Nowy artykuł Xeno - Mysliwiec lat XXX

Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 3332
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Nowy artykuł Xeno - Mysliwiec lat XXX

Post autor: SmokEustachy »

Olaboga bijta na trwoga bomber szybszy od fajtera, o czym to jest w ogóle:
http://www.magnum-x.pl/index.php?option ... &Itemid=11
Tzaw1
Posty: 640
Rejestracja: 2006-05-03, 17:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tzaw1 »

PZL-38 Wilk jest najlepszym przykładem jak pod koniec lat trzydziestych wyobrażano sobie myśliwce przyszłości.
[Wyróżnienia moje - TZ]
Czy Sz. Autor pomoże mi zrozumieć tę myśl.
Bo według mojej skromnej wiedzy mgra, ani Wilk nie jest wyobrażeniem z końca lat 30., ani nie jest przykładem najlepszym, ani też przykładem na wyobrażenia o myśliwcu przyszłości (no chyba że ograniczymy się tutaj do Polski - ale i to z wieloma zastrzeżeniami).
Obrazek
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 3332
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Post autor: SmokEustachy »

Tzaw1 pisze:
PZL-38 Wilk jest najlepszym przykładem jak pod koniec lat trzydziestych wyobrażano sobie myśliwce przyszłości.
[Wyróżnienia moje - TZ]
Czy Sz. Autor pomoże mi zrozumieć tę myśl.
Bo według mojej skromnej wiedzy mgra, ani Wilk nie jest wyobrażeniem z końca lat 30., ani nie jest przykładem najlepszym, ani też przykładem na wyobrażenia o myśliwcu przyszłości (no chyba że ograniczymy się tutaj do Polski - ale i to z wieloma zastrzeżeniami).
Ale jakby wzięć jakiś gości z Polesia, wsadzić w pociąg do Wawki i pokazać im Wilka i powiedzieć, że fajter, to by se tak wyobrażali myśliwca. Czyli by sobie wyobrażano.

2. Trochę przegiąłem w wyliczance i powinna ona wyglądać tak:

Typowy myśliwiec 2 połowy lat 30-tych ubiegłego stulecia wyróżniał się:

1. jednym motorem
2. śmigłem ciągnącym jednym.
3. załoga jednoosobowa /pilot/
4. Uzbrojenie w kaemy - więcej niż jeden.

Dalej możemy wprowadzić podział taki:

1. gruchoty dożywające swoich dni.
2. samoloty z bieżącej produkcji.

Zgadza się?

II Xeno tradycyjnie stosuje manipulację po linii ideowej:
"My mamy 90% nowoczesnych a oni tylko 40% więc są nienowocześni"
Tyle że my to 90 sztuk nowoczesne a oni 3000 sztuk :->
W inkryminowanej sytuacji objawia się to wyszukiwaniem wszelakich gratów u Niemców i Anglików.

II Myśliwce litewskie w 1939 nowocześniejsze niż nasze. 27 sztuk Gladiatorów i D501L to jak na Litwę więcej niż 160 P 7/11 dla nas o wiele.

A swoją drogą to ichni dowódca lotnictwa konstruował se samoloty!!!! I to głownie on dostarczał rodzime konstrukcje! Żeby to tak u nas....
Awatar użytkownika
Ksenofont
Posty: 2105
Rejestracja: 2004-12-27, 23:28
Lokalizacja: Praga

Post autor: Ksenofont »

SmokEustachy pisze: Xeno tradycyjnie stosuje manipulację po linii ideowej:
"My mamy 90% nowoczesnych a oni tylko 40% więc są nienowocześni"
Tyle że my to 90 sztuk nowoczesne a oni 3000 sztuk :->
W inkryminowanej sytuacji objawia się to wyszukiwaniem wszelakich gratów u Niemców i Anglików.
Zanim zaczniesz się wypowiadać Smoku - radzę przeczytać artykuł.

To tylko referat materiałowy, który podaje liczbę, typ, organizację lotnictwa myśliwskiego myśliwców w poszczególnych rajach europejskich.

