Zwrot przez prawą burtę.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4714
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: SmokEustachy »

Napoleon pisze: Z innej beczki. Dotarła do mnie dziś informacja (oficjalna), że "słynna" uczelnia Collegium Humanum (obecnie, po zmianie nazwy, Uczelnia Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia”), zanotowała po całej aferze dyplomowej bardzo wyraźnie zwiększony nabór! Na tyle wyraźny, że to nie może być przypadek - zwiększony nabór idealnie pokrywa się z samą aferą.
Jak dla mnie, to sygnał, że poważnie coś jest nie tak - patologia staje się akceptowalną powszechnie normalnością? Jeśli to jest trwały symptom, to nie wróży to nic dobrego.
Pod rządami Tuska tak
Lawinowy wzrost wypowiedzi na temat saloniku ViP nie spowodował lawinowego wzrostu przekazu konkretów. Uporządkujmy zatem działalność radnego KO Dawida Kacprzyka od rzemyczka do koziczka: wbrew wynurzeniom WC Arłukowicza sprawa się rozkręciła, bo ów radny musiał złożyć oświadczenie majątkowe i tam wpisać ten milion sześćset tysięcy. Ktoś se przeglądał te oświadczenia i zaczął się przyglądać owym dochodom. Kto? W świadomość społeczną wbija się przekaz, że tyle się nachapał w rok. Ale może faktycznie się tyle wyciąga? Mamy tu kilka momentów:

1. Kacprzyk nie pełnił tych wszystkich dyżurów za które miał płacone. Robił w tym czasie inne rzeczy, był na posiedzeniu rady itp.

2. Bilokacja. Miał płacone za jednoczesne dyżury w kilku miejscach. Nie mógł zatem świadczyć tych usług.

3. Takie ilości godzin se wpisywał, że niemożliwe praktycznie jest świadczenie pracy dyżurnej w tym zakresie. Ale mocarze dają radę licząc na spokój w nocy. W nocy się prześpisz bo pacjenci też śpią i jak nic się nie dzieje to się wyśpisz. Ale on na SORze te dyżury pełnił? To się tak nie da chyba.

4. Aby takie wałki były możliwe musiała być krysza nad nim. Dyrekcja itp. wpisywała mu fikcyjne godziny.

5. Kto o tym wiedział? Na pewno cały personel i przynajmniej niektórzy pacjenci. Chyba że wałek był taki, że na grafiku dla personelu nie wpisywali mu wszystkich dyżurów, tylko niektóre. A w rozliczeniu miał .

Tu jest rozpisana konkretnie warstwa lewych godzin. Teraz rozpatrzmy zwrot pól miliona. Oczywistym jest, że ów platformers nie może przelać po łowy bańki bez żadnej wcześniejszej decyzji. Ugody, wyroku, czegokolwiek. Musi być podstawa co chroni pracowników w sumie. Żeby nie byli zmuszani do zwrotów jakiś. Ale skoro zwrócił to znaczy, że były nieprawidłowości.

Żeby była jasność: kluczem do zrozumienia są tu nieprawidłowości. Jeśli pisoski marszał Karczewski zarobił 400 000 PLN w 6 lat biorąc miesięcznie jeden, dwa, może trzy dyżury i je pełniąc to nie jest problem. Nawet jeśli był na urlopie bezpłatnym. Nie wiem jak można tego nie rozumieć. Trzeba być silniczkiem chyba.

Oczywiście totalsi będą tu rozwadniać sprawę, opowiadając że lekarze za dużo zarabiają, że to że sio. Może i za dużo, ale nie o tym jest mowa. Chodzi o konkretne wałki konkretnego kolesia i konkretnej formacji. Zauważcie, że aby skorzystać z saloniku ViP trzeba o nim wiedzieć. Kto wiedział? Zauważcie też, że Tusk dużo gada ale nie dodał żadnych informacji. Np. może nie można ujawnić osób korzystających, ale one mogą. Czy Tusk wydał rozkaz, że mają one wyznać? No nie wydał.

Kontrakty zaś to był pomysł taki, żeby unikalni specjaliści mający unikalne umiejętności mogli działać w kilku szpitalach, klinikach itp. Np. operując. A ci wzięli leszcza i kryli jego akcje. Nie wypowiadam się na razie w ogóle o aspektach wyczynów SORowych owego Kacprzyka, które są powszechnie znane. To były rozwiązania systemowe. Przysługuje mu też tytuł Małego Tuska, bo działa jak Tusk.

