Strona 2 z 10

: 2005-06-06, 21:09
autor: Segneur de Veygoux
Cześć!
Jednak ten 1942 mógł być pewną nadzieją.
Może do tego czasu np.Panowie Śmigły-Rydz i Dąb-Biernacki ukończyliby jakieś szkoły oficerskie z prawdziwego zdarzenia.
pozdrawiam
SdV

: 2005-06-06, 21:22
autor: kris
Darth Stalin pisze:Niemcom i Sowietom zmieniłoby się sporo o tyle, że do 1942-43 roku mogliby tą swoja nowa jakośc produkowac już w potężnych ilościach.

Kupiłem dzisiaij najnowszy numer "Militaria i Fakty" - specnumer-monografia MiG-1/3 (i pochodne - MiG-7, I-231...)
jakby nie zakulisowe podchody, to gdyby pozwolono Polikarpowowi dopracować MiG-a (ewentualnie zamiast Jak-1 produkowac Polikarpowowskiego I-180, a MiG-a dopracować), to otrzymalibyśmy naprawdę całkiem groźny samolot.

W sumie jak sobie popatrzę na sowieckie konstrukcje, to Jak-i to chyba największa lipa. ławoczkiny sporo straciły przez podchody Jakowlewa, który "załapał" najlepsze fabryki i odesłałą Ławoczkina do zakładów stolarskich (tak to wyglądało dość często). Jakby zamiast pakowac sięw Jakowlewa wzięli najbradziej dopieszczonego I-180, MiG-a dopracowali a Łagg-a od razu przerobili pod Szwiecowa M-82, to wyszliby na tym zdecydowanie lepiej.
No i jeszcze powinni byli Ił-a -2 zdjąć z produkcji, odesłać do przepracowania i ew. odchudzenia wanny (bo z góry osłona i tak nie była potrzebna; przeciwko myśliwcom tak czy inaczej miał małe szanse) za to wdrożyć Suchoja Su-6.
I wtedy byliby naprawdę groźni...
I T 34M !!!

Ale pozostałby im niedorozwój zaplecza (służby tyłowe, logistyczne, brak części zamiennych etc.) w stosunku do gigantycznie rozbudowanych wojsk liniowych.

: 2005-06-06, 22:14
autor: Darth Stalin
Do 1942 roku to już i zaplecze mogliby rozbudować odpowiednio

A o "teciaku" nie zapomniałem...
no i ten KW (chyba KW-7? ale to dość tajemnicza sprawa) z wydłużonym podwoziem o jedną parę kół i armatą 107mm (wspomniany w monografii Magnuskiego; podobno wyprodukowali nawet sporo dział czołgowych 107mm ale czołgu sie nie doczekali; a to mógłby być taki "sowiecki Tygrys", jeno ciutke lepszy :lol: )

poza tym, to Sowieci mogliby sie dopracować masowej produkcji armat ppanc ZiS-2 i armat 20K w wersji z długą lufą - jako reakcji na Pz. IV

u nas możnaby się spodziewać ewentualnie czołgów 23TP (podobno czołg średni, nic bliższego nie wiadomo), ale to w śladowych ilościach.

Re: plan

: 2005-06-06, 22:26
autor: Ksenofont
Anonymous pisze:
Anonymous pisze:
Ksenofont pisze:4/ Trzeci etap to przystosowanie WP do nowych zagrożeń i osiągnięcie pełnej siły armii - 60 dywizji. Z tym, że po śmierci Piłsudskiego nastąpiła zmiana i Rydz-Smigły postanowił osiągnąć nową jakość: zamiast 60 nieruchawych dywizji miało być 36 sprawnych, na wpół zmotoryzowanych dywizji odpornych na broń pancerną npla, osłoniętych parasolem lotniczym.

