Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

Delwin
Posty: 79
Rejestracja: 2007-02-28, 20:36

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: Delwin »

Marmik pisze: 2021-08-25, 16:31 Nie zgodzę się z takim twierdzeniem. To, że PT jest dużo słabsze od OT wcale nie oznacza jakiejś totalnej katastrofy. Totalna katastrofą jest NT i jest to gówno wyjątkowo śmierdzące.
Głównym zarzutem pod adresem PT, oprócz ewidentnych dziur w fabule, nielogicznych wpadek oraz narracji ukierunkowanej na amerykańskiego nastolatka, jest przede wszystkim wyjątkowo słabo nakreślona przemiana Anakina. Ten absolutnie główny wątek, czyli droga wybrańca do upadku jest strasznie płytka i miłośnicy sagi muszą sięgnąć po kreskówki by zobaczyć jak złożony był to proces i jak bardzo Anakin dojrzał pomiędzy I bitwą na Geonosis, a bitwą nad Corusant. To samo trzeba zrobić, by lepiej zrozumieć funkcjonowanie armii klonów, ruchu separatystów itd. Tak naprawdę przed obejrzeniem Zemsty Sithów trzeba byłoby zaliczyć całe CW (bez S7). No i docieramy do sedna - PT jest słaba, bo potrzeba jeszcze czegoś, by ją wytłumaczyć. Pod tym względem OT jest doskonałą space operą. Mam to szczęście, że wychowuje małych fanów Star Wars (jak poważnych fanów?... starszy na zdjęciu poniżej), więc niejako z obowiązku oglądałem animacje z nimi. Pewnie inaczej bym tego nie zrobił i dziś bardzo tego żałował.
.
80261781_3194233983925659_2312844505985843200_n.jpg
PT ma kapitalną historię - NT takowej nie posiada. Niestety Lucas nie jest wybitnym reżyserem - tę historię powinien sfilmować ktoś inny i przede wszystkim pokierować nieco lepiej aktorami ;-). Oczywiście byłoby lepiej gdyby PM zaczynał się gdy Anakin ma 15 lat i jest już nieco zbuntowanym nastolatkiem, takim trochę "Han Solo wannabe" - wiarygodność jego przemiany (czytaj - Jedi nie są w stanie zmienić jego ukształtowanej już osobowoścu) byłaby dużo większa. Ech, jakby tę rolę zagrał James Franco - w stylu ze Spidermana. Oczywicie musiałby go reżyserować Raimi :-).
Awatar użytkownika
Radeckij
Posty: 186
Rejestracja: 2006-02-05, 16:03
Lokalizacja: Tęczoburg

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: Radeckij »

Peperon pisze: 2021-08-23, 20:12 Trzymając się Imperiali i Executorów. Imperial miał długość około 1600 metrów, czyli amerykańską milę lądową. Executor miał kilometrów 8, co daje mil 5. Na dodatek niszczyciele klasy Victory miały 900 metrów długości, czyli trochę ponad 0,5 mili. Jak dla mnie logicznie kształtuje się wzrost wielkości okrętów.
O ile dobrze pamiętam, to w grze RPG Star Wars (z lat 90.) długość Executora była podawana na 19 mil.
Imperial destroyer to klasyk, niszczyciele Victory widziałem po raz pierwszy w TIE Fighterze (gra z 1994 roku), były taką biedną wersją Imperiali.
Marmik pisze: 2021-08-24, 19:02 Interdictor, czyli tzw. studnia grawitacyjna, w rzeczywistości był dużo mniejszy od Imperiala (600 m vs 1600 m) i tak też został sportretowany w Rebeliantach.
Interdictora poznałem w którejś z gier - albo w B-Wingu, albo w TIE-Fighterze.
Peperon pisze: 2021-08-24, 19:47 Całe wcześniej ustawione Uniwersum nie obejmowało takich okrętów. Co więcej, były okręty, których wcale nie ma w kreskówkach, ani w filmach fabularnych. Pojawiają się jednak w albumach o Uniwersum SW i w grach np. Rebelion. Myślę tu przede wszystkim o imperialnych okrętach takich jak: Imperial Escort Carrier, Carrack Light Cruiser, Lancer Figate i Star Galleon.
Pierwsze dwa na 100% były w Tie Fighterze, Galeony pojawiły się w trylogii Thrawna bodajże.

Zabrzmię jak stary dziad, ale kupę wiadomości o pojazdach kosmicznych uniwersum SW czerpałem w latach 90. z gier - książki dopiero zaczynały się ukazywać... Trudno zliczyć, ile czasu spędziłem za sterami X-winga, Y-winga, oraz z drugiej strony - pilotując TIE Interceptora i (mój faworyt) Assault Gunboata :)
Róbmy swoje! Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje! Bo jeżeli ciut się chce,
Drobiazgów parę się uchowa: Kultura, sztuka, wolność słowa, Kochani
Róbmy swoje!
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4057
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: SmokEustachy »

Delwin pisze: 2021-08-31, 16:49 /.../
PT ma kapitalną historię - NT takowej nie posiada. Niestety Lucas nie jest wybitnym reżyserem - tę historię powinien sfilmować ktoś inny i przede wszystkim pokierować nieco lepiej aktorami ;-). Oczywiście byłoby lepiej gdyby PM zaczynał się gdy Anakin ma 15 lat i jest już nieco zbuntowanym nastolatkiem, takim trochę "Han Solo wannabe" - wiarygodność jego przemiany (czytaj - Jedi nie są w stanie zmienić jego ukształtowanej już osobowoścu) byłaby dużo większa. Ech, jakby tę rolę zagrał James Franco - w stylu ze Spidermana. Oczywicie musiałby go reżyserować Raimi :-).
Na czym ten kapitalizm historii prekłeli polega? Bo nie umiem dostrzec...
Delwin
Posty: 79
Rejestracja: 2007-02-28, 20:36

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: Delwin »

Proces dochodzenia do władzy przez cwanego (i nie tylko) dyktatora: poprzez wygenerowanie konfliktu...
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4606
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: Marmik »

NT też ma historię, tyle że brzmi ona..."wytrzepiemy wam portfele, że ostatni cent wypadnie" ;). Problem w tym, że ludzie w porę się zorientowali i portfele schowali do kieszeni. Bynajmniej nie chodzi tu o to ile wydano w kinach, ale o to, co Lucas potrafił dobrze dozować, czyli licencje na zabawki i gadżety, tak by trzymać fanów nieco w napięciu. Disney doprowadził do stanu, że zaledwie 3-4 miesiące po premierze EIX półki z gadżetami SW zajmowały jakieś tam miejsce obok GI Joe, lub w najlepszym wypadku obok Robloxa ;) (zdjęcie z największego sklepu z zabawkami w Trójmieście - dla porównania klocki LEGO zajmowały ze sześć regałów, a Sylvanian Famillies ze dwa, czyli tyle samo co Hot Wheels). Po prostu nikt tego nie kupował i leciały olbrzymie przeceny, co jeszcze pogłębiło bezwartościowość NT. Zawsze powtarzam, że jako dzieciak marzyłem o figurkach Hasbro przedstawiających Dartha Vadera, Bobę Fetta, Yodę itd itp. Musiałem się zadowolić PRLowiskimi bootlegami (dziś o wiele cenniejszymi :) ). Natomiast niech mi ktoś powie, który dzieciak marzy o figurce Finna, Rose lub generała Huxa? No tak, pewnie ktoś powie, że to uprzedzenia i szowinizm, bo to murzyn, kobieta i rudy ;) Nie. Te postaci są po prostu beznadziejne i nie działają zachęcająco.
89440258_2650061991788790_9041847975688536064_n.jpg
89440258_2650061991788790_9041847975688536064_n.jpg (291.91 KiB) Przejrzano 1370 razy
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4057
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: SmokEustachy »

Warner robi ostatnio poprawione wersje zrąbanych swoich filmów. Jak wywołają modę na takie rebooty to możemy się doczekać rebootu sekłeli,
Swoją droga zmieniło się kierownictwo i w Warnerze i w Disneju. W Disneju się robi inba a w Warnerze się poprawiło trochę.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4057
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: SmokEustachy »

Obrazek
premiera 29 grudnia. Trochę późno.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4606
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: Marmik »

Jestem pełen obaw, bo odcinki Mando z Bobą były raczej takie sobie.
Może niepotrzebnie, ale skłaniam się ku temu, że ludzie myszki Mickie połapali się, że za nic nie potrafią kręcić pełnowetrażówek i w końcu ludzie przestaną się nabierać. Co za tym, idzie kolejne szmiry nie dobiją do kasowego sukcesu nowej trylogii, a będą raczej orbitować w rejonie zwrócenia się kosztów produkcji. Pandemia zmieniał rynek filmów i seriale (które już od wielu lat coraz lepiej rywalizują z kinówkami), także, a może przede wszystkim emitowane w sieci to przyszłość sięgania po portfele widzów.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4057
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: SmokEustachy »

Jest trailer:

Trailer jest w klimatach filonistycznych, jak nie będzie Mando i Grogusia to słabo.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4057
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: SmokEustachy »

Ja prosiłem tylko o Star Łorsa.
Żeby odblokować.
Otóż Bobuś wyszedł i na razie 1 odcinek jest wporzo.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4057
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: SmokEustachy »


To widzieliście?
FanFilm
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4057
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Star Wars - pogaduchy o uniwersum Lucasa

Post autor: SmokEustachy »

Odcinek rozpocznie się na Coruscant, gdzie karpie będą próbowały uwolnić Moffa Gideona, w czym przeszkodzi jednak młoda Holdo. Otrzyma ona jednak serię lewych prostych w kły, co spowoduje trwałe problemy psychiczne. W tym czasie Sokół Millenium będzie ścigał Moffa, nad Tatooine zostanie jednak zaatakowany przez Slave 1. Gideon korzystając z zamieszania kradnie myśliwiec Mando i udaje się na Exagol. Mando stoczy zaś walkę na miecze świetlne z młodym Snołkiem, który będzie wygrywał, nie doceni jednak odsieczy Grogu i Luka Skywalkera, którzy zaatakowani zostaną przez Odległe Rubieże, z którymi zmierzy się Asoka udaremniająca Thrawnowi przejęcie pociągu karpi. Żwirek walczy z Muchomorkiem. Luke zakłada kaptur ale Robin The Hooded Man zwraca mu uwagę, że nie powinien kraść mu stylówy.

Wszystko to będzie obserwował Palpatine stojący w kolejce w ZUSie po zasiłek chorobowy. Obawia się on pojawienia się w rejonie USS Orville {premiera 2 czerwca na platformie Hulu} dlatego wysyła Cada Bane na Arrakis aby urządził zasadzkę na Poe Damerona, który tam pełni funkcję ojca Paula Atrydy. Cadowi popierniczyły się kierunki i zamiast na Arrakis trafia na Tatooine. To i to pustynna dziura. Jeden pies. W zastępstwie Cada zamach przeprowadzają Harkonnenowie. W efekcie wszyscy nawalą się przyprawą jak Meserszmity. Związek zawodowy czerwi pyta się, co z Sarlakiem?




W reakcji na te wydarzenia Boba Fett, Fennec Shand i miś Yogi wyruszą do tajnej kwatery karpi w Mos Espa, drogę zatarasuje im jednak lektyka młodych Huttów, która rozpadnie się pod ich ciężarem w drobny mak. Tym z pomocą przyjdzie młody Genarał Hux, który na Coruscant ostrzela Leię z pistoletu na wodę. W czasie walki kołyska z młodym Kylo Renem wywróci się a ten swój głupi ryj rozwali. Rozbeczy się i stwierdzi że pierniczy taki karnawał i przechodzi na ciemną stronę. Tutaj bowiem daje po oczach miecz świetlny Grogusia, ścigającego Thrawna uciekającego z Kermitem Żabą. A po ciemnej stronie jest ciemno przynajmniej.

Tu akcja przenosi się na Tatooine z powrotem, gdzie kontratakującym Tuskenom przewodzi Zbój Łamignat. Staje on jednak na drodze gangowi na kosmoVespach i dochodzi do kolizji w wyniku której Kudłaty i Skubi Do gubią ślad ducha Imperatora Palpatine i uciekają do Mirmiłowa, gdzie Cad Bane tropi zaginiony Weyfander. Nie przewidział on jednak pojawienia się Lubawy, która przydzwoniła mu patelnią w ten pusty niebieski łeb. W trakcie odwrotu Cad Bane trafia do wioski Smerfów gdzie udaje Lalusia próbując przejąć kolejny plan Gargamela. ZUS zaś może dać rentę albo Sarlakowi albo Palpusiowi, dlatego wysyła Lando Carlissiana na poszukiwanie zaginionej dokumentacji medycznej. Jest ona we wraku 2 Gwiazdy Śmierci. Q śmieszy ten wynalazek. Lando towarzyszy ten Jeden pies wspomniany. Sukces misji staje się wątpliwy gdyż Lando udziela wywiadu red. Jastrzębowskiemu na Salonie 24 w wyniku którego trafia na kwarantannę. ZUS każe zwrócić Palpusiowi zasiłek pogrzebowy z powodu takiego że się nie należy.

Mando ściga Moffa, Asoka ściga Tarkina, Kojot ściga Strusia Pędziwiatra.

W tym czasie Czarny Krrasantan walczy z Czubaką a Boba Fett szuka zemsty na Hanie Solo. Tym jednak przychodzą z pomocą R2D2 i C3P0. Boba zmienia jednak zdanie i próbuje zniszczyć centralę karpi. Nie wie jednak, że plan ten poznał Bruner, który przekabacił świniaki na swoją stronę (Bruner Ty Świnio!). Bruner wraz z Bosskiem przedostaje się do dawnego zamku Jabby, obecnie Boby Fetta, aby porwać rankora. Wie o tym Sarlak, który nie zginął ale poszedł na zwolnienie i udał się na Endor do sanatorium. Nie miał jednak maseczki i zawrócili go w kosmodromie. Jama jego okazuje się być zajęta przez szeryfa Cobba Vantha który nie przewidział konfliktu z Moffem Gideonem, ten zaś uciekając przed Mando wpadł w bagno na Dagobath. Tam spotkał widziadło Vadera, które poleciło mu wysłać Młodego Huxa na poszukiwanie Dupy Maula. Dupa Maula wraz z Keirą przeprowadza kontratak, odparty jednak przez sojusz Jawów i skuterów Vespa. Po walce skutery idą na części służące do budowy Starkillera. Michasia Burnham stroi swoje miny od których kwaśnieje niebieskie mleko na Tatooine. Anakin Skywalker interweniuje i na Dagobath dochodzi do konwentyklu duchów mocy Jedi, które ustalają, że tak dalej być nie może. Boba Fett zaprowadza prawo i sprawiedliwość w regionie. W reakcji Nowa Republika skarży się na niego do TSUE. <

Dochodzi do finałowej walki, gdzie Luke walczy z Snołkiem, Keira robi piękne oczy do Hana ale zostaje odstrzelona przez Leię. Koska Reeves pokonuje Skałę (Geode) i zapewnia sobie w ten sposób udział w walce wieczoru na Wrestlemanii. Maczeta macha maczetą. Cad Bane obrywa po ryju od Boby Fetta, wspartego przez Bo Katan, która podejmuje decyzje o ślubie z Mando....


przewidywany czas odcinka 357 godzin i 27 minut.
ODPOWIEDZ