Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

Awatar użytkownika
AvM
Posty: 5944
Rejestracja: 2004-08-03, 01:56

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: AvM »

Nie ma jakis norm NATO na przechowywanie danych?
A zwlaszcza norm na przetargi i zbierabnie danych?
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4606
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Marmik »

Muszą być. Nie wiem czemu akurat przetargi czy zbieranie danych miałyby mieć jakieś uprzywilejowanie w stosunku np. do danych rozpoznawczych.
Nas obowiązują polskie zasady, które są dostosowane do standardów NATO w przyjętym zakresie. Dlatego po raz kolejny podkreślam, że jeśli jest to dokument niejawny to musiał być wyciek. Jeśli jest jawny to teza o wycieku wcale nie jest oczywista, choć na chwilę obecną wygląda to na zaniedbanie (nawet w kwestii spraw jawnych może do niego dojść).
Natomiast co do tych danych to wciąż mówimy o wykazie indeksów. Nie jestem obeznany z zawiłościami logistycznymi, ale w wyjaśnieniach pada stwierdzenie, że te dane są publikowane także w ramach Master Catalogue of References for Logistics, a na stronie https://www.nato.int/structur/AC/135/nm ... index.html czytamy:

The NMCRL Web Services allow private companies to access NMCRL for mass codification data.

Dostęp do tej bazy wymaga wypełnienia formularza i wniesienia opłaty uzależnionej od wielkości firmy.

Nie wszystko co wygląda "tajnie" jest w rzeczy samej tajne. Ot np. czterystustronicowa instrukcja obsługi tajnego systemu może być zupełnie jawna, choć pewnie nie znajdziecie jej w Internetach.
A dostęp np. do podręcznika manewrowania i sygnałów taktycznych to nawet jest w necie za darmo na 30 dni po zarejestrowaniu.

Dlatego proponowałbym spokojnie poczekać na więcej informacji przed stawianiem tez na wyrost. Media żyją z sensacji, ale to od odbiorców zależy jak te sensacje odbiorą.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 1899
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Napoleon »

No i odezwał się nawet nie czytając
Odezwał się czytając. Po prostu uważam, że czegoś takiego nie można bagatelizować - czymkolwiek by to było. Niekontrolowane wypłynięcie danych niejawnych (a z doniesień wynika, że były to dane niejawne), jakichkolwiek, skądkolwiek i w jakikolwiek sposób, nie jest czymś, nad czym można by przejść do porządku dziennego. Może nie jest to poważna sprawa, ale bagatelizować jej nie można.
Tradycyjnie, Marmik, "wchodzisz w głąb lasu" i tracisz jego widok (lasu już nie widzisz tylko drzewa). Sygnał, czegokolwiek by nie dotyczył, jest niepokojący. I najgłupszą rzeczą jaką można zrobić, to go bagatelizować.

Tradycyjnie, proste pytanie które winno "ustawić" ew. dyskusję: czy tego typu wydarzenie miało prawo się wydarzyć?
Jeśli odpowiedź według Ciebie brzmi "tak", to dyskusja rzeczywiście będzie trudna. Jeśli odpowiedź będzie brzmieć "nie", to nie za bardzo wiem czego się czepiasz (pomijając już chyba chorobliwą niechęć do mojej skromnej osoby - ale to by już jest twój problem), bo problem jest i bagatelizować go na pewno nie można. Można rozważać czy jest to problem "taki sobie", poważny czy bardzo poważny, ale to już jest kwestia skali (do czego się nie odnoszę). Natomiast problem jest. I nie najlepiej świadczy on o tym co się dzieje.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4606
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze: 2022-01-17, 09:27czymkolwiek by to było.
No więc najpierw trzeba wiedzieć czym to było. Jak wspomniałem mogło to być naruszenie zasad pracy biurowo-sztabowej, mogło to być przekazanie dokumentów bez naruszenia tych zasad podmiotowi świadczącemu usługi na rzecz wojska, a mogło być coś poważnego. Tylko w jednym przypadku warto się nad tym w ogóle rozwodzić. Widziałem już gównoburze, które po pół roku kończyły się umorzeniem postepowań w związku z brakiem stwierdzenia wykroczenia czy przestępstwa.
No i zdaje się nie apelowałem o bagatelizowanie tylko o to by ze stawieniem kategorycznych twierdzeń poczekać na więcej informacji, bo... zaczęło się od "afera stulecia", "papierowe wojsko" etc, etc.