Można się zastanowić, jak wyglądałaby wojna 1939 roku w 1942-43 - Akurat Niemcom i Sowietom zmieniłoby się dużo mniej niż Polakom: oni zakończyli już zbrojenia jakościowe, my dopiero tę nową jakość osiągnęlibysmy.
1) Polskie DP w 1939 i 1942 dalej byłyby pieszo-konne z uwagi na zbyt małą ilość samochodów.
2) Odporność naszych DP w 1942-43 byłaby podobna do tej w 1939 r. ponieważ wdrażalibyśmy mało skuteczne appanc kal. 47 mm wobec Pz. IV i T-34/KW-1.
3) Parasola lotniczego też by nie było z uwagi na zbyt małą ilość myśliwców.

Symbolem naszej nowej jakości byłyby lekkie 14 TP wobec T-34/KW-1 albo Pz. IV.
powyżej to byłem Ja człowiek z PRL tępiciel Towarzysza Ksenofonta.
Anonima z kompleksami zapominającego o 23TP, skuteczności armat 5cm przeciw T-34 a 57 mm przeciw Tygrysom zapraszam do wątku: http://fow.aplus.pl/forum/viewtopic.php?t=1361
Tam będziesz mógł zapisać się do mojego fanklubu i napisać mi laurkę Obrazek

Ksenofont

: 2005-06-06, 22:38
autor: krzysiek
A tak swoją drogą to posty anonimów z tego rodzaju odniesieniami do Użytkowników powinny być po prostu usuwane...

Darth Stalinie tu masz dość miażdżącą recenzję 'Migów Stalina' Leona,(a jest on chyba znawcą nr 1 tych maszyn w Polsce :) )
http://www.drugawojnaswiatowa.org/forum ... c23#148570

Czyli jak panowie, zakładając wojnę we wrześniu 42 roku :) , byłoby nam lepiej czy gorzej?

Pozdrawiam
Krzysiek

: 2005-06-06, 23:09
autor: Darth Stalin
Ale to jest miażdżenie "formy", czyli rysunków itp.; do strony merytorycznej opisu zastrzeżeniem nie ma (chociaż ja też te literówki wyłapałem; dzisiaj kupiłem i od razu połknąłem ;) )

zaraz poleci zmiana do HoI - Advanced Long Range fighter = MiG-3DU (ew. MiG-7DU) => powiedzmy, że tak możnaby nazwać tego I-231 :P
Szkoda, ze zamiast Ił-2 nie produkowali Su-6 i tego podrasowanego MiG-3 z dwoma działkami i AM-38... wtedy silników by starczyło dla MiG-ów, a M-82 były dostępne w naprawdę wielkich ilościach...

Nie wiem też, czy nie zmienić Ił-10 na Su-6 w HoI (gram na CORE, i drzewko szturmowców [czy raczej Dive Bomber] jest trochę ubogie... zaczyna się dla Sowietów od Su-2, potem Ił-2, Ił-10; odrzutowego nie mieli, to wrzuciłem Ił-40 )

