Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

ODPOWIEDZ
Napoleon
Posty: 5436
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: Napoleon »

Zazwyczaj nie oglądam/czytam materiałów linkowanych przedstawiających czyjeś opinie (mogę sięgnąć po materiały przedstawiające fakty) ale przecież obrazki widzę. I gdy w tytule czytam, że ktoś coś "rozjeżdża" (nie jest ważne kto co) to wiem, że materiał jest tendencyjny - czyli to czysta propaganda. Materiał zresztą, jak sądzę, przeznaczony jest dla osób o dość prostej konstrukcji intelektualnej, że to tak ujmę, bo tytuł łopatologicznie oznajmia kto tu w dyskusji bierze górę (by broń Boże czytający się nie pomylił! :wink: ). Można by to ująć bardziej subtelnie, ale chyba autorzy nie mają zbyt dobrego zdania o intelekcie odbiorców do których materiał jest skierowany :-) No cóż,jacy wyborcy, tacy politycy... I mamy co mamy... :-)
To klasyczny przypadek propagandy, wręcz podręcznikowy, przez prawicę często używany. Terminy "rozjeżdżanie", "zaoranie" itp. przez konfederatów wykorzystywane są z wielkim upodobaniem. Choć jak sądzę, jest to też wynikiem tego co pisałem powyżej. Do niezbyt lotnych intelektualnie odbiorców 1) takie terminy trafiają lepiej - podobają się, 2) pozwalają im się nie pomylić w odbiorze - zanim zaczną czytać/oglądać powinni wiedzieć kto kogo rozjeżdża lub ora (zaorywuje?) bo sami do tego mogą nie dojść, a jeszcze mogą zrozumieć, że to ten niewłaściwy jest górą :-)
Forma propagandy dużo mówi o odbiorcach :?
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 2023
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: Gregski »

Następny przypadek "zaorania" ważnej "kumisji" rządowej przez rzeczowego kompetentnego fachowca.
Zrobili "końferencje" o wilkach i pomylili je z kojotem.
Głąby jedne.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Napoleon
Posty: 5436
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: Napoleon »

Rozumiem Gregski, że traktujesz forumowiczów FOW jak debili, którym trzeba łopatologicznie na wstępie wytłumaczyć kto tu ma rację, kto się ośmiesza i kto kogo ośmiesza?
Oczywiście można i tak, ale nie sądzisz, że jest to po prostu niestosowne? :?
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 2023
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: Gregski »

Napoleon pisze: Rozumiem Gregski, że traktujesz forumowiczów FOW jak debili
Nie wszystkich. Tylko niektórych.

Dodano po 8 minutach 19 sekundach:
Chwilowo z innej beczki (do tego pana jeszcze wrócimy bo bardzo mi się podoba)

Wlazłem przypadkiem na pewien kanał.
Dla mnie dziwny.
Odsłuchałem tylko ten jeden epizod.
Grafika to AI.
Nie potrafię skumać czy czyta to człowiek czy maszyna.
Zawartość wydaje mi się merytoryczne ok chociaż przyznam, że ten temat znam bardzo pobieżnie i nie potrafię wychwycić przekłamań.
Wiem, że epizody są długie ale może ktoś kto zna lepiej temat poświęci trochę czasu by to ocenić.



Za proweniencją AI przemawia częstotliwość wrzucanych epizodów.
Z drugiej strony, jeśli ktoś naprawdę potrafi porządnie posługiwać się AI to czemu nie?
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Napoleon
Posty: 5436
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: Napoleon »

Nie wszystkich. Tylko niektórych
Zwracasz się do wszystkich.

A co do Austro-Węgier. Podcastu nie słuchałem, ale tytuł mówi sam za siebie. Państwo, które rozpadło się w wyniku wojny, nie mogło "zniknąć" bez wystrzału. Takie twierdzenie jest absurdalne. Obliczone na sensację, która ma wzbudzić zainteresowanie. Jest jednak nielogiczne. I znów - jeśli ktoś daje takie tytuły, to np. mnie odpycha od czytania. Z treści ma wynikać jakiś wniosek. Tytuł sugeruje taki wniosek - błędny. Można oczywiście pisać o czymś poprawnie ale jeśli się wyciągnie absurdalny wniosek, to tekst nie może być merytoryczny.

