Strona 104 z 104

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-20, 22:09
autor: tom
Napoleon pisze: Problemem obecnie jest nie to co Ukraińcy robią u nas, ale jak prawa strona zaczyna się zachowywać wobec Ukraińców. Wszczynanie obecnie jakiejś polsko-ukraińskiej "wojenki" i jeszcze nagłaśnianie tego to kompletny idiotyzm. Oczywiście z punktu widzenia interesu państwa.
Tak nawiasem. Nawrocki zaczął sprawę odznaczenia - wyszedł z inicjatywą odebrania orderu. Co osiągnął? No bo jak się coś zaczyna robić, to po coś. Więc co facet chciał osiągnąć? I co osiągnął?
To Tobie coś się poprzestawiało z kolejnością. Najpierw zaczął Zełeński i dlatego ostatecznie banderyzm potępił nawet Parlament UE. A u nas najpierw głos zabrał Lech Wałęsa (co cytowała ANGORA z jego słów: "Ubliżył mi. Ubliżył pomordowanym!"). Potem politycy różnych ugrupowań zabrali głos. I był wreszcie wniosek do Prezydenta RP, który na niego odpowiedział. Tak było po kolei, a nie od Nawrockiego się zaczęło.
Mi chodzi o przemilczanie w mediach prorządowych (celowe?) tak ważnych spraw jak wspomniane zabójstwo Polaka przez trzech Ukraińców. Skoro masz takie wyczucie "polityczne" to nie rozumiesz, czym to grozi obecnie rządzącym na dłuższą metę? Jeśli takie sprawy "w drugą stronę" będą celowo "przykrywane", nasi rodacy dojdą do wniosku, że w naszym własnym kraju Polak i jego los przestaje być ważny a Ukrainiec robi się ważniejszy... A w perspektywie wybory mamy za rok...
Tym razem aż śmieszne, że ambasador ukraiński był szybszy i wyraził ubolewanie z powodu tego wydarzenia zanim TVP1 w ogóle o nim naszych rodaków powiadomiło...
A zresztą nawet Niemcy też zaczynają dostrzegać, kto jest winny, że z powodu arogancji Ukraińców w Polakach coś definitywnie pękło. Co dziennikarz Schmid pisze teraz w "Die Welt"?

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 01:18
autor: Cypis25
Tylko z tego co wiem , to zabójstwo , to przestępstwo pospolite . Nie na gruncie narodowościowym . A przestępst pospolitych , zabójstw , morderstw średnio jest w Polsce 1-2 dziennie , czy o wszystkich media głównego nurtu informują . Ile w ostatnim czasie 2-4 lata było w mediach informacji o zabójstwie Ukraińca przez Polaka , było to nagłaśniane , nie bardzo , a takich zabójstw było w tym czasie kilka .

Dodano po 2 minutach 56 sekundach:
[/quote]
Cypisie25, dzięki temu "choremu systemowi" mamy państwo, które jeszcze nigdy w swej historii nie było tak zamożne i tak bezpieczne (pomimo wszystkich problemów). Dzięki niemu jesteśmy 20. gospodarką świata. Dzięki temu "choremu systemowi" osiągnęliśmy nieprawdopodobny sukces, największy w naszej historii, który dostrzegają i podziwiają wszyscy dookoła (tylko nie ma, no ale my już tak mamy...). Czy więc czasem nie przesadzasz? Bo mnie się wydaje, że przesadzasz - i to mocno. Gdyby bowiem było tak jak piszesz, nie moglibyśmy osiągnąć to co osiągnęliśmy.
[/quote]
Tak wiem , przesadzam , ale nie martw się o mnie , codziennie wieczorem modlę się i dziękuję , że dzięki politykom mam ciepłą wodę.

Tylko przez to co pisałem o chorym systemie , ukradziona kasa (co najmniej 120mld Pis , zdrowie (lekarze , nieudolnie zarządzane szpitale , mafie lekowe) , MON (30-50% wziątki za kontrakty, itd.) 20 gospodarka świata , ale przez powyższe generuje to niższe niż 50 miejsce zamożności obywateli.
" dostrzegają i podziwiają wszyscy dookoła" , ale dla szarego obywatela , ważne jest to co w portfelu , a nie to co mówią i mają elity , dlatego potem głosuje na populistów.

w historii mieliśmy już czas wielkości , bogactwa , podziwiania i zazdrości innych. Ale znowu dotyczyło to elit , jak się skończyło , dobrze wiemy .

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 01:37
autor: Napoleon
To Tobie coś się poprzestawiało z kolejnością. Najpierw zaczął Zełeński....
No i? Zacznijmy od tego, że w Ukrainie UPA to generalnie bohaterowie. Znani są bowiem głównie z walki przeciw ZSRR. O tym co robili na zachodzie, o ich zbrodniach, mało kto wie. To raz. Dwa, Zełenski raz po raz coś tam nazywał imieniem UPA, honorował tę organizację itd. Nie wiem czy to były rzeczy ważniejsze czy mało ważne, ale były. Sprawę wyciągnięto teraz i nadano jej stosowną "oprawę". Trzy. Takie rzeczy załatwia się skutecznie.W tym wypadku nie należało sprawy nagłaśniać. Należało wysłać jakąś notę z protestem. A aby zabolało, należało zadziałać nieformalnie. Sporo ukraińskich oligarchów swe interesy przeniosło/ulokowało w Polsce. Także tych, którzy są związani z władzą. Wystarczyło nasłać na wybrane firmy jakieś kontrole, poutrudniać im życie itd. Z dyskretnym przesłaniem o co chodzi. I sugestią co by można zrobić byśmy byli usatysfakcjonowani. Przy czym obowiązywałaby zasada, że żadna ze stron nie może "stracić twarzy". Rozwiązanie powinno być do przyjęcia i dla Zełenskiego i dla nas.
Co zrobiono? Awanturę. Czy sprawiła ona, że zbrodnie UPA zostały przez Ukraińców uznane i potępione itd.? Nie. I ani przez chwilę nie było na to szansy. Co chciał zyskać Nawrocki? Popularność. Kosztem interesów państwa. Bo to co na pewno nie jest nam potrzebne, to popsucie sobie relacji z Ukrainą. Wojna kiedyś się zakończy. Ten kraj będzie się odbudowywał. Będzie modernizował armię. Wejdzie do UE, co będzie wymagało rozmów i uregulowania kilku bardzo dla nas istotnych kwestii. To wszystko wymaga poprawnych stosunków. Historia nie jest ważniejsza niż teraźniejszość.
A co do samej UPA... Ten temat nie jest na dziś. Niema sensu robić zamieszania dopóki trwa wojna, bo nic się i tak nie zrobi. Na wojnie takie rzeczy wyglądają inaczej. Czas na porozumienie jest po wojnie. Przy czym politycy powinni zacząć rozmowy i zostawić je historykom. I nie poganiać ani nie przeszkadzać głupim gadaniem. Historycy się dogadają, choć to pewno potrwa. Celem nie jest zmuszenie kogoś do uznania czegokolwiek, bo nikogo do niczego się nie zmusi. Celem jest przekonanie drugą stronę że było jak było. Tak by uznali swe winy (my też - tu też nie będzie łatwo) ale tak by nikt "nie stracił twarzy".

Obawiam się, że"genetyczni patrioci" i tak tego nie zrozumieją, ale trudno. W polityce robi się coś albo głośno albo skutecznie. Nawrocki zrobił głośno (skutecznie zwiększając sobie popularność kosztem interesów kraju, którego jest prezydentem - to też o czymś świadczy). Sprawie (uznaniu przez Ukraińców zbrodni UPA) tylko zaszkodził. Tyle w temacie.
Polsce zresztą też, bo pokazał wszystkim, że jesteśmy podzieleni nie tylko w kwestiach wewnętrznych ale i w polityce zagranicznej. Czyli - jesteśmy trudno przewidywalni. Co oznacza, że nie można będzie na nas polegać i generalnie, jesteśmy niepewni. To zmniejszy nasze wpływy.
A w perspektywie wybory mamy za rok...
No właśnie....
Zawsze wydawało mi się, że polityka wewnętrzna i zagraniczna to jednak coś innego. Że rządzą nimi nieco inne prawa. I interesy państwa, jego bezpieczeństwo itd. to inna bajka niż to kto będzie rządził - bo na tym powinno zależeć wszystkim stronom. Widać niektórzy uważają inaczej.
Tak wiem , przesadzam , ale nie martw się o mnie , codziennie wieczorem modlę się i dziękuję , że dzięki politykom mam ciepłą wodę
Letnią... :wink:

