomocy merytorycznej udzielił mi Tracy White.
Współpracuje również z Larsem Ahlbergiem
Jakoś ci znawcy tematu nie zgłaszali bezsensownych uwag, opierali je na zdjęciach.
Każdy model moich okrętów opracowuje z pomocą specjalistów z Polski oraz, jeśli to możliwe, z całego świata. Jest wiele osób bardzo życzliwych i dzielących się swoją wiedzą i materiałami do których nie zawsze mam dostęp.



Panowie pozwolę sobie na dość swobodną odpowiedź i może ona trochę szokować, ale dedykowana jest konkretnemu odbiorcy:

Januszu,
wiem, nie pozwoliłeś bym powoływał się na znajomość z Tobą, zostałem sprowokowany i nie mam innego wyjścia. Zresztą jak mam napisać JS? nie jestem Tobą i mam trochę kultury. Zauważ TROCHĘ.
Uważam że posługiwanie się "uczniem" pokroju Peperona, by wypowiadał się o rzeczach o których nie ma pojęcia , to czysty idiotyzm i głupota, ale każdy jest tak mądry jak Pan Bóg chciał. Niektórzy dostają tyle rozumku co miś Puchatek, niektórzy mniej, tu nie ma równości lub jaki nauczyciel taki uczeń. Nie zawsze uczeń przerasta mistrza.
Jeśli tak ci zależy na pisaniu o tym co jest złe w 3D, to dlaczego nie piszesz tego co jest takiego fantastycznego w Twoich rysowankach?,
- to że oparte są na wieloletniej wiedzy (??????????)
- inżynierskiego liczenia odległości, długości i szerokości (??????)
-znajomości geometrii, zasad i przesad(???????)
-wyczucia estetycznego - (to rozbawiło mnie najbardziej)
Bardziej chyba i jedynie na wiedzy Janusza Skulskiego, bo on wie najlepiej. Wie i już.
Na jakich materiałach powstał Twój Fuso, Takao i Yamato
Odpowiem Tobie.
Fuso powstał na podstawie Twojego modelu wieży dowodzenia i domysłach ze zdjęć będzie tego z 20 szt.,
Takao na 8 zdjęciach i wiedzy z dziedziny metalurgii, nie koniecznie okrętowej.
Yamato na podstawie tych kilku zdjęć jakie istnieją i wycinków planów stoczniowych.
Jakiś taki mały zasób ikonografii, nie uważasz?
Sam mówiłeś podczas spotkania, że 80 % Takao jest do wymiany, do Yamato masz 5000 NOWYCH rysunków a Fuso jest do przerysowania.
Jestem w pewnym określonym wieku i często nie pamiętam co jadłem wczoraj na obiad.
Spotkanie z Tobą i każde słowo pamiętam doskonale.
Czy Takao, Fuso i Yamato są planami okrętów, czy tylko widzicisię, Janusza Skulskiego.
Po co traciłeś 25 lat temu tyle energii, czasu i pieniędzy ludzi, którzy kupowali Anatomie, jeśli jest to SZAJS.
Napisałeś, że do tworzenia realistycznych wizji 3D konieczna jest znajomość zasad konstrukcji stalowych, geometrii, precyzji a nawet malarskiego wyczucia.
Nie tworzę realistycznych wizji, tylko modele 3D.
Do wizji najbardziej przydaje się skręt, lub skaner 3D.