: 2005-06-07, 00:02
autor: Gość
Witam!
23TP - w nomenklaturze polskiej 36 roku czołg ciężki, ewentualnie czołg szturmowy. Masa ponad 23 tony.
Być może to jego rysunek znalazł Leszek Komuda w Niemczech: pięcioosiowe podwozie i wieżyczka uzbrojona w działko 47mm.
Inne relacje mówią o uzbrojeniu do w armatę... wz. 97!!!
A więc mielibyśmy Shermana (jego armata też własciwie były Schneiderem) i coś lepiej uzbrojonego od T-34 (nawet Micky Mouse z działem F-34)
Natomiast 14 TP byłby porównywalny do T-34:
Masa (według schematu 7TP-10 ton, 10TP-14 ton) 14TP wynosiłaby około 18 ton.
Był to najprawdopodobniej 10TP bez możliwości jazdy na kołach, a z pogrubionym pancerzem - czyli coś pomiędzy T-34, a Crusaderem III (Wszytskie trzy wywodzą się z czołgów Christiego).
Uzbrojenie armatka 47mm - lepsza zdolność pppanc. niż F-34 z tety, gorsza niż 6-pdr. Crusadera.
Wychodzi czołg podobny do tego, co najprawdopodobniej byłoby podstawą uzbrojenia Panzerwaffe - Czyli PzIIIH z krótką 5cm.
Niemcy mają PzIVF wsparcia - my podobny (lub nawet lepszy) 23TP.
Sowieci mają T-26 oraz BT-7M oraz jako wsparcie T-34 (z działem F-34) i KW-1 z takim samym działem. (Nie byłoby Blitzkriegu, w związku z tym nie byłoby jego doświadczeń - starsze czołgi pozostałyyby w brygadach wsparcia piechoty, a już na pewno nie produkowanoby T-34M, który powstał na skutek wymiany doświadczeń z Niemcami. Z podobnego powodu można też zakładać, że skład czołgów w niemieckiej d.panc. byłby nieco inny: batalion PzIIA-F, batalion PzIIIC-H, batalion PzIVC-F - nie mieliby powodów do wycofywania PzII i wytężonej produkcji nowszych czołgów)

Dlaczego byłoby inaczej w 1942 roku?
Po pierwsze mamy cztery bardzo silne związki zmechanizowane. Gdzie będą stały?
To mniej więcej wiemy: Kujawska BZmech miała pilnować kierunku pomorskiego, a Łowicka - najkrótszej drogi do Warszawy - czy to z Pomorza Zach. czy to Wrocławia.
Gdzie przydzielonoby Warszawską BZmech.?
Gdzie przydzielonoby 10. BK?

Czyli: Kujawska BZmech. przydzielona do korpusu ekspedycyjnego (najgorsze rozwiązanie - ale niestety najbardziej prawdopodobne)
Łowicka oraz Warszawska BZmech. do Armii Odwodowej (powiedzmy "Prusy" - obie w zgrupowaniu północnym - bardziej uniwersalne ustawienie, druga możliwość, to że Łowicka BZmech do zgrupowania północnego, Warszawska BZmech - do południowego, ewentualnie obie do zgrupowania północnego, 10 BK do południowego - ale chyba najmniej prawdoopodobna koncepcja).
Więc 10. BK - w armii Kraków, lub Karpaty.
Załóżmy - zgodnie zresztą z przewidywaniami DBPanc. - że każda brygada wzmocniona batalionem czołgów: 49 sztuk 14TP, 49 sztuk 23TP, 16 szt 4TP. W dywizjonie ppanc. mamy 36 sztuk 47mm niszczyciela czołgów na podwoziu PZInż 160 (Jak go nazwać Darth Stalinie? Mitoko?).

Uderzają Niemcy tak samo jak w 1939 roku.

Czy ugrupowanie zgodne z Waszymi wyobrażeniami?
Jaki wpływ na niemieckie uderzenie miałyby dodatkowe brygady pancerne?
Jaki wpływ na niemieckie uderzenie miałaby lepiej funkcjonująca łaczność?

Ksenofont

: 2005-06-07, 01:06
autor: crolick
Anonymous pisze:Być może to jego rysunek znalazł Leszek Komuda w Niemczech: pięcioosiowe podwozie i wieżyczka uzbrojona w działko 47mm.
:shock:
Xeno masz gdzies ten rysunek?!