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 09:31
autor: tom
Napoleon pisze: 2026-07-21, 01:37
To Tobie coś się poprzestawiało z kolejnością. Najpierw zaczął Zełeński....
No i? Zacznijmy od tego, że w Ukrainie UPA to generalnie bohaterowie. Znani są bowiem głównie z walki przeciw ZSRR. O tym co robili na zachodzie, o ich zbrodniach, mało kto wie. To raz. Dwa, Zełenski raz po raz coś tam nazywał imieniem UPA, honorował tę organizację itd. Nie wiem czy to były rzeczy ważniejsze czy mało ważne, ale były. Sprawę wyciągnięto teraz i nadano jej stosowną "oprawę". Trzy. Takie rzeczy załatwia się skutecznie.W tym wypadku nie należało sprawy nagłaśniać. Należało wysłać jakąś notę z protestem. A aby zabolało, należało zadziałać nieformalnie. Sporo ukraińskich oligarchów swe interesy przeniosło/ulokowało w Polsce. Także tych, którzy są związani z władzą. Wystarczyło nasłać na wybrane firmy jakieś kontrole, poutrudniać im życie itd. Z dyskretnym przesłaniem o co chodzi. I sugestią co by można zrobić byśmy byli usatysfakcjonowani. Przy czym obowiązywałaby zasada, że żadna ze stron nie może "stracić twarzy". Rozwiązanie powinno być do przyjęcia i dla Zełenskiego i dla nas.
Co zrobiono? Awanturę. Czy sprawiła ona, że zbrodnie UPA zostały przez Ukraińców uznane i potępione itd.? Nie. I ani przez chwilę nie było na to szansy. Co chciał zyskać Nawrocki? Popularność. Kosztem interesów państwa. Bo to co na pewno nie jest nam potrzebne, to popsucie sobie relacji z Ukrainą. Wojna kiedyś się zakończy. Ten kraj będzie się odbudowywał. Będzie modernizował armię. Wejdzie do UE, co będzie wymagało rozmów i uregulowania kilku bardzo dla nas istotnych kwestii. To wszystko wymaga poprawnych stosunków. Historia nie jest ważniejsza niż teraźniejszość.
A co do samej UPA... Ten temat nie jest na dziś. Niema sensu robić zamieszania dopóki trwa wojna, bo nic się i tak nie zrobi. Na wojnie takie rzeczy wyglądają inaczej. Czas na porozumienie jest po wojnie. Przy czym politycy powinni zacząć rozmowy i zostawić je historykom. I nie poganiać ani nie przeszkadzać głupim gadaniem. Historycy się dogadają, choć to pewno potrwa. Celem nie jest zmuszenie kogoś do uznania czegokolwiek, bo nikogo do niczego się nie zmusi. Celem jest przekonanie drugą stronę że było jak było. Tak by uznali swe winy (my też - tu też nie będzie łatwo) ale tak by nikt "nie stracił twarzy".
Obawiam się, że"genetyczni patrioci" i tak tego nie zrozumieją, ale trudno. W polityce robi się coś albo głośno albo skutecznie. Nawrocki zrobił głośno (skutecznie zwiększając sobie popularność kosztem interesów kraju, którego jest prezydentem - to też o czymś świadczy). Sprawie (uznaniu przez Ukraińców zbrodni UPA) tylko zaszkodził. Tyle w temacie.
Polsce zresztą też, bo pokazał wszystkim, że jesteśmy podzieleni nie tylko w kwestiach wewnętrznych ale i w polityce zagranicznej. Czyli - jesteśmy trudno przewidywalni. Co oznacza, że nie można będzie na nas polegać i generalnie, jesteśmy niepewni. To zmniejszy nasze wpływy.

O zmniejszenie naszych wpływów to Ukraińcy i von der Leyen od dawna pracują - bo mają w tym interes wspólny. Nie widzisz, że Ukraińcy już domagają się "szczególnego traktowania" (pierniczą nawet o sobie jako drugim "narodzie wybranym" ). A po co? By urosnąć kosztem krajów Europy Środkowej. I jeszcze teraz naciskają Brukselę, by wymogła na nas "zarżnięcie" naszej gospodarki. Obawiam się, że w przyszłości i z Ukrainą możemy mieć kłopot. Kiedyś ktoś przedstawił ją rysunkowo w postaci lwiątka, którym zaopiekował się opiekun. A finał był taki, że dorosły wielki lew zeżarł opiekuna. Taka interpretacja dawnej wydawała się przesadą. A dziś wydaje się bardziej prorocza w odniesieniu Ukrainy i Polski. Robi się wszystko, by Ukraina była najmocniejsza militarnie. Dostają najlepsze bronie i techologie jakie mamy i tworzą własne. Skoro Rosję tak mocno osłabili i mogą sprawić, że na ileś lat "przycupnie" po rozejmie, czy to się kiedyś nie skończy nawet roszczeniami terytorialnymi względem naszych terytoriów wschodnich? Przecież już niektórzy z nich grożą lataniem dronów nad nami i Wołyniem 2.
I żadna nota dyplomatyczna z protestem "po cichu" w sprawie UPA niewiele by dała - Ukraińcy "spuszczali nas na drzewo" w sprawie Wołynia i ekshumacji ofiar dużo wcześniej (przecież o tym już rozmawialiśmy kiedyś). Zełeński stał się nagle pomocny teraz - jak mu się mocniej dostało na forum międzynarodowym. Inaczej nic by się nie ruszyło.
Tę skorumpowaną elitę wokół Zełeńskiego może zmienić tylko ich własny naród - już zaczyna protesty, gdy Zełeński robi polityczne "rotacje", by samemu zachować "tron". A pompowanie im pieniędzy przez Brukselę zamiast gotowego sprzętu wojennego daje bardzo złe skutki. Mówią ostatnio o ich kontach, gdzie przelewają pieniądze sobie, zamiast na armię. I nikt na Zachodzie nie mówi głośno o jednym - niejeden zastanawia się na ile sam Zełeński umoczony jest w korupcji i czy jego nie powinno się w tej materii "zlustrować". To druga "delikatna" materia dziś - z czym się nic nie robi.

