Zwrot przez prawą burtę.
Moderator: nicpon
- Gregski
- Posty: 1989
- Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
- Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu
Zwrot przez prawą burtę.
Nic nie rozumiesz z tego co się dzieje ale trudno, to się już nie zmieni.
Musiałabyś nauczyć się słuchać ludzi i próbować zrozumieć ich argumenty i punkt widzenia (nawet gdy go nie podzielasz).
No ale to jest poza twoim zasięgiem.
Twój świat jest regulowany przez partyjne slogany bez większej treści w których potrafisz utopić najbardziej oczywiste fakty.
Musiałabyś nauczyć się słuchać ludzi i próbować zrozumieć ich argumenty i punkt widzenia (nawet gdy go nie podzielasz).
No ale to jest poza twoim zasięgiem.
Twój świat jest regulowany przez partyjne slogany bez większej treści w których potrafisz utopić najbardziej oczywiste fakty.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Waldemar Łysiak
- SmokEustachy
- Posty: 4810
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
Zwrot przez prawą burtę.
Napoleon napisz lepiej którą tam Tusk ściga za 1000zł i dlaczego?
Dodano po 5 minutach 1 sekundzie:
Czy prawdą jest, że istoty rzekomo-dziennikarskie z Onetu scykorzyły i nie przyszły?
Dodano po 5 minutach 1 sekundzie:
Czy prawdą jest, że istoty rzekomo-dziennikarskie z Onetu scykorzyły i nie przyszły?
-
Napoleon
- Posty: 5387
- Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
- Lokalizacja: Racibórz
Zwrot przez prawą burtę.
Gregski, siedzę w polityce od ponad 3 dekad. Co prawda funkcjonuję bardziej w takiej lokalnej, ale jednak. Jestem po raz szósty radnym w powiecie. Przez sześć kadencji mnie jednak wybierano. A to byłoby niemożliwe, gdybym tego o czym piszesz, nie rozumiał.Musiałabyś nauczyć się słuchać ludzi i próbować zrozumieć ich argumenty i punkt widzenia (nawet gdy go nie podzielasz).
Na to nakłada się moje wykształcenie. Prawda, żyję z historii ale jestem też politologiem. Nie publikuję w tym zakresie, ale takie teoretyczne przygotowanie z praktyką, którą mam, sporo daje i pozwala wile rzeczy rozumieć. Więc Ci tłumaczę. A to raczej Ty nie rozumiesz. W sumie, to jednej kluczowej rzeczy, ewentualnie dwóch.
Pierwsza to taka, że "świat jest na zakręcie". Niby o tym piszesz, ale nie rozumiesz jakie zmiany to wprowadza. Dobrym przykładem jest tu XIX wieczna rewolucja przemysłowa i zmiany jakie wprowadziła - także w sferze ideologii - popularność zdobył anarchizm i komunizm. Niby Europie udało się z tego wybrnąć, ale nie do końca, bo trochę zamieszania było a Rosja na wschodzie, gdzie do reform politycznych nie doszło (lub doszło za późno) tego nie przetrwała. Pamiętaj zaś,że proces zmian postępował wtedy znacznie wolniej.
Teraz mamy to samo w zakresie rewolucji informatycznej i AI. Ona też burzy pewną stabilność i radykalizuje poglądy ludzi, którzy na tym tracą lub wydaje im się, że tracą. Lub po prostu nie tracą, ale czują się zagrożeni. To stwarza ogromne możliwości dla radykalizmu.
Niby to dostrzegasz, ale kompletnie nie wyciągasz wniosków. Bo radykalne ruchy, które się rodzą na takim podłożu, traktujesz jak inne. A to błąd (choć popełniany przez wielu). Tym samym uważasz, że jeśli takie ruchy przejmą władzę, to nic się nie stanie. Musisz zrozumieć, że stanie się. Niekoniecznie od razu, ale rządy Orbana czy PiS u nas są tego dowodem. Ty powiesz, stracili władzę i co? Nic. A tak nie jest - ślady tego zostały i nasza rzeczywistość się zmieniła. Na gorsze. Jesteśmy na równi pochyłej, choć na razie spadek jest niewielki. Ale to się może szybko i niespodziewanie zmienić.
Dwa, uważasz, że obecny stan rzeczy, w rozumieniu tego, że możemy mówić co chcemy, jeździć gdzie chcemy, robić co chcemy, żyć na określonym poziomie itd. będzie trwał wiecznie. Jeśli władzę obejmą radykałowie, też tak będzie. Otóż tak może nie być. Cieszysz się, że pojawienie się radykałów zmusiło "stare" partie do działania. Nie ma się czym cieszyć. Raz dlatego, że te działania pójdą w kierunku realizacji przynajmniej niektórych postulatów radykałów. Niektóre z nich nie muszą być złe, ale inne będą. A to oznacza, że jeśli "stare" partie będą się kierowały takimi motywami, to zacznie się zakorzeniać populizm. A ten NIGDY nic dobrego nie przyniesie. Dwa, co łączy się z tym pierwszym, oznacza, że zradykalizowały się poglądy ludzi. A politycy zawsze będą robić to co ludzie chcą. A to też niczego dobrego nie wróży, bo kto powiedział, że ludzie zawsze chcą tego co dla nich jest dobre?
Gdyby rządzących do działania zmusiła opozycja "starego" typu, akceptująca istniejące reguły gry (demokrację) to miałbyś rację. Ale ta opozycja ma charakter radykalny, chce "wywracać stoliki". Ty nie rozumiesz, jak mi się wydaje, konsekwencji tego. Bo w demokracji (a "stare" partie chcą ją utrzymać) władzy NIGDY nie ma się wiecznie. Kiedyś dochodzi do niej dotychczasowa opozycja. Rzecz w tym, że ta, która obecnie dominuje, demokracji nie chce. Może się zmieni, może się nie odważy jej zniszczyć całkowicie, ale za dużo tu "może".
Nie rozumiesz, że to co mieliśmy, jest w sumie optymalne (pomimo wielu wad i problemów). Godzisz się na zmiany, choć te zmiany mogą być tylko na gorsze. A w każdym razie szanse, że będzie gorzej są nieporównanie większe niż że się coś poprawi. Tak jak Ty myśli bardzo wielu ludzi. I to jest problem.
- SmokEustachy
- Posty: 4810
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
Zwrot przez prawą burtę.
Napoleon dzie jest ten tajny raport CIA co go nie ma?
- Gregski
- Posty: 1989
- Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
- Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu
Zwrot przez prawą burtę.
Wiesz co Napoleonie.
Nie chce mi się czytać tych elaboratów.
Przeleciałem szybko przez tekst i widzę wciąż te same oderwane od rzeczywistości głodne kawałki.
Pisz ty lepiej swoje książki. Te akurat chętnie kupię i przeczytam.
Nie chce mi się czytać tych elaboratów.
Przeleciałem szybko przez tekst i widzę wciąż te same oderwane od rzeczywistości głodne kawałki.
Pisz ty lepiej swoje książki. Te akurat chętnie kupię i przeczytam.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Waldemar Łysiak
-
Cypis25
- Posty: 28
- Rejestracja: 2025-12-14, 14:39
Zwrot przez prawą burtę.
a o tym jakoś cicho
Szpital w Garwolinie , Dyrektor Krzysztof Żochowski — radny PiS, z ponad milionem rocznego dochodu.
Siedem osób członkowie zarządu szpitala i lekarze usłyszało zarzuty dotyczące nadużyć na ponad 730 tys. zł.
Szpital podlega powiatowi, którego starostą jest Iwona Kurowska z PiS.
Szpital w Garwolinie , Dyrektor Krzysztof Żochowski — radny PiS, z ponad milionem rocznego dochodu.
Siedem osób członkowie zarządu szpitala i lekarze usłyszało zarzuty dotyczące nadużyć na ponad 730 tys. zł.
Szpital podlega powiatowi, którego starostą jest Iwona Kurowska z PiS.
- SmokEustachy
- Posty: 4810
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
Zwrot przez prawą burtę.
Bp jeden Kacprzyk nakręcił 2x tyle? Bo zarzuty są z rzyci?Cypis25 pisze: a o tym jakoś cicho
Szpital w Garwolinie , Dyrektor Krzysztof Żochowski — radny PiS, z ponad milionem rocznego dochodu.
Siedem osób członkowie zarządu szpitala i lekarze usłyszało zarzuty dotyczące nadużyć na ponad 730 tys. zł.
Szpital podlega powiatowi, którego starostą jest Iwona Kurowska z PiS.
-
Napoleon
- Posty: 5387
- Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
- Lokalizacja: Racibórz
Zwrot przez prawą burtę.
Problem z tymi absurdalnie wysokimi wynagrodzeniami jest"ponadpartyjny" w tym sensie, jeśli będziemy patrzeć na pojedyncze przypadki. Tych "milionerów" wśród lekarzy będzie parę tysięcy. I co więcej, oni tę kasę w większości mogli zarobić legalnie (co najwyżej lecąc po bandzie) - prawo im na to pozwalało. Rzecz przyśpieszyła w wyniku efektu wywołanego przez ustawę podwyżkową. W połączeniu z systemem finansowania szpitali opartym na ryczałcie (jakieś 50-60 % przychodów szpitala, w niektórych może być nawet więcej) daje to taki efekt jaki daje. Jeśli w 2022 roku na podwyżki trzeba było znaleźć jakieś 7-9 mld to po ostatnich, skumulowane koszty podwyżek to już może być około 70 mld. (w 2025 to jakieś 58 mld. - podwyżki skumulowane). Więcej niż płacimy na 800+. W tej chwili to już narasta jak kula śniegowa. Przy czym nawet jeśli rząd doda sumę wystarczającą na podwyżki (dla etatowców) to i tak zabraknie, bo te pieniądze są "ukryte" w cenach procedur. A udziały w nich mają kontraktowcy. Więc kontraktowcy i tak wezmą sporą część tej kasy - i o tyle zabraknie dla etatowców. W końcu jedynym rozwiązaniem dla szpitali (rzecz nie dotyczy wielkich klinik) jest ograniczenie ilości realizowanych procedur. Dzięki temu zaoszczędzą z ryczałtu i będą mogli zapłacić lekarzom i personelowi, ale przyjmą mniej pacjentów (w przyszłym roku dostaną niższy ryczałt, ale tylko trochę niższy - stracą mniej niż "zaoszczędzili na przyjęciach). W efkcie szpitale będą "same siebie zjadały". Efekt tej podwyżki jest więc taki, że lekarze będą zarabiali absurdalnie dużo kosztem pacjentów de facto, których szpitale będą przyjmować coraz mniej. A pamiętajmy, że w przypadku zagrożenia życia szpital przyjąć musi, więc to tym bardziej odbije się na tych "normalnych" pacjentach czekających w kolejce.Szpital w Garwolinie , Dyrektor Krzysztof Żochowski — radny PiS, z ponad milionem rocznego dochodu.
Tu pojawia się dopiero polityka, bo ustawa podwyżkowa to przykład radosnej twórczości PiS i strat tą twórczością wywołanych (tak jak w podatkach, armii i każdej prawie rzeczy za którą PiS się chwycił). A aby z tego wyjść trzeba ustawy - i tu znowu pojawia się polityka. Pretensje do rządu można co najwyżej mieć o to, że nie próbuje (choć szanse są zerowa, ale choćby ze względu na PR) i o to, że nie łagodzi pewnych rzeczy (kwestia przekazywania kwot na podwyżki - można to zrobić inaczej niż w cenach procedur, co trochę pozwalałoby zaoszczędzić, ale wiele by nie zmieniło).
Powiem tak. Ja nawet rozumiem lekarzy - zarabiają bo mogą. I nie ich obarczałbym winą. Winni są ci, którzy do tego doprowadzili bezrozumną polityką. Bo o ile trzeba PiS-owi przyznać, że zna się na propagandzie i PRze, to za co się chwyci w kwestiach konkretnych - spieprzy koncertowo. W kwestiach ustrojowych to nas może i uratowało - nie dali rady zmienić trwale ustroju, bo byli zbyt nieudolni. Ale w takich konkretnych sprawach jak służba zdrowia, oświata czy armia, to mamy to co mamy.
Jeszcze raz - problemem nie są pojedyncze osoby. Nie ważne czy z PiS, PO czy z innej opcji. Problemem były rządy PiS i absurdalne przepisy nad skutkami których nikt się nie zastanawiał. Ważne było tylko "tu i teraz". A co będzie później - nikt się nie przejmował. Co gorsza taka polityka podobała się znacznej części wyborców, więc się chyba zakorzeniła. W nieporównanie mniejszej skali, i z ograniczonym z patrzeniem w przyszłość, ale jednak. I to też jest negatywny efekt rządów PiS. Choć jak zauważam, w innych krajach bywa podobnie.