Zwrot przez prawą burtę.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

ODPOWIEDZ
Napoleon
Posty: 5243
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Nie trzeba było zaczynać tej demolki
:?: Oskarżanie PO lub kogokolwiek z koalicji rządzącej o tę "demolkę" to już jest paranoja. Albo akt skrajnie złej woli.
Mamy burdel prawny i możemy usiąść razem (coś jak okrągły stół) i sprawić by jedne z najważniejszych instytucji znowu działało albo można się chandryczyć do ustnej śmierci.
Aby tak uczynić to należy NAJPIERW przywrócić z grubsza stan wcześniejszy. Inaczej udowodnimy, że opłaca się demolować państwo. Odnoszę wrażenie że tego nie rozumiesz i w sumie, patrząc na to co piszesz, jakoś mnie to nie dziwi.
To raz. A dwa. Aby coś wspólnie naprawiać trzeba stać na tym samym gruncie - opierać się na tych samych wartościach. Problem polega na tym, że prawica ma w głębokim poważaniu wartości demokratyczne i liberalne. To powiedz mi jak chcesz coś wspólnie naprawiać, skoro nawet pewne terminy/pojęcia są inaczej rozumiane?
No ale jak napisałem politycy widzą w tej awanturze świetny mechanizm dla zwierania szyków swoich wyznawców.
Czego Ty jesteś przykładem. Politycy robią to czego chcą wyborcy lub co wyborcy zaakceptują. Ty już uznałeś, że to PO/PSL zepsuł nasz system prawny (zaczął go demolować) i podoba ci się pomysł na to, by część przynajmniej efektów tej awantury zaakceptować. Lub dodać nowe. Więc rozróba będzie nadal, bo są tacy wyborcy jak Ty.
Dla 'naprzykładu" gdybyś polecał mi jakąś publikację dotyczącą wojen morskich z przełomu XIX i XX wieku to niewątpliwie bym się zainteresował.
Gdy przychodzi do sugestii dotyczących polityki wiem co zaproponujesz i sobie daruję sugestie.
Trzeba myśleć samodzielnie.
Samodzielne myślenie to interpretacja faktów. Faktem jest, że Stanowski ordynarnie skrytykował urzędnika państwowego wykonującego swe obowiązki zgodnie z prawem. I de facto nawoływał do linczu. Jeśli tak czyni dziennikarz to znaczy, że nie jest wiarygodny. Jest pseudo-dziennikarzem. I podawane przez niego informacje/opinie nie są wiarygodne. I w żadnym wypadku nie należy je przyjmować bez gruntownego sprawdzenia. A najlepiej po prostu faceta olać i go nie słuchać, nie dając pożywki jego chamstwu.
Ty nie myślisz samodzielnie Gregski. Przyjmujesz przekaz prawicowy bezkrytycznie, nawet bez jakiegokolwiek zastanowienia. I odnoszę wrażenie (?), że ta bezczelność i chamstwo przy jego podawaniu ci się nawet podobają.
Dzięki temu nawoływaniu pojawiła się pani która jest związkowcem i przedstawiła jak wygląda sytuacja....
Co oznacza, że Stanowski nie wie na czym polega dziennikarska robota. Bo to on, jako dziennikarz, powinien przedstawić jak wygląda sytuacja. A on szczuł. Czy według Ciebie na tym ma polegać dziennikarstwo? Pominę to, że powinien publicznie przeprosić. Czego nie zrobi, bo to by popsuło jego wizerunek, który akceptują słuchacze (ba, którym się ten wizerunek podoba, być może dlatego,że przypomina ich).
Z resztą zauważ, że twój lider też zaostrzył retorykę. Uważaj bo możesz nie nadążyć za linią partii.
Powtarzam, że Tusk jest populistą. Nad czym ubolewam. Tusk nie jest moim "ulubionym" politykiem. Nie jest też jakimś dobrym premierem. Ale lepszego nie będzie. Ja rozumiem, że nie można mieć wszystkiego, Ty nie.