plan

: 2005-06-07, 09:13
autor: Marek tempe
Cześć!
Jednak ten 1942 mógł być pewną nadzieją.
Może do tego czasu np.Panowie Śmigły-Rydz i Dąb-Biernacki ukończyliby jakieś szkoły oficerskie z prawdziwego zdarzenia.
pozdrawiam
SdV
Witaj - obawami sie ze nie mógł i to z przyczyn własnie edukcyjnych choc samo wysałenie obu panów których wskazałeś nie załatwiłoby sprawy.
Według mnie podstawowoym błędem jaki legł u podstaw niepowodzenia planu (i w 1939roku) była
1. polska doktryna wojenna
nektórzy twierdzą ze jej nie było - ja jednak uważam ze była specyficzną mieszanką
- pomysłów na wojnę manerową (i to było słuszne!) autorstwa piłsudskiego
- silnych wpływów doktryny francuskiej (poprzez absolwentów szkół wojskowych - których było niemało)
tyle ze oba te elementy nie były komplelemtrane ale sprzeczne ze sobą (widac to np. w łącznosci)
w związku z tym brak było całosciwoego pomysłu na armię postplanową (jak dzisiaj) - oba te elemety doktryny w szczególach wzajemnie sie blokowały

2. oraganizacja oragnów centralnych
- która była odbiciem rozpadającej sie po śmierci piłsudskiego ekipy sanacyjnej i w sposób instytucjonalny uniemozliwiała zrobiebie czegos spójnego (np. długotrwałe walki biurowe o kształt naszych oddziałów pancerno motorowych) w miare upływu czasu narastało upolitycznienie dyskusji o modernizacji

3. w konsekwencji zachowawczy charakter planu - bez zadnych zmian jakościwych co w praktyce oznaczało ze po prostu ulepszalismy to co mielismy tak jak nam pieniędzy starczało. Dobrym przykładem jest siła ognia naszych poododziałów piechoty - według planu miała rosnąc w stosunku do stanu na 1936 rok ale i tak była nizsza od również szybko moedrnizującycyh sie armii przeciwników. w konsekwencji realizacja planu nic nie zmieniała - nie uzyskiwalismy przewagi w żadnej z dziedzin !

pozdrawiam

: 2005-06-07, 17:47
autor: Mitoko
Xeno pisze:23TP - w nomenklaturze polskiej 36 roku czołg ciężki, ewentualnie czołg szturmowy. Masa ponad 23 tony.
Chyba masz na myśli to co na ogół jest znane jako 20/25TP - czyli czołg o masie 20-25 ton
Xeno pisze:Być może to jego rysunek znalazł Leszek Komuda w Niemczech: pięcioosiowe podwozie i wieżyczka uzbrojona w działko 47mm.
Inne relacje mówią o uzbrojeniu do w armatę... wz. 97!!!
A więc mielibyśmy Shermana (jego armata też własciwie były Schneiderem) i coś lepiej uzbrojonego od T-34 (nawet Micky Mouse z działem F-34)
Relacje mówią iż planowano do niego Schneidery - ale stare plot.
Ponadto zapominasz o wieżyczkach na km-y co upodabnia go nieco do T-28
Xeno pisze:Natomiast 14 TP byłby porównywalny do T-34:
Masa (według schematu 7TP-10 ton, 10TP-14 ton) 14TP wynosiłaby około 18 ton.
Tak z pamięci - 10TP miał chyba tylko 12,9 t - a masa 14TP byłaby chyba najdokładniejsza (pomimo grubszego pancerza etc niewielki przysrost ze względu na usunięcie elementów napędu kołowego)
Xeno pisze:Był to najprawdopodobniej 10TP bez możliwości jazdy na kołach, a z pogrubionym pancerzem
Nie najprawdopodobniej - a dokładnie
Xeno pisze:- czyli coś pomiędzy T-34, a Crusaderem III (Wszytskie trzy wywodzą się z czołgów Christiego).
Raczej bliżej Crusadera
Xeno pisze:Niemcy mają PzIVF wsparcia - my podobny (lub nawet lepszy) 23TP.
???
Xeno pisze:Po pierwsze mamy cztery bardzo silne związki zmechanizowane. Gdzie będą stały?
To mniej więcej wiemy: Kujawska BZmech miała pilnować kierunku pomorskiego, a Łowicka - najkrótszej drogi do Warszawy - czy to z Pomorza Zach. czy to Wrocławia.
Gdzie przydzielonoby Warszawską BZmech.?
Gdzie przydzielonoby 10. BK?
Zdefiniuj "bardzo silne"
Xeno pisze:Załóżmy - zgodnie zresztą z przewidywaniami DBPanc. - że każda brygada wzmocniona batalionem czołgów: 49 sztuk 14TP, 49 sztuk 23TP, 16 szt 4TP.
To batalionem czy pułkiem - bo tu wypisałem 2 baony + kCR
Xeno pisze:W dywizjonie ppanc. mamy 36 sztuk 47mm niszczyciela czołgów na podwoziu PZInż 160 (Jak go nazwać Darth Stalinie? Mitoko?).
Najprościej - 4TP-D

