Strona 115 z 115

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-08-11, 11:12
autor: tom
Lepiej niech Napoleon skomentuje kradzież kasy dla powodzian przez Annę Konieczyńską. I znów nie jest to niestety "złodziejka z PiS" - tylko osoba z Twoich szeregów Napoleon. I coraz więcej tego. Będzie tak dalej - to na pewno w wyborach "wygracie".
Tusk rozbawił mnie tym świeżym komentarzem na temat afery: "zakładaliśmy tego typu problemy". To znaczy, że dobrze zna swoich i ich skłonności ;)

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-08-11, 16:34
autor: SmokEustachy
https://x.com/i/status/2086666540707991967
Łysiak dostał order? No należało się jak mało komu.
2 ponoć koles dostał 2 miliony na pole którego nie ma i nie mogło zostać zniszczone przez powódź i suszę

Dodano po 47 minutach 7 sekundach:
Obrazek
?

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-08-11, 18:17
autor: Gregski
SmokEustachy pisze: Łysiak dostał order? No należało się jak mało komu.
O!
Dzisiejsza porcja dobrych newsów.
Lubię wracać do jego "Malarstwa Białego Człowieka".

Zwrot przez prawą burtę.

: 2026-08-11, 23:09
autor: Napoleon
Twoja zgadywanka mnie bawi.
Gdyby tak było,to byś się tak nie denerwował. A ja wolałbym uniknąć nadmiernych emocji w dyskusji.
Lepiej niech Napoleon skomentuje kradzież kasy dla powodzian przez Annę Konieczyńską.
Ależ już skomentowałem. Post z wczoraj (odpowiedź w tej sprawie dla Gregskiego):
"I jeszcze jedno. Gdy przytaczasz te nieprawidłowości,przekręty itd. to zapominasz o jednej bardzo istotnej sprawie. Wszystkie te rzeczy mają charakter jednostkowy - powstały "na dole". Takie rzeczy będą się zdarzały zawsze, bo ludzie są jacy są. I w każdym ugrupowaniu znajdą się różni. Kompletnie jednak uszło twojej uwadze to, że za czasów PiS te przekręty miały charakter SYSTEMOWY. Były wpisane w system, który tworzył PiS. To oznaczało programowe gnicie państwa, te przekręty były częścią systemu, który budował PiS. Lub działań, które podejmował. Nieprawidłowości, przekręty będą ZAWSZE. Ale nie zawsze będą inicjowane "od góry" i nie zawsze będą częścią systemu według którego funkcjonuje państwo. Skala też musi być inna, bo za czasów rządów PiS była ona nieporównanie większa.
Jeśli w jakimś okresie popełniono 100 przestępstw a w kolejnym 10, to można powiedzieć, że przestępstwa popełniono i w jednym i drugim okresie. Można też spokojnie znaleźć przykłady. Ale to nie będzie to samo!"

Tak to wygląda. W sprawie szpitala też zgodziłem się, że do nieprawidłowości doszło - kwestia tego stanowiska, które nie istniało a było opłacane. Plus ewentualne konsekwencje tego. Tyle, że jest to niewielka część tych zarzutów, które stawiano na początku. Tym bardziej, że tych lekarzy "milionerów" okazuje się być coraz więcej:
https://www.tvp.info/93984276/ilu-jest- ... -przyczyny
A owe 300 godzin pracy miesięcznie, które u niektórych budziło tu takie oburzenie (że aż tak wielu tyle nie pracuje) okazuje się być granicą, która ma określać czas pracy medyków
https://pulsmedycyny.pl/kadry/lekarze/l ... abinetach/
Co oznacza, że tyle pracowała większość - w każdym razie bardzo, bardzo dużo. A teraz ma to być OGRANICZENIE! Co zresztą nie powinno być zaskoczeniem, bo podałem wyliczenia.
Tak to jest z medialnymi sensacjami - po przyglądnięciu się okazuje się, że to nic nadzwyczajnego (nawet, jeśli trochę szokują). Miałem rację.
Kampania Nawrockiego była przemyślana...
:lol: :lol: :lol: Ja nie kwestionuję, że miał dość zręczny sztab. Ale nie wiem czy zawłaszczył tę kawalerkę z myślą o kampanii, tak samo gdy pomagał stręczyć panienki w Grandzie. Nie wiem też czy specjalnie dał sobie w dziąsło na wizji... Nie rozśmieszaj mnie Smoku. Nawrocki dawał czadu raz po raz.Wygrał ze względu na elektorat. Który nie widzi nic złego w zawłaszczeniu czyjegoś mieszkania i oszukania miasta (to przejaw zaradności), w bójkach, w kuplerstwie (dorabiał sobie przecież tylko), w ćpaniu (każdemu się zdarza) itd. Trzaskowskiego zatopiłaby jedna taka afera, bo jego elektorat by mu tego nie wybaczył. Nawrockiemu jego elektorat wybaczyłby chyba wszystko. Nawet gdyby po pijanemu przejechał przysłowiową ciężarną zakonnicę na pasach. :lol: Więc nie rozśmieszaj mnie Smoku... Po prostu kandydaci obozu demokratycznego mogą mniej, bo ich elektorat mniej im wybaczyć jest gotowy.
Jesli się okaże że naćpan przegrał, to wyjeżdża na taczkach z pałaców...
A jak byś to chciał przeprowadzić? W kwestiach skrajnych może tu odgrywać dużą rolę SN ale jak się zachowa? Wcześniej zaś byłoby jeszcze gorzej. Uwierz mi,to się łatwo mówi ale trudniej zrobić. Tym bardziej,że to nie jest tak że się z tym wszyscy zgodzą.
Niewyobrażalne? Najwyraźniej dla was.
Wyobrażalne. Tylko że ja jestem w stanie wyobrazić sobie trochę więcej - także koszty takich działań. Jak mówiłem, o sprawiedliwość można walczyć tak, że kamień na kamieniu nie zostanie. A żyć jakoś trzeba... To by się dało tylko zrobić legalnie odwołując prezydenta, który został zaprzysiężony. Ale układ polityczny na to nie pozwoli.
Sam naginasz zasady demokratyczne (zresztą i tak były naginane moim zdaniem w trakcie kadencji tego rządu - na zasadzie "róbmy jak PiS" - słuchając niemieckich porad)- np. Ukrainę wpuściłbyś do UE nie zdemokratyzowaną...
Tomie, odnoszę wrażenie,że rosyjska propaganda zbyt mocno weszła ci do umysłu. I że mało rozumiesz to o czym piszesz. Co być może jest ze sobą powiązane.
1. Ukraina JEST państwem demokratycznym. Taki ma ustrój (i m.in. dlatego trwa wojna! gdyby nie była demokratyczna byłaby już drugą Białorusią lub częścią Rosji). Problem ma z korupcją i paroma innymi sprawami ale nie zmienia to tego, że JEST państwem demokratycznym. Nie ma też kompletnie nic wspólnego z faszyzmem w żadnej postaci. To już u nas ideologia faszystowska jest chyba silniejsza (wpływ ND-ecji?), na pewno zaś w siłę rośnie.
2. Demokracja to ustrój - system według którego zbudowane jest państwo. System, w którym władzę wybierają obywatele, przy czym tak wybrana władza nie może wszystkiego (inaczej byłaby dyktaturą większości nad mniejszością). Stąd i władza jest ograniczona prawem, podejmowane decyzje są zaś zawsze "odwracalne".
Tym samym nie mogę naginać zasad demokracji gdyż jako pojedyncza osoba biorąca udział w dyskusji po prostu nie mam takich możliwości - takie porównanie nie ma tu zastosowania!
3. Demokratyczna lub nie może być wizja państwa. Ta niedemokratyczna, którą przypisuje prawicy, uznaje silną władzę centralną z przewagą władzy wykonawczej nad ustawodawczą i podporządkowanie jej sądów, stawiając nie na rządy prawa tylko jednostkowe decyzje podejmowane według uznania rządzących. Nie uznaje też praw mniejszości ani praw jednostek dożycia tak jak tym jednostkom się podoba. Stawia abstrakcyjny "naród" i jego bliżej nieokreślony interes nad prawami tych jednostek. Tak to wygląda.
Ato możemy się spierać, ale jak moje wpisy na tym forum się do tego mają?! Zastanów się zanim coś napiszesz!