Zwrot przez prawą burtę.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

ODPOWIEDZ
Tadeusz Klimczyk
Posty: 1408
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

Maciej3 pisze: Wiesz, w zasadzie to co za różnica za co go wsadzą. Byle siedział.
Przypadek jednego co poszedł w odsiadkę za podatki jest tu adekwatny.
Tak wiem. Sam jestem dość sceptyczny wobec zbyt "radosnego" używania systemu sądowniczego, czy też robienia prawa pod bieżące zapotrzebowanie, ale jak już poprzednicy to zrobili to niech dostaną w łeb tym co sami zatwierdzili.
A nie się trzy lata pieścić jak z dziewczyną. Banda nieudaczników.
Wtedy przyjdzie jakieś symetrysta i powie, że, że nadal jest niezadowolony, bo zarzucali drugim łamanie praworządności a sami robią to samo. Nie znasz takich ?
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1927
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Jeżeli przez trzy lata nie potrafią przeprowadzić solidnego i uczciwego śledztwa oraz rozpocząć procesu to o czym my rozmawiamy?
Ile potrzebują? 10 lat? A może 15???
A za niekolpotrowanie tygodnika "NIE" to on siedział raczej nie będzie...
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 5143
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze:
No i zacytuj z tego przykładowego źródła co podałeś, fragment mówiący o tych 3/4.
Zacytowałem.
Tak? A mógłbyś wskazać palcem w którym poście "zacytowałeś". Czy jak zwykle nie chce Ci się/zapracowany jesteś/etc etc.
Napoleon pisze: Co więcej, te dane z grubsza pokrywają się z moimi informacjami.
Z grubsza wszystko co piszesz opiera się na Twoich wyobrażeniach.
Napoleon pisze: Zasada w dyskusji jest taka, że skoro je negujesz podajesz swoją wersję.
Zasada dyskusji jest taka, że to na stawiającym tezę spoczywa ciężar jej dowiedzenia. Ja rozumiem, że odwrócenie tego jest wygodne, bowiem z "obrony" przeszedłbyś do "ataku", ale ja nie pozwalam Ci zrealizować tego, bo ciągle pytam o źródła (podstawowe argumenty). Gdy je w końcu wyraźnie podasz to wskażę Ci gdzie piszesz głupoty i co gorsza ubierasz je w ciąg logiczny z innymi tezami.
Ergo, ja nie tyle neguję, co proszę o jakiś dowód... a Ty zwyczajnie nie potrafisz go przeprowadzić i masz pretensje do innych, że nie potrafisz.
Napoleon pisze:
Bez łamania prawa to wysoce nieprawdopodobne, co też powtarzam już chyba trzeci raz.
To chyba nie wiesz co powtarzasz. Bo piszesz o "wysokim prawdopodobieństwie". Czyli nie wykluczasz, że wszystko może być OK.
W przeciwieństwie do Ciebie, gdy pisze o pewnej grupie, a nie mam pełnych danych to nic nie wykluczam. To zaleta tych którzy trochę przestudiowali rachunek prawdopodobieństwa. Natomiast przywoływany przez Ciebie przypadku Szpitala Południowego (lekarz bez specjalizacji i bez prawa do samodzielnego dyżurowania) prawdopodobieństwo jest tak bliskie jednemu, że bliżej chyba już nie jestem sobie w stanie wyobrazić. Innymi słowy, w praktyce dla takich przypadków jest to niemożliwe bez łamania przepisów.
Napoleon pisze:
Tu nie trzeba wierzyć i nie trzeba zakładać. To nie tyle doniesienia co dane oficjalnej agencji powtarzane przez media.
Oficjalnych danych nie ma nigdzie. Poruszamy się w sferze szacunków,ale bardzo prawdopodobnych.
No widzisz, a gdy ja pisze o wysokim prawdopodobieństwie to strzelasz focha. Oczywiście mylisz się. To są oficjalne dane. Ich dokładność może być przedmiotem określenia prawdopodobieństwa, ale dane są oficjalne.
