Jan Falkowski - website poświęcony jego pamięci

Jan Falkowski - website poświęcony jego pamięci

Postprzez jefe de la maquina » 2008-02-16, 22:06

Tych, którzy znają angielski, zachęcam do odwiedzenia strony poświeconej jego pamięci. Strona została stworzona przez Kanadyjczyka, którego Falkowski uczył latania w latach 60-ych.
http://harryh.com/hheath2/tribute.htm

Nazwisko Falkowskiego pojawia się w wielu angielsko języcznych publikacjach poświęconych lotnikom 2 wojny św. Był między innymi dowódcą Dywizjonu 303 i doszedł do rangi dowódcy skrzydła. Był kawalerem orderu Virtuti Militari, Krzyża Walecznych oraz brytyjskiego DFC (2 razy).
Autor, Kanadyjczyk podkreśla -“he held Poland, France and Russia's highest Military medals of honour but good old England, even after all he did for them would not give him the Victoria Cross, Britain's highest Medal, which he qualified for! Why? Can you believe it .... because he was not a British subject! A nice thank you, Your Majesty! (otrzymał wiele najwyższych honorowych polskich, francuskich oraz rosyjskich odznaczeń wojskowych, ale stara, dobra Anglia, za to co zrobił dla niej, nie dała mu Victoria Cross (odpowiednik Virtuti Militari), brytyjskie najwyższe odznaczenie, mimo że kwalifikował się do tego ! Dlaczego ? Aż trudno uwierzyć .... tylko dlatego, że nie był poddanym brytyjskim ! Jak miło, wielkie dzięki Waszej Wysokości !).

W pogrzebie Falkowskiego (rok 2001) wzięli udział ostatni żyjący jeszczew Kanadzie dwaj Wielcy polscy piloci; Janusz Żurakowski i Kazimierz Szrajer . Ten ostatni był ko-pilotem bombowca, który skierowny został do akcji specjalnej: przewiezienie z Polski do W. Brytanii pocisku V2.

Jefe
jefe de la maquina
 
Posty: 787
Dołączył(a): 2007-10-27, 00:01

Postprzez Bukowa » 2008-04-03, 14:32

Ale numer Jefe!
Wspomniałeś p. Kazimierza Szrajera.
Otóż okazuje się, że był on stryjecznym bratem (?) p. Zdzisława Szrajera, adwokata z Kielc, ojca mojego serdecznego przyjaciela z licealnej ławki.Pan Zdzisław już niestety nie żyje od wielu lat ale przez to swoje "kuzynowstwo" miał w latach pięćdziesiatych sporo kłopotu ze strony UB gdyż na drugie imię miał również Kazimierz i wzięli go właśnie za tego pilota. Sprawa się wyjaśniła po jakimś czasie ale co Pan Zdzisław przecierpiał to przecierpiał.
Kontaktu rodzinne się urwały ale w kieleckiej odnodze tej rodziny do dzisiaj funkcjonowała legenda, że Kazimierz przerzucił samolotem do Anglii części Enigmy.
W tej chwili, po lekturze Twojego postu miałem niewątpliwą przyjemność sprostowania tejże, że chodziło o V2.
Kurczę.
Świat jest mały.
Serdecznie pozdrawiam
Robert
P.S.
A swoja drogą jestem ciekaw czy Pan Kazimierz Szrajer jeszcze żyje.
Mój przyjaciel Oskar zdębiał jak mu to opowiedziałem przed chwilą
Bukowa
 
Posty: 338
Dołączył(a): 2006-07-19, 15:54
Lokalizacja: Bukowa

Postprzez jefe de la maquina » 2008-04-03, 15:47

O ile wiem, jeszcze zyje.
Ostatnim razem widzialem go na pogrzebie Falkowskiego, kiedy przyjechal z Zurakowskim. Z tego co wiem to mieszka (mieszkal) nad jeziorem Kaminiskeg w Barry's Bay, Ontario, niedaleko osrodka rekreacyjnego Kartuzy Lodge, wybudowanego przez Zurakowskiego.
Moge sie dowiedziec.
Mialem jego email, ale mi zaginal.
Pozdrawiam
Jefe
jefe de la maquina
 
Posty: 787
Dołączył(a): 2007-10-27, 00:01

Postprzez jefe de la maquina » 2008-04-03, 15:59

Podaje link, w ktorym jest zdjecie 4 slaw lotnictwa polskiego zamieszkalych w Kanadzie:

http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?t=15428

Wladyslaw "Spud" Potocki i Janusz Zurakowski byli pilotami doswiadczalnymi mysliwca przechwytujacego Avro Arrow. Po skasowaniu projektu Avro-Arrow, Spud Potocki zatrudniony zostal przez NASA i trenowal pierwszych amerykanskich kosmonautow.
Jefe
jefe de la maquina
 
Posty: 787
Dołączył(a): 2007-10-27, 00:01

Postprzez Bukowa » 2008-04-03, 16:08

Serdeczne dzięki Jefe!
Zaraz przekażę te informacje Oskarowi.
Jeśliby Ci się udało uzyskać zaginiony mail lub aktualny adres to obaj będziemy wdzięczni.
Pozdrowienia
Robert
Bukowa
 
Posty: 338
Dołączył(a): 2006-07-19, 15:54
Lokalizacja: Bukowa

Postprzez jefe de la maquina » 2008-04-03, 16:15

Nie ma sprawy. Wieczorem zadzwonie do Zurakowskiej.
Jefe
jefe de la maquina
 
Posty: 787
Dołączył(a): 2007-10-27, 00:01

Postprzez jefe de la maquina » 2008-04-04, 02:50

Kazimierz Szrajer zyje i mieszka dalej w Ontario. Obecnie ma 88 lat.
Jego adres emailowy przesle na PW.
Jefe
jefe de la maquina
 
Posty: 787
Dołączył(a): 2007-10-27, 00:01

Postprzez Bukowa » 2008-04-04, 08:49

Jeszcze raz serdecznie dziekuję w imieniu swoim i Oskara.
Wiadomość otrzymałem i przekazałem.
Pozdrawiam
Robert
Bukowa
 
Posty: 338
Dołączył(a): 2006-07-19, 15:54
Lokalizacja: Bukowa


Powrót do Forum Lotnictwa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości