Kiedyś strasznie się znęcałem nad projektem Hiragi. Tym z ciasno upakowanymi działami i trzylufowymi wieżami nad dwulufowymi. Model bazowałem na książce Breyera.
Okręt ten dostawał straszne baty. No cóż - był mocno błędny.
Teraz zrobiłem na bazie planów z planów Hiragi z jego archiwum. No i w walce pancernik vs pancernik sprawdza się całkiem nieźle.
Teraz taka walka 4 Hirag, kontra 2 Amerykańskie Tennessee i 4 Colorado. Razem 6. Zgodnie z zasadą kwadratów powinno to być 16 vs 36, czyli Amerykanie powinni ich zmiażdżyć.
Spotkanie na jakiś 24km. co w sumie obu stronom powinno pasować.
Przedstawienie sił. Tak - te ~100 klatek to na takim sobie komputerze. Tak to zoptymalizowałem.
Wszystkie pociski są smugowe. Mogę to wyłączyć, ale to tak fajnie wygląda. Jest to pierwsza wersja Tennessee więc "skupienie salw" jest dyskusyjne. Pierwszych dwóch okrętów w każdym razie. Reszta ma "w normie" Jedno z pierwszych trafień skasowało dziobową komorę Tennessee. Ale bez tragicznych konsekwencji. Takie tam nakrycia celu Któryś tam kolejny w szyku dostał trafienie w rejon maszyny sterowej. Przy okazji mam niedopracowanie. Maszyna zalana, a ster działa