Napoleon pisze: Przyjmujesz strategię, w której negujesz wszystkie informacje, które nie pasują do twych poglądów, jeśli nie są pewne na 200 %. To jest absurdalne podejście. Szczególnie gdy danych całościowych na 100 % po prostu nie ma.
Przyjmuje strategię polegającą na tym, że jeśli ktoś stawia jakąś tezę to: opiera ją na danych, które potrafi przytoczyć i będzie potrafił tezy bronić. Ty na razie skupiasz się na tym, że to ja mam dowodzić nieprawdziwości Twojej merytorycznie nieuargumentowanej hipotezy. A ja po prostu zapytałem o dowód i rozległo się tatrzańskie echo, echo, echo, echo.
Napoleon pisze:
Czyli to kolejna teza wyssana z Twojego palca. Oczywiście byłbym wdzięczy na zacytowanie tych doniesień medialnych jakoby "bardzo wielu lekarzy" pracowało grubo ponad 300 godzin miesięcznie.
:?: 300 godzin? Lekarz na etacie może przepracować bodajże 48 godzin - czy tak? Ale po podpisaniu stosownej klauzuli może więcej. Z danych które mam wynika, że tygodniówki po 60-70, nawet 80 godzin w takich przypadkach to nie jest rzadkość (formalnie do 78).
Rany, nawet tego nie wiesz??? Czy Ty w ogóle cos wiesz? Przecież te przepisy wprowadzano za pierwszego rządu Donalda Tuska. Wszystko jest rozpisane łącznie z okresem rozliczeniowym i długością nieprzerwanych przerw w pracy.
A możesz przytoczyć te "z danych które mam"?
Napoleon pisze: Więc te 300 godzin już masz. Tak nie robią wszyscy, ale klauzulę podpisuje, z tego co wiem, większość.
A z czego wiesz, że większość? Możesz przytoczyć źródło... czy to tylko Twoje wyobrażania? No i nie ma tu ciągu logiczne pomiędzy dwoma zdarzeniami:
1) podpisanie klauzuli opt-out
2) praca 300 godzin miesięcznie (a to jednak mniej niż "pan lekarz")
Nie ma żadnego dowodu na znak równości pomiędzy tymi dwoma zdarzaniami.
Co więcej dotyczy to przede wszystkim lekarzy w szpitalach a nie w przychodniach i poradniach pozaszpitalnych.

To jest podsumowanie Twoich wpisów: "większość", powszechne" itd, itp. oparte na Twoich wyobrażeniach. Miej że w końcu odwagę to napisać.
Napoleon pisze: Kantraktowiec ma tu jeszcze więcej swobody.
Ba! Limituje go niemal wyłącznie biofizyka.
W dalszym ciągu to nie żaden dowód, a dane wejściowe. Bez rzetelnej analizy w ruch idzie wyobraźnia, co jak widać świetnie Ci idzie.
Napoleon pisze: Zdajesz się zapominać o jednej rzeczy. Że chciwość to jedno. Ale obok niej może być sytuacja, że lekarz po prostu musi dodatkowo pracować bo brakuje ludzi.
O chciwości pisałeś Ty. Ja o łamaniu prawa bez wnikania w pobudki.
O niczym nie zapomniałem. Po prostu jeszcze nie przebrnąłeś przez wcześniejszy etap, by przejść do kwestii oceny sytuacji kadrowej. Lubisz wszystko na raz by inni się pogubili, ale ja jestem odporny na Twoje kręcenie.
Napoleon pisze: To co piszesz ma się nijak do rzeczywistości.
Co konkretnie? możesz w punktach.
Napoleon pisze:
To daje razem 60% i jest to jedyna oficjalnie uznana wartość...
No to doczytałem coś innego (dane dotyczyły też poradni, prywatnych gabinetów itp.).