Wbrew temu, co twierdzą rożni tacy, nie ma tam żadnej ideologii - głównie cyfry.

Kup gazetę, daj zarobić autorowi :)

No i wtedy będziesz mógł podyskutować.

A na zachętę, to wyjaśnię Ci, dkaczego silniki Whirlwinda nazwałem słabymi.
R&R pracował wówczas nad kilkoma liniami rozwojowymi silników - Peregrine by tym najsłabszym, a Vulture - najmocniejszym.
Technicznie Vulture był zdublowanym Peregrine.
Peregrine miał 880 KM an Vulture miał mieć jakieś 1750 KM.
Jak widzisz - dwa Peregriny robiły za jednego Vultura, tak samo, jak dwie Foki miały robić za jednego... HS?
Mogłeś zatem mieć albo Whirlwinda z dwoma Peregrinami, albo Hawkera Tornado z jednym Vulturem.
Wychodzi niemal na to samo - 1750 koni i 4 działaka 20 mm.

To, że karierę zrobił "przejściowy", "rezerwowy", "prywatny" Merlin - to już zupełnie inna historia.

Pozdrawiam
Ksenofont

P.S. Czy na naszym forum można włączyć zainstalować jakąś plonkownicę?
Na ulicy staram się ignorować chamów - i chciałbym mieć taką możliwość tutaj.
X
Myślisz, że było zagrożenie, które im umknęło; problem, którego nie poruszyli; aspekt, którego nie rozpatrywali; pomysł, na który nie wpadli; rozwiązanie, którego nie znaleźli?!?
Obrazek
Delwin
Posty: 44
Rejestracja: 2007-02-28, 20:36

Post autor: Delwin »

To jak nazwać Fokę - żenująco słaba ? Stawianie w jednym szeregu samolotu o łącznej (i to nie wiadomo do końca czy osiągniętej) mocy 840 KM wobec samolotu, którego jeden silnik ma moc większą (i to więcej niż 880 KM bo to chyba 885 hp jest a trochę to się różni od parametru PS gdyż 1PS to ok. 0,98632 hp) niż oba silniki Wilka łącznie, które to dziwnym trafem (zarówno Rangery jak i Foki) w dacie oblotu ustępowały sumaryczną mocą pojedynczego silnika produkowanemu w Polsce P-24 czy też czechosłowackiej Avii B-534.

Dalej Hawker Tornado i Westland Whirlwind powsta(wa)ły w odpowiedzi na różne specyfikacje Air Ministry: WW na F.37/35 zaś HT na F.18/37. Zwracam uwagę na daty tych specyfikacji...

Czy w takim kontekście silnik Vulture nie należy nazwać również dość słabym bo kilka lat później wdrożono Griffona czy PW R-2800 ?

Dla osoby nieznającej kontekstu sprawy tego rodzaju przedstawienie jest conajmniej mylące...
Tzaw1
Posty: 640
Rejestracja: 2006-05-03, 17:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tzaw1 »

6/
Próbujemy zweryfikować merytoryczną jakość tekstu.
Wyszukujemy fragment na którym się dobrze znamy. Czytamy. Jeśli autor pisze bzdury o tym, na czym się znamy, może to wskazywać, że napisał bzdury także na inne tematy (na których się nie znamy).
Metoda szczególnie polecana przy książkach autorów zagranicznych.
Obrazek
Awatar użytkownika
Ksenofont
Posty: 2105
Rejestracja: 2004-12-27, 23:28
Lokalizacja: Praga

Post autor: Ksenofont »

Delwin pisze:To jak nazwać Fokę - żenująco słaba ?
Wolna wola - nazywaj, jak chcesz...