Jak?
Ano tak, że prawo stanowi władza ustawodawcza. Tylko parlament tworzy ustawy. A tylko przez ustawy można regulować kwestie zasadnicze. Rząd lub prezydent nie mają tu kompetencji. Co najwyżej inicjatywę (ale nie oni jedni). Władza wykonawcza byłaby połączona z ustawodawczą, gdyby np. prezydent (lub rząd) miał prawo wydawać dekrety z mocą ustaw mając jednocześnie kompetencje do ich wykonywania. A parlamentu by nie było.
Odnoszę wrażenie, że nie rozumiesz pewnych kwestii dot. ustroju państwa. Rozdział nie dotyczy personaliów tylko kompetencji!
Odpowiedziałem już.
Nie wiem.
Z resztą nawet Bosak zostawia sprawę otwartą.
Piszesz nieprawdę, bo wiesz. Bosak powiedział kto jest naturalnym koalicjantem dla Konfederacji - Korona. I będzie PiS. Bo w wyborach prezydenckich konfederacja opowiedziała się dość jasno - każdy tylko nie Trzaskowski. Nie psuje to jednak do twojej narracji, więc wolisz tego otwarcie nie powiedzieć.
Naturalnymi koalicjantami są PiS, Konfederacja i Korona. Jeśli razem uzyskają większość, utworzą rząd. Co będzie potem to już inna sprawa, bo nie wiem czy taka koalicja przetrwa do połowy kadencji. Ale po wyborach, jeśli będą mieli większość, powstanie.
I co wtedy powiesz? Ba, co powiesz teraz. Bo wiesz, że tak właśnie będzie.
Jeśli będą w stanie zbudować. Kwestia czy naprawdę CHCĄ. Turcja nie chciała i jest poza UE. Warunkiem zbudowania demokratycznego państwa prawa dla Ukraińców jest "wyleczenie" elit z korupcji i także "odcięcie się" od ideologii banderowskiej
Chcą. I dają tego takie dowody, że większych się nie da. Ta wojna jest właśnie o to. Osobna kwestią jest to, czy się im uda, choć ja sądzę, że tak. Warunkiem będzie zbudowanie demokratycznego państwa prawa. Od żadnej ideologii nie będą się musieli odcinać, bo nie za bardzo wiem dlaczego i od jakiej? Nie wiem też co nazywasz "ideologią banderowską"? I to od której władze ukraińskie powinny się odciąć? Nie wiem czy masz świadomość ale powtarzasz kremlowską propagandę.
Czy się nam to podoba czy nie, UPA to element historii Ukrainy. Który dla nich ma przede wszystkim charakter chwalebny. Naszym celem jest to, by zrozumieli iż UPA ma na sumieniu także zbrodnie. To się może stać tylko wtedy, gdy Ukraińcy to sami zrozumieją i przyznają dobrowolnie. Inaczej to nie ma sensu. Wojna temu nie sprzyja i nie ma sensu tematu podejmować gdy trwa. A gdy się skończy, o rzeczy powinni rozmawiać historycy. Dogadają się, tylko nie należy ich popędzać i im przeszkadzać.
To co zrobił Nawrocki temu przeszkadza. Rozmowa z Ukraińcami będzie trudniejsza. Nawrocki bardzo dużo zepsuł. Pobudził emocje i dzięki temu napędził sobie popularności, ale kosztem stosunków polsko-ukraińskich. Które, w myśl naszej racji stanu, powinny być dobre. Jest osobą nieodpowiedzialną, skrajnie cyniczną lub głupią. Tak bym to podsumował.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5023
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

bo nie wiem czy taka koalicja przetrwa do połowy kadencji.
Przetrwa.
Najlepszym spajaczem wszelkich koalicji jest dostęp do państwowych pieniędzy.
Masz takich posłów którzy sami doją, doją ich rodziny, znajomi i kto tam jeszcze. I nagle z powodu jakiś tam sporów to dojenie ma zniknąć? Błagam.
Owszem można wychodzić z koalicji, robić awantury itd, ale na pewno nie doprowadzić do wcześniejszych wyborów. Trauma z przed lat z tym związana jest zbyt wielka.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Napoleon
Posty: 5243
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Przetrwa.
Najlepszym spajaczem wszelkich koalicji jest dostęp do państwowych pieniędzy.
Może masz rację, ale pamiętaj o kadencji 2005-2007.
Problem jest tu nieco inny - przynajmniej ja to tak widzę. PiS chce zmiany ustroju na miękki autorytaryzm. Braun chce zmiany ustroju na autorytarny. Konfederacja - trudno powiedzieć (są w niej różne frakcje), ale taki miękki autorytaryzm nie byłby dla nich nie do przyjęcia. Gdy jednak koalicję tworzą ugrupowania mniej lub bardziej do autorytaryzmu dążące, to współpraca staje się delikatnie mówiąc trudna. Bo autorytaryzm wyklucza dzielenie się władzą. A koalicja tego wymaga. Tu widzę sprzeczność nie do pokonania.
Oczywiście dostęp do fruktów spaja, ale np. Kaczyński w jakimś sensie jest ideowcem. Kieruje się wartościami - największą wartością jest dla niego władza. Którą nie chce się dzielić (patrz 2007 rok). Pieniądze dla niego nie są ważne. Dla jego akolitów i owszem, są, ale to on rządzi w PiS. Więc dopóki on będzie rządził, to w sytuacji gdy PiS będzie tworzył rząd koalicyjny, to na miejscu koalicjantów od razu spisałbym testament. Albo się dobrze zabezpieczył - co jednak będzie rodziło konflikty.
Możesz mieć rację wtedy, gdy wynik wyborczy będzie dla PiS niekorzystny - będzie miał w parlamencie za mało "szabel" w stosunku do koalicjantów. I będzie po prostu za słaby aby ich wykończyć. Ale to też niczego nie gwarantuje. Tym bardziej, że podobny do Kaczyńskiego może też być i Braun. Za mało go znam, trudno mi powiedzieć, ale facet też wydaje się kierować wartościami - nienawiścią, fobiami itd. I też może chcieć rządzić za wszelką cenę.

Taka koalicja byłaby mieszanką wybuchową. Mniej bym się jej obawiał niż np. rządów niepodzielnych samego PiS (jak to było w latach 2015-2023).
Miejmy jednak nadzieję, że nie będziemy dowiadywać się tego z autopsji. Bo choć wybory prezydenckie pokazały, że w Polsce opcja prawicowa ma jednak lekką przewagę (?) - co zresztą potwierdzają sondaże - to wybory 2027 cały czas nie są przesądzone i na dwoje babka wróżyła.
Trauma z przed lat z tym związana jest zbyt wielka.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kaczyński chce rządzić. A swoje lata już ma. Co ma do stracenia?
tom
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Napoleon pisze: Nie wiem też co nazywasz "ideologią banderowską"? I to od której władze ukraińskie powinny się odciąć? Nie wiem czy masz świadomość ale powtarzasz kremlowską propagandę.
Szerzej wyjaśnił to Nawrocki w przemówieniu 11 lipca - jak powstała w pod koniec lat dwudziestych, jakie elementy zbrodnicze zawierała (jaki wpływ mieli na to też hitlerowcy) i czemu w końcu doszło do rzezi. Pewnie nie analizowałeś tego, bo nie trawisz faceta (zresztą w necie na temat ideologii Bandery inspirowanej na faszystach i jej historii jest dosyć). A z tą kremlowską śpiewką robisz się nudny. Skoro czepiasz się Nawrockiego, czep się również Parlamentu UE, który "pomysłu" Zełeńskiego nie zaakceptował (delikatnie mówiąc) i dał mu to do zrozumienia. Też im w UE "pomachasz" Kremlem?
Nawrocki też zaznaczył - że to sam Zełeński i jego otoczenie dało "paliwo" kremlowskim narracjom.