No i przecież cały czas nieskutecznie pytałem o źródło.
Napoleon pisze: Co nie zmienia faktu, że nawet cyfra cytowana przez Ciebie to dużo, nawet bardzo dużo.
Problem w tym, że - co już wyraźnie napisałem - nie jest znana struktura takiej pracy w dwóch czy trzech miejscach. Nawet gdyby założyć dwukrotność godzin w ramach tygodnia i dwie mediany zarobków to nadal nie ma tyle co zarobił "pan lekarza", a wg Ciebie "... tego typu zarobki są częste. W tej chwili się już o tym mówi powszechnie".
Napoleon pisze: No i nie jest to żadna "oficjalna wartość". To dane nieoficjalne. Bazujące na oświadczeniach samych lekarzy.
Powtarzam. Dane są oficjalne, gromadzone przez oficjalne instytucje. Ich dokładność to inna kwestia. Lepszych nie ma i innych oficjalnych nie ma.
Napoleon pisze:
Czyli nie skorzystasz z szansy.
Bo już skorzystałem. Jeśli coś kwestionujesz powinieneś to przedstawić i podać swą wersję.
Ani zamierzam przegrzebywać się przez Twoje epistoły pisane do innych. Dałem Ci szansę byś mnie oświecił (przecież to Ty wiesz gdzie to napisałeś, wystarczy szybkie quote lub odwołanie do postu). Żeby kwestionować to musiałbym wiedzieć co pominąłeś przed rządami PiS. No po prostu miałeś szansę wskazać na czym polega ich wina. Wtedy mógłbym przedstawić związek przyczynowo-skutkowy, bo spodziewam się, że pominiesz wszystko przed, ale skoro nie masz odwagi to nawet lepiej, bo nużą mnie Twoje epistoły.

___________________
Napoleon pisze: 2026-08-02, 19:34To trochę tak (przez analogię) jak twierdzenie św. Tomasza z Akwinu w kwestii prawa (ludzkiego. wspominałem już o tym): prawo ludzkie musi być powszechnie akceptowane.
O, jak dobrze, że sam do tego wracasz, bo jakoś nie doczekałem się wskazania skąd pochodzi to, co przytaczałeś wcześniej jako rzekomo dosłowny cytat. Jak wspomniałem ja wiem i wiem jak brzmi dokładnie, więc wiem też, że bałamutnie wykorzystujesz postać Św. Tomasza, ale ciągle czekam aż wskażesz dokładne miejsce tego rzekomego cytatu :-D.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5038
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

Tadeusz Klimczyk pisze:
Maciej3 pisze: Wiesz, w zasadzie to co za różnica za co go wsadzą. Byle siedział.
Przypadek jednego co poszedł w odsiadkę za podatki jest tu adekwatny.
Tak wiem. Sam jestem dość sceptyczny wobec zbyt "radosnego" używania systemu sądowniczego, czy też robienia prawa pod bieżące zapotrzebowanie, ale jak już poprzednicy to zrobili to niech dostaną w łeb tym co sami zatwierdzili.
A nie się trzy lata pieścić jak z dziewczyną. Banda nieudaczników.
Wtedy przyjdzie jakieś symetrysta i powie, że, że nadal jest niezadowolony, bo zarzucali drugim łamanie praworządności a sami robią to samo. Nie znasz takich ?
Owszem znam. Dlatego (nie tylko dlatego, ale dlatego też) jestem przeciw naginaniu prawa pod bieżące potrzeby.
Ale są sprawy trudne i łatwe.