Jakoś do okrętów z II wojny ciężko zastosować skaner, a trawki nie palę. Rzuciłem palenie papierosów 15 lat temu i nie zamierzam do tego wrócić.
Modele 3D są MODELAMI, czyli opartym na czymś przedstawieniem wizji autora modelu, nie jego dokładnym przedstawieniem do każdego nita, spawu, blaszki czy innego detalu. Można w komputerze to wszystko przedstawić, można, nie koniecznie oznacza trzeba.
Przykład materiałów z Bismarcka, do materiałów Takao jest idealny.
Jeśli do takiej ilości materiału nadal są pytania, to jakie można zadać pytania, do Twoich stateczków.
Wiem, Ty wiesz , że są "best of the best in the best". NIE, NIE SĄ
To większe śmieci, niż się Tobie wydaje.
Wykreowałeś miłość do japońskiej Floty i gdyby nie Twoje podchody, nigdy nie pozwoliłbym sobie na taki wpis, bo uważałem że należy się Tobie szacunek, za to co zrobiłeś.
Okazuje się, że jestem starym sentymentalnym głupkiem, i na dzisiejsze czasy "szacunek" to słowo, które nie istnieje.
Zabroniłeś mi korzystać z Twoich opracowań, z czego tu korzystać, ze śmieci?
Mam taką ilość zdjęć i rysunków że nie potrzebne mi są, Twoje gryzmoły.
Oczywiście, nie widzisz możliwości współpracy przy dalszych opracowaniach, a kto by chciał cokolwiek z tobą robić? chyba masochista.
Jesteś podobno specem od floty japońskiej, ale okazuje się że znasz się również na Flotach wszelakich.
Znalazłeś ogromną ilość kompromitujących mnie błędów na Arizonie i Kagero.
Twoi japońscy przyjaciele, znaleźli tylko jeden błąd w Kagero, napisy na belce z kodem flag sygnałowych są nie takie jak na zdjęciu które mi podesłałeś. Ja zrobiłem alfabet Kanji też na podstawie fotografii jaką mam w swoich zbiorach, nie znam japońskiego i to rzeczywiście jest błąd, który kładzie jakość całego modelu. STRASZNE. Popełnię Se Puku.
Arizonę robiłem we współpracy z Tracy White, wiem możesz nie znać, specjalista od floty amerykańskiej, SPECJALISTA, a nie teoretyk rysownik. Tracy nie znalazł błędów do tego Okrętu, ale widocznie nie dorósł do wielkości "best of the best in the best".
Uważasz i nie tylko Ty, że tworzenie i publikowanie fałszywych obrazów 3D jest wysoce nieetyczne i dobre dla dzieci i dyletantów.
A publikowanie fałszywych obrazów 2D istniejących kiedyś wspaniałych okrętów nie jest oszukiwaniem czytelników i wydawcy nie jest nieetyczne?
Widać dawno nie widziałeś swoich obrazków, popatrz i popłacz się. Jestem tylko ciekaw kto przeprosi Japończyków.
Na mnie nie licz
Z treści Twoich maili i wpisu na FOW wynika jesteś jakiś bardzo nerwowy. Wydaje mi się że znalazłem odpowiedź, może błędną, na Twoje zachowanie.
Nie możesz znieść faktu, że Technik Odzieżowy potrafi cokolwiek nagryzmolić w grafice 3D a Ty Inżynier nie. Trzeba było się uczyć.

