Strona 1 z 2

Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-19, 19:22
autor: Kpt.G
Moje pytanie brzmi czy Turbinowy Silnik spalinowy w wersji okrętowej mógłby zostać użyty jako napęd np. (pyt 1) Okrętu podwodnego? (podkreślam że na temat tego typu napędu wiem niewiele, że jest to "turbina" ale nieco odmiennej [możliwość montażu na wale] konstrukcji od tej normalnie montowanej w samolotach odrzutowych i tyle) (1a) Niekonieczne jednostki "bojowej" (nawiązuje do pomysłów nt "transportowych/handlowych" op.).
oraz (pyt 2) mógłby ktoś zapodać porównanie turbin (w sensie "konwencjonalnej" turbiny okrętowej) o tej samej mocy? (w sensie masa, wymiary etc)
Podejrzewam że że pewne wady pozostaną te same co zawsze dla typowej turbiny parowej.
pytanie bonus. bardziej teoretyczne, czy taka turbina była by błogosławieństwem dla Pancerników?

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-19, 20:04
autor: jogi balboa
Nie.
Turbina gazowa o której piszesz, montowana na okrętach działa na tej samej zasadzie co silnik turbinowy śmigłowca lub samolotu napędzanego śmigłem (takie turbiny lotnicze w żadnym wypadku nie są silnikami odrzutowymi). Ostatni stopień lub stopnie turbiny, połączone są poprzez przekładnię redukcyjną z wirnikiem śmigłowca lub śmigłem samolotu lub śróbą lub pędnikiem okrętu/statku. Turbiny gazowe, nieważne czy lotnicze, okrętowe czy jakiekolwiek inne, mają potężny wydatek masowy powietrza a to ostatnie jest na okręcie podwodnym towarem bardzo deficytowym.
czy taka turbina była by błogosławieństwem dla Pancerników?
Nie sądzę. Jakiekolwiek uszkodzenie układu dolotowego, a pancernik z założenia powinien być zdolny do przyjmowania trafień, spowodowałoby poważne zakłucenia pracy takiej turbiny, że nie wspomnę o jakichś ciałach obcych. Były przypadki gdy sprężarka relatywnie niewielkiej turbny lotniczej potrafiła zassać człowieka z obługi naziemnej, który zbyt zbliżył się do wlotu. Zassanie kawałka żelastwa, to żaden problem a nawet droble ciało obce potrafi zrobić miazgę z łopatek sprężarki lub turbinowych. Te silniki mają obroty rzędu 10tys/min, naprężenia są przepotężne.

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-19, 20:11
autor: Kpt.G
Dziękuję.

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-19, 20:23
autor: jogi balboa
Podejrzewam że że pewne wady pozostaną te same co zawsze dla typowej turbiny parowej.
Musisz wiedzieć że turbina parowa działa inaczej niż turbina gazowa (obiegi cieplne są zupełnie inne). W tej pierwszej para podgrzana przez kocioł lub reaktor atomowy, rozpręża się w turbinie, która za pomocą przekładni (lub bez na początku swej kariery) przekazuje moc na pędnik. W turbinie gazowej, pierwsze lub wszystkie stopnie turbinowe służą do napędu sprężarki powietrza, które to sprężone powietrze wykorzystane jest do spalania paliwa w komorze spalania. Następnie gazy rozprężają się w stopniach turbiny. W silnikach odrzutowych ciąg jest generowany w dyszy która znajduje się już za silnikiem. W turbinowych silnikach śmigłowych lub okrętowej turbinie gazowej, ostatni stopień lub stopnie turbiny poprzez przekładnię redukcyjną przenoszą napęd na pędnik.
To tak w dużym uproszczeniu.

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-19, 20:30
autor: Kpt.G
Na temat Turbiny parowej coś niecoś wiem (no jak się marynarką człowiek interesuje to tak czy owak zasadę działania zna mniej lub bardziej, ale zna). po prostu jak już pisałem niewiele wiem nt. Tej drugiej turbiny.

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-19, 21:47
autor: Speedy
He :) turbogazowy pancernik byłby ciekawy wyzwaniem :)
jogi balboa pisze: 2020-11-19, 20:04 Jakiekolwiek uszkodzenie układu dolotowego, a pancernik z założenia powinien być zdolny do przyjmowania trafień, spowodowałoby poważne zakłucenia pracy takiej turbiny, że nie wspomnę o jakichś ciałach obcych. Były przypadki gdy sprężarka relatywnie niewielkiej turbny lotniczej potrafiła zassać człowieka z obługi naziemnej, który zbyt zbliżył się do wlotu. Zassanie kawałka żelastwa, to żaden problem a nawet droble ciało obce potrafi zrobić miazgę z łopatek sprężarki lub turbinowych. Te silniki mają obroty rzędu 10tys/min, naprężenia są przepotężne.
Układ dolotowy z pewnością musiałby być rozbudowany, z systemem jakichś cyklonów, odsiewających ciała obce. Rury wlotowe należałoby pewnie wyprowadzić w sposób podobny do kominów.