Weźmy samego wójta Pcimia. Nie znam papierów wiec nie wiem ,ale być może sprawa wyprowadzenia 1,6 miliarda z Orlenu jest trudna, bo coś tam w papierach zachachmęcili. Podejrzewam, że wątpię, ale niech będzie. Ale mamy inną wójt po przysiągą zeznał, że nie zna Piotra Nisztora, że nic mu nie załatwiał itd. Potem weszło nagranie na którym słychać coś dokłanie przeciwnego. Przecież do krzywoprzysiętwo. Sprawa prosta jak drut. Bierzesz biegłego i sprawdza czy nagranie było manipulowane czy nie. Jeśli było - nie ma tematu. Jeśli oryginalne, sprawa trafia do sądu. Sam Korneluk powiedział, że to srpawa na 3 miesiące. Minęło półtora roku (czy nawet wiecej) i co? I NIC.
Żiarkiewicz trzymający akta w garażu. Ile zajęło choćby odstawienie go od czynności prokuratora? Rok? Dłużej?
Można wymieniać długo. Widać, że nie chodzi o rozliczenie tylko o rozliczanie. Standard.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1927
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Maciej3 pisze: Widać, że nie chodzi o rozliczenie tylko o rozliczanie.
Też mam takie wrażenie.
Widać uznali, że lud potrzebuje igrzysk, no i nic innego jak widać nie potrafią zrealizować, więc niech będzie chociaż to.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5038
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

To jedno. Ale podejrzewam jeszcze coś innego. "Wys się martwicie rozliczeniami a oni zajęli się zarabianiem pieniędzy"
Swoją drogą cóż za deterioracja powiedzenia "zarobek". Kiedyś to było coś dobrego, teraz coraz częściej oznacza przekręt. Mniejsza.
Cóż - dorwali się do władzy więc chcą korzystać. Skala mniejsza, ale zasada taka sama i można liczyć na starą dobrą zasadę "wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych a doimy na zmianę".
Raz na jakiś czas się jakąś płotkę poświęci a potem wiadomo. Nie mam złudzeń. Dopóki nie włożę palca w miejsce gwoździ nie uwierzę. Sorry.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Napoleon
Posty: 5275
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Ale czasem jest jak z tym zepsutym zegarem wskazówkowym, co to dwa razy na dobę pokazuje dobrą godzinę....
Tylko że w tym przypadku to NIC nie zmienia. Jest cel do osiągnięcia. Są takie czy inne działania, które prowadzą do tego lub nie. Działania Nawrockiego nie prowadzą. Nawet nie mają takiego celu. Facetowi chodzi TYLKO o swoją popularność. Nawet kosztem interesów państwa. Jak by nie patrzeć, to nie jest i nie będzie "pokazanie dobrej godziny".
Ja mam pretensje do tego rządu za brak realnych działań.
Twoje prawo. Choć co zrobił - wskazałem (ale zgodzę się, że można było więcej - zawsze można). Ale rozumiem, że może Ci to być za mało. Więc zadałem pytanie jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie szerokiej koalicji "prawicowej" - i?
Czyli jest problem ogólnokrajowy...
Nie czytasz co piszę, Gregski. Przeczytaj jeszcze raz, bo chyba coś przekręciłeś w tym pytaniu.
Poza tym, wbrew temu co się twierdzi, ta "podaż lekarzy" to rzecz bardziej skomplikowana niż mogłoby się to wydawać.
Tłumaczyłem ci to z punktu widzenia ustawy o szkolnictwie wyższym, ale problem jest jeszcze bardziej złożony.
Ludzie się pobudzili i przestraszeni próbowali znaleźć jakąś informację co się dzieje.
Moi znajomi się nawet nie obudzili. :-) Poza tym, w okresie pokoju i po latach zaniedbania OC, zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. Nie bagatelizuję problemu, ale jestem realistą.
Procedury wojskowe zadziałały. Co w stosunku do poprzedniej władzy już jest postępem :-)
Nawet ci, których ostatecznie Kościół w historii uznał za świętych byli ludźmi z krwi i kości...
Tomie, proszę, nie kompromituj się. Przeczytaj sumę teologiczną (a przynajmniej stosowne fragmenty) - pogadamy. To co piszesz świadczy o tym, że w ogóle nie rozumiesz o co chodzi.
Widzisz Napoleonie, można uważać obecnie rządzących jako "najlepsza obecnie dostępną opcję" a mimo tego ostro jechać jak po łysej kobyle i wytykać błędy
Można. Ale nie spodziewaj się tego po mnie - inni to zrobią bowiem lepiej :wink:
Poza tym ja widzę co się zrobić da a czego nie da. I za to ostatnie, w przeciwieństwie niektórych, nie krytykuję i nigdy bym nie krytykował.
Trzy lata po objęciu władzy!
Podobno młyny sprawiedliwości mielą powoli. Podobno mielą jeszcze wolniej po rządach Zjednoczonej Prawicy.
Myślę, że byłbyś zadowolony z "trójek robotniczych" (było coś kiedyś takiego). Robespierre też by budził twą sympatię... Tak to bywa. I potem raz po raz, w kolejnych wyborach, zmienia się swe preferencje polityczne... :wink:
Zasada dyskusji jest taka, że to na stawiającym tezę spoczywa ciężar jej dowiedzenia
I to robię. Natomiast Ty to kwestionujesz. A skoro tak, wyjaśnij dlaczego Marmik.
W przeciwieństwie do Ciebie, gdy pisze o pewnej grupie, a nie mam pełnych danych to nic nie wykluczam.
1. Dlaczego w "przeciwieństwie do mnie"? Bo ja Też nie wykluczam, co wielokrotnie powtarzam. Jeśli to negujesz to albo nie czytasz co piszę albo z premedytacją kłamiesz.
2. Jeśli nie wykluczasz, to w czym problem? Potwierdzasz, że nie wykluczasz iż wszystko mogło być jak należy. Myśl logicznie przy pisaniu Marmik :wink:
Rany, nawet tego nie wiesz??? Czy Ty w ogóle cos wiesz?

Na pewno nie wiem o co Ci chodzi. Gdyż NIGDY nie tłumaczysz. Próbujesz udawać wielkiego demiurga, który nie zniża się by dzielić się swą niebotyczną widzą z maluczkimi. :wink:
Zasada w dyskusji Marmik jest taka, że jeśli coś kwestionujesz wyjaśniasz dlaczego. Inaczej wychodzisz na kabotyna.
praca 300 godzin miesięcznie (a to jednak mniej niż "pan lekarz")
Ta uwaga dotyczy etatowców. A informacje mam m.in. z naszego szpitala. Dokładnych statystyk z nazwiskami ci jednak nie przytoczę :-) Poza tym rzecz w tym, że tak się po prostu da. To nie są rzeczy niemożliwe. Wprost przeciwnie nawet.
Przy czym jak wspomniałem, problem jest złożony bo wynika nie tylko z "pazerności" ale i potrzeb.
To jest podsumowanie Twoich wpisów: "większość", powszechne" itd, itp. oparte na Twoich wyobrażeniach.
I tak jest to znacznie więcej niż Ty piszesz.
Ani zamierzam przegrzebywać się przez Twoje epistoły pisane do innych.
Błąd. Bo dla Ciebie nie zamierzam się powtarzać.
Widać, że nie chodzi o rozliczenie tylko o rozliczanie. Standard.
W grę wchodzą dwie kwestie.
1. To o czym piszecie to część sprawy, której się nie rozpatruje osobno. A cała sprawa/oskarżenie już tak oczywista nie jest.
2. Prokuratorzy to też ludzie - i się boją. Więc grają na czas. Bo a nuż widelec tamci wrócą? A tamci procedury mają w czterech literach - bać się ich trzeba więcej niż obecnych. Tego bym też nie wykluczył.
Ostatnio zmieniony 2026-08-03, 20:41 przez Napoleon, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5038
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

Podobno młyny sprawiedliwości mielą powoli. Podobno mielą jeszcze wolniej po rządach Zjednoczonej Prawicy.
Uwielbiam ten argument o wolnych młynach.
Pamiętam też jak miś panda (na szczęście już nieobecny w rządzie) coś pi****lil, że jak człowiek nie jest skazany to nie można mu zakładać żadnej kontroli operacjyjnej. No super. I rozumiem że też muszą tak powoli mielić w sprawach oczywistych - jak choćby garażu Ziarkiewicza. Tylko bez pieprzenia, że "nie ma prostych spraw". Owszem są. Są trudne i są proste - przykłady podałem.
A przy okazji pytanie do pana "bądźcie poważni" i "nie eskalujmy".
Sam mówił że CBA to zorganizowana grupa przestępcza. I dlaczego jej nie zlikwidował tylko zleca kolejne śledztwa? Tylko bez pi.... lenia że się nie da bez podpisu prezydenta (o czym za chwile). Przecież nie trzeba ich oficjalnie rozwiązywać. Wystarczy posłać ludzi na "zieloną trawkę", przestać dawać zlecenia itd. Do tego żadnych podpisów nie potrzeba. Fasada zostanie. Tylko co z tego. I co nie da się? Bo co kompromaty pozbierali się się politycy boją? to jak się boja to niech ....oddalą się szybkim krokiem.
A wracając do naćpana. Do tej pory nie można policzyć ile głosów dostał? Tylko bez gadania że komicja wyborcza podała. No podała. A potem prokuratura podała że ileś było "nieprawidłowo policzone" czy "zakwalifikowane" wszystko jedno. A oficjalny komunikat zawiera dane z przed tej zmiany. Więc ile? Dlaczego nie sprawdzono kolejnych? Bo?
Jak rozumiem przez 5 lat to się trzyma te głosy dla dekoracji?
A potem będzie "każdy głos się liczy", no chyba że jednak nie do końca. itd itp.
Myślę, że byłbyś zadowolony z "trójek robotniczych" (było coś kiedyś takiego). Robespierre też by budził twą sympatię... Tak to bywa. I potem raz po raz, w kolejnych wyborach, zmienia się swe preferencje polityczne..
Klasyczny chochoł i chwyt erystyczny. Żenadix.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Napoleon
Posty: 5275
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Uwielbiam ten argument o wolnych młynach
Zważ, że napisałem "podobno" :wink:
Sam mówił że CBA to zorganizowana grupa przestępcza. I dlaczego jej nie zlikwidował tylko zleca kolejne śledztwa?
To akurat jest bardzo dobre pytanie. Do którego bym się przyłączył.
Klasyczny chochoł i chwyt erystyczny. Żenadix.
Niekoniecznie. A może nawet wręcz przeciwnie.
Ludzie lubią szybkie wymierzanie "sprawiedliwości". Tylko że ze sprawiedliwością ma to bardzo często mało wspólnego.
Niekoniecznie odnoszę tego do poruszanych spraw. Ale mam taką zasadę, że skoro nie wiem w czym rzecz, nie znam szczegółów, to nie osądzam (m.in. na podstawie własnych doświadczeń). Nasz wymiar sprawiedliwości w ogóle działa powolnie.Ale nawet gdyby działał szybciej, to nadal nie zadowoliłoby to wielu.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1927
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Maciej3 pisze: 2026-08-03, 20:27 Klasyczny chochoł i chwyt erystyczny.
A skąd? To zwykłe przyznanie się do braku argumentów.

A tymczasem następny sygnalista wyleciał z roboty:
https://wiadomosci.wp.pl/punktowal-niep ... 398450240a
Dziwne, że go jeszcze prokuratura nie wezwała, bo "kto podniesie rękę na władzę KO to mu władza KO etat (albo kontrakt) utnie" (taka mała parafraza...).
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
tom
Posty: 1094
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Ale również trwa akcja zbierania podpisów w Warszawie, by z prezydenta stolicy wyleciał Trzaskowski...
ODPOWIEDZ