Witam!
Marek tempe pisze:moja ocena planu.
1. plan nie był oparty na spójnych przesłanakch doktrynalnych i koncepcyjnych. Nie wypracownao celu który ma być osiagniety co w praktyce wobec braku punktu cięzkości - doprowadziło do realizacji inwestycji - szerokim frontem
Był potężnie oparty na niesamowicie spójnych podstawach - o czym niżej.
Jakim szerokim frontem? Merytoryczną podstawą planu było zwiększenie odporności WP na nowoczesne środki walki. Mniej więcej 90% środków szło właśnie na to!!! To są te priorytety, których szukał Smok i Andrev.
2.plan był oparty na nierealnych przesłankach finansowych co juz w trakcie jego realizacji doprowadziło do wydłuzenia niektórych termniów (nawet 1947)
Finanse akurat się dopinały. Legendy o przedłużeniu planu do 1947 roku to tylko legendy - wynikające ze specyficznego podejścia do procesów planowania - patrz punkt 4.
3.Plan nie prowadził do uzyskania jakilekolwiek przewagi nad którymkolwiek z wrogów.(co było konsekwencją punktu 1) W praktyce oznaczało to ,iż polska w dalszym ciagu słabała wobec swoich agresywnych sąsiadów. W tym sensie prowadził do niczego bowiem realizacja planu nic nie zmianiała !
Zmieniała bardzo dużo, jeśli nie wszystko. Swoją drogą, jak Ty sobie wyobrażasz yuzyskanie przewagi nad całkowicie zmilitaryzowanymi Sowietami, czy trzecią potęgą przemysłową swiata?
4. Plan nie był w żaden sposób elastyczny - ie zaklądał reakcji na pojawiające sie w jego czasokoresie zagrozenia (to a propos daty)
pozdrawiam
Plan był skonstruowany doś swobodnie aby uzyskać pieniądze od Kwiatkowskiego, były to właściwie wytyczne KSUS mające skorelować działania poszczególnych deartamentów: np. Modernizacja lotnictwa to proces rozpoczety w 1931 roku, OPPanc. mniej więcej w tym samym czasie, artyleria szła kursem wytyczonym jeszcze przez Hallera, PMW szlakiem wytyczonym w pierwszych rozmować Świrskiego z Piłsudskim jesienią 1926 roku, a Flotylla Pińska programem z 1935 roku. Wszytsko zorganizowano tak, żeby można było reagować na pojawiające się zagrożenia - i robiono to. Stąd też pojawiające się nowe potrzeby generowały nowe programy - z długim terminam przydatności do spożycia.
Swoją drogą można sobie szukać dowolnego momentu rozpoczęcia modernizacji - nic to nie zmieni, bo:
1/ Istniał konsekwentny program rozwoju armii zainicjowany około 1924 roku.
2/ Pierwszy pięcioletni etap polegał na ujednoliceniu i standaryzacji broni.
3/ Drugi etap rozpoczety w 1930 roku polegał na zwiększeniu możliwości bojowych klasycznych wojsk WP: haubizacja artylerii, bronie zespołowe piechoty, studia nad kawalerią, rozwój saperów, rozwój broni pancernej.
4/ Trzeci etap to przystosowanie WP do nowych zagrożeń i osiągnięcie pełnej siły armii - 60 dywizji. Z tym, że po śmierci Piłsudskiego nastąpiła zmiana i Rydz-Smigły postanowił osiągnąć nową jakość: zamiast 60 nieruchawych dywizji miało być 36 sprawnych, na wpół zmotoryzowanych dywizji odpornych na broń pancerną npla, osłoniętych parasolem lotniczym.
Można się zastanowić, jak wyglądałaby wojna 1939 roku w 1942-43 - Akurat Niemcom i Sowietom zmieniłoby się dużo mniej niż Polakom: oni zakończyli już zbrojenia jakościowe, my dopiero tę nową jakość osiągnęlibysmy.
Pozdrawiam
Ksenofont