ten fragment tekstu zrozumiesz doskonale

Dyshonorem dla mnie, jest umieszczenie Twojego nazwiska jako autora książki Takao 37-45, obok mojego.

Dyshonor dlatego, że towarzystwo nawet kiepskie, zobowiązuje i minie wiele godzin na każdym z moich spotkań, by wytłumaczyć biednym miłośnikom Floty japońskiej jak zostali oszukani oglądając Twoje bezsensowne rysuneczki.
Dzisiejsze czasy są WREDNE. Mamy możliwości zdobycia takich materiałów o których najstarsi górale nawet nie śnili.
Łatwo postawić 3 kreski i kółka, ale nie łatwo obronić się, przed zdjęciami.
Obojętnie jakbyś na to nie spojrzał, 3D jest najlepszym rozwiązaniem dla współczesnej młodzieży.
Nie zawrócisz postępu, nawet Ty.


przejdźmy jednak do rzeczy. Nie pokazuje całego okrętu, bo ilość błędów jest nie tylko porażająca, ale MASAKRYCZNA w stosunku do zdjęć, krążowników typu Takao
Oto wybrane kawałeczki - czytaj smaczki

Peperonie, na poparcie "swoich" tez, w przyszłości, używaj zdjęć a nie rysunków odręcznych ludzi nie znających się na tym, co rysują.

otóż czopy na japońskich Okrętach wyglądały TAK
1 Czopy na 203.jpg
1 Czopy na 203.jpg (143.19 KiB) Przejrzano 4891 razy
a lufy TAK
2 lufy 203.jpg
2 lufy 203.jpg (72.94 KiB) Przejrzano 4891 razy
aby było śmieszniej, to Takao na dwóch wyraźnych zdjęciach, ma czopy w Takim kształcie.
Przepraszam sprawdziłem dopiero przy szykowaniu odpowiedzi na FOW. Spec Peperon zauważył zachwianie czegoś do czegoś a nie sprawdził zdjęć.
3 Czopy luf Takao.jpg
3 Czopy luf Takao.jpg (65.64 KiB) Przejrzano 4891 razy
A teraz śruba. Jakbyś nie wiem jak się spierał, to jest ta sama śruba, obracana o 180 stopni. Malunek na górze przedstawia śruby z Anatomii. Jestem ciekaw, jak Takao mógł płynąć 35,5 węzłów mając proste płaty śrub. Pewnie tłuk wodę jak mikser śmietanę na szarlotkę a dodatkowo miał napęd magnetohydrodynamiczny.
4 Sruba.jpg
4 Sruba.jpg (63.88 KiB) Przejrzano 4891 razy
Katapulta

na malunku katapulty pokazuje tylko kilka różnic, by było to czytelne, różnic między rysunkiem odręcznym z Anatomii Takao, a zdjęciem.
Wykazanie wszystkich, zabazgrała by zdjęcie.
Ilość błędów jest ogromna, ale to jak pisałem wcześniej, trzeba mieć choć trochę pojęcia o japońskich jednostkach, poprzeć to foto-logią a nie ośmioma zdjęciami w jakości takiej jaka jest i lepsza nie będzie. Im więcej kresek się namaluje i więcej stron z kreskami, tym lepiej. Nikomu nie będzie się chciało doszukiwać prawdy.
5 katapulta.jpg
5 katapulta.jpg (698.3 KiB) Przejrzano 4891 razy
6 kataputa Takao 38.jpg
6 kataputa Takao 38.jpg (296.15 KiB) Przejrzano 4891 razy
Kotwica
najłatwiej zrobić kopiuj wklej i kotwica z Fuso na miejscu Takao, tylko na zdjęciu, widać wyraźnie ze to inna kotwica, a było tak pięknie, dużo kresek, tyle pracy, jak mawiał Siara cały misterny plan w …………….. ,bo Góralski się dopatrzył.
7 Kotwica.jpg
7 Kotwica.jpg (237.28 KiB) Przejrzano 4891 razy
i coś co mnie bawi, za każdym razem jak to oglądam.
Zwróciłem zresztą uwagę na ten problem Januszowi Skulskiemu. Tak jest i tak ma być - odpowiedź.
Wyobraźcie sobie coś takiego
"torpedo rudder adjustment position" czyli inaczej mówiąc stanowisko do ustawiania i regulacji sterów torped.
Mieści się ono na pokładzie śródokręcia, mimo że torpedy są poniżej tego pokładu.
Jakoś na logikę biorąc, choć to czasem widać trudność, ustawiam stery na górze zbiegam do pomieszczenia niżej, tak tylko nie wiem czy torpeda jest rozbieralna.
No to mam 3 tony, taśtam je na pleckach, mocnych, na ryżu wypasionych, wkładam w rurki wyrzutni i strzelam.
Brak jakiegokolwiek dźwigu, otworu czy czegokolwiek choćby zejściówki.
Ale jezdem SamuRaj i dam rade, bo tak namalował światowej sławy znawca Floty japońskiej.