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 09:43
autor: Gregski
Napoleon pisze: Błąd logiczny w rozumowaniu. Jeśli nie odpowiedziałeś, to nie mogę Ci wskazać kiedy!!!
Czyli nie już nie pamiętasz kiedy ci na coś nie odpowiedziałem.
Napoleon pisze: Jesteś sympatykiem Konfederacji
No teraz mi zaimponowałeś!

Wiesz lepiej ode mnie czyim sympatykiem jestem. (Mimo, że wiele razy powtarzałem, że moim idolem jest Pan Grzegorz "Szczęść Boże, będziesz pan wisiał")

Ale co prawda to prawda niektóre ich pomysły mi się podobały.
Na przykład jak Mentzen zorganizował "Spacer Dendrologiczny" za darmochę psując business Szanownej Pani Ministry Cienkowskiej. (he he he Słowo "ministra" google mi podkreślił jako nieprawidłowe. Jak można być tak zacofanym? :mrgreen: )


A z poważniejszych rzeczy podobała mi się sugestia Bosaka z początku obecnej kadencji sejmu w sprawie resetu w szeroko rozumianym wymiarze sprawiedliwości.
Oczywiście obie partie to zignorowały bo w ich partyjnym interesie nie jest uspokojenie sytuacji ale raczej jej podgrzewanie by zwierać szyki swoich wyznawców (bo wyborcami trudno ich nazwać)
Napoleon pisze: Uświadomienie sobie, że się popełniało idiotyczne decyzje polityczne (np. podczas wyborów), że ma się nierealne oczekiwania, że jest się skrajnie nieobiektywnym i daje sobie prać mózg mediom populistycznym, tudzież wiele innych podobnych spostrzeżeń (prowadzących do ogólnego spostrzeżenia, że nie jest się człekiem zbyt rozgarniętym), może zawsze być niebezpieczne dla zdrowia psychicznego.
Albo czytając sugestie typu: że wobec braku lekarzy na rynku nie można zwiększać ich podaży poprzez zwiększanie kształcenia nowych medyków ale należy ignorować brak dyscypliny pracy oraz przyzwalać na różne szachrajstwa.
Napoleon pisze: Przy czym w twojej wypowiedzi znamienne jest to, że nie wymieniasz centrum. Choć i tak postęp jest widoczny, bo kiedyś mogłeś powiedzieć, że to "lewacy" mają takie media...
Bo nie zauważam centrum a Tuska lewakiem bym nie nazwał.
Napoleon pisze: Kiedyś określono by go jako hienę...
Ależ ja tak cały czas Stanowskiego nazywam.
O! I z ust takiego człowieka jak ty to jest najlepsza rekomendacja dla Kanału Zero!
Napoleon pisze: Wszczynanie obecnie jakiejś polsko-ukraińskiej "wojenki" i jeszcze nagłaśnianie tego to kompletny idiotyzm.
Tylko, że tą "wojenkę" to nie my wszczęliśmy. A twarda reakcja jak się okazuje przynosi efekty. (przyznam, że zaskoczyła mnie rezolucja parlamentu EU)
Najbardziej szkodzi nierzetelne informowanie i przemilczanie incydentów z udziałem Ukraińców bo wzbudza paranoiczne podejrzenia i plotki na temat skali zjawiska.
Napoleon pisze: dzięki temu "choremu systemowi" mamy państwo, które jeszcze nigdy w swej historii nie było tak zamożne i tak bezpieczne (pomimo wszystkich problemów).
Pytanie gdzie moglibyśmy być gdyby system był mniej chory?
Napoleon pisze: Dzięki niemu jesteśmy 20. gospodarką świata.
Eeee, mi nie zaimponujesz, ja to pamiętam jak byliśmy 10 gospodarką świata!
Cypis25 pisze: dla mnie chory jest system , z zawodowymi posłami (jak ktoś nic nie wniósł przez 2 kadencje , to co nagle w 8-9 kadencji coś wniesie , dziady po 70-80 lat mają coś wnosić do funkcjonowania państwa w świecie
Dodałbym jeszcze postulat rozdzielenia władzy wykonawczej od ustawodawczej. Przynajmniej o mały krok w tym kierunku. Premier i ministrowie nie powinni zasiadać w ławach parlamentu.
Idziesz do rządu znaczy opuszczasz sejm. A jak cię wywala z ministerialnego stołka nie wracasz w ławy sejmowe.

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 10:12
autor: Napoleon
Tomie, w twojej wypowiedzi kompletnie nie odnosisz się do tego co napisałem a jedynie podtrzymujesz swe fobie.
Nawrocki postąpił głupio z punktu widzenia interesów naszego państwa. Sensownie z punktu widzenia własnych interesów, bo wzmagając niechęć do "obcych" (w tym wypadku Ukraińców) nabija sobie popularność. To świadczy o jego "małości" (co zresztą mnie nie zaskakuje - to było do przewidzenia od momentu, gdy stał się kandydatem). Wykorzystuje bowiem to, że większość ludzi Ty, Gregski także) myśli emocjami. Nie zastanawia się nad konsekwencją określonych czynów. Tak jest i w tym przypadku.

UE nie jest państwem. Więc w ramach UE też istnieje rywalizacja - i nie ma w tym nic dziwnego. To nie oznacza jakiejś mitycznej "wrogości". Inne państwa mogą mieć inne interesy niż my, i nie ma w tym ani nic złego ani dziwnego. Nie jesteśmy też nadzwyczajni. Natomiast w naszym żywotnym interesie jest, by Ukraina do UE weszła. Bo siła UE tkwi we wspólnym rynku. To wymaga od Ukrainy spełnienia paru warunków. Stąd czy można ją przyjmować z marszu - wątpię. Ale państwo to prowadzi wojnę, więc jej sytuacja i tak jest wyjątkowa, jakichś wyjątków bym nie wykluczał. Do ustalenia byłoby mnóstwo spraw. Ale w naszym żywotnym interesie jest, by Ukraina była w UE bo to nam gwarantuje co najmniej poprawne stosunki. Szanse gospodarcze i bezpieczną granice południowo-wschodnią.

A teraz pytanie. Oprócz tego, że sobie poprawił notowania, co Nawrocki uzyskał dzięki tej awanturze? W kontekście naszej (polskiej) przyszłości. Ktoś mi powie?
A z poważniejszych rzeczy podobała mi się sugestia Bosaka z początku obecnej kadencji sejmu w sprawie resetu w szeroko rozumianym wymiarze sprawiedliwości.
Oczywiście obie partie to zignorowały bo w ich partyjnym interesie nie jest uspokojenie sytuacji ale raczej jej podgrzewanie by zwierać szyki swoich wyznawców (bo wyborcami trudno ich nazwać)
Kolejny błąd w rozumowaniu.
Mamy jakiś stan prawny. Przychodzi ktoś i ten stan prawny demoluje by móc swobodniej działać bezprawnie. Po jakimś czasie traci władzę i ci, którzy po nim przychodzą, próbują ten wcześniejszy stan prawny odbudować. Lepiej lub gorzej, ale próbują. A pan Bosak mówi - odpuśćmy sobie to, resetujmy. Jaki z tego wniosek? Stan prawny można burzyć bezkarnie. Można go naginać pod siebie i się nie przejmować, bo jak się "namotli" to się zresetuje i zastąpi czymś innym. A jak nam to coś innego nie będzie pasować, to się znowu zdemoluje, bo czemu nie?
Gregski, propozycja pana Bosaka to przepis na budowę "państwa z tektury". Czego chyba nie rozumiesz (i jakoś mnie to nie dziwi).
Albo czytając sugestie typu: że wobec braku lekarzy na rynku nie można zwiększać ich podaży poprzez zwiększanie kształcenia nowych medyków ale należy ignorować brak dyscypliny pracy oraz przyzwalać na różne szachrajstwa
Jak widzę, czytasz to co chciałbyś przeczytać a nie to co jest napisane. Pierwsza część zdania jest prawdziwa - brak podaży lekarzy nie da się zwiększyć ot tak sobie - decyzją że będziemy ich kształcić więcej. Bo się nie da. Studenci medycyny muszą mieć stosowne warunki i musi ich mieć kto uczyć. Tego nie przeskoczysz. Jeśli np. mają mieć zajęcia w prosektorium, to nie zbudujesz tych prosektoriów od ręki i nie zapełnisz ich trupami (mówiąc obrazowo).
Szachrajstw nie należy tolerować nigdy. W żadnej grupie zawodowej. Tak nawiasem, propozycja Bosaka, która tak ci się spodobała, jest klasycznym przypadkiem tolerowania szachrajstwa - przejścia nad tym do porządku dziennego. Natomiast w przypadku służby zdrowia mamy sytuację, w której sam system do szachrajstw zachęca/dopuszcza. Co próbuję wytłumaczyć. Co ciekawe, moja wyjaśnienia nie spotykają się z uwagami merytorycznymi. Przedstawiane mechanizmy nie są kwestionowane. Więc?
Bo nie zauważam centrum...
To uważaj na ulicy byś pod samochód nie wpadł. ZAWSZE jest jakieś centrum tak samo jak ZAWSZE jest jakaś lewa i prawa strona.
I z ust takiego człowieka jak ty to jest najlepsza rekomendacja dla Kanału Zero!
Co by oznaczało, że nie myślisz samodzielnie. Nie analizujesz informacji, nie korzystasz przy ich odbiorze ze zdrowego rozsądku (jeśli go posiadasz, choć jak sądzę na swój sposób posiadasz).
Emocje zagłuszają u Ciebie ów zdrowy rozsądek. A to nigdy do niczego dobrego nie prowadzi. Gdybyś nie znał Kanału Zero, moja opinia mogłaby Cię zachęcić. Nie zgadzasz się ze mną, więc to co mnie się nie podoba, może spodobać się Tobie. Oglądając jednak KZ powinieneś pewne rzeczy dostrzegać. Jeśli prowadzący nawołuje w wulgarny sposób do linczu nad jakąś urzędniczką za to, że egzekwowała prawo, powinna ci się zapalić lamka. Tym bardziej, że to nie była sytuacja wyjątkowa - na KZ takie rzeczy się zdarzają. Jesli zaś to ci się podoba... Co mam powiedzieć? Bo to tylko świadczyłoby o Tobie. I moja opinia o KZ nie miałaby tu kompletnie żadnego znaczenia.
Tylko, że tą "wojenkę" to nie my wszczęliśmy. A twarda reakcja jak się okazuje przynosi efekty.
Jakie konkretne? Bo cały czas słyszę o jakichś efektach a ich nie widzę.
Pożądany efekt to uznanie wzajemne swych przewin historycznych przy zachowaniu dobrych relacji wzajemnych. Czy ta awantura nas do tego zbliżyła?
Pytanie gdzie moglibyśmy być gdyby system był mniej chory?
:?: Pytanie, czy rzeczywiście nasz kraj jest"chory" skoro jesteśmy tu gdzie jesteśmy?
Dodałbym jeszcze postulat rozdzielenia władzy wykonawczej od ustawodawczej. Przynajmniej o mały krok w tym kierunku. Premier i ministrowie nie powinni zasiadać w ławach parlamentu.
:?: Wyjaśnij mi więc jak to widzisz i dlaczego ma to znaczenie. Bo władza wykonawcza i ustawodawcza JEST rozdzielona.

