Nie licz na cudoskarm pisze:Tylko nie wiem czy "mieszkańców oblężonej twierdzy wspaniałości wszelakiej" to przekona.

Moderator: nicpon
Nie licz na cudoskarm pisze:Tylko nie wiem czy "mieszkańców oblężonej twierdzy wspaniałości wszelakiej" to przekona.
Tadeusz Klimczyk pisze:Ja też piszę z Sopotu. Co gorsza - znam żonę Tuska, bo nasze córki siedziały w jednej ławce. Więc mój profil jest już zdeterminowany. Byliście kiedyś na wsi ? Ja się na wsi wychowałem i spędzam tam 1/3 życia, bynajmniej nie jako "miastowy" na urlopie. Nie opowiadajcie bzdur o niepodważalnych faktach, proszę. Rolnicy to jedyna grupa społeczna, której dochody wzrosły od 2007 roku o 80 % i to na wsi doskonale widać. Powtarzam - dotyczy to rolników, którzy są na wsi statystyczną mniejszością.
No i oczywiście psychoterapeutom.polsteam pisze:jedną z nielicznych grup zawodowych, którym się bardzo polepszyło po przemianach od 1989 r. są lekarze.
Bo to my jestesmy nieufni. Generalnie wszędzie wietrzymy podstep - więc i podobni sa wybierani przez nas politycy. Zresztą muszą być - inaczej bysmy ich nie wybrali. Patrz np. przepisy o zamówieniach publicznych. Generalnie - przekleństwo kogo by się nie zapytać. Co gorsza, często działania według tych przepisów zwiększają koszta inwestycji. Ale niech by ktoś spróbował tą ustawę znieść lub choćby ograniczyć znacząco jej zasięg...Oczywiście - pogląd o tym, ze ma się takich polityków na jakich się zasługuje jest niewątliwie efektowny tyle tylko, że nawet jeżeli przyjmiemy, że mamy podobnych jak gdzie indziej to wyróżnia ich jedno - chorobliwa nieufność połaczona z daleko posuniętą niezdolnością do jakiejkowiek współpracy - a szczególnie ta ostatnia cecha nie jest aż tak powszechna w europie jak u nas ;(
Tyle, że aby objektywnie ocenić jakiś okres w historii nie mozna na niego patrzec nazbyt szczegółowo. Nadmiar szczegółów zaciemnia obraz. Tym bardziej, że najczęściej widoczne sa te "złe" szczegóły - "dobre" widac znacznie mniej wyraźnie. A co do tempa... Jak sie robi rewolucje (bo praktycznie to u nas po 1989 roku dokonała sie rewolucja) to wydarzenia nabieraja tempa i zmiany jakościowe początkowo są ogromne. Ale rewolucja nie może trwac wiecznie - prędzej czy później musi przychodzic normalność. A co do jakości jako takiej - jest różna, jak wszędzie. Prawo zas to efekt procesu legislacyjnego, który przecież znajduje sie w rękach polityków. A ci, próbują do prawa wcisnąć to co chcą ich wyborcy. Dostosowanie naszego prawa do unijnego to też efekt naszej woli - w końcu chcelismy wejśc do UE. Ba, cokolwiek o głupocie niektórych przepisów unijnych by nie mówić (a głupota to niekiedy ogromna!) to przecież na wejściu do UE zustalismy - i to wiele.Naprawdę otymistycznie i dziejowo mozna na dorobek patrzec tylko jak się bardzo mało wie o szczegółach rozwiązań lub nie wnika się za głęboko... O tak wtedy jest dobrze a nawet będzie jeszcze lepiej
Historycy, chciałbym zwrócić uwagę, oceniają właśnie to co było tam i wtedy. Czyli z naszego punktu widzenia co jest tu i teraz.Wszystko fajnie - tylko, że co do zasady struktury danego państwa tworzy się dla żyjących tu i teraz a nie dla historyków odległych o 100 lat aby ci mogli się zachwycać statystykami
Ależ przecież sam Kolega potwierdza w tym zdaniu to co pisałem. Konkretnie we fragmencie "i strachu przed stosowaniem...". Ten strach związany jest właśnie z powszechną nieufnością - naszą.Z tymi zamówieniami problem nie tkwi wcale w nieufności co w totalnej bierności i strachu przed stosowaniem ustawy a którą łączy się teoretyczna odpowiedzialność urzędników.
Nie tylko Mieszko handlował niewolnikami. Św. Wojciech prawdopodobnie dlatego musiał uciekać z Pragi gdyż krytykował ów handel (a Praga była jego ważnym ośrodkiem). Handlowali Pomorzanie, handlowali Rusini, o Skandynawach nie wspomnę. Taki wtedy był klimatNa koniec jeszcze jedna rzecz - kolega wspomniał o świętowaniu okrągłych rocznic to i ja sięgnę w przeszłość i to do samego Mieszka IZ dosyć pewnych źródeł choć wiemy o nim niespecjalnie wiele to wiemy na pewno, że jego kraj "cierpiał" na nadwyżki siły roboczej, która była dosyć ważnym "towarem eksportowym".
Rozumiem, że Kolega należy do tej grupy "pominiętej?"obawiam się jednak, ze idąc najlepszymi wzorcami przez 25 lat postępuje się w najlepsze wedle dawnych zwyczajów dzieląc kraj na ludność "ustosunkowaną" w ramach rozrastającego się państwowego garnuszka i tych pominiętych, którymi kraj nie ma ochoty się zajmować i najlepiej by było aby się ulotnili z jego oczu...
Zamiast pieprzyć głupoty, wart osprawdzić fakty: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co ... ublic_debt Proponuję sprawdzić jak są zadłużone te kraje miodem i mlekiem płynnace. Warto sprawdzić jak wyglądała dynamika u nas i u nich.SmokEustachy pisze:Przykro to mówić, ale taka Irlandia, i parę innych krajów, okazuje się dla Polaków lepszą matką niż Polska, o której poprzednie pokolenia mogły tylko marzyć i płacić za to marzenie krwią, represjami, złamanymi życiorysami.
Przegraliśmy tę Polskę, oddaliśmy ją bandzie partyjnych cwaniaczków, biurew i kombinatorów, i tak jak spod obcych zaborów, tak teraz uciekamy spod własnego. Pozostawiając za sobą państwo beznadziejnie chore, kalekie, zadłużone po uszy i zalane lukrem propagandy sukcesu, które nie potrafi nawet upilnować kupy desek pod strategicznym mostem.
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/felietony/ziemk ... gn=firefox
O ad personam.oskarm pisze:
Zamiast pieprzyć głupoty, wart osprawdzić fakty: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co ... ublic_debt Proponuję sprawdzić jak są zadłużone te kraje miodem i mlekiem płynnace. Warto sprawdzić jak wyglądała dynamika u nas i u nich.
Zamiast jęczenia starej baby, wolę rzeczowe podejście Marka. Przy takim podejściu jest szansa, że błędy będzie się naprawiać a nie do końca świata szukać winnych "onych" udając, że samemu jest się perfekcyjnym!