Nie zastanawiałem się nad tym wcześniej a dziś znam odpowiedź.
Otóż nie jest to stanowisko do regulacji torped a pływaków trału. Widocznie autor nie posiadał wyraźnego zdjęcia i oglądając przez lupkę doszedł do wniosku że jak cos dłuższego i szarego to nie może być nic innego jak torpeda.
Cóż czasy są wredne a komputery mocniejsze niż lupka
8 adjustment.jpg
8 adjustment.jpg (109.61 KiB) Przejrzano 4891 razy




Panowie, przez wpis na FOW postanowiłem przeszukać moje zbiory fotograficzne do Takao i porównanie tych zdjęć do Anatomy Takao.
MASAKRA, to jedyne słowo jakie ciśnie się na usta.
Namawiam was do przeglądnięcia swoich zbiorów i tej książki.
Inne pozycje tego autora są na jeszcze niższym poziomie merytorycznym i faktograficznym.
Kto teraz przeprosi Japończyków, za takie skancerowane statki, bo okrętami tego nazwać nie można.

I jeszcze jedna sprawa, niszczyciel Kagero
Peperonie zobacz zdjęcia Shiranui w doku, jak nie posiadasz zaznaczyłem na tym,
9 Shiranui.jpg
9 Shiranui.jpg (130.61 KiB) Przejrzano 4891 razy
wiesz ja się nie znam na budowie okrętów, ale nie do końca wierzę rysunkom odręcznym niektórych autorów i wole sprawdzić zdjęcia, jeśli oczywiście są dostępne. Przed wyrysowaniem tego "bąbla" jak to nazwałeś, spytałem specjalistów Flot wszelakich. Po zaznajomieniu się ze zdjęciem stwierdzili że może to być wzmocnienie części rufowej niszczyciela, by nie odłamywała się rufa lub rozwiązanie dla polepszenia szybkości. Nie wiem, jest na zdjęciu, narysowałem

Prawdopodobnie moja niemiła odpowiedź wiąże się z następnymi wpisami o moim chamstwie i chęci dokopania. Nie widzę sposobu na łagodniejsze wytykanie błędów.

Proszę zanim cokolwiek ktokolwiek coś napisze, niech to sprawdzi opierając się na zdjęciach a nie "planach", "radosnej twórczości", chęci istnienia, czy sam nie wiem czego, bo jak napisał Marmik ten temat się zdecydowanie rozrósł nie tak jak powinien.

Ogląda i czyta go rzesza ludzi, nie związanych z żadną opcją "polityczną" dla których Okręty są czymś mistycznym, tak jak dla mnie były gdy mając 9 lat, zobaczyłem w książce Jerzego Pertka "Morze w ogniu 1939 -1945" po raz pierwszy lotniskowiec, Lexington czy Saratoga, nie pamiętam, ale wrażenie było tak ogromne że zostało mi to do dzisiaj.
Nasze przepychanki, nie dają nic, przyszłym miłośnikom Okrętów, poza oceną nas samych i oceną naszego hobby.


Pozdrawiam,
Waldemar Góralski

Waldek (goral_44, Viktor)

waldemar.goralski@wp.pl

macie pytania piszcie na maila, postaram się na każde odpowiedzieć. Jeśli nie od razu, nie denerwujcie się. Jestem lekko zajęty
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4026
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Super Drawings in 3D Japanese Heavy Cruiser Takao

Post autor: Marmik »

A przecież prosiłem :(
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Awatar użytkownika
crolick
Posty: 3937
Rejestracja: 2004-01-05, 20:18
Lokalizacja: Syreni Gród
Kontakt:

Re: Super Drawings in 3D Japanese Heavy Cruiser Takao

Post autor: crolick »

Starczy. Dalsze obrzucanie błotem proszę kontynuować na priva. FOW to nie miejsce na przepychanki w piaskownicy.
Podczas gdy Kłapouchy wszystkim się zadręcza,
Prosiaczek nie może się zdecydować, Królik wszystko kalkuluje,
a Sowa wygłasza wyrocznie - Puchatek po prostu jest...
Zablokowany