Strona 84 z 84

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-01-13, 22:27
autor: Maciej3
Przykład. Trump cały czas twierdzi, że USA musi mieć Grenlandię. Przy czym nie wyklucza działań pozadyplomatycznych (mówiąc oględnie). I tu pojawia się pytanie - co zrobi? Jesteś w stanie przewidzieć? Bo ja nie.
A ja tak.
jak nie dostanie po dobroci (cokolwiek to znaczy) to jeśli go ktoś nie powstrzyma, to wyśle wojska. I kto mu w tym przeszkodzi? Dania?
Europa?
Może CCCP czy jak się to teraz nazywa? Po prostu se zajmie i już. I co mu zrobisz?
Niewiadomą pozostaje tylko czy go "generałowie" posłuchają.
Czy jest wariatem/kretynem? Przyjmijmy, że USA naprawdę tak potrzebują tej Grenlandii (abstrahuję od tego, czy naprawdę jej potrzebują, bo moim zdaniem nie)
Ależ naprawdę ją potrzebują. Tam jest tyle miłych amerykanom surowców. Aż grzech nie skorzystać. Że o otwierającej się drodze północnej nie wspominając.
A cała reszta to pier.... o szopenie.

Dodano po 8 minutach 24 sekundach:
Więc jeśli się chce taką sprawę załatwić, to się rozmawia kanałami dyplomatycznymi. Cicho, bez rozgłosu. Jeśli natomiast się otwarcie mówi, że się chce tej Grenlandii za wszelką cenę, łącznie z agresją, to jest się idiotą. Bo ogłasza się wszem i wobec, także swym wrogom, że NATO już nie istnieje (a całe NATO to już poważna sprawa). A w najlepszym razie jest mocno wątpliwe
niekoniecznie jest się idiotą. tylko przy założeniu, że się ceni NATO. A chciałbym zauważyć, że trumpek od dawana mówił, że NATO w którym USA ponoszą większość kosztów, go nie interesuje i nie ma nic przeciw żeby NATO rozwalić.
W tym kontekście to działanie jest wręcz logiczne i oczywiste.
A problem wcale nie polega na trumpie. Nie oszukujmy się, to tylko awatar pewnej grupy ludzi, którzy mają taką mentalność i sposób myślenia, są wpływowi a niekoniecznie chcą iść "na świecznik:. A trump jest medialny i chce być na świeczniku więc jest wygodny. Trochę podobna sytuacja z fiutinem w związku zdradzieckim. Likwidacja tego jednego niewiele zmieni. co DJ fans, to niby lepszy byłby?
Ocena - "wzsystko to idioci i nic nie rozumieją więc robią głupoty:" jest prosta, ale nic nie wnosi.
Ocena co robią i dlaczego mogą to robić, nie będąc idiotami tylko mając inny system wartości, niekoniecznie taki, z którym my się zgadzamy, jest konstruktywna. Nawet jesli ostatecznym wnioskiem będzie, żę przeciwnika trzeba zniszczyć. Jakby hitlera odpowiednio wcześnie zrozumiano i nie ocaniano jako krzykacza i idioty (a chyba tak mniej więcej był oceniany przez jakiś czas) to można by go odpoweidnio wcześniej zablokować. bez fajerwerków na pół świata.
Dlatego namawiam do bardziej trzeźwej oceny. To że ktoś robi inaczej niż ja i myśli inaczej niż ja, to nie znaczy że zaraz jest idiotą. Oj nie. Gdyby był idiotą to nawet lepiej. Bo ile może naszkodzić idiota? Zaraz pomysłów mu zabraknie. A bardzo zły i bezwzględny człowiek ale do tego inteligentny (chodzi po potencjał a nie komplement) to jest dopiero tragedia. Bo ten to może naszkodzić że weź.

Dodano po 2 minutach 55 sekundach:
to państwa Europejskie powinny w tym momencie traktować Trumpa jak wroga
Do pewnego stopnia tak. moze nie jawnie i nie wysyłać zaraz bomboców (których zresztą nie mają), ale z realnie leżącą na stole opcją, że może dojść do najgorszego. nie do pomyślenia? W swoim czasie wojna między Niemcami a Wielką Brytanią była też nie do pomyślenia. I gdyby się do niej odpowiednio wcześniej przygotowano, to może by nawet do niej nie doszło (może).

Dodano po 4 minutach 22 sekundach:
A konflikt z USA wiele by nas kosztował.
Cóż za eufemizm. Teraz zwyczajnie byśmy przerżnęłi z kretresem i tyle. Bo niby czym mielibyśmy walczyć?
Ale zacząć się zbroić, może nie zaeraz przeciw USA, ale mając na uwadze, że "musimy poradzić sobie sami", bo w przypadku jakiegoś konfliktu USA zostaną co najmniej neutralne, to zdecydowanie się powinno. Zwyczajnie - nie mamy co liczyć na pomoc USA i tak trzeba się przygotować. A jeśli się okaże, że jednak USA pomoże (nam nie przeciwnikom) to przecież nie zadzkodzi? Bo teraz to jakaś żenada. W sumie liczniejsza i chyba bogatsza Europa błaga USA o pomoc w walce z krajem trzeciego świata, który sobie trochę broni naprodukował, a który ma PKB na poziomie bułgarii (jesli ropę odejmiemy) i trzęsie się ze strachu i do tego systematycznie zamienia się w skansen. Wygodny do życia - bez wiątpienia, ale skansen, bo rozwój techniki stoi. Rozwój wiatraków to nie o to chodzi.