Delwin pisze:Stawianie w jednym szeregu samolotu o łącznej (i to nie wiadomo do końca czy osiągniętej) mocy 840 KM wobec samolotu, którego jeden silnik ma moc większą (i to więcej niż 880 KM bo to chyba 885 hp jest a trochę to się różni od parametru PS gdyż 1PS to ok. 0,98632 hp) niż oba silniki Wilka łącznie, które to dziwnym trafem (zarówno Rangery jak i Foki) w dacie oblotu ustępowały sumaryczną mocą pojedynczego silnika produkowanemu w Polsce P-24 czy też czechosłowackiej Avii B-534.
:shock:
Obawiam się, że wśród fajerwerków erudycji zagubił Ci się sens zdania...
O co Ci chodziło?
Delwin pisze:Dalej Hawker Tornado i Westland Whirlwind powsta(wa)ły w odpowiedzi na różne specyfikacje Air Ministry: WW na F.37/35 zaś HT na F.18/37. Zwracam uwagę na daty tych specyfikacji...
Cenna uwaga, ale większość z dyskutujących tu zdaje sobie z tego sprawę...
Delwin pisze:Czy w takim kontekście silnik Vulture nie należy nazwać również dość słabym bo kilka lat później wdrożono Griffona czy PW R-2800 ?
Wolna wola - nazywaj, jak chcesz...
Delwin pisze:Dla osoby nieznającej kontekstu sprawy tego rodzaju przedstawienie jest conajmniej mylące...
Chyba nie znam kontekstu, bo za Chiny ludowe nie wiem, co chciałeś tym postem wyrazić.

Ty wiesz?

X
Myślisz, że było zagrożenie, które im umknęło; problem, którego nie poruszyli; aspekt, którego nie rozpatrywali; pomysł, na który nie wpadli; rozwiązanie, którego nie znaleźli?!?
Obrazek
Tzaw1
Posty: 640
Rejestracja: 2006-05-03, 17:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tzaw1 »

Doktorze Tymoteuszu Pawłowski,
prosimy o merytoryczną odpowiedź.
A nie opryskliwe uwagi.
Obrazek
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 3332
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Post autor: SmokEustachy »

No. Zobaczysz merytoryczną.
2.Różnica jest taka że Vulture to była piosnka przyszłości a myśliwce z motorami o mocy 2xFoka latały i to w Polsce na lata przed ową.
Stąd Whirwind w momencie wchodzenia do służby był samolotem opartym na koncepcji 200% jednomotorowego aeroplanu myśliwskiego, a Wilk wprost przeciwnie. I to nie tylko dlatego, że do owej służby nie wszedł.
Awatar użytkownika
Zelint
Posty: 753
Rejestracja: 2005-09-24, 08:20
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Zelint »

Ksenofont pisze:
Wbrew temu, co twierdzą rożni tacy, nie ma tam żadnej ideologii - głównie cyfry.
Jeżeli nie ma tam ideologii to czemu Niemcy są uznawane za najsilniejszego europejskiego sąsiada Polski - w domyśle Rosja Sowiecka jest nieeuropejskim sąsiadem Polski?

Czemu Turcja jest traktowana jako kraj europejski i jej lotnictwo jest omówione, a sowieckie nie?

Bez złośliwości. Jeżeli to nie jest ideologia to co, nowa geografia?
Obrazek
domek
Posty: 1650
Rejestracja: 2004-01-09, 04:44

Post autor: domek »

Zelint pisze:
Ksenofont pisze:
Wbrew temu, co twierdzą rożni tacy, nie ma tam żadnej ideologii - głównie cyfry.
Jeżeli nie ma tam ideologii to czemu Niemcy są uznawane za najsilniejszego europejskiego sąsiada Polski - w domyśle Rosja Sowiecka jest nieeuropejskim sąsiadem Polski?
To w takim razie ja poprosze pana o wykazanie istnienia granicy pastwowej polski z Rosja w przytoczonym okresie :)

pozdrawiam :)
Delwin
Posty: 44
Rejestracja: 2007-02-28, 20:36

Post autor: Delwin »

