Nie trzeba było zaczynać tej demolki
Aby tak uczynić to należy NAJPIERW przywrócić z grubsza stan wcześniejszy. Inaczej udowodnimy, że opłaca się demolować państwo. Odnoszę wrażenie że tego nie rozumiesz i w sumie, patrząc na to co piszesz, jakoś mnie to nie dziwi.Mamy burdel prawny i możemy usiąść razem (coś jak okrągły stół) i sprawić by jedne z najważniejszych instytucji znowu działało albo można się chandryczyć do ustnej śmierci.
To raz. A dwa. Aby coś wspólnie naprawiać trzeba stać na tym samym gruncie - opierać się na tych samych wartościach. Problem polega na tym, że prawica ma w głębokim poważaniu wartości demokratyczne i liberalne. To powiedz mi jak chcesz coś wspólnie naprawiać, skoro nawet pewne terminy/pojęcia są inaczej rozumiane?
Czego Ty jesteś przykładem. Politycy robią to czego chcą wyborcy lub co wyborcy zaakceptują. Ty już uznałeś, że to PO/PSL zepsuł nasz system prawny (zaczął go demolować) i podoba ci się pomysł na to, by część przynajmniej efektów tej awantury zaakceptować. Lub dodać nowe. Więc rozróba będzie nadal, bo są tacy wyborcy jak Ty.No ale jak napisałem politycy widzą w tej awanturze świetny mechanizm dla zwierania szyków swoich wyznawców.
Samodzielne myślenie to interpretacja faktów. Faktem jest, że Stanowski ordynarnie skrytykował urzędnika państwowego wykonującego swe obowiązki zgodnie z prawem. I de facto nawoływał do linczu. Jeśli tak czyni dziennikarz to znaczy, że nie jest wiarygodny. Jest pseudo-dziennikarzem. I podawane przez niego informacje/opinie nie są wiarygodne. I w żadnym wypadku nie należy je przyjmować bez gruntownego sprawdzenia. A najlepiej po prostu faceta olać i go nie słuchać, nie dając pożywki jego chamstwu.Dla 'naprzykładu" gdybyś polecał mi jakąś publikację dotyczącą wojen morskich z przełomu XIX i XX wieku to niewątpliwie bym się zainteresował.
Gdy przychodzi do sugestii dotyczących polityki wiem co zaproponujesz i sobie daruję sugestie.
Trzeba myśleć samodzielnie.
Ty nie myślisz samodzielnie Gregski. Przyjmujesz przekaz prawicowy bezkrytycznie, nawet bez jakiegokolwiek zastanowienia. I odnoszę wrażenie (?), że ta bezczelność i chamstwo przy jego podawaniu ci się nawet podobają.
Co oznacza, że Stanowski nie wie na czym polega dziennikarska robota. Bo to on, jako dziennikarz, powinien przedstawić jak wygląda sytuacja. A on szczuł. Czy według Ciebie na tym ma polegać dziennikarstwo? Pominę to, że powinien publicznie przeprosić. Czego nie zrobi, bo to by popsuło jego wizerunek, który akceptują słuchacze (ba, którym się ten wizerunek podoba, być może dlatego,że przypomina ich).Dzięki temu nawoływaniu pojawiła się pani która jest związkowcem i przedstawiła jak wygląda sytuacja....
Powtarzam, że Tusk jest populistą. Nad czym ubolewam. Tusk nie jest moim "ulubionym" politykiem. Nie jest też jakimś dobrym premierem. Ale lepszego nie będzie. Ja rozumiem, że nie można mieć wszystkiego, Ty nie.Z resztą zauważ, że twój lider też zaostrzył retorykę. Uważaj bo możesz nie nadążyć za linią partii.
Ano tak, że prawo stanowi władza ustawodawcza. Tylko parlament tworzy ustawy. A tylko przez ustawy można regulować kwestie zasadnicze. Rząd lub prezydent nie mają tu kompetencji. Co najwyżej inicjatywę (ale nie oni jedni). Władza wykonawcza byłaby połączona z ustawodawczą, gdyby np. prezydent (lub rząd) miał prawo wydawać dekrety z mocą ustaw mając jednocześnie kompetencje do ich wykonywania. A parlamentu by nie było.Jak?
Odnoszę wrażenie, że nie rozumiesz pewnych kwestii dot. ustroju państwa. Rozdział nie dotyczy personaliów tylko kompetencji!
Piszesz nieprawdę, bo wiesz. Bosak powiedział kto jest naturalnym koalicjantem dla Konfederacji - Korona. I będzie PiS. Bo w wyborach prezydenckich konfederacja opowiedziała się dość jasno - każdy tylko nie Trzaskowski. Nie psuje to jednak do twojej narracji, więc wolisz tego otwarcie nie powiedzieć.Odpowiedziałem już.
Nie wiem.
Z resztą nawet Bosak zostawia sprawę otwartą.
Naturalnymi koalicjantami są PiS, Konfederacja i Korona. Jeśli razem uzyskają większość, utworzą rząd. Co będzie potem to już inna sprawa, bo nie wiem czy taka koalicja przetrwa do połowy kadencji. Ale po wyborach, jeśli będą mieli większość, powstanie.
I co wtedy powiesz? Ba, co powiesz teraz. Bo wiesz, że tak właśnie będzie.
Chcą. I dają tego takie dowody, że większych się nie da. Ta wojna jest właśnie o to. Osobna kwestią jest to, czy się im uda, choć ja sądzę, że tak. Warunkiem będzie zbudowanie demokratycznego państwa prawa. Od żadnej ideologii nie będą się musieli odcinać, bo nie za bardzo wiem dlaczego i od jakiej? Nie wiem też co nazywasz "ideologią banderowską"? I to od której władze ukraińskie powinny się odciąć? Nie wiem czy masz świadomość ale powtarzasz kremlowską propagandę.Jeśli będą w stanie zbudować. Kwestia czy naprawdę CHCĄ. Turcja nie chciała i jest poza UE. Warunkiem zbudowania demokratycznego państwa prawa dla Ukraińców jest "wyleczenie" elit z korupcji i także "odcięcie się" od ideologii banderowskiej
Czy się nam to podoba czy nie, UPA to element historii Ukrainy. Który dla nich ma przede wszystkim charakter chwalebny. Naszym celem jest to, by zrozumieli iż UPA ma na sumieniu także zbrodnie. To się może stać tylko wtedy, gdy Ukraińcy to sami zrozumieją i przyznają dobrowolnie. Inaczej to nie ma sensu. Wojna temu nie sprzyja i nie ma sensu tematu podejmować gdy trwa. A gdy się skończy, o rzeczy powinni rozmawiać historycy. Dogadają się, tylko nie należy ich popędzać i im przeszkadzać.
To co zrobił Nawrocki temu przeszkadza. Rozmowa z Ukraińcami będzie trudniejsza. Nawrocki bardzo dużo zepsuł. Pobudził emocje i dzięki temu napędził sobie popularności, ale kosztem stosunków polsko-ukraińskich. Które, w myśl naszej racji stanu, powinny być dobre. Jest osobą nieodpowiedzialną, skrajnie cyniczną lub głupią. Tak bym to podsumował.