Problemem artykułu w Onecie nie jest przedstawienie sprawy tylko dodawanie własnych przemyśleń i prawd objawionych co to wróg i nie tylko na tym zyskał, a oni to ujawnili.

Utrata zaufania do własnych sił zbrojnych to też coś (niektórzy nawet twierdzą że zaufanie to wartość kluczowa), co jest celem działań.
Napoleon pisze: 2022-01-17, 09:27Niekontrolowane wypłynięcie danych niejawnych (a z doniesień wynika, że były to dane niejawne),
Jak na razie jest właśnie zupełnie na odwrót. Tylko z sensacyjnego artykułu wynika że były to dane niejawne. Ba! Okrzyknięto je nawet tajnymi (czyli klauzula tajemnicy państwowej) co każdy kto ma cokolwiek, ale to naprawdę cokolwiek wspólnego z ustawą o ochronie informacji niejawnej może uznać za głupotę. No cóż. Były już kwestie naruszenia przestrzeni powietrznej, których kompletnie nie rozumiałeś, było już uzupełnianie wakatów i rezerwa, których kompletnie nie rozumiałeś to trzeba kontynuować swoje "wydaje mnie się".
Napoleon pisze: 2022-01-17, 09:27Tradycyjnie, Marmik, "wchodzisz w głąb lasu" i tracisz jego widok (lasu już nie widzisz tylko drzewa). Sygnał, czegokolwiek by nie dotyczył, jest niepokojący. I najgłupszą rzeczą jaką można zrobić, to go bagatelizować.
Ty ani lasu nie widzisz, ani drzew tylko jedną wielką zieloną plamę. To efekt krótkowzroczności. A że to nie był las tylko płachta brezentu... tym gorzej dla płachty.
Najbardziej niepokojące jest robienie wielkiej afery, wręcz afery stulecia wokół sprawy, która na pierwszy rzut oka raczej nie wydaje się poważna, a potem oczekiwanie na szczegółowe wyjaśnienia, bo daje to dużo więcej informacji o pracy "nad problemem", niż sam problem. Dlatego koniec końców MON ograniczyć się powinien do kilku lakonicznych komunikatów. Jeśli ktoś tam działa profesjonalnie to tak będzie.


_______________________________


A że numery JIM same w sobie to żadna tajemnica to taka wrzutka z Przeglądu Sił Zbrojnych sprzed pięciu lat.
Bez tytułu.jpg
Bez tytułu.jpg (125.28 KiB) Przejrzano 669 razy

A klasyfikatory wyrobów obronnych to se można było pobierać prosto z rozporządzenia.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
marek8
Posty: 1909
Rejestracja: 2011-07-01, 12:22

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: marek8 »

Zdaje się, że mało osób wie, że NKWD w 1939 weryfikowało potencjalnych współpracowników spośród wziętych do niewoli rodzimych bohatyrów dając, do napisania rozprawkę pod tytułem "Zaufanie do władz polityczno-wojskowych w ramach przygotowań wojennych 1939 roku" ;)
Proponuję też nie lekceważyć faktu, że potencjalni przeciwnicy, wbrew rodzimym mitom o "jedności" i niezwykle wręcz interesującym wywodom wicepremiera w kwestii patriotyzmu najprawdodopodniej (sądząc z ujawnionych materiałów historycznych) dosyć dobrze wiedzą jak to faktycznie u nas wygląda - czytaj z czego ludzie są faktycznie niezadowoleni... i dlaczego...
Dlatego też zakres potrzebnych im danych moga pozyskiwać w dosyć niekonwencjonalny niekiedy sposób. Posłuże się tu przykładem, gdzie w 1792 formalny wódz obrony kraju rezygnuje ze stanowiska i wyjeźdża dla poratowania zdrowia akurat do przeciwnika :bije: wioząc ze sobą w wianie nie tylko plan obrony ale też dosyć szczegółowe zestawienia co, gdzie, jak i dlaczego... Zważywszy, że mu najzwyczajniej w świecie nie uwierzono, że to prawda na wszelki wypadek postanowiono to sprawdzić aranżując wyciek ku "zachodowi" - czyli dobrowolne udostępnienie danych pruskiemu sojusznikowi. Zważywszy, że kolejny "wyciek" miał miejsce gdy wódz armii litewskiej wylatując ze stanowiska, także z niewiadomych powodów "zabrał ze sobą" szereg kluczowych danych i informacji na temat stanu obrony mimo ciśnie się takie pytanie - czy ktoś w ogóle pilnował tych danych? A jeżeli tak to dlaczego tak, że wszyscy zainteresowani dookoła mogli wejść w ich posiadanie? :bije: :bije: :bije: Może bagatelizować sprawę ale problem z mega tajnymi danymi wyciekającymi za granice to u nas problem z wcale niemałą tradycją historyczną niestety :bije:
Napoleon
Posty: 1899
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Napoleon »

Jak na razie jest właśnie zupełnie na odwrót. Tylko z sensacyjnego artykułu wynika że były to dane niejawne.
Jeszcze tego brakuje, byśmy się z onetu dowiedzieli dokładnie jakie to były materiały/dane!
...każdy kto ma cokolwiek, ale to naprawdę cokolwiek wspólnego z ustawą o ochronie informacji niejawnej może uznać za głupotę
Widzę brak logiki w twej wypowiedzi. Bo skoro nie wiemy co to było, to absolutnie o żadnej "głupocie" pisać nie możemy (bo nie wiemy czy to jest "głupota"). Natomiast całe to wydarzenie pokazuje, cokolwiek by to było, że źle się dzieje w armii polskiej. Bo takich artykułów być nie powinno (takich zdarzeń też - co się ze sobą ściśle wiąże).
Ale to, że w naszej armii nie dzieje się dobrze, szczególnie od jakiegoś czasu, to nie nowina.
Problemem artykułu w Onecie nie jest przedstawienie sprawy...
Artykuł w onecie daje sygnał, że stało się coś co stać się nie powinno. Dalej to już przemyślenia i hipotezy - prawda. Ale nie możesz powiedzieć, że na pewno nieprawdziwe.
Wracamy do postawionego wcześniej pytania: czy tego typu wydarzenie miało prawo się wydarzyć?
Tradycyjnie odpowiedzi nie dostałem. A zamiast sążnistej wypowiedzi wystarczyłoby napisać "tak" lub "nie".
Ty ani lasu nie widzisz, ani drzew tylko jedną wielką zieloną plamę. To efekt krótkowzroczności
Masz rację. Można to i tak nazwać, bo na sprawę patrzę z bardzo dużej odległości a i na drzewach za bardzo się nie znam. Więc nie o krótkowzroczność tu chodzi tylko o dystans. Ale pisząc tak dajesz świadectwo tego, że kompletnie nic nie rozumiesz. Bo problem polega w swej istocie na tym, że tam gdzie tą zieloną plamę widzę nie powinienem widzieć NIC. A jednak widzę. Na tym problem w tym wypadku polega.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4606
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze: 2022-01-17, 13:48Jeszcze tego brakuje, byśmy się z onetu dowiedzieli dokładnie jakie to były materiały/dane!
Na razie to na tym się opierasz, więc twierdzę, że opierasz się na czymś co opisuje coś czego w ogóle nie rozumiesz.
Napoleon pisze: 2022-01-17, 13:48Widzę brak logiki w twej wypowiedzi. Bo skoro nie wiemy co to było, to absolutnie o żadnej "głupocie" pisać nie możemy (bo nie wiemy czy to jest "głupota").
Wystarczy wejść w inne udostępnione tu linki by dopowiedzieć się co to mniej więcej było i na tej podstawie wyciągnąć wstępne wnioski. Z uwagi na fakt, że nic nie rozumiesz to nie widzisz logiki w mojej wypowiedzi. To w sumie nie powinno nikogo dziwić.
Napoleon pisze: 2022-01-17, 13:48Natomiast całe to wydarzenie pokazuje, cokolwiek by to było, że źle się dzieje w armii polskiej. Bo takich artykułów być nie powinno (takich zdarzeń też - co się ze sobą ściśle wiąże). Ale to, że w naszej armii nie dzieje się dobrze, szczególnie od jakiegoś czasu, to nie nowina.
"Wycieki" danych o których pisała prasa były też w 2011, 2014 itd, itd. Co roku zdarzają się incydenty, o których pewnie się nie dowiemy. Każdy system ma słabe ogniwa, a największym wrogiem jest rutyna. To komunały, ale jak najbardziej pasują do sytuacji.
Nie wiem czy "takie" artykuły powinny być czy nie. Wiem, ze dziennikarze robią swoją robotę, czyli szukają sensacji. Jak wyjdzie mała to zawsze można ją powiększyć. Problem jest jednak trochę inny, bowiem nie wiedząc co się ma przed sobą stawianie tez w stylu, że agenci obcego wywiadu daliby sobie jaja za te dane odgryźć jest niczym innym jak gównoburzą i w zasadzie robi się za pożytecznych durniów w narracji, że w polskim wojsku źle się dzieje - i najważniejsze - "szczególnie od jakiegoś czasu" (chyba wszyscy wiedzą o jaki czas chodzi, co nie?).
Napoleon pisze: 2022-01-17, 13:48Artykuł w onecie daje sygnał, że stało się coś co stać się nie powinno.
Nie daje sygnału tylko wyrok. O rewizji procesu za parę miesięcy już mało kto przeczyta.
Napoleon pisze: 2022-01-17, 13:48Wracamy do postawionego wcześniej pytania: czy tego typu wydarzenie miało prawo się wydarzyć?
Wracamy do tego, że najpierw trzeba wiedzieć jakiego typu jest to wydarzenie. Dopóki tego nie wiadomo to można sobie snuć wszelkie domysły, nawet o odgryzaniu jaj przez agentów.
Napoleon pisze: 2022-01-17, 13:48Tradycyjnie odpowiedzi nie dostałem. A zamiast sążnistej wypowiedzi wystarczyłoby napisać "tak" lub "nie".
Tradycyjnie ode mnie żadnej odpowiedzi nie dostaniesz. Dla zasady, bo na nią nie zasługujesz. Dajesz temu dowód na dosłownie każdym kroku.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Napoleon
Posty: 1899
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Napoleon »

Tradycyjnie ode mnie żadnej odpowiedzi nie dostaniesz.
:?: :!: Przecież dostałem w odpowiedzi cały sążnisty post. Coś u Ciebie Marmik z logiką na bakier.
Na razie to na tym się opierasz...
Owszem. I wystarczy. Bo ja nie oceniam co wyszło, ale uznaję, że źle się stało iż w ogóle coś wyszło. Już tylko to wystarczy do stwierdzenia, że armia dała ciała.
Nie daje sygnału tylko wyrok.
Chyba jednak nic nie rozumiesz. Więc po kolei.
Co mogło się stać? Z tego co w tym wątku napisano wynikałyby hipotezy:
1) Ktoś wyprowadził te dane specjalnie.
2) Dane wyciekły z powodu głupoty, niedbałości, niekompetencji, niefrasobliwości itp.
Coś jeszcze? No chyba, że te dane mogły swobodnie wypływać na zewnątrz. Po to m.in. zadałem pytanie prosząc o jednoznaczną odpowiedź. Ale z barku tejże oraz tego co przeczytałem w mediach (także na temat reakcji MON), to te dane wypłynąć nie powinny. Zgadza się?
Cokolwiek by jednak jeszcze nie było, to w przypadku pkt. 1 można domniemywać, z 99,99 % pewnością, że jeżeli ktoś informacje wyprowadził celowo, to one musiały mieć jakąś wartość i absolutnie nie powinny (a przynajmniej część z nich) "wypłynąć". W drugim przepadku rzeczywiście mogłyby to być bezwartościowe bzdety, ale skoro stało się jak się stało, to znaczy że ktoś dał ciała a w armii jest bajzel. Co też jest sygnałem niepokojącym i armię kompromitującym. Nawet jeżeli informacje nic nie są warte.
Nie rozumiesz tego, że ja tej sprawy nie oceniam w kategoriach tego że wypłynęły jakieś super ważne informacje itp. Nie oceniam bo nie wiem - jak to ująłeś, widzę tylko "zieloną plamę". Ale tego artykułu w ogóle nie powinno być. Bo to, że jest, świadczy o tym, że jest nie tak jak trzeba - coś szwankuje. To jest ta "zielona plama" którą widzę (nie tylko ja).
Mogę mieć tylko nadzieję, że w armii nie podejdą do sprawy jak Ty. I nawet, jeżeli wyciekły informacje mało ważne, to ktoś wyciągnie z tego wnioski. A nie bezie tłumaczył, że nic specjalnego się nie stało.

Bez względu na wszystko nie jestem zdania by to była jakaś totalna katastrofa. Ale po raz kolejny dajemy ciała. Politycznie już dawno jesteśmy niewiarygodni, brakuje jeszcze tego, żebyśmy byli niewiarygodni od strony wojskowej... Mam nadzieję tylko, że więcej takich numerów nie będzie.
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4606
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze: 2022-01-17, 15:45Chyba jednak nic nie rozumiesz.
Dziękuję za takie słowa, w Twoich klawiszach to czysty komplement. Zwłaszcza, że potem powtarzasz to ja napisałem i podałem nad czym warto się pochylać, a nad czym mnie warto. Widocznie nie zrozumiałeś co czytasz w moich postach, ale że posługujemy się dwoma różnymi językami polskimi to już wiem od dawna. Da się z tym żyć :-D . Potem jeszcze, przy swojej katastrofalnie nikłej wiedzy w temacie walisz jakieś procenty, ale to już chyba tak tylko dla beki, bo co jakiś czas musisz napisać coś śmiesznego. A jeszcze lepiej jak potem na przykładzie jednostkowego "wycieku" niewidomo czego i naruszenia niewidomo jakich procedur pada odkrywcze stwierdzenie, że w armii... uuuuuu... RATUNKU W CAŁEJ ARMII jest bajzel. Nadajesz się do kabaretu. Kupiłbym bilet w ciemno.
Napoleon pisze: 2022-01-17, 15:45Mogę mieć tylko nadzieję, że w armii nie podejdą do sprawy jak Ty.
Podejdą dokładnie tak jak ja bym podszedł. Nie będzie snucia domysłów i wyciągania hipotez z kapelusza. Najpierw zbadają sprawę, potem zostanie podany wyrok, a na końcu nastąpi lessons learned - to takie cuś, czego u Ciebie jeszcze nie widziałem.
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4057
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: SmokEustachy »

Czy przypadkiem wyciek nie ograniczył się do pustego szablonu?
marek8
Posty: 1909
Rejestracja: 2011-07-01, 12:22

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: marek8 »

Pozwólcie, że przytoczę pewien "wyciek" z 1778 roku w postaci niewinnego w sumie wykazu środków artyleryjskich będących w posiadaniu twierdzy Kamieniec Podolski. Zważywszy, że nie podano ilości posiadanej amunicji puryści zapewne mogliby twierdzić, że: ..eee, no i co z tego...
Ale wśród wyszczególnionych egzemplarzy nieopatrznie ktoś umieścił też część możnaby powiedzieć rupeciarską, z wyszczególnieniem najróżniejszych staroci będących w magazynach poza ewidencją - nawet Napoleon nie był w stanie przewidzieć jaki wywoła to ruch wśród europejskich kolekcjonerów broni artyleryjskiej ;) Od tej pory ona musiała być ich... ;) Tak, że nie wiemy co tam było wyszczególnione ale nie wiemy też jaki obraz ktoś może sobie zacząć budować w kwestii tego co się tam znalazło... A my w kraju bardzo rzadko myślimy niewizjonersko-perspektywicznie i nie bardzo dostrzegamy oczywiste dla byle chłopa związki skutkowo-przyczynowe... W tej chwili w mediach króluje wizerunek, że RP nie potrafi upilnować strategicznych danych - to dobry wizerunek czy jednak nie do końca niezalenie od tego czy i co faktycznie wyciekło?
Napoleon
Posty: 1899
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Napoleon »

Czy przypadkiem wyciek nie ograniczył się do pustego szablonu?
I w zasadzie na tym należałoby zakończyć dyskusję: "Polacy nic się nie stało...". Można spokojnie niczym się nie przejmować i dalej grzać się w ciepełku.
Zadaj sobie teraz Smoku pytanie: jeżeli piszesz o "przecieku" (czyli uznajesz że był przeciek) to czy ten przeciek miał prawo mieć miejsce? Nieważne jakie materiały "wyciekły". Może to był szajs, wszystko jedno. Ale WYCIEKŁY. Czy powinno tak się stać? Bo nawet, jeżeli teraz wyciekły bzdety, to drugi raz coś też może wyciec - i to już bzdety być nie muszą. Problem więc jest. I jest się czym przejmować.
Podejdą dokładnie tak jak ja bym podszedł. Nie będzie snucia domysłów i wyciągania hipotez z kapelusza. Najpierw zbadają sprawę, potem zostanie podany wyrok, a na końcu nastąpi lessons learned...
Mam nadzieję, choć to będzie od nich wymagało innej filozofii podejścia do sprawy niż u Ciebie, Marmik (choćby z powodu który zaznaczyłem w odpowiedzi dla Smoka). Tym bardziej, że jeżeli podejmuje się działania, które opisałeś, to znaczy, że jednak się uznaje iż coś się stało nie tak jak powinno. Czyli pisząc obrazowo, widać "zieloną plamę" tam, gdzie jej widać być nie powinno.
Piotr S.
Posty: 2044
Rejestracja: 2006-05-24, 18:48

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Piotr S. »

Wyciek danych to efekt braku dyscypliny w wojsku? Gen. Bondaryk: „jest gorzej niż było”
„Jak zawsze w tego typu sytuacjach, mówimy o braku dyscypliny w korzystaniu z systemów. (...) Dla ułatwienia większość pracujących na systemach nieklauzowanych robi sobie kopie danych, bo można popracować w domu i ogólnie lepiej się pracuje... To znacznie szerszy kompleks zagadnień” - mówi w rozmowie z CyberDefence24 gen. Krzysztof Bondaryk. były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW),
https://cyberdefence24.pl/armia-i-sluzb ... j-niz-bylo

Gdy to przeczytałem ,że robi się kopię i idzie do domu aby tam dalej popracować to ręce mi opadły ,że funkcjonuje to w taki sposób
pytanie od kiedy trwa taki system pracy? pozwalający na kopiowanie i pracę na domowym komputerze . Wychodzi na to
że te pliki zostały przejęte z domowych komputerów . Taka sytuacja musi budzić zaniepokojenie ,że w wojsku funkcjonuje taki system
pracy .
Awatar użytkownika
Marmik
Posty: 4606
Rejestracja: 2006-04-30, 23:49
Lokalizacja: Puck

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Marmik »

Napoleon pisze: 2022-01-18, 12:58Mam nadzieję, choć to będzie od nich wymagało innej filozofii podejścia do sprawy niż u Ciebie, Marmik
Będzie wymagało dokładnie tej samej filozofii, której Ty nie możesz ogarnąć.
Najpierw ustala się fakty, potem dokonuje ich oceny czy doszło do naruszenia ustawy o ochronie informacji niejawnych, czy zasad pracy w którymś ze służbowych SI, czy jednego i drugiego na raz lub czy żadnego. To magiczna filozofia nie wydawania wyroków przed procesem.
Napoleon pisze: 2022-01-18, 12:58Tym bardziej, że jeżeli podejmuje się działania, które opisałeś, to znaczy, że jednak się uznaje iż coś się stało nie tak jak powinno.
Nie mogę się nadziwić, że dorosły człowiek nie może zrozumieć, że jeśli sytuacja wymaga wyjaśnienia to podejmuje się działanie w celu jej wyjaśnienia. To się robi by stwierdzić czy stało się coś co nie powinno, a nie dlatego że stało się coś co nie powinno. To tak jak w cywilu. Policja/prokuratura prowadzą dochodzenia, które kończą się skierowaniem sprawy do sądu lub oddaleniem wskutek braku znamion przestępstwa. Właśnie po to prowadzi się dochodzenia. Nie wiedziałeś o tym? Urwałeś się z wysokiej choinki razem z szyszką?

Sam fakt, że doszło do "sensacyjnej publikacji" na portalu jest już wystarczający by rozpocząć postepowanie uwaga będzie trudne słowo - wyjaśniające w sprawie.

Dopóki nie ma wystarczającej wiedzy takie tezy jak Twoje są komiczne, a takie jak w Onecie, są zwyczajnie niebezpieczne.
Media początkowo określiły sytuację „gigantycznym wyciekiem”, a politycy PO wręcz „największym w historii” Sił Zbrojnych RP, żądając przy tym dymisji szefa resortu obrony Mariusza Błaszczaka .
Po publikacji niepokojących doniesień Onetu, udało nam się ustalić , że rzeczywiście „pewne informacje ujrzały światło dzienne”, a Żandarmeria Wojskowa prowadzi dochodzenie wyjaśniające.
I to jest najważniejsze. Histeria mediów i lament polityków vs spokojne wyjaśnienie sprawy, która z bardzo wysokim prawdopodobieństwem nawet nie stała koło "największego wycieku danych w historii polskiego wojska", ani obok czegokolwiek w tym stylu.

Na chwilę obecną skąpe informacje pozwalają ewentualnie na domysły, że mogło dojść do naruszenia zasad korzystania z jawnego SI. Dokumenty w wojsku po to mają klauzulę, by wiedzieć co jest ważne (stanowi tajemnicę służbową lub państwową), a co nie jest już tak ważne (informacje jawne). Internet jest pełen dokumentów jawnych, gdyż ich udostępnianie wcale nie musi nie stanowić złamania ochronnych informacji. Dla chcących można poszukać sobie podręcznika manewrowania i sygnałów taktycznych NATO, albo podręcznika prowadzenia ćwiczeń okrętów podwodnych.
Zatem dla tych którzy naprawdę, ale to naprawdę już muszą się znać na wszystkim bez wiedzy o podstawach to niech na chwilę obecną przyjmą sobie, że hipotetycznie mogło dojść do złamania zasad pracy w SI. To przewinienie dyscyplinarne zagrożone karami służbowymi. Jeśli to gdybanie, bez którego żyć nie niektórzy nie mogą, potwierdziłoby się to ze względu na rozdźwięk medialny może to byłaby nawet kara finansowa, a dla ogółu będzie lessons learned. Oczywiście może, może, może, bo jak wspomniałem ŻW dopiero po to prowadzi dochodzenia wyjaśniające i tu ma zastosowanie litera prawa, a nie to czy ktoś głośniej krzyczy, czy nie.
Gdyby tak ostatecznie było to oczywiście jest to sytuacja, z rodzaju tych które nie powinny się zdarzać (w końcu po to robi się zasady pracy w SI), ale się zdarzyć zwyczajnie zdarzają i w żadnym razie nie jest to "gigantyczny wyciek strategicznych tajemnic". To tyle gdybania, a w zasadzie nawet nie gdybania tylko opis sposobu wyjaśniania czegoś, czego ktoś nie rozumie (a niektórzy i tak nie zrozumieją).
Generał zaznacza, że decyzję o tym, czy informacje należy uznać za jawne lub nie, podejmuje resort obrony. „Zawsze jednak informacje te są niedoszacowane” - podkreśla.
Decyzji o nadaniu określonej klauzuli nie nadaje jakiś "resort". W powszechnie dostępnych przepisach jest jasno napisane kto nadaje klauzulę. A gdyby tak było, że informacje są - uwaga - zawsze niedoszacowane to mając taką wiedzę, generał powinien w terminie 30 dni złożyć zawiadomienie do SKW, bowiem podejrzenie zaniżenia lub zawyżenia klauzuli ma swoje stosowne procedury i w kwestiach spornych zgodnie z ustawą decyduje ta służba. Rany, przecież to podstawowa wiedza z ustawy, którą generał powinien znać na wylot. Ta teza jest zwyczajnie absurdalna. Podobnie teza, że większość zabiera dane do domu by na nich pracować. Może w instytucjach którymi zajmowała się ABW w latach 2008-2013 tak było, ale niech nie przykłada takiej miary do innych.

Na tym samym Cyberdefence24 jest inny tekst, który dokładnie pokazuje jak należy postępować w sprawie i czego się wystrzegać. Na szczęście w SZ jest mało histeryków, a dużo ludzi spokojnie zmierzających do celu.
https://cyberdefence24.pl/armia-i-sluzb ... ostroznosc
To co dla innych jest brzegiem morza, dla marynarza jest brzegiem lądu.
Awatar użytkownika
jogi balboa
Posty: 2754
Rejestracja: 2007-01-18, 16:39

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: jogi balboa »

szafran pisze: 2022-01-16, 16:20
greg_tank pisze: 2022-01-15, 15:19 Nie przesadzajmy,

ujawnione dane nie zawierają stanów magazynowych ani nawet informacji, czy dana pozycja w ogóle znajduje się gdziekolwiek dzisiaj w magazynie. Nie można zatem na podstawie tej bazy ustalić, jak wygląda rozmieszczenie sprzętu wojskowego czy wyposażenie poszczególnych jednostek. Nawet jeśli dana pozycja znajduje się w