Odpadłyby za to wszystkie problemy związane z parą - kotłami, rurociągami, skraplaczami, zbiornikami wody i jej uzdatnianiem. Turbiny są też stosunkowo niewielkie i lekkie w proporcji do osiąganej mocy. Maszynownia wyszłaby więc mniejsza. Pozwoliłoby to przeznaczyć zaoszczędzoną przestrzeń i wyporność na dodatkowe zapasy paliwa, wzmocnienie opancerzenia czy coś. Dodatkowym bonusem byłaby możliwość szybkiego rozruchu ze stanu zimnego (dla napędów parowych to jest wiele godzin podgrzewania wody kotłowej do odpowiedniego ciśnienia pary, dla turbin gazowych czas liczony w minutach).

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-19, 22:15
autor: Kpt.G
Hmm.. w Abramsie zamontowali "Silnik turbowałowy Avco Lycoming AGT-1500C o mocy 1103 kW (1500 KM) przy 3000 obr./min".

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-20, 07:20
autor: Gregski
Speedy pisze: 2020-11-19, 21:47 Dodatkowym bonusem byłaby możliwość szybkiego rozruchu ze stanu zimnego (dla napędów parowych to jest wiele godzin podgrzewania wody kotłowej do odpowiedniego ciśnienia pary,
Prawda, tyle, że kotły wygaszano dosyć rzadko. Głównie do przeglądów czy czyszczenia. Zwykle były pod parą z zamkniętym głównym zaworem parowym.

A Turbiny spalinowe montowano na przykład na kutrach rakietowych. Tam słaba sprawność nie przeszkadzała bo wielkiego zasięgu nie wymagano. Innym mankamentem jest znacznie bardziej ograniczony zakres prędkości niż w przypadku innych napędów.

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-20, 11:04
autor: Speedy
Gregski pisze: 2020-11-20, 07:20 Innym mankamentem jest znacznie bardziej ograniczony zakres prędkości niż w przypadku innych napędów.
To prawda. Dlatego siłownie turbogazowe rozwiązuje się najczęściej w układzie CODAG/CODOG lub COGAG/COGOG - oprócz głównego zespołu napędowego instaluje się drugi, nazwijmy to umownie, pomocniczy zespół turbin mniejszej mocy (albo silników Diesla) pracujący w zakresie mniejszych prędkości, przy manewrowaniu itp. A w przypadku konieczności rozwinięcia pełnej prędkości np. w czasie walki uruchamiany jest ten główny zespół napędowy, pracujący równolegle lub zamiennie z pomocniczym.

(ty pewnie to wiesz :) ale piszę to też na użytek innych forumowiczów)

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-20, 14:49
autor: Gregski
Tylko że taki napęd niesie za sobą pewne ograniczenia. Okręt albo "ciągnie się jak za pogrzebem" albo "rwie co koń wyskoczy".
Trudno nim pływać w zespole składającym się z różnych typów okrętów.

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-20, 19:22
autor: Speedy
Gregski pisze: 2020-11-20, 14:49 Tylko że taki napęd niesie za sobą pewne ograniczenia. Okręt albo "ciągnie się jak za pogrzebem" albo "rwie co koń wyskoczy".
Trudno nim pływać w zespole składającym się z różnych typów okrętów.
Owszem. Ale też w czasach i we flotach, gdzie można by sobie teoretycznie wyobrazić turbogazowy pancernik, nie zabrakłoby zapewne do jego eskorty krążowników czy niszczycieli z takimż napędem.

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-20, 19:29
autor: Kpt.G
Podobno pierwszy silnik taki powstał w 1939..(według wiki NO ALE..)

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-21, 07:11
autor: Gregski
Jest jeszcze jeden problem.
Resursy.
Turbina parowa jest w zasadzie wieczna. Kotły jeśli dobrze zaprojektowane i odpowiednio eksploatowane też sporo wytrzymają. Z takim napędem można się wybrać na drugą półkulę, spuścić łomot komu trzeba i wrócić do macierzystego portu.
Wątpię by taki wyczyn się udał z napędem w postaci turbin gazowych. Trzeba by było mieć w składzie ekspedycji transportowiec z zapasem turbin, i wymieniać je sukcesywnie po drodze. Bo na korzyść tego napędu przemawia jego modułowość i łatwość wymiany elementów.

Dodano po 8 minutach 2 sekundach:
Speedy pisze: 2020-11-20, 19:22 Owszem. Ale też w czasach i we flotach, gdzie można by sobie teoretycznie wyobrazić turbogazowy pancernik, nie zabrakłoby zapewne do jego eskorty krążowników czy niszczycieli z takimż napędem.
No wiesz, przypomina mi się operacja "Chariot" (O ile nic nie pokręciłem) . Tam były kutry z takim podwójnym napędem. Manewrowy diesel i zasadniczy silnik lotniczy (o ile znowu nic nie pokręciłem). Był problem jak cholera by utrzymać to towarzystwo w szyku.

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-21, 07:58
autor: karol
Ten problem w wielu operacjach występował

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-21, 15:14
autor: adyrian
Dlatego coraz częściej nowe i aktualnie projektowane okręty (ale także duże wycieczkowce) mają napęd elektryczny- ze starą, znaną już od 100 lat przekładnią elektryczną.

Re: Turbinowy Silnik spalinowy jako napęd..

: 2020-11-22, 18:24
autor: Kpt.G
Która 100 lat temu wcale taka "zajebiaszcza" nie była.... A przynajmniej w wykonaniu Amerykańskim..