I odpowiedz na pytanie, które zadałem parę postów wcześniej. Jeśli prawica uzyska lepszy wynik w wyborach 2027, to z kim Konfederacja będzie tworzyć koalicję?
To nie jest jakaś abstrakcja. Na to pytanie spokojnie da się odpowiedzieć. Ale odpowiedź chciałbym usłyszeć od Ciebie.

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 10:16
autor: SmokEustachy
Napoleon pisze: [
Cypisie25, dzięki temu "choremu systemowi" mamy państwo, które jeszcze nigdy w swej historii nie było tak zamożne i tak bezpieczne (pomimo wszystkich problemów).
O powtórka propagandy PRL. Nie dzięki a pomimo.

Dodano po 2 minutach 32 sekundach:
Faktycznie są natomiast 2 obozy:
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/8 ... eglosciowy

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 10:29
autor: Napoleon
O powtórka propagandy PRL. Nie dzięki a pomimo.
To może jakieś uzasadnienie? Liczby? Porównanie jak się nam żyło w czasach PRL-u i obecnie?
Propagandę rodem z PRL to uprawiasz Ty Smoku. Masz mentalność komunisty, tylko tego nie rozumiesz (rozumieć nie chcesz?).

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 10:44
autor: tom
Napoleon pisze: Nawrocki postąpił głupio z punktu widzenia interesów naszego państwa. Sensownie z punktu widzenia własnych interesów, bo wzmagając niechęć do "obcych" (w tym wypadku Ukraińców) nabija sobie popularność. To świadczy o jego "małości" (co zresztą mnie nie zaskakuje - to było do przewidzenia od momentu, gdy stał się kandydatem). Wykorzystuje bowiem to, że większość ludzi Ty, Gregski także) myśli emocjami.
Ojoj, jak mi przykro. A mi się wydaje, że to od Was się tego nauczył... Wy też wygraliście wybory, wykorzystując emocje... Bo ludzie byli już "zmęczeni" PiS-em i prezesem po 8 latach i chcieli jakiejś zmiany, a młodszemu pokoleniu obiecaliście "100 gruszek na wierzbie" i kasę z Brukseli... Do tej pory pamiętam jak jeden z "waszych" otwarcie śmiał się w wywiadzie, jak to łatwo niektórymi obietnicami studenci zostali "nabici w butelkę". Dla podniesienia paru punktów procentowych dla Tuska często robiliście różne głupoty... Choćby te "ustawki" z nim z okresu powodzi...
I coś mi się wydaje, że waszą koalicją z wyborów poprzednich też nauczycie prawicę i Konfederatów jak mają zadziałać teraz... Broń bywa obosieczna...

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 13:32
autor: SmokEustachy
Napoleon pisze:
O powtórka propagandy PRL. Nie dzięki a pomimo.
To może jakieś uzasadnienie? Liczby? Porównanie jak się nam żyło w czasach PRL-u i obecnie?
Propagandę rodem z PRL to uprawiasz Ty Smoku. Masz mentalność komunisty, tylko tego nie rozumiesz (rozumieć nie chcesz?).
Napisz jeszcze że kiedyś chłopi kroili zapałkę na 4. Nie rozumiesz co to znaczy pomimo.

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 14:20
autor: Napoleon
Ojoj, jak mi przykro. A mi się wydaje, że to od Was się tego nauczył... Wy też wygraliście wybory, wykorzystując emocje...
Problemem nie jest to, że się wykorzystuje emocje. Problemem jest to jak się je wykorzystuje.
Są generalnie dwie sfery polityki - wewnętrzna i zagraniczna. Optymalną jest sytuacja, gdy one na siebie nie "zachodzą" - są oddzielone. Prawica ma jednak to do siebie, że podporządkowuje politykę zagraniczną polityce wewnętrznej. A to zawsze będzie prowadziło do sytuacji, gdy kosztem stosunków z innymi krajami/nacjami, będzie się starało wzmocnić swą pozycję w kraju. Interes narodowy/państwa, jego bezpieczeństwo itd. będą wtedy wystawione na szwank (zostaną podporządkowane interesom partii, konkretnych osób). I to ma miejsce. Niekiedy tak się może stać mimochodem. Teraz tak się dzieje celowo.

Tomie, gdy tak drwiąco o tym piszesz najwidoczniej nie myślisz, że zachowanie Nawrockiego i ta cała antyukraińska nagonka wpisują się idealnie w oczekiwanie Kremla. Jeśli wyjdziemy z założenia, że największe zagrożenie dla nas stanowi Rosja, to trudno nie przypomnieć starego powiedzenia, że "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem". Ukraina jest więc obiektywnie naszym przyjacielem. Działania skierowane przeciw niej (abstrahując od ich przyczyn) są obiektywnie szkodliwe dla naszego państwa. Działania proukraińskie są korzystne. Upraszczam, ale tak to działa. Czy Nawrocki jest aż tak głupi by tego nie kojarzyć? Wątpię (choć nie wykluczam; skoro sam się przyznał, że w czasie kampanii przedawkował jakieś świństwa...!). Więc jest duże prawdopodobieństwo, że podjął tę grę z pełną świadomością. Że wzmocni swą pozycję kosztem polskich interesów. Bo o to tu chodzi. A będzie to mógł zrobić (bo politycy robią tylko to na co im pozwolą wyborcy), jeśli rozpali emocje. Bo wśród Polaków, szczególnie po prawej stronie, jest bowiem bardzo wielu głupców, którzy będą się cieszyć z problemów Ukraińców. Nie rozumiejąc, że problemy Ukraińców będą oznaczać także problemy (prędzej czy później) dla nich. Ta uwaga dotyczy też Ciebie.
Oczywiście to co napisałem jest nieaktualne wobec tych, którzy uważają, że zagrożeniem dla nas jest Zachód/UE a przyszłość wiążą z Rosją. Bo takich ludzi też jest sporo. Ale na ten temat rozwodzić się nie będę.
Widzisz Tomie, kpisz z tego, że napisałem iż Nawrocki nabił sobie popularność kosztem interesów państwa, którego jest prezydentem. I piszesz "jak ci przykro". Stąd wniosek, że takie działanie aprobujesz. Akceptujesz (podoba ci się?) to, że można własny interes przedłożyć nad interes kraju. Lub uważasz, że zwrot Polski na wschód nie musi być taki zły. Tudzież, że UE stanowi dla nas zagrożenie nie mniejsze niż Rosja (a może nawet większe). W każdym razie "dołożenie tym drugim" ważniejsze jest dla Ciebie niż przyszłość kraju. Pewno oburzysz się gdy to przeczytasz. Niesłusznie. Bo być może tak nie myślisz - nie zastanawiasz się nawet nad tym. Ale działania zmierzające ku temu akceptujesz. Czyli, jesteś gotów przyjąć taką narrację, zaakceptować ją. "Kupisz" to. I dlatego Nawrocki będzie tak działał dalej. A Tobie będzie się to podobać. Problemy zaś będą narastały. Także te, że Ukraina będzie coraz mniej skłonna uznać nasze uwagi co do historii. Ale uznanie tych uwag nie jest tu istotne - bo gdyby uznała nie będzie można nabijać sobie popularności szczując na Ukraińców. Rozumiesz to?
I coś mi się wydaje, że waszą koalicją z wyborów poprzednich też nauczycie prawicę i Konfederatów jak mają zadziałać teraz... Broń bywa obosieczna...
Przeceniasz. PO/KO w kwestii autoreklamy jest beznadziejne. PR-owo prawica dominuje - jest o lata świetlne przed nami. Raz dlatego, że w tej kwestii jest sprawniejsza. Dwa, ponieważ nie ma skrupułów jakie my mamy. Trzy, to kwestia elektoratu - elektorat prawicowi bardziej pasuje do słynnego stwierdzenia klasyka, że "ciemny lud to kupi".
Sprawa "ukraińska" jest tu bardzo dobrym przykładem.
Nie rozumiesz co to znaczy pomimo.
Jeśli ktoś tu czegoś nie rozumie Smoku, to Ty. W tym przypadku nie rozumiesz jak blisko ci mentalnie do komunistów. Nawet już nie tych z PRL-u - jesli już to blisko ci do tych z wczesnego PRL-u a nie późniejszego. Blisko Ci do tych "prawdziwych" komunistów, którzy robili rewolucję w Rosji lub próbowali robić w Europie. Bezkompromisowych, skrajnych, zideologizowanych do potęgi. Jesteś do nich bardzo, ale to bardzo podobny mentalnie.

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-07-21, 15:32
autor: tom
Napoleon pisze: Widzisz Tomie, kpisz z tego, że napisałem iż Nawrocki nabił sobie popularność kosztem interesów państwa, którego jest prezydentem. I piszesz "jak ci przykro". Stąd wniosek, że takie działanie aprobujesz. Akceptujesz (podoba ci się?) to, że można własny interes przedłożyć nad interes kraju. Lub uważasz, że zwrot Polski na wschód nie musi być taki zły. Tudzież, że UE stanowi dla nas zagrożenie nie mniejsze niż Rosja (a może nawet większe). W każdym razie "dołożenie tym drugim" ważniejsze jest dla Ciebie niż przyszłość kraju. Pewno oburzysz się gdy to przeczytasz. Niesłusznie. Bo być może tak nie myślisz - nie zastanawiasz się nawet nad tym. Ale działania zmierzające ku temu akceptujesz. Czyli, jesteś gotów przyjąć taką narrację, zaakceptować ją. "Kupisz" to. I dlatego Nawrocki będzie tak działał dalej. A Tobie będzie się to podobać. Problemy zaś będą narastały. Także te, że Ukraina będzie coraz mniej skłonna uznać nasze uwagi co do historii. Ale uznanie tych uwag nie jest tu istotne - bo gdyby uznała nie będzie można nabijać sobie popularności szczując na Ukraińców. Rozumiesz to?
Ja na to patrzę inaczej. Właśnie do tej pory za mało się dbało o "interes naszego państwa". To nie Polacy w różnych kwestiach zaczęli "przebierać miarę".
Przypomnę Ci coś z historii Sobieskiego pod Wiedniem. Nie kochał Austriaków, ale ruszył im z pomocą, bo Turcy byli również groźbą i dla Rzeczypospolitej. Zrobił to, co my w początku inwazji na Ukrainę - dał pełną pomoc - na tyle, na ile Kraj w tamtym momencie było stać. Turcy dostali łomot i co było potem? Cesarz oznajmił - "zrobiliście (jak Murzyn) swoje, wracajcie jak najszybciej do Polski" (wdzięczności zero). A Austria potem była jednym z naszych zaborców. Ukraina też nas już dziś politycznie "ogrywa" i będzie chciała coraz więcej naszym kosztem.
Twierdzisz, że nasza granica południowo- wschodnia będzie bezpieczna? Kiedyś Ci cytowałem bajkę o rybaku i złotej rybce w odniesieniu tego, jak UE " śpiąc" latami pozwoliło się "rozbuhać" Putinowi. Nie wiem, czy w stosunku do Ukrainy też się gorzko kiedyś nie rozczarujemy. Oni już się nie dadzą Putinowi. Ale jak zrobią się zbyt silni - ich przywódcy (jeśli się okażą kiedyś nieodpowiedzialni) mogą (przy tym hołubieniu banderyzmu i korupcji) stać się problemem dla krajów Europy Środkowej (jak powiedzą - dawajcie to i to, albo weźmiemy to sami). I będzie nie jeden problem (z Putinem lub jego następcami) a dwa.
Tak czy siak pomoc militarną Ukraińcy i tak dostają i będzie ona szła przez nasze terytorium i granice nawet po wyborach u nas. Tego Ukrainie nawet "Kaczor" i teraz nie zamierza odmawiać. Mimo potępienia ich zbrodniczego banderyzmu, bo wiemy, że cały ukraiński naród to nie ich skorumpowane elity... Szkoda, że jest niestety w wielu miejscach na Ukrainie uczony zafałszowanej historii o 1943 r....

Co do tego "przykro". Podkreśliłem tylko, że sami nie macie skrupułów przy osiąganiu swoich politycznych celów i hipokrytami nie bądźcie.