: 2005-06-07, 22:11
autor: Ksenofont
Witam!
@ DS - Zbliżenie sowiecko-niemieckie nastąpiło w wyniku wspólnej wojny, w związku z tym - jesli jużdecydujemy się przełożyć ją na rok 42, to i wymiana technologii może nastapic dopiero po 1942.
Darth Stalin pisze:Nasz 14TP - to raczej coś bliżej Crusadera niż T-34;
prędzej 23TP byłby jego odpowiednikiem.
Mitoko pisze:Raczej bliżej Crusadera
I ja mam nadzieję, że byłby podobny raczej do Crusadera, a nie do T-34.

Dlaczego armata kalibru 47mm byłaby lepsza od sowieckiej F-34?
Nie znam niestety danych naszej armaty ppanc. ale można by założyć, że byłaby tej samej klasy co PAK 38. W zastosowaniu ppanc. niemiecki 5 cm PAK38 był lepszy od 76,2 mm F-34, a sowiecki 57 mm Zis-2 lepszy od S-53.

@Mitoko
Pamięć Cię nie myli 10TP ważył 12,95 tony, ja - dość bezmyślnie - dorzuciłem masę uzbrojenia i radiostacji. 14TP podobno był gotowy latem 1939 roku. Jaki dostał pancerz - myślę, że około 40-50 mm, żeby był odporny na standardową broń ppanc. kal. 37 mm (sowieckie 45 miały podobną przebijalność). Ostatnie serie 7TP z pancerzem grubości 40mm były cięższe o ok. 2 ton, więc myślę jednak, że 14TP wazył swoje.

Co do 23TP.
W momencie rozwiajnia planu 6 letniego, w 1936 roku, DBPanc. zażyczyło sobie czołgu 23 tonowego uzbrojonego możliwie w armatę 75mm. Skąd ta masa? Najprawdopodobniej BBT BPanc. od końca lat dwudziestych rozwijało czołg klasy 20-25 ton, w oparciu o wielowieżowego Vickersa (skopiowanego jako T-28 przez Sowietów) Wyszło nam coś takiego:
http://fow.aplus.pl/forum/album_pic.php ... 27516a24f8
Jak widać uzbrojenie główne najbardziej przypomina armatę 40mm Boforsa.
Następnie prace zlecono nowootwartemu PZInż. Co zostało osiągnięte - niewiadomo, ale Leszek Komuda znalazł w latach '70 w archiwum w Koblencji szkic polskiego czołgu, który wyglądał tak:
http://fow.aplus.pl/forum/album_pic.php ... 27516a24f8
Uzbrojenie główne, najbardziej przypomina 47mm.
Jeśli teraz 14TP był prostym rozwinięciem 10TP, to czołg Komudy musi być naszym 23TP. Magnuski uważa jednak, że może być to 14TP - w co - tak jak i Mitoko - wątpię.
Pewnie czołg ten można by uzbroić w armatę 75 mm.
Jak by w 1942 roku wyglądało uzbrojenie BZmech.? Organiczna kompania 4TP - 16 szt.(lub 19) organiczny batalion 14TP - 49 sztuk. organiczny dywizjon ppanc. 36 dział ppanc (może samobieżnych, może 4TP-D).
Najprawdopodobniej BZmech. dotowane byłyby batalionem lub dwoma czołgów 14TP, lub 23 TP - co możliwe po rozdysponowaniu armiom batalionu czołgów każdej i zakładane przed wojną przez DBPanc.
Ponad 100 wozów bojowych, a może ponad 200.
czyż to nie potęzna siła?
Pozdrawiam
Ksenofont

Re: plan

: 2005-06-08, 00:02
autor: Seigneur de Veygoux
Marek tempe pisze:
Cześć!
Jednak ten 1942 mógł być pewną nadzieją.
Może do tego czasu np.Panowie Śmigły-Rydz i Dąb-Biernacki ukończyliby jakieś szkoły oficerskie z prawdziwego zdarzenia.
pozdrawiam
SdV
Witaj - obawami sie ze nie mógł i to z przyczyn własnie edukcyjnych choc samo wysałenie obu panów których wskazałeś nie załatwiłoby sprawy.
Według mnie podstawowoym błędem jaki legł u podstaw niepowodzenia planu (i w 1939roku) była
1. polska doktryna wojenna
nektórzy twierdzą ze jej nie było - ja jednak uważam ze była specyficzną mieszanką
- pomysłów na wojnę manerową (i to było słuszne!) autorstwa piłsudskiego
- silnych wpływów doktryny francuskiej (poprzez absolwentów szkół wojskowych - których było niemało)
tyle ze oba te elementy nie były komplelemtrane ale sprzeczne ze sobą (widac to np. w łącznosci)
w związku z tym brak było całosciwoego pomysłu na armię postplanową (jak dzisiaj) - oba te elemety doktryny w szczególach wzajemnie sie blokowały

2. oraganizacja oragnów centralnych
- która była odbiciem rozpadającej sie po śmierci piłsudskiego ekipy sanacyjnej i w sposób instytucjonalny uniemozliwiała zrobiebie czegos spójnego (np. długotrwałe walki biurowe o kształt naszych oddziałów pancerno motorowych) w miare upływu czasu narastało upolitycznienie dyskusji o modernizacji

3. w konsekwencji zachowawczy charakter planu - bez zadnych zmian jakościwych co w praktyce oznaczało ze po prostu ulepszalismy to co mielismy tak jak nam pieniędzy starczało. Dobrym przykładem jest siła ognia naszych poododziałów piechoty - według planu miała rosnąc w stosunku do stanu na 1936 rok ale i tak była nizsza od również szybko moedrnizującycyh sie armii przeciwników. w konsekwencji realizacja planu nic nie zmieniała - nie uzyskiwalismy przewagi w żadnej z dziedzin !

pozdrawiam
Cześć!
Generalnie się zgadzam z tym co napisałeś . Moim bardzo subiektywnym zdaniem-sprawa wyglądała tak:
Po śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego i po tym jak Hitler zacząl pokazywać,że jego piwiarniane przemówienia o intensywnej remilitaryzacji Niemiec zaczynają nabierać fizycznych kształtów , ekipa , która wówczas sprawowała rządy w Polsce po prostu nie wiedziała co ma dalej robić-ani w kwestii modernizacji Wojska Polskiego ani w kwestii polityki zagranicznej. Do tego oczywiście dochodził "trójpodział władzy" (ale nie w wersji monteskiuszowskiej) w osobach-Rydz-Beck-Mościcki -trójpodział-który moim zdaniem miał wpływ na pewien bezwład decyzyjny.
Z tą doktryną to ja bym miał jednak wątpliwości-bo ja naprawdę nie wiem jakie wojskowe wykształcenie miał Marszałek Rydz-Śmigły poza tą austriacką podchorążowką rezerwy. Plan modernizacji to oczywiście formalnie był, ale moim zdaniem był to plan bez żadnej koncepcji-bo jaka ona niby była? Ot takie klecenie poprzez zakupy pewnych ilości sprzętu , który był dostępny na "rynku" i na który były akurat środki. A w pewnym momencie Niemcy osiągneły nad Polską już taką przewagę militarną,że wojna stała się nieukniona-a z Sowietami od dawna łączyła ich nienawiść do Polski i po sprawie. Polska jako kraj słaby militarnie i gospodarczo, została uznana przez sojuszników za kraj nie warty obrony.
Marku czy mógłbyś przedstawić swoją wizję owego planu na lata 1936-1942?
pozdrawiam
SdV

alternatywa :-)))

: 2005-06-08, 00:41
autor: Marek tempe
Cześć!
Generalnie się zgadzam z tym co napisałeś . Moim bardzo subiektywnym zdaniem-sprawa wyglądała tak:
Po śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego i po tym jak Hitler zacząl pokazywać,że jego piwiarniane przemówienia o intensywnej remilitaryzacji Niemiec zaczynają nabierać fizycznych kształtów , ekipa , która wówczas sprawowała rządy w Polsce po prostu nie wiedziała co ma dalej robić-ani w kwestii modernizacji Wojska Polskiego ani w kwestii polityki zagranicznej. Do tego oczywiście dochodził "trójpodział władzy" (ale nie w wersji monteskiuszowskiej) w osobach-Rydz-Beck-Mościcki -trójpodział-który moim zdaniem miał wpływ na pewien bezwład decyzyjny.
Z tą doktryną to ja bym miał jednak wątpliwości-bo ja naprawdę nie wiem jakie wojskowe wykształcenie miał Marszałek Rydz-Śmigły poza tą austriacką podchorążowką rezerwy. Plan modernizacji to oczywiście formalnie był, ale moim zdaniem był to plan bez żadnej koncepcji-bo jaka ona niby była? Ot takie klecenie poprzez zakupy pewnych ilości sprzętu , który był dostępny na "rynku" i na który były akurat środki. A w pewnym momencie Niemcy osiągneły nad Polską już taką przewagę militarną,że wojna stała się nieukniona-a z Sowietami od dawna łączyła ich nienawiść do Polski i po sprawie. Polska jako kraj słaby militarnie i gospodarczo, została uznana przez sojuszników za kraj nie warty obrony.
Marku czy mógłbyś przedstawić swoją wizję owego planu na lata 1936-1942?
pozdrawiam
SdV
witam dzieki za zaintersowanie - mam nadzieję ze uda sie nam cos zabawczego dla II RP wykoncypować

wstepne założenia oczywiście wszystko totalnie uproszczone ;-((( Proponuje zacząć naszą dyskusję od zupełnych podstaw

Punkt 1

Nasi przeciwnicy – III rzesza – 60 mln mieszkańców, kilkukrotnie większy potencjał gospoadarczy armia ( teoria 10 % populacji - 6 mln)
ZSRR – 250 mln mieszkańców (teoria 25 mln)
Duźy stopień utechnicznienia. Główna siła uderzeniowa – silne związki pancerne plus lotnictwo
Kaplica – jest ich więcej mają silniejsze i liczniejsze armie
Do tego faktycznie są ...sojusznikami. wiec jak by na to nie sporzeć albo wojna na dwa fronty albo na jednym gorąca a na drugim zimna.
Minusy? Nie mogą wykorzystać całego potencjału przeciwko nam bo z jednej strony Niemcy muszą pilnować się z zachodu a Rosajnie z dalekiego wschodu.
Liczmy ze daje to spadek o 50 % sił które mogą być wykorzystane przeciwko nam –czyli III Rzesza 3 mln, ZSRR 12 mln.