Bez I wojny Austro-Węgry istniałyby nadal. Więc stwierdzenie, że rozpadły się bez wystrzału nie może być prawdziwe. I co gorsza, jest w oczywisty sposób nielogiczne.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 2023
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: Gregski »

Ok, czyli nie posłuchałeś nawet kawałka...
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Napoleon
Posty: 5436
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: Napoleon »

Ok, czyli nie posłuchałeś nawet kawałka...
Nie. Bo przeczytałem tytuł, który zawierał tezę. Całkowicie błędną i nielogiczną. Tytuł ma sygnalizować treść. Po to jest. Jeśli tytuł sygnalizuje błędną treść, to zniechęca do czytania.
Może i bym to odsłuchał, ale tytuł zniechęcił mnie do tego.
A co do Austro-Węgier... W sumie do tego państwa odczuwam nawet sporo sympatii. Przynajmniej część austriacka starała się być jak na tamte czasy całkiem przyjazna mieszkańcom.
tom
Posty: 1110
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: tom »

Napoleon pisze: Terminy "rozjeżdżanie", "zaoranie" itp. przez konfederatów wykorzystywane są z wielkim upodobaniem. Choć jak sądzę, jest to też wynikiem tego co pisałem powyżej. Do niezbyt lotnych intelektualnie odbiorców 1) takie terminy trafiają lepiej - podobają się, 2) pozwalają im się nie pomylić w odbiorze - zanim zaczną czytać/oglądać powinni wiedzieć kto kogo rozjeżdża lub ora (zaorywuje?) bo sami do tego mogą nie dojść, a jeszcze mogą zrozumieć, że to ten niewłaściwy jest górą
Forma propagandy dużo mówi o odbiorcach
Wasz internetowy SokZBuraka stosuje termin "zaoranie" z nie mniejszym upodobaniem (zwłaszcza w trakcie cytowania komentarzy najważniejszych polityków obu stron), więc się w hipokrytów nie bawcie. To jest "broń" stosowana w obie strony już od dawna.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 2023
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: Gregski »

Napoleon pisze: Bo przeczytałem tytuł, który zawierał tezę. Całkowicie błędną i nielogiczną.
Możliwe.
Nie musisz się tłumaczyć. Twoja sprawa.
Jest tam sporo o ustroju tego państwa i kłopotach z tego wynikających. Sporo o budżecie, w tym budżecie wojskowym.
Ciekawiła nie po prostu opinia innych ludzi którzy być może lepiej znają temat ode mnie.
Może ktoś inny się znajdzie i zainteresuje.

Z innej beczki.
Dudek w ciekawej rozmowie o obecnej sytuacji Polski. Jak zwykle bardzo ciekawie.




No i ostatni Raport o Stanie Świata.
Epizod szczególnie wart wysłuchania. Jest coś o Chinach, jest o Ukrainie i Amerykanach. Jest o Nord Stream i tych co go wysadzili (strasznie smutna historia) I o Niemcach którzy zaliczyli ten akt do "zbrodni wojennych". Jest o niemieckich nadziejach po dobrym wyniku AfD.
Długie to ale warto i czas szybko leci bo to ciekawe.



W sumie to miałem zachować sobie te podkasty na jutrzejszą noc gdy będziemy przechodzić przez Ormuz (I tak nikt nie będzie spał).
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Napoleon
Posty: 5436
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: Napoleon »

Wasz internetowy SokZBuraka stosuje termin "zaoranie" z nie mniejszym upodobaniem...
Nie mam pojęcia, gdyż go nie słucham.
Przy czym przypomnę po raz któryś, że ów "sok z buraka" to portal charakterze satyrycznym, zajmujący się głównie polityką. A ponieważ nie jest to portal informacyjny a satyryczny, nie dostarcza on wiedzy/informacji itp. Dostarcza żartów. Które mogą się podobać lub nie, ale są żartami.
Tymczasem ja odnoszę się do portali, mediów społecznościowych, mających ambicje być portalami informacyjnymi. A to jest zupełnie coś innego.
Już ci to chyba kiedyś Tomie tłumaczyłem.
Jest tam sporo o ustroju tego państwa i kłopotach z tego wynikających. Sporo o budżecie, w tym budżecie wojskowym.
Ciekawiła nie po prostu opinia innych ludzi którzy być może lepiej znają temat ode mnie.
Może zerknę, choć tytuł zniechęca. Ktoś kto daje taki tytuł sprawia, że efekt jego pracy trudno traktować poważnie. Bo co by nie mówić Gregski, przyznasz chyba, że twierdzenie o upadku A-W bez wystrzału jest absurdalne w świetle tego, że państwo to rozpadło się w wyniku wojny.
A tak w ogóle, to jak wspomniałem, A-W budzą we mnie swego rodzaju sympatię. Nie wiem czy oglądałeś serial "Z biegiem lat, z biegiem dni" (o Krakowie). Jest tam scena, gdy 1 maja 1906 roku do Krakowa przybywają bojownicy PPS z Królestwa, gdzie rewolucja już wygasa. Po przejściu granicy (na dziko oczywiście) wsiedli do pociągu i wysiedli w Krakowie na głównej stacji. Wchodzą na ul. Floriańską a tu idzie pochód pierwszomajowy. Pochód idzie, ludzie śpiewają międzynarodówkę a obok idą policjanci. I nic specjalnego się nie dzieje. Przybyszów z Kongresówki zamurowało, bo jak to tak, pochód - policjanci - i nic! Wtedy jeden z policjantów podszedł do nich, zapytał czy są nietutejsi i grzecznie zwrócił uwagę, by się pilnowali bo w takim tłumie jest wielu kieszonkowców a oni wszystkiego nie upilnują. I to była różnica pomiędzy A-W i Rosją. W Rosji, gdy szedł pochód pierwszomajowy, to policja była po to by go rozpędzić, w A-W zaś po to by nikt nikogo nie okradł. I jak tu nie lubić A-W i najjaśniejszego pana Franciszka Józefa?
Tak nawiasem, kiedyś w Krakowie można było kupić wodę mineralną Franciszek Józef (z najjaśniejszym panem na etykiecie jak żywym :-) ). I nikogo to nie raziło. Czy w Poznaniu można sobie wyobrazić wodę Wilhelm II a w Warszawie Mikołaj II? :) No właśnie! :wink:
Co prawda krakusem nie jestem, ale 7 lat w Krakowie funkcjonowałem, więc przesiąkłem :-)
tom
Posty: 1110
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Miejsca w sieci które warto odwiedzić (moim subiektywnym zdaniem)

Post autor: tom »

Napoleon pisze: 2026-10-18, 20:25
Wasz internetowy SokZBuraka stosuje termin "zaoranie" z nie mniejszym upodobaniem...
Nie mam pojęcia, gdyż go nie słucham.
Przy czym przypomnę po raz któryś, że ów "sok z buraka" to portal charakterze satyrycznym, zajmujący się głównie polityką. A ponieważ nie jest to portal informacyjny a satyryczny, nie dostarcza on wiedzy/informacji itp. Dostarcza żartów. Które mogą się podobać lub nie, ale są żartami.
Tymczasem ja odnoszę się do portali, mediów społecznościowych, mających ambicje być portalami informacyjnymi. A to jest zupełnie coś innego.
Już ci to chyba kiedyś Tomie tłumaczyłem.
To nie są tylko żarty, lecz i niejednokrotnie spreparowane odpowiednio wypowiedzi, w taki sposób, by ludzie na bazie pierwszych emocji "łyknęli" całą treść jak indyki (i to mało krytycznie). No i nie ma w tym dużo wcześniej zaplanowanego "ustawiania" myślenia? Samo ośmieszanie rywali politycznych to "broń" od bardzo dawna stosowana. Od wieków. I cel jest oczywisty - odebranie im poparcia.
ODPOWIEDZ