Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Techniczne zagadnienia okrętowe

Moderatorzy: Marmik, crolick

Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 737
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Kpt.G »

Moje pytanie brzmi czy Turbinowy Silnik spalinowy w wersji okrętowej mógłby zostać użyty jako napęd np. (pyt 1) Okrętu podwodnego? (podkreślam że na temat tego typu napędu wiem niewiele, że jest to "turbina" ale nieco odmiennej [możliwość montażu na wale] konstrukcji od tej normalnie montowanej w samolotach odrzutowych i tyle) (1a) Niekonieczne jednostki "bojowej" (nawiązuje do pomysłów nt "transportowych/handlowych" op.).
oraz (pyt 2) mógłby ktoś zapodać porównanie turbin (w sensie "konwencjonalnej" turbiny okrętowej) o tej samej mocy? (w sensie masa, wymiary etc)
Podejrzewam że że pewne wady pozostaną te same co zawsze dla typowej turbiny parowej.
pytanie bonus. bardziej teoretyczne, czy taka turbina była by błogosławieństwem dla Pancerników?
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
jogi balboa
Posty: 2175
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: jogi balboa »

Nie.
Turbina gazowa o której piszesz, montowana na okrętach działa na tej samej zasadzie co silnik turbinowy śmigłowca lub samolotu napędzanego śmigłem (takie turbiny lotnicze w żadnym wypadku nie są silnikami odrzutowymi). Ostatni stopień lub stopnie turbiny, połączone są poprzez przekładnię redukcyjną z wirnikiem śmigłowca lub śmigłem samolotu lub śróbą lub pędnikiem okrętu/statku. Turbiny gazowe, nieważne czy lotnicze, okrętowe czy jakiekolwiek inne, mają potężny wydatek masowy powietrza a to ostatnie jest na okręcie podwodnym towarem bardzo deficytowym.
czy taka turbina była by błogosławieństwem dla Pancerników?
Nie sądzę. Jakiekolwiek uszkodzenie układu dolotowego, a pancernik z założenia powinien być zdolny do przyjmowania trafień, spowodowałoby poważne zakłucenia pracy takiej turbiny, że nie wspomnę o jakichś ciałach obcych. Były przypadki gdy sprężarka relatywnie niewielkiej turbny lotniczej potrafiła zassać człowieka z obługi naziemnej, który zbyt zbliżył się do wlotu. Zassanie kawałka żelastwa, to żaden problem a nawet droble ciało obce potrafi zrobić miazgę z łopatek sprężarki lub turbinowych. Te silniki mają obroty rzędu 10tys/min, naprężenia są przepotężne.
Ostatnio zmieniony 2020-11-19, 20:14 przez jogi balboa, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 737
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Kpt.G »

Dziękuję.
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
jogi balboa
Posty: 2175
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: jogi balboa »

Podejrzewam że że pewne wady pozostaną te same co zawsze dla typowej turbiny parowej.
Musisz wiedzieć że turbina parowa działa inaczej niż turbina gazowa (obiegi cieplne są zupełnie inne). W tej pierwszej para podgrzana przez kocioł lub reaktor atomowy, rozpręża się w turbinie, która za pomocą przekładni (lub bez na początku swej kariery) przekazuje moc na pędnik. W turbinie gazowej, pierwsze lub wszystkie stopnie turbinowe służą do napędu sprężarki powietrza, które to sprężone powietrze wykorzystane jest do spalania paliwa w komorze spalania. Następnie gazy rozprężają się w stopniach turbiny. W silnikach odrzutowych ciąg jest generowany w dyszy która znajduje się już za silnikiem. W turbinowych silnikach śmigłowych lub okrętowej turbinie gazowej, ostatni stopień lub stopnie turbiny poprzez przekładnię redukcyjną przenoszą napęd na pędnik.
To tak w dużym uproszczeniu.
Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 737
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Kpt.G »

Na temat Turbiny parowej coś niecoś wiem (no jak się marynarką człowiek interesuje to tak czy owak zasadę działania zna mniej lub bardziej, ale zna). po prostu jak już pisałem niewiele wiem nt. Tej drugiej turbiny.
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
Speedy
Posty: 382
Rejestracja: 2004-07-23, 15:24
Lokalizacja: Wawa

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Speedy »

He :) turbogazowy pancernik byłby ciekawy wyzwaniem :)
jogi balboa pisze: 2020-11-19, 20:04 Jakiekolwiek uszkodzenie układu dolotowego, a pancernik z założenia powinien być zdolny do przyjmowania trafień, spowodowałoby poważne zakłucenia pracy takiej turbiny, że nie wspomnę o jakichś ciałach obcych. Były przypadki gdy sprężarka relatywnie niewielkiej turbny lotniczej potrafiła zassać człowieka z obługi naziemnej, który zbyt zbliżył się do wlotu. Zassanie kawałka żelastwa, to żaden problem a nawet droble ciało obce potrafi zrobić miazgę z łopatek sprężarki lub turbinowych. Te silniki mają obroty rzędu 10tys/min, naprężenia są przepotężne.
Układ dolotowy z pewnością musiałby być rozbudowany, z systemem jakichś cyklonów, odsiewających ciała obce. Rury wlotowe należałoby pewnie wyprowadzić w sposób podobny do kominów.

Odpadłyby za to wszystkie problemy związane z parą - kotłami, rurociągami, skraplaczami, zbiornikami wody i jej uzdatnianiem. Turbiny są też stosunkowo niewielkie i lekkie w proporcji do osiąganej mocy. Maszynownia wyszłaby więc mniejsza. Pozwoliłoby to przeznaczyć zaoszczędzoną przestrzeń i wyporność na dodatkowe zapasy paliwa, wzmocnienie opancerzenia czy coś. Dodatkowym bonusem byłaby możliwość szybkiego rozruchu ze stanu zimnego (dla napędów parowych to jest wiele godzin podgrzewania wody kotłowej do odpowiedniego ciśnienia pary, dla turbin gazowych czas liczony w minutach).
Pozdro
Speedy
Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 737
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Kpt.G »

Hmm.. w Abramsie zamontowali "Silnik turbowałowy Avco Lycoming AGT-1500C o mocy 1103 kW (1500 KM) przy 3000 obr./min".
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 234
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Gregski »

Speedy pisze: 2020-11-19, 21:47 Dodatkowym bonusem byłaby możliwość szybkiego rozruchu ze stanu zimnego (dla napędów parowych to jest wiele godzin podgrzewania wody kotłowej do odpowiedniego ciśnienia pary,
Prawda, tyle, że kotły wygaszano dosyć rzadko. Głównie do przeglądów czy czyszczenia. Zwykle były pod parą z zamkniętym głównym zaworem parowym.

A Turbiny spalinowe montowano na przykład na kutrach rakietowych. Tam słaba sprawność nie przeszkadzała bo wielkiego zasięgu nie wymagano. Innym mankamentem jest znacznie bardziej ograniczony zakres prędkości niż w przypadku innych napędów.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Speedy
Posty: 382
Rejestracja: 2004-07-23, 15:24
Lokalizacja: Wawa

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Speedy »

Gregski pisze: 2020-11-20, 07:20 Innym mankamentem jest znacznie bardziej ograniczony zakres prędkości niż w przypadku innych napędów.
To prawda. Dlatego siłownie turbogazowe rozwiązuje się najczęściej w układzie CODAG/CODOG lub COGAG/COGOG - oprócz głównego zespołu napędowego instaluje się drugi, nazwijmy to umownie, pomocniczy zespół turbin mniejszej mocy (albo silników Diesla) pracujący w zakresie mniejszych prędkości, przy manewrowaniu itp. A w przypadku konieczności rozwinięcia pełnej prędkości np. w czasie walki uruchamiany jest ten główny zespół napędowy, pracujący równolegle lub zamiennie z pomocniczym.

(ty pewnie to wiesz :) ale piszę to też na użytek innych forumowiczów)
Pozdro
Speedy
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 234
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Gregski »

Tylko że taki napęd niesie za sobą pewne ograniczenia. Okręt albo "ciągnie się jak za pogrzebem" albo "rwie co koń wyskoczy".
Trudno nim pływać w zespole składającym się z różnych typów okrętów.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Speedy
Posty: 382
Rejestracja: 2004-07-23, 15:24
Lokalizacja: Wawa

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Speedy »

Gregski pisze: 2020-11-20, 14:49 Tylko że taki napęd niesie za sobą pewne ograniczenia. Okręt albo "ciągnie się jak za pogrzebem" albo "rwie co koń wyskoczy".
Trudno nim pływać w zespole składającym się z różnych typów okrętów.
Owszem. Ale też w czasach i we flotach, gdzie można by sobie teoretycznie wyobrazić turbogazowy pancernik, nie zabrakłoby zapewne do jego eskorty krążowników czy niszczycieli z takimż napędem.
Pozdro
Speedy
Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 737
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Kpt.G »

Podobno pierwszy silnik taki powstał w 1939..(według wiki NO ALE..)
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 234
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Gregski »

Jest jeszcze jeden problem.
Resursy.
Turbina parowa jest w zasadzie wieczna. Kotły jeśli dobrze zaprojektowane i odpowiednio eksploatowane też sporo wytrzymają. Z takim napędem można się wybrać na drugą półkulę, spuścić łomot komu trzeba i wrócić do macierzystego portu.
Wątpię by taki wyczyn się udał z napędem w postaci turbin gazowych. Trzeba by było mieć w składzie ekspedycji transportowiec z zapasem turbin, i wymieniać je sukcesywnie po drodze. Bo na korzyść tego napędu przemawia jego modułowość i łatwość wymiany elementów.

Dodano po 8 minutach 2 sekundach:
Speedy pisze: 2020-11-20, 19:22 Owszem. Ale też w czasach i we flotach, gdzie można by sobie teoretycznie wyobrazić turbogazowy pancernik, nie zabrakłoby zapewne do jego eskorty krążowników czy niszczycieli z takimż napędem.
No wiesz, przypomina mi się operacja "Chariot" (O ile nic nie pokręciłem) . Tam były kutry z takim podwójnym napędem. Manewrowy diesel i zasadniczy silnik lotniczy (o ile znowu nic nie pokręciłem). Był problem jak cholera by utrzymać to towarzystwo w szyku.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3766
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: karol »

Ten problem w wielu operacjach występował
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
adyrian
Posty: 127
Rejestracja: 2007-08-12, 20:15
Lokalizacja: Warszawa

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: adyrian »

Dlatego coraz częściej nowe i aktualnie projektowane okręty (ale także duże wycieczkowce) mają napęd elektryczny- ze starą, znaną już od 100 lat przekładnią elektryczną.
Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 737
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

Post autor: Kpt.G »

Która 100 lat temu wcale taka "zajebiaszcza" nie była.... A przynajmniej w wykonaniu Amerykańskim..
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
ODPOWIEDZ