Ależ to przecież Newsweek!
No i? Z głupotami można się spotkać wszędzie. Poza tym w tym artykule słowo "duopol" użyto w nieco innym znaczeniu.
No przecież dla niezalogowanych dostępne jest 15% artykułu!
Dwa inne linki podałem wcześniej. O co chodzi można się zorientować z pierwszych słów.
Wali mnie to.
Gdyby cię rzecz dotknęła, to by cię nie "waliło". A brak konta w socjal-mediach niczego nie gwarantuje.
Oskarżasz mnie ciągle o to że jestem wyborcą Konfy Mentzena.

"Oskarżam"? Czy stwierdzenie, że ktoś pasuje pod okreslony profil polityczny to "oskarżenie"?! Jeśli ktoś jest sympatykiem Konfederacji to może i nie jest przejaw dojrzałości politycznej, ale takie poglądy ma kilkanaście procent Polaków i zaliczenie kogoś do tej grupy raczej trudno nazwać "oskarżeniem".
No to sprawa jest jeszcze prostsza. Wystarczy zgłoszenie do prokuratora.
Może jednak brak ci wyobraźni? Jeśli zostaniesz okradziony lub stanie ci się inna krzywda, to zgłaszasz to do prokuratory. I nawet jeśli winny w końcu poniesie karę (choć droga do tego daleka)to Ty nadal jesteś stratny. Skazanie winnego twoich strat nie wyrówna.
Prewencja jest tu najlepszym sposobem, by ludzi od tego typu strat uchronić. A prewencja w tym wypadku to regulacje.
Oni też chronili ubogich ludzi przed rządami silniejszego który krzywdzi ludzi pracy.
Czyżbyś uległ komunistycznej propagandzie? Nie wykluczam, bo skrajnej propagandzie ulegasz łatwo. Posługujesz się argumentacją komunistyczną Gregski.
Komuniści wychodzili z założenia, że wszelkie zło na tym świecie pochodzi z własności. I że wszystkie konflikty na tym świecie biorą się z różnic interesów pomiędzy tymi, którzy mają i tymi, którzy nie mają (tu mieli trochę racji, ale tylko trochę). Dlatego postanowili znieść własność prywatną. A ponieważ byli na tyle rozgarnięci, że zdawali sobie sprawę z tego,że jeśli ktoś coś ma to tego dobrowolnie nie odda, uważali, że trzeba to zrobić siłą. I stąd pomysł na rewolucję. Po zwycięskiej rewolucji należało odebrać wszystkim ich własność - a pod tym rozumieli środki produkcji, czyli wszystko to co służyło produkcji (litościwie zgadzali się na zachowanie własności osobistej,choć z tym też różnie było). Ponieważ zaś uważali, że jak się komuś coś odbierze to ten ktoś zadowolony nie będzie i będzie chciał swoje odzyskać, uznawali za słuszna takowych ludzi się po prostu pozbyć (łącznie z pozbyciem się ich fizycznie).
Z tym się później zrobił problem, bo okazało się, że tych, którzy na rewolucji stracili jest więcej niż się komunistom wydawało. I dotyczyło także "ludzi pracy". Więc to co piszesz o "ochronie ubogich przed silniejszymi" nie ma żadnego uzasadnienia. Komuniści zresztą tego tak nie tłumaczyli - tłumaczyli to bardzie "sprawiedliwością". Na zasadzie, że teraz tamten ma a ty nie, to po rewolucji nikt nie będzie miał. A raczej będzie miało państwo, które będzie twoje, ale my nim będziemy rządzić.
Komuniści stworzyli skrajny ruch polityczny, który chciał "wywrócić stolik". Tak jak teraz chce to zrobić (choć w inny sposób) PiS czy Konfederacja (lub jak chciał to zrobić Kukiz

), a co tobie się podoba.
Przy czym zważ na to, że regulacji w mediach nie chcą właśnie owi zwolennicy skrajnych rozwiązań. Komuniści, gdyby działali teraz, podpisywali by się pod tym by wszystko puścić na żywioł obiema rękami (tak jak Ty). To byłoby im na rękę, bo ład i porządek to właśnie regulacje. A oni, tak jak obecnie populistyczna prawica, ten ład i porządek chcą obalić. Chaos byłby (jest) im bardzo na rękę! Populistyczna prawica, która tak ci się podoba, to na swój sposób "komuniści" dzisiejszych czasów. A Ty jesteś ich zwolennikiem, więc na swój sposób "komunistą" tychże obecnych czasów (Tom też, a Smok to już wręcz prawdziwy "czekista" obecnych czasów

). Chcecie obalenia istniejącego ładu, co musi wywołać chaos zanim nowy ład się nie stanie. I stąd zapewne twoje (może podświadome?) dążenie do chaosu/anarchii? W tym wypadku w mediach.
Myślę, że przeszłoby ci, gdyby cię spotkało to o czym pisałem. Tak samo jak wielu ludziom popierającym komunizm przeszło, gdy poznali jak to działa w praktyce (choć wszystko bez trudu można było przewidzieć). Co prawda powinieneś wyciągnąć wnioski z tego, że raz po raz zmieniasz opcje polityczne co świadczyłoby o tym, że twoje oczekiwania są nierealne (a oczekiwań nie zmieniasz). Ale do tego trzeba refleksji i umiejętności przyznania się przed samym sobą, że się człek mylił. Ato łatwe nie jest....