Dodano po 1 minucie 13 sekundach:
Napoleon pisze:
Obserwujemy spektakularny upadek zdegenerowanego reżimu....
Smoku, w jakim Ty świecie żyjesz? Sugeruję jednak odnowić kontakt z rzeczywistością.
To co się stało w Krakowie to efekt specyfiki samorządów i z "wielką" polityką ma to w sumie mało wspólnego (choć prawica pewno bardzo by chciała by miało). Facet po prostu forsował (skądinąd zresztą dość niekonsekwentnie) działania niepopularne (co nie znaczy, że nie mające uzasadnienia) czym rozsierdził pewną część mieszkańców. Wszystko. Z ogólną sytuacją w Polsce ma to mało wspólnego.
https://www.onet.pl/informacje/newsweek ... 8,452ad802
Był typowym platformersem, czyli osobą inteligentną inaczej.
Obrazek
Napoleon
Posty: 5192
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Smoku, ogarnij się. Piszę o czymś innym. O tym, że jeśli jest to reprezentatywny probierz ludzkich zachowań, to dzieje się coś złego gdyż ludzie przestają umieć oceniać czy coś jest dobre czy złe. W sumie tak było zawsze, ale można było liczyć, że będzie lepiej. A nie jest. Może nawet jest gorzej. Czego Ty jesteś też całkiem niezłym przykładem. Ale to tak nawiasem :wink:
Natomiast co do tej uczelni... Nie żartuję. Przyznam, że ta informacja zrobiła na mnie wrażenie. Bo to może świadczyć o degeneracji społeczeństwa. Zatracającego umiejętność oceny sytuacji. Wróżyć to nam może bardzo źle.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4714
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: SmokEustachy »

Napoleon pisze: Smoku, ogarnij się. Piszę o czymś innym. O tym, że jeśli jest to reprezentatywny probierz ludzkich zachowań, to dzieje się coś złego gdyż ludzie przestają umieć oceniać czy coś jest dobre czy złe. W sumie tak było zawsze, ale można było liczyć, że będzie lepiej. A nie jest. Może nawet jest gorzej. Czego Ty jesteś też całkiem niezłym przykładem. Ale to tak nawiasem :wink:
Natomiast co do tej uczelni... Nie żartuję. Przyznam, że ta informacja zrobiła na mnie wrażenie. Bo to może świadczyć o degeneracji społeczeństwa. Zatracającego umiejętność oceny sytuacji. Wróżyć to nam może bardzo źle.
o degenracji społeczeństwa świadczy 30 procent elektoratu platformerskiego
Napoleon
Posty: 5192
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Smoku, przeczytaj co piszesz (ze zrozumieniem!), zapoznaj się z tym co głoszą twoi idole. I bez trudu doszukasz się elementów degeneracji (i głupoty). Choć ja osobiście w pierwszej kolejności widziałbym cynizm (ale nie u Ciebie), który każde poświęcać ludziom z twojej opcji politycznej dosłownie wszystko na rzecz tego by zdobyć władzę. Która jest dla nich celem samym w sobie.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4714
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: SmokEustachy »

Totalsi są za
Salonik VIP w szpitalu nie jest czymś, co może oburzyć elektorat totalny. Odpowiada nowiem na jego aspiracje i oczekiwania w sferze symboliczneji. W sferze faktów to taki wyborca KO z przystawkami, czyli platformers, tak samo będzie czekał w kolejce na SOR jak jakiś pisior albo kto inny. Od ginącego totalsa tak samo odwołają lekarza do zapijaczonej szyszki platformerskiej. Ale poprzez głosowanie na totalnych aspiruje on do bycia w tej grupie uprzywilejowanej ufnej w skuteczność wieszania się brukselskiej klamki. Jak to mówili: lud pracujący miast i wsi konsumuje kawior ustami swoich przedstawicieli.
Ponieważ lemingrad znowu nie zrozumie środka wyrazu artystycznego i będzie płakał w komciach przeto przywołam debatę w której prof. Matczak dufny w… Nie wiem w co mógł być dufny i na co mógł liczyć. W – jak to mówią - każdym bądź razie stanął w szranki z red. Ziemkiewiczem. Stary Mata nie poradził sobie i nużące jest słuchanie jego odklejek. Koncepcja jest bowiem prosta i klarowna: Polskę rozdziera konflikt aspiracyjny gdyż każdy uważa się za szlachtę. Jedni i drudzy, jednocześnie odmawiając tego miana przeciwnikom. A jakie są przymioty szlachty? Ano przywileje. Jednym z tych przywilejów jest viprum i odtruwanie na SOR, co jest chyba oczywiste. I poprzez głosowanie na Tuska ogłaszają swoją przynależność do grupy społecznej platfusów. Oczywiście nie są w żadnej grupie, prędzej w grypie są. W grypie frajerów. Nie są oni też zbyt lotni, bo nie pojmują, że sprawcą klęski Rafała Trzaskowskiego jest Rafał Trzaskowski, a sprawcą klęski Aleksandra Miszalskiego jest Aleksander Miszalski. Uciążliwe jest tu powtarzanie głodnych kawałków o liczeniu głosów. W 2010 roku powinni liczyć.
Pisowcy natomiast nie pojmują tego i myślą, że ogłaszanie kolejnych vipów obniży notowania Tuska. No nie obniży bo elektorat totalny oczekuje takich rozwiązań. Możemy liczyć na wpływ w jakiejś eklektycznej grupie środkowej magmowatej. Ostatni atak na Jakiego, że niby awansował jakiegoś kolesia z Poznania do Warszawy, w porównaniu z wynurzaniami mecenasa Dubois w świetle Dawida Kacprzyka wygląda blado. Czy on go awansował, czy przeniósł na równorzędne stanowisko?
Postawa elektoratu pisoskiego jest zgoła inna z uwagi na klasyfikację punktową: decyduje stosunek afer prawdziwych do rzekomych: jedna czy nawet dwie rzeczywista afera PiS zderza się z dwudziestoma fejkowymi. Za każdą taką jest punkt dla PiS i wygrywa on stosunkiem 20 do 2.


Dodano po 41 sekundach:
Napoleon pisze: Smoku, przeczytaj co piszesz (ze zrozumieniem!), zapoznaj się z tym co głoszą twoi idole. I bez trudu doszukasz się elementów degeneracji (i głupoty). Choć ja osobiście w pierwszej kolejności widziałbym cynizm (ale nie u Ciebie), który każde poświęcać ludziom z twojej opcji politycznej dosłownie wszystko na rzecz tego by zdobyć władzę. Która jest dla nich celem samym w sobie.
A co głoszą moi rzekomi idole?
Napoleon
Posty: 5192
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

A co głoszą moi rzekomi idole?
Głupoty lub kłamstwa.
Np. o tym "saloniku", którego nigdy nie było.
To co w tej sprawie ludzi najbardziej bulwersuje, to fakt, że młody lekarz zarobił 1,6 mln w rok. Co jest patologią - ale POWSZECHNĄ. Bo tak działa system stworzony przez rząd PiS i wprowadzony od 2018 roku. Nie wiem czy interesowałeś się jak działa ów system oparty na ryczałcie? To się zainteresuj. Szpital, w oparciu o to ile wydał na leczenie w poprzednim roku, dostaje ryczałt na kolejny. W praktyce oznacza to, że jeśli jest to dobry szpital, o dużych "mocach przerobowych", do którego ludzie chętnie przychodzą, to fakt ten staje się problemem. Gdyż jeśli przyjmie więcej pacjentów niż pozwalają limity (wyznaczone ryczałtem) to ryzykuje, gdyż NFZ nie musi mu zapłacić. I nigdy w całości nie płaci, niekiedy, jak nie ma kasy, w ogóle nie płaci. Na kolejny rok dostaje nieco więcej kasy w ramach ryczałtu, ale tylko nieznacznie - a koszty ponosi. Duża część zadłużenia szpitali stąd się bierze. Gorszy szpital, który nie realizuje ryczałtu (przyjmuje mniej pacjentów) na tym zyskuje. Bo choć w następnym roku dostanie tego ryczałtu trochę mniej, to tylko nieznacznie. A jest w stanie, jak dobrze skalkuluje, wyjść na swoje. Kosztem mniejszej liczby pacjentów (tu też pojawia się kwestia wyceny procedur - duża część tych wycen postawiona jest na głowie).
Reasumując, szpitalom w ramach ryczałtu nie opłaca się leczyć ludzi. System jest tak skonstruowany, że najlepiej by pacjentów w ogóle nie było - wtedy wszystko by się spinało. A ryczałt to przeciętnie jakieś 60 % dochodów szpitala (reszta to zabiegi nielimitowane ratujące życie, programy lekowe i inne itd.).
Gwoździem do trumny stała się ustawa podwyżkowa z 2022 roku nakazująca co roku znaczne podwyżki w służbie zdrowia, powyżej wzrostu dochodów w gospodarce (w ubiegłym roku to było ponad 14 %, w tym jakieś 8-9 %). Rok w rok. Rezultat jest taki, że to działa jak efekt kuli śnieżnej. W 2022 roku trzeba było na podwyżki znaleźć ponad 7 mld. W ubiegłym roku grubo ponad 50 mld (podwyżka skumulowana od 2022). W tym roku będzie to już ponad 70 mld. To wykończy każdy system. Szczególnie tak skonstruowany jak wyżej (oparty na ryczałcie). Bo ta ustawa w tej sytuacji oznacza, że lekarze dostają coraz więcej kasy kosztem pacjentów.Tu się inaczej nie da. Horrendalne zarobki lekarzy to m.in. efekt tej ustawy (choć nie tylko).

To co się nazywa "aferą w szpitali południowym" to norma w większości szpitali. Rozeszło się, bo podchwyciły media jako że dotyczyło to czynnego polityka. A media to lubią. Lekarz-sygnalista ma za uszami nie mniej (oczekiwanie, że miasto da mu działkę pod prywatną klinikę, spór ze szpitalem o ponad pół miliona i parę innych rzeczy) ale nie jest czynnym politykiem (choć kontakty ma - "przypadkowo" z politykami prawicy :wink: ) więc media interesują się nim mniej. Tak to działa. W każdym szpitalu można znaleźć lekarzy, którzy idą po bandzie i zarabiają w ten sposób krocie. Gdzieś czytałem o rekordziście zarabiającym 2,5 mln (pracował jako dyrektor dwóch szpitali - paradoksalnie oba miały stratę). Takich lekarzy można znaleźć setki jeśli nie tysiące. Padło na jednego z powodów które podałem. To cała "afera".

System od dawna jest do zmiany (już w 2018 roku wiedziałem, że nic dobrego z tego nie wyjdzie) ale do tego trzeba ustawy. A ponieważ prezydent uważa,żejego głównym zadaniem jest utrudnianie życia rządowi, wiadomo że jest to nierealne. Więc problem będzie narastał. Prezydent i prawica będą się cieszyć. Ty Smoku też. A pacjenci będą mieli coraz gorzej. No ale najważniejsze by znów sobie porządzić - czyż nie? Co kogo jacyś pacjenci obchodzą!
Przerabiam to na bieżąco u siebie. Więc Smoku nie pisz głupot, bo chyba nawet nie rozumiesz o czym piszesz.
Cypis25
Posty: 17
Rejestracja: 2025-12-14, 14:39

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Cypis25 »

Napoleon pisze:
A co głoszą moi rzekomi idole?
No ale najważniejsze by znów sobie porządzić - czyż nie?
Absolutnie się z Tobą nie zgadzam , nie chodzi o rządzenie (Głównym celem rządzenia państwem jest troska o dobro wspólne wszystkich obywateli.), celem jest umożliwienie okradania państwa na dużą skalę zgodnie z procedurami (ustanowionymi przez rząd)
Napoleon
Posty: 5192
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

celem jest umożliwienie okradania państwa na dużą skalę
Ale żeby okradać, to najpierw trzeba rządzić. Inaczej to by było dość ryzykowne, a nawet gdyby się dało, to skala nie ta. Poza tym OK.

Choć gdy patrzę na niektórych prawicowców (a paru znam) to tak do końca nie jestem pewny. Jasne, kasa się przyda, ale niektórzy (choć nie wszyscy, na pewno nie większość) chyba naprawdę czują misję. Więc oni by może naprawdę chcieli walczyć z jakimś "lewactwem" (co by pod tym nie rozumieć), LGBT, "naprawiać" społeczeństwo "moralnie" itd. Kasy by pewno nie odrzucili (bo im się po prostu należy) ale autentycznie czują/czuliby potrzebę zwalczania wszelkiej nieprawomyślności (a tyle jej jest dookoła! - według nich :wink: ). Niektórzy to naprawdę chorzy ludzie. I sam nie wiem którzy są gorsi...

Edit. Przed chwilą słuchałem oświadczenia prokuratury, że z wydawaniem aktów zgonu w szpitalu południowym wszystko było OK. Jakieś uwagi były bodajże do trzech ale związane to było z niepodaniem drugiego imienia czy nazwiska panieńskiego (tego typu drobiazgi). Idę o zakład, że z pozostałymi zarzutami będzie podobnie. Jakieś nieprawidłowości pewno się znajdą, ale mieszczące się w "normie". Tylko kto o tym będzie pisał? Media to po prostu przyjmą do wiadomości. I pisać nie będą. W obiegu zostaną tylko informacje, że były zarzuty. Że się nie potwierdziły, to już do większości ludzi nie dotrze - bo dla mediów to nie jest wiadomość. Kto chce czytać/słuchać, że wszystko jest OK? Że jakieś sensacyjne zarzuty się nie sprawdziły?
Dubois miał rację gdy mówił w TV, że to wszystko zaczyna przypominać medialny lincz. Co gorsza, próba racjonalnego odpierania zarzutów spotyka się z reakcją, że się sprawę zamiata pod dywan albo robi coś nie tak jak trzeba. Gdybyś podczas linczu zaczął racjonalnie wyjaśniać, że gość któremu tłum chce coś zrobić jest niewinny albo że ludzie przesadzają, to też byś oberwał. Tu zaczyna być tak samo.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1892
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Cypis25 pisze: celem jest umożliwienie okradania państwa na dużą skalę zgodnie z procedurami (ustanowionymi przez rząd)
Jak się ma żurkową prokuraturę to i procedury nie muszą być przestrzegane.
Tym bardziej, że szef Żurka ogłosił ex cathedra, że świadek jest niewiarygodny.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
ODPOWIEDZ