Transport pojazdów mechanicznych

forum to dedykowane jest wszystkim jednostkom pływającym budowanym w celach cywilnych...

Moderatorzy: crolick, Marmik

Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 968
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Transport pojazdów mechanicznych

Post autor: Gregski »

Adam pisze: Demontowana była część w świetle luku (bo jakoś przecież trzeba ładować niższe poziomy), na późniejszych konstrukcjach mogła tam być składana pokrywa, analogiczna do pokrywy lukowej (ale nie wodoszczelna), to co było wzdłuż ścian ładowni, poza światłem luku było zazwyczaj zabudowane na stałe.
Absolutnie się zgadza. Dodam, ze w przypadku ładunku o ponadnormatywnej wielkości można było zostawić luk międzypokładu zdemontowany.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Franek Wichura
Posty: 538
Rejestracja: 2021-06-02, 12:36

Transport pojazdów mechanicznych

Post autor: Franek Wichura »

Tu
https://www.msn.com/de-de/finanzen/top- ... 065f&ei=57
jest napisane ze:
Pierwszy frachtowiec chińskiego producenta samochodów BYD rozładowuje 3000 pojazdów elektrycznych w Bremerhaven. Do 2026 r. w Chinach powstanie 200 takich statków, które zaleją świat samochodami z tego kraju.
Pierwszy własny statek transportowy chińskiego producenta samochodów BYD zacumował w Bremerhaven podczas swojego dziewiczego rejsu. Pierwsze pojazdy zostały sprowadzone na ląd w poniedziałek, powiedziała rzeczniczka dostawcy usług logistycznych BLG, który obsługuje terminal samochodowy w Bremerhaven. Podczas postoju na ląd zostanie sprowadzonych około 3000 pojazdów, z których większość będą stanowiły pojazdy elektryczne. "Explorer No. 1" jest pierwszym z ośmiu przyszłych statków należących do BYD, które BYD zamierza wykorzystać do transportu samochodów z Chin do Europy.

Prawada to? 200 takich statkow do roku 2026? Ktos cos wie? Ile sie tego juz buduje? Da sie to jakos potwierdzic/zaprzeczyc?
Awatar użytkownika
polsteam
Posty: 1552
Rejestracja: 2005-09-16, 21:03
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Transport pojazdów mechanicznych

Post autor: polsteam »

Z dużego GRUBSZA prawda.

I rzeczywiście większość zdecydowana będzie budowana w stoczniach chińskich. Ale to nie dlatego, że taką przytłaczającą większość buduje się w związku z nowymi, wzmożonymi potrzebami ekspansywnego chińskiego przemysłu motoryzacyjnego.
Po prostu w ostatnich 20 latach najpier (przez długie lata - lider) Japonia zaczęła tracić rynek budowy samochodowców najpierw na rzecz Korei Południowej, potem (razem z Koreą) traciła ten rynek na rzecz Chin. I w Chinach już od dobrych paru lat buduje się zdecydowanie najwięcej samochodowców. To nic nowego. Nie ma _teraz_ żadnego przełomu w tym względzie.

Łącznie samochodowców będących obecnie w budowie oraz jeszcze nie w produkcji, ale zamówionych jest 176.
Sprawa BYD Explorer no. 1 jest mocno rozdmuchana, przepompowana. Trudno wyczuć, czy zaczęli sami Chińczycy, żeby postraszyć rynek europejski - moim zdaniem raczej nie. To europejskie media histeryzują. Nie robią solidnego research'u i - jak w głuchym telefonie - każdy następny materiał dokłada błędy i zmyślenia.

Chiny w niejednej dziedzinie zdominowały (nawet totalnie) produkcję. Więc może zdominują i rynek samochodów osobowych w Europie. Kiedyś. Nie wiem, kiedy - czy za 5, 7, 17 czy 25 lat. Natomiast TERAZ to się jeszcze skokowo, lawinowo NIE dzieje i się w najbliższym czasie skokowo, lawinowo NIE stanie.

W zalewie medialnej histerii warto posłuchać głosu rozsądku [www.youtube.com/watch?v=Gnh1YkYexl4&t=525s]

W związku z tym BYC Exlplorer No. 1 _MOŻE_ jest straszakiem (wymyślonym raczej dla sensacji i oglądalności / klikalności przez media europejskie), ale na pewno nie jest czymś przełomowym, na pewno nie jest "inicjatorem lawiny" i "inwazji" samochodów chińskich, jakoś bardzo znacząco większej, niż widoczny dotychczas napływ chińskich samochodów na europejskich rynek (jak się go przedstawia / napompowywuje w mediach).

BYD Explorer No. 1 ani sam w sobie (np. technicznie), ani jako sygnał rynkowy NIE jest przełomowy, nie jest fragmentem rozpoczynającej się lawiny.

Przede wszystkim obecna silna konkinktura na budowe samochodowców nie ma wielkiego związku z nagłą wielką ekspansą (planami w tym względzie) producentów chińskich. Może jakiś związek ma, ale w niewielkiej części.
To przede wszystkim NADRABIANIE ZALEGŁOŚCI, po dobrych kilku latach ZASTOJU w zamawianiu nowych samochodowców.

To jeszcze oddzielny temat, że w ostatnich kilkunastu (może dobrych kilku) latach prymat w budowie samochodowców zaczęły przejmować Chiny (od tracących ten rynek najpierw Japonii, potem Korei), ale tu mowa akurat o stoczni koreańskiej, jednak jest to znamienny przykład:
"Kontrakt Ray Car Carriers zakończył ośmioletnią suszę kontraktową HMD (Hyundai) w zakresie samochodowców PCTC. Ostatni raz stocznia z siedzibą w Ulsan podpisała umowę na ten typ statku w 2015 r., kiedy to również Ray Car Carriers zamówił cztery konwencjonalne statki o ładowności 7700 jednostek za około 77,8 mln USD za sztukę. Kwartet przekazano do eksploatacji w 2016 i 2017 roku." [www.portalmorski.pl/stocznie-statki/53777]

Rynki żeglugowe, oraz zależne od nich rynki budowy nowych statków, to z grubsza sinusoida. Górki i doliny. Teraz przyszła górka w zamówieniach i w budowie samochodowców. Przyszła, bo zawsze przychodzi po dołku. Obecna górka nie jest w znaczącym, decydującym zakresie zależna od aktualnej samochodowej ekspansji chińskiej.

To nie jest tak, że teraz nagle będzie jakiś _ogromny_ wzrost popytu na samochodowce. Wzrost popytu oczywiście będzie, tzn. już jest, od około dwóch lat, ale absolutnie NIE tak wielki i nie tak skokowy, jak to wynika z ogólnej, alarmistycznej atmosfery tworzonej przez media histeryzujące o "inwazji" rynkowej samochodów chińskich i o rzekomo związanym Z TYM boomie na budowę samochodowców.

To jest kwestia tego, że ostatnio podaż (statków) zrobiła się mała wobec (naturalnie, stopniowo rosnącego) popytu. Po prostu popyt sobie rósł (w miarę równomiernie, systematycznie), a flota nie za bardzo. Czasami tak bywa, że armatorzy nie są skorzy do zamawiania statków w pewnych okresach. Zazwyczaj zależy to oczywiście od warunków rynkowych. Po drodze były jeszcze perturbacje rynkowe związane z COVID-em, a później przyspieszenie rynkowe wynikające z nadrabiania "dziury" COVID-owej. Doszło do pewnego punktu krytycznego, w którym "rezerwy" się wyczerpały i zaczęło brakować tonażu, co oczywiście doprowadziło do znacznego wzrostu stawek frachtowych i czarterowych samochodowców. Naturalną odpowiedzią na to jest wzrost zamówień na samochodowce (zintensyfikowanie rozbudowy i odnowy tonażu, bo także średnia wieku się w międzyczasie samochodowcom statystycznie dość mocno "posunęła", a poterzebne są też nowe statki lepiej przystosowane do obrony przeciw-pożarowej wobec zwiększenia przewozów elektryków - zdecydowanie trudniejszych do ugaszenia i do opanowania rozprzestrzeniania się pożaru w warunkach typowych dla pokładów samochodowca).

Wzrost popytu i zamówień stoczniowych, to oczywiście także wzrost cen na samochodowce (odczuwalny mocno już w zeszłym roku).
[www.portalmorski.pl/stocznie-statki/53777]

Dla BYD, z jego "własnymi" statkami będzie to przełom (zapoczątkowany przez BYD Explorer No. 1) w tym sensie, że ten koncern samochodowy ograniczy trochę koszty przewozu swoich produktów. Będzie "niezależny" od wysokich cen spotowych kontraktów przewozowych i czarterów na podróż albo krótkoterminowych. "Własna" flota BYD z pewnością usprawni logistykę eksportową BYD i zmniejszy koszty, owszem - zwiększy także NAJPRAWDOPODOBNIEJ możliwości przewozowe co do wolumenu (wielkości) przewozów, ale nie jest to jakiś wielki "game changer" (jak się to przedstawia w mediach), bo dotychczas BYD już i tak DUŻO eksportował (drogą morską rzecz jasna) i jakimiś statkami to szło, tyle, że NIE "własnymi" BYD-u (całkiem sporo - jakieś 240 000 w 2023 roku, czyli - oczywiście to "nie apteka", ale można przyjąć, że skorzystał w 2023 roku z 50 takich transportów dużymi samochodowcami. A teraz przybył mu JEDEN "własny". I do końca 2025 / do kiedyś w 2026 dojdzie mu jeszcze 7 (albo 9, bo różne są wersje). Robi różnicę? Robi. Ale nie w aż tak "przełomowej" skali, jak to wmawiają histeryczne media europejskie. To będzie głównie nie jakaś wielka ekspansja eksportu, tylko zastąpienie dotychczas czarterowanych statków "obcych" (drożej) tymi "swoimi" (trochę taniej).

Ten słynny w mediach "pierwszy własny samochodowiec BYD" też nie jest ich własny, tylko czarterowany długookresowo. Jak nasze (PGNiG / Orlen) gazowce LNG czarterowane od Knutsena.
ODPOWIEDZ