Ksenofont pisze:
Delwin pisze:To jak nazwać Fokę - żenująco słaba ?
Wolna wola - nazywaj, jak chcesz...
Jakość (merytoryczna) tego komentarza mnie powaliła. Zatem należy odwołać wszelkie "kalumnie" pod adresem niejakiego E. Kozłowskiego bo on miał pełne prawo nazwać "Orła" oceanicznym okrętem podwodnym. Wolna wola, prawda ?
Ksenofont pisze:
Delwin pisze:Stawianie w jednym szeregu samolotu o łącznej (i to nie wiadomo do końca czy osiągniętej) mocy 840 KM wobec samolotu, którego jeden silnik ma moc większą (i to więcej niż 880 KM bo to chyba 885 hp jest a trochę to się różni od parametru PS gdyż 1PS to ok. 0,98632 hp) niż oba silniki Wilka łącznie, które to dziwnym trafem (zarówno Rangery jak i Foki) w dacie oblotu ustępowały sumaryczną mocą pojedynczego silnika produkowanemu w Polsce P-24 czy też czechosłowackiej Avii B-534.
:shock:
Obawiam się, że wśród fajerwerków erudycji zagubił Ci się sens zdania...
O co Ci chodziło?
Powtórzę z korektą:

Błędem (a może manipulacją mającą na celu ukrycie nad wyraz "udanego" projektu PZL-38 Wilk w cieniu Whirwinda) jest stawianie w jednym szeregu samolotu o łącznej (i to nie wiadomo do końca czy osiągniętej) mocy 840 KM wobec samolotu, którego jeden silnik ma moc większą (i to więcej niż 880 KM bo to chyba 885 hp jest a trochę to się różni od parametru PS gdyż 1PS to ok. 0,98632 hp) niż oba silniki Wilka łącznie. Silniki te dziwnym trafem (zarówno Rangery jak i Foki) w dacie oblotu ustępowały sumaryczną mocą pojedynczego silnika produkowanemu w Polsce P-24 czy też czechosłowackiej Avii B-534.


Czy teraz jest to bardziej zrozumiałe ?
Ksenofont pisze:
Delwin pisze:Dalej Hawker Tornado i Westland Whirlwind powsta(wa)ły w odpowiedzi na różne specyfikacje Air Ministry: WW na F.37/35 zaś HT na F.18/37. Zwracam uwagę na daty tych specyfikacji...
Cenna uwaga, ale większość z dyskutujących tu zdaje sobie z tego sprawę...
Czy autor poniższych wypowiedzi również ?
Ksenofont pisze:Mogłeś zatem mieć albo Whirlwinda z dwoma Peregrinami, albo Hawkera Tornado z jednym Vulturem.
Ksenofont pisze:Jak widzisz - dwa Peregriny robiły za jednego Vultura, tak samo, jak dwie Foki miały robić za jednego... HS?
Interesujące, że oba samoloty dzieli dość długi okres pomiędzy budową i oblotem prototypów chociażby. Jaka to zatem jest alternatywa ? Kiedy ktoś zaoferował Air Ministry opcję: chcecie Tornado czy Whirlwinda ? Ponadto jak słusznie autor zauważył Peregrine to technicznie "połowa" (w pewnym przybliżeniu) Vulture (lub na odwrót). Nie słyszałem aby HS (w domyśle autorowi pewnie chodzi o jakiś silnik konstrukcji Hispano Suiza) był "podwójną" Foką ani też aby nawet planowo budowę "podwójnej" Foki.
Ksenofont pisze:
Delwin pisze:Czy w takim kontekście silnik Vulture nie należy nazwać również dość słabym bo kilka lat później wdrożono Griffona czy PW R-2800 ?
Wolna wola - nazywaj, jak chcesz...
Vide komentarz nr 1.
Ksenofont pisze:
Delwin pisze:Dla osoby nieznającej kontekstu sprawy tego rodzaju przedstawienie jest conajmniej mylące...
Chyba nie znam kontekstu, bo za Chiny ludowe nie wiem, co chciałeś tym postem wyrazić.

Ty wiesz?

X
Najwyraźniej czytelnicy tego artykułu (sądząc po komentarzach) wiedzą skoro jednak autor zastosował tego rodzaju "zrównanie" dwóch samolotów "bezwiednie" - cóż, trochę trudno z tym polemizować...