Punkt 2

Problem zasadniczy – gdzie znaleźć nasze przewagi myślę ze były to przede wszystkim?
Nasz przemysł i baza techniczna – wolne żarty J))
Sojusznicy? Na sąsiadów nie mamy co liczyć a nasi alianci są daleko i do tego są ...niepewni.
Co możemy przeciwstwaić ?
1.Duże zasoby ludzkie i dobra baza mobilizacyjna – która w przeciwieństwie do innych uprzemysłowionych krajów umożliwiała duży drenaż zasobów ludzkich bez rozwalania przemysłu
2.Geografia uniemożliwiająca pokonanie polski jednym wciśnięciem gazu. Wisła wymusiła pałzę operacyjną zarówno w 1920 jak i 1944 roku. Czyli jedną rzecz mamy pewną – czy III Rzesza czy ZSRR będzie musiała pokonać nas na dwa skoki.

Punkt 3

Wnioski ogólne
1. musimy zakładać konflikt na dwa fronty
2. wsparcie od sojuszników będzie jedynie pośrednie tj. odciągnięcie przez sam fakt ich istnienia jakiś sił z naszego TDW
3. przeciwnik będzie miał zawsze przewagę liczebną i techniczną zakładając ze atakujący teoretycznie powinien mieć przewagę 2(3) do 1 a na przewagę techniczną nie mamy co liczyć należy zakładać działania na naszym terytorium i dlatego nasze siły zbrojne powinny liczyć minimum 2,5 – 3 mln ludzi – poniżej (100 dywizji przeliczeniowych). Co więcej nasza słabość ekonomiczna uniemożliwia takie nasycenie naszych oddziałów siła ognią żeby zablokować ruch przeciwnika czyli nie możemy liczyć na wojnę pozycyjną = wojna manewrowa
4. musimy obezwładnić środki napadu przeciwnika czyli broń pancerną i lotnictwo

Wnioski szczegółowe

1. naszym głównym atutem jest piechota i na niej należy się skupić
2. wyscig ilosciowy i jakościwy z powodu róznicy potencjałów jest już na początk przez nas przegrany. Nigdy nie przescigniemy w tym względzie naszych nieprzyjaciół
3. musimy w jakis sposób zdobyc przewagę – w skali taktycznej, operacyjnej i.... strategicznej

tyle bełkotu na początek i tak pewnie nie doczytałes do końca ale musiałem to nasamrowac żeby było zrozumiałe to co będzie dalej J)))

poprosze o twoje uwagi

pozdrawiam
MT.

Re: plan

: 2005-06-08, 01:19
autor: Ksenofont
Na Forum trwa niesamowicie zażarta dyskusja:
Seigneur de Veygoux pisze: Cześć!
Generalnie się zgadzam z tym co napisałeś.
SdV
Marek tempe pisze:
Seigneur de Veygoux pisze:Cześć!
Generalnie się zgadzam z tym co napisałeś
SdV
witam dzieki za zaintersowanie - mam nadzieję ze uda sie nam cos zabawczego dla II RP wykoncypować

[ble, ble, ble...]

poprosze o twoje uwagi

pozdrawiam
MT.

Re: plan

: 2005-06-08, 07:35
autor: janik41
Ksenofont pisze:Na Forum trwa niesamowicie zażarta dyskusja:
Seigneur de Veygoux pisze: Cześć!
Generalnie się zgadzam z tym co napisałeś.
SdV
Marek tempe pisze:
Seigneur de Veygoux pisze:Cześć!
Generalnie się zgadzam z tym co napisałeś
SdV
witam dzieki za zaintersowanie - mam nadzieję ze uda sie nam cos zabawczego dla II RP wykoncypować

[ble, ble, ble...]

poprosze o twoje uwagi

pozdrawiam
MT.
Po tej wypowiedzi nie dziwi mnie że dostałeś bana na DWS

: 2005-06-08, 08:42
autor: jareksk
Są tacy, co kłótnię nazywają dyskusją, a wymiana poglądów jest dla nich bezwartościowa o ile nie zawiera aktualnych sygnatur z tytułem i nazwiskiem oraz numerem NIP :lol: