Zatopienie krążownika Moskwa.

Okręty Wojenne po 1945 roku

Moderatorzy: Marmik, crolick

Franek Wichura
Posty: 123
Rejestracja: 2021-06-02, 12:36

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: Franek Wichura »

Wojciech Łabuć pisze: 2022-04-26, 11:52 Ale pożar i wybuch magazynu RBU-6000 może spowodować tak zalanie z jednej stony jak i rozszerzenie pożaru. To jest pozycja 52 na przekroju.
Ładunek w silniku rakietowym oraz głowicy x 96.
Mysle ze Kolega Teach ma racje - magazyn RBU jest za bardzo z przodu pomiedzy pierwsza a druga para rakiet przeciwokretowch - jest gleboko w kadlubie gdyby poszedl w powietrze to bylyby slady na zewnatrz i wielka dziura w kadlubie bo to wiekszy potencjal na bum niz amunicja 30 mm - dziura czyli przeglebienie na dziob i pewnie mocniejszy przechyl, bo watpie czy ruscy byliby w stanie to tak ladnie zbalansowac - jak patrzec na plan to blizej od "kotlowni" gdzie chyba palilo sie najbardziej jest do wyrzutni rakiet plot, a te wygladaja OK.
Moze sie myle ale ja bym stawial tak:
Moskwa dostala rakiete a potem poszlo dla ruskich za szybko - gwaltowny pozar, eksplozja amunicji 30 mm, silny i gwaltowny pozar przedzialow napedowych i koniec zasilania (to w dowolnej kolejnosci moze najpierw 30 mm a moze naped) zadymienie jesli nie calego kadluba to przedzialow od maszynowni do wysokosci wyrzutni Os (slady tego widac na zdjeciu) - pozar przedzialow napedowych mogl wytworzyc wysoka temperature ktora naruszyla strukture kadluba, wypaczyla grodzie pomiedzy przedzialami sasiadujacymi z przedzaialami napedowymi, doprowadzila do rozszczelnienie otworow technicznych prowadzacych z zewnatrz do przedzialow napedowych i zaczely sie przecieki - wysoka temperatura i trujace zadymienie mogly uniemozliwic lokalizacje i zwalczanie pozaru - ruscy sie przestraszyli ze skoro nie panuja nad ogniem to zaraz im dupnie jak nie prawdziwy Wulkan to S-300 i sie zwineli z okretu - i to byc moze bylo nawet OK - tylko trzeba bylo zostawic ekipe do walki z pozarem i przeciekami + kogos kto odbierze hol - a tak zostawili okret na pastwe plomieni i wody - ile godzin po trafieniu jest zrobione to zdjecie? Pozar prawie zgasl a okret jest prawie na rownej stepce - jak by to wygladalo dgyby ze 20-30 ludzi i ze 3-4 oficerow podjelo walke o przetrwanie okretu - dwoma ekipami jedna od dziobu druga od rufy w aparatch tlenowych szli by w strone srodokrecia zamykajac grodzie - doszli by tam gdzie by im pozwolila temperatura i mogli by sie zajac gaszeniem ognia i wentylacja zadymionych przedzialow - mozna bylo sciagnac pompy z innych jednostek i poprosic o asyste a nie spierdzielac w podskokach. Nawet zalanie przedzialow maszynowych oraz sasiednich i tych pomiedzy maszynowniami nie powinno poslac takiej jednostki na dno - nie przy takim stanie morza i nie jak sie wylewa co sie da - a mozna bylo podjac probe osuszania przedzialow graniczacych z napedowymi a jak nie to kolejnych az temperatura pozwoli sie zblizyc do nastepnych - tymczasem dla mnie wyglada jak by ruscy zwiali nie zamykajac grodzi i woda powolutku (znowu pytanie o godzine zdjecia - ile od trafienia?) rozlewala sie po kadlubie napelniajac kolejne przedzialy az do szczesliwego konca :aniol:
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 5723
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: Peperon »

Przyglądam się fotce tonącej Moskwy i odnoszę wrażenie, że rufa głębiej siedzi w wodzie niż śródokręcie. Widać to po załamaniu burtowym, które jest na wysokości pokładu rufowego (mniej więcej). Może więc należałoby przyjąć "wariant norweski" zatonięcia krążownika. Uszkodzenie części podwodnej na rufie i zalanie przedziałów lewej burty wzdłuż wału napędowego.
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
Edward Teach
Posty: 698
Rejestracja: 2006-09-22, 23:13
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: Edward Teach »

Edward Teach www.pdf-model.pl
Franek Wichura
Posty: 123
Rejestracja: 2021-06-02, 12:36

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: Franek Wichura »

I co powiedzieli? Dla mnie jezyk obcy - moze ktos stresci w paru slowach wnioski - bede wdzieczny.
Awatar użytkownika
Edward Teach
Posty: 698
Rejestracja: 2006-09-22, 23:13
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: Edward Teach »

Ogólnie to samo co u nas. Trafienia w śródokręcie. Pożar maszynowni, zniszczone AKM 630M, opuszczenie okrętu przez załogę mimo, że sytuacja nie była beznadziejna.
Edward Teach www.pdf-model.pl
Franek Wichura
Posty: 123
Rejestracja: 2021-06-02, 12:36

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: Franek Wichura »

Peperon pisze: 2022-04-26, 20:22 Przyglądam się fotce tonącej Moskwy i odnoszę wrażenie, że rufa głębiej siedzi w wodzie niż śródokręcie. Widać to po załamaniu burtowym, które jest na wysokości pokładu rufowego (mniej więcej). Może więc należałoby przyjąć "wariant norweski" zatonięcia krążownika. Uszkodzenie części podwodnej na rufie i zalanie przedziałów lewej burty wzdłuż wału napędowego.
Mam watpliwosci.
1. Co mialo spowodowac uszkodzenie części podwodnej na rufie - gruga rakieta? Brak sladu.
2. Zalanie przedziałów lewej burty wzdłuż wału napędowego - gdyby zalewane byly przedzialy z lewej burty na rufie to czy przechyl nie powinien byc wiekszy a dziob bardziej zadarty?
Z wariantem norweski to moze byc tozsame slabe wyszkolenie zalogi i pootwierane drzwi i luki. Tylko ze norwegowie mieli burte rozdarta na wiele metrow a ruscy na poczatek jedna dziure powyzej lini wodnej - jak by sie Moskwa sfajczyla do cna to by nie byl wstyd - a tak zrobila plum bo ja porzucila zaloga :brawo:
Edward Teach pisze: 2022-04-27, 13:03 Ogólnie to samo co u nas. Trafienia w śródokręcie. Pożar maszynowni, zniszczone AKM 630M, opuszczenie okrętu przez załogę mimo, że sytuacja nie była beznadziejna.
Dzieki za streszczenie. Ja po angielsku to tylko w kiosku z fajkami - jes malboro?
Awatar użytkownika
peceed
Posty: 565
Rejestracja: 2019-09-12, 16:25

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: peceed »

Może nie mieli wyposażenia do walki z pożarami? Albo taki atak i pożar to było najlepsze co mogło ich spotkać, bo pozwoliło zatopić krążownik zmodernizowany w niemieckiej technologii MANKO ;) Decyzja o "zatopieniu" mogła mieć charakter strategiczny.
Admirałowie również przygotowują się do poprzednich wojen.
Awatar użytkownika
Edward Teach
Posty: 698
Rejestracja: 2006-09-22, 23:13
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: Edward Teach »


Ciekawy filmik polecam. Dla tych, którzy nie znają angielskiego. Na ruskich okrętach raczej nie ma skomputeryzowanych systemów walki, które potrafią zinterpretować co widzi radar i automatycznie ogłosić alarm. Wszystko zależy od tego czy poborowy marynarz, który obsługuje radar pamiętający czasy Breżniewa jest znużony po 8 godzinnej wachcie czy nie.
Edward Teach www.pdf-model.pl
Awatar użytkownika
SiSi
Posty: 159
Rejestracja: 2015-03-16, 14:11

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: SiSi »

Ciekawy artykul z Forbsa, dlaczego fregata Admiral Makarov moze byc nastepna, czyli konsekwencje zatopienia Moskwy:

https://www.forbes.com/sites/davidaxe/2 ... 6423b074d5
...
Awatar użytkownika
Boruta
Posty: 679
Rejestracja: 2004-06-13, 22:09
Lokalizacja: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Kontakt:

Re: Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: Boruta »

Raport na temat stanu "Moskwy".
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej
Awatar użytkownika
Edward Teach
Posty: 698
Rejestracja: 2006-09-22, 23:13
Lokalizacja: Gdańsk

Zatopienie krążownika Moskwa.

Post autor: Edward Teach »



Więcej o historii Moskwy.
Edward Teach www.pdf-model.pl
ODPOWIEDZ