Ksenofont pisze: To tylko referat materiałowy, który podaje liczbę, typ, organizację lotnictwa myśliwskiego myśliwców w poszczególnych rajach europejskich
Jak na referat materiałowy to jest nieco wybrakowany z uwagi na brak informacji o WWS - z drugiej strony, w kontekście tego posta jest to absolutnie zrozumiałe :D

Odnośnie kwestii polskich: co się stało z 5 eskadrami lotnictwa liniowego pomiędzy "latem 1939" a "latem 1939 "(1 września 1939 to nadal lato) o których pisaliśmy naszym ówczesnym sojusznikom - zgubiliśmy je czy przekazaliśmy sojusznikom "nieprecyzyjne" informacje ? Wedle OdB naszego lotnictwa 1 września 1939 wystawiliśmy 12 eskadr "ex-liniowych" tj. bombowych (w lotnictwie dyspozycyjnym) i rozpoznawczych (w lotnictwie armijnym) latajacych na Karasiach...

Dalej: skąd liczba 200 zamówionych Jastrzębi ? Z jakiej daty jest ta (nie zmieniona jak rozumiem do 1 IX września 1939 - taka "ostateczna") decyzja i jaki dokladnie model Jastrząbia miała ona obejmować ?
Tzaw1
Posty: 640
Rejestracja: 2006-05-03, 17:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tzaw1 »

To w takim razie ja poprosze pana o wykazanie istnienia granicy pastwowej polski z Rosja w przytoczonym okresie
1. Rosją Sowiecką - taki byt państwowy istniał, a określenie to stało się synonimem państwa o nazwie Sojuz Sowietskich Socialisticzeskich respublik.
2. Nasz zachodni sąsiad od 15 marca 1933 formalnie nosił nazwę III Reich. Czyli wg Twojej, domku, interpretacji nie graniczyliśmy z Niemcami.
Obrazek
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Posty: 1191
Rejestracja: 2005-01-23, 23:35
Lokalizacja: Płock

Post autor: Darth Stalin »

Zelint pisze:Jeżeli nie ma tam ideologii to czemu Niemcy są uznawane za najsilniejszego europejskiego sąsiada Polski - w domyśle Rosja Sowiecka jest nieeuropejskim sąsiadem Polski?
Albo - nie jest uznawana za najsilniejszego sąsiada...
DARTH STALIN - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Owszem - to był Towarzysz Stalin... i na niego nie znaleźli rozwiązania...
Awatar użytkownika
Zelint
Posty: 753
Rejestracja: 2005-09-24, 08:20
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Zelint »

Darth Stalin pisze:
Zelint pisze:Jeżeli nie ma tam ideologii to czemu Niemcy są uznawane za najsilniejszego europejskiego sąsiada Polski - w domyśle Rosja Sowiecka jest nieeuropejskim sąsiadem Polski?
Albo - nie jest uznawana za najsilniejszego sąsiada...
A czy Polska miała wtedy jakiegoś nieeuropejskiego sąsiada? Jeżeli nie to po co to akcentować?
Obrazek
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Posty: 1191
Rejestracja: 2005-01-23, 23:35
Lokalizacja: Płock

Post autor: Darth Stalin »

Jak to po co - przeciez dla Ksenofonta - czemu wiele razy dawał wyraz - ZSRR to "azjatycka dzicz" i tym podobne, zaś siły zbrojne tegoż ZSRR to "hołota" uzbrojona w "złom" (np. armaty ppanc 20K, o których "zapomniał" w artykule o polskiej obronie ppanc w "Poligonie"), którą to "hołotę" mogliśmy spokojnie pokonać w przypadku samotnej wojny, a z udziałem państw nadbałtyckich i Finlandii to mogliśmy nawet dojśc do Leningradu i Moskwy...
DARTH STALIN - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Owszem - to był Towarzysz Stalin... i na niego nie znaleźli rozwiązania...
Zablokowany