Zełeński popełnia ten błąd, że myśli, że jak jest w dobrej komitywie z Ursulą i mają z Niemcami wspólne interesy na przyszłość "zaklepane", to może pozwolić sobie na więcej. Nie na wszystko jednak, bo i widzimisię Ursuli da się przegłosować "na odwrót" w UE. I podejrzewam, że tak będzie coraz częściej.
Ostatnio zmieniony 2026-07-22, 12:19 przez tom, łącznie zmieniany 10 razy.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1917
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Maciej3 pisze: Najlepszym spajaczem wszelkich koalicji jest dostęp do państwowych pieniędzy.
I nie tylko państwowych. Ta korekta pewnie za darmo nie została zrobiona.
https://videoparlament.pl/video/129793- ... wie-airbnb
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5023
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

Napoleon pisze: 2026-07-22, 10:27
Przetrwa.
Najlepszym spajaczem wszelkich koalicji jest dostęp do państwowych pieniędzy.
Może masz rację, ale pamiętaj o kadencji 2005-2007.
[/quote]

No własnie pamiętam. O tej traumie pisałem. Miał po rozwiązaniu sejmu mieć pełną władze, ale coś nie pykło.
Trauma z przed lat z tym związana jest zbyt wielka.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kaczyński chce rządzić. A swoje lata już ma. Co ma do stracenia?
Nie jest już jednowładcą. Może sobie coś chcieć, ale jak jego ludziom ecie pecie będzie uciekało to nie zagłosują i już.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Napoleon
Posty: 5243
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Szerzej wyjaśnił to Nawrocki w przemówieniu 11 lipca - jak powstała w pod koniec lat dwudziestych, jakie elementy zbrodnicze zawierała...
Nawrocki powtarza propagandę Kremla. Ty tak samo. To jest w tym najgorsze. Nie ma czegoś takiego jak "ideologia banderowska" a już zupełnie, cokolwiek by pod tym pojęciem nie rozumieć, nie ma to racji bytu obecnie. Poza tym wolałbym, byś Ty to wyjaśnił własnymi słowami, jeśli już.
Ukraina chce wejść do UE (o to jest w sumie ta wojna) i aby to zrobić, musi zbudować demokratyczne państwo prawa (czyli państwo, którego nie chce ani PiS ani Nawrocki - nie chcą go w Polsce). I to załatwia sprawę. Spór, ten obecny, pomiędzy Polską i Ukrainą to spór o to co było a nie o to co jest. A to znaczy, że nie musi być rozstrzygnięty szybko. Musi być rozstrzygnięty SKUTECZNIE. A to co zrobił Nawrocki ten efekt oddala.
No własnie pamiętam. O tej traumie pisałem. Miał po rozwiązaniu sejmu mieć pełną władze, ale coś nie pykło.
Tylko że to przykład "obosieczny". Bo pokazuje też, że PiS nie jest w stanie funkcjonować w koalicji. Bo chce całej władzy. A nie po to się chce całej władzy by się nią dzielić z koalicjantami. I tu pojawia się pytanie Macieju3 - czy coś się od tego czasu zmieniło? Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że nie. Za twoją opinią przemawia jednak to, że jeśli PiS będzie relatywnie słaby, to nawet gdyby chciał zniszczyć koalicjantów, to nie będzie mógł. I nie będzie miał wyjścia. Ale czy tak będzie? Nie mam pojęcia.
Nie jest już jednowładcą. Może sobie coś chcieć, ale jak jego ludziom ecie pecie będzie uciekało to nie zagłosują i już
Jak wyrzuci Morawieckiego - znowu będzie. Osłabi to PiS, ale dla niego partia jest najważniejsza - utrzymanie władzy w partii. A to, że nie będzie miał już więcej podejść może sprawić, że nie będzie bał się ryzyka na zasadzie "a po mnie choćby potop".
Dla mnie nie ulega wątpliwości, że Kaczyński chce zmienić ustrój na niedemokratyczny (nie on jeden, ale on ma największe możliwości). I będzie próbował. Jeśli będzie miał dość sił - zrobi to, bez względu na konsekwencje (także międzynarodowe). A jeśli będzie to miał zrobić, będzie musiał zniszczyć koalicjantów. Pytanie tylko, czy będzie miał dość sił. Jeśli nie, twoja uwaga dot. "koryta" będzie zasadna.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1917
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Napoleon pisze: Piszesz nieprawdę, bo wiesz.
Następna rzecz którą wiesz lepiej.
Twój brak auto krytycyzmu nie przestaje mnie zaskakiwać.
Ale to tłumaczy podatność na partyjną propagandę. Szczególnie jeśli uznasz ją jako swoją.
Ale to twój problem a nie mój.
Napoleon pisze: Oskarżanie PO lub kogokolwiek z koalicji rządzącej o tę "demolkę" to już jest paranoja.
Nie, to tylko niezła pamięć.
Napoleon pisze: Więc rozróba będzie nadal, bo są tacy wyborcy jak Ty.
Ewidentnie bredzisz.
Tacy jak ja chcą rozwiązania problemu. Nie da się tego szybko i skutecznie zrobić inaczej niż przez coś w rodzaju "okrągłego stołu". Tak uważam.
Tacy jak ty chcą się chandryczyć do usranej śmierci dla samej przyjemności chandryczenia się.
Na zasadzie "moje musi być na wierzchu".
Napoleon pisze: Ty nie myślisz samodzielnie Gregski.
Dobra, myśl co chcesz.
Zabawa w stylu:
"-Jesteś gupi!
- Nie to ty jesteś gupi!"
Nie specjalnie mnie podnieca.
Napoleon pisze: Ano tak, że prawo stanowi władza ustawodawcza. Tylko parlament tworzy ustawy.
A kto jest szefem rządu i kto jest szefem koalicji parlamentarnej?
Napoleon pisze: Chcą. I dają tego takie dowody, że większych się nie da.
Tak, bijąc rekordy korupcji i rozkradając pomoc.
Co ukraińskie elity mają do zyskania na członkostwie w UE?
Ustawodawstwo antykorupcyjne?
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4741
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: SmokEustachy »

Jak mówimy o praworządności to pytanie jest:
Obrazek
Napoleon
Posty: 5243
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Następna rzecz którą wiesz lepiej.
Nie wiem lepiej, bo wiem dokładnie tyle co Ty. A dowiedzieć się można od polityków prawicy, którzy raz po raz na temat ewentualnych sojuszów się wypowiadają. Nie możesz tego nie wiedzieć. Więc też wiesz. tylko unikasz tematu, który jest dla Ciebie niewygodny.
Nie, to tylko niezła pamięć.
Ja bym jednak obstawiał paranoję. Lub ignorancję. Ale może to wyjaśnisz?
Tacy jak ja chcą rozwiązania problemu. Nie da się tego szybko i skutecznie zrobić inaczej niż przez coś w rodzaju "okrągłego stołu". Tak uważam.
Ja twoich dobrych chęci nawet nie kwestionuję. Ale dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane. Jesteś naiwny i kupujesz jakąś propagandę tworzoną pod ludzi takich jak Ty. Więc Ci tłumaczę. To co proponuje Bosak to zgoda na psucie państwa i budowę struktur państwowych z tektury. Bo będzie oznaczało, że psucie struktur, łamanie prawa się opłaca.
No i dwa: budować wspólnie można coś tylko wtedy, gdy wyznaje się te same wartości. Prawica jednak wyznaje zupełnie inne wartości niż centrum i lewica. Prawica chce lub co ewentualnie jest gotowa zaakceptować państwo autorytarne. Centrum i lewa strona chce państwa demokratycznego. Jak to chcesz pogodzić? Nie da się, tak samo jak nie da się zachować cnotę tylko częściowo.
Gdyby wszystkie strony wyznawały takie same wartości,ze znalezieniem kompromisu nie byłoby problemu.

Mówiąc przykładowo. Ktoś Cię oszukał i straciłeś kupę kasy. Próbujesz ją odzyskać, oszust robi problemy, uniki itd. I w pewnym momencie pada propozycja - to siądźmy przy stole, zawrzyjmy jakiś kompromis i ustalmy ile mogę Ci zwrócić. Zgodziłbyś się?
A kto jest szefem rządu i kto jest szefem koalicji parlamentarnej?

Ktokolwiek, kogo wyznaczy większość parlamentarna. Natomiast rząd i parlament mają kompletnie inne kompetencje. I tu jest rozdział. To, że w rządzie zasiadają parlamentarzyści nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Jeśli ma, to mi je wyjaśnij.
Szef partii rządzącej musi powinien brać odpowiedzialność za kierowanie państwem - po jest szefem partii rządzącej. I może to robić tylko wtedy, jeśli ma poparcie w parlamencie. To zdrowa zasada, która się sprawdziła i nadal sprawdza. Tak funkcjonuje system parlamentarno-gabinetowy, nie tylko w Polsce.
Znowu ulegasz naiwnej wierze w jakieś cudowne rozwiązania, nie rozumiejąc mechanizmów. Gdyż nawet jeśli w rządzie są parlamentarzyści, rząd i tak może działać tylko na tyle na ile pozwoli mu parlament. W parlamencie mamy 460 posłów i 100 senatorów. Rząd to jakieś 20-25 osób z których nie wszyscy są parlamentarzystami. Wyjaśnij mi, co da to, że nikt nie będzie?
Tak, bijąc rekordy korupcji i rozkradając pomoc.
Nie. Stawiając opór Rosjanom. Właśnie dlatego, że chcą być w UE. A Rosja tego nie chce, bo wie, że Ukraina w UE będzie dla niej stracona.
A to jest to czego i my powinniśmy chcieć. Chyba, że jesteśmy głupcami.
Co ukraińskie elity mają do zyskania na członkostwie w UE?
:?: Elity? Raczej Ukraińcy - wszyscy. Politycy robią to co chcą ich wyborcy. Znowu zapominasz. Gdyby Ukraińcy tak nie chcieli wolności i wstąpienia do UE (dla nich to to samo), to by się nie bronili tak zażarcie. A Rosjanie byliby już we Lwowie. To do Ciebie nie dociera? A Ukraińcy mają do zyskania dokładnie to co my mieliśmy dwie dekady temu. Więc mają się o co bić. My mieliśmy na tyle dużo szczęścia, że bić się o to nie musieliśmy (choć musieliśmy ponieść wiele wyrzeczeń).
To pytanie jest po prostu głupie.

A z korupcją będę sobie musieli poradzić. I poradzą. Jeśli tylko wyborcy naprawdę będą tego chcieli (a jak sądzę, chcą tego). Trochę czasu im to zajmie. Ale sobie poradzą. Nie po to walczą z Rosjanami by sobie nie poradzić z czymś takim.

I na koniec drobna uwaga. Piszesz
Zabawa w stylu:
"-Jesteś gupi!
Powiedz mi, gdzie napisałem, że jesteś głupi? Zdarza Ci się (często!) pisać głupoty i zakresu wiedzy politycznej jesteś ignorantem. Odwołujesz się do prawicowej propagandy, którą "łykasz" jak pelikan ryby. Bez zastanowienia. Tak się dzieje z połową Polaków, może nawet z więcej niż połową. Ale to nie znaczy, że wszyscy są głupcami. Głupio postępują, dokonują głupich wyborów. Ale głupoty zdarza się czynić każdemu z nas. Problem polega na tym, że te głupoty mają dalszy skutek.
I czy naprawdę to, że ciągle zmieniasz opcje z którymi sympatyzujesz, nie daje Ci nic do myślenia? Bo powinno.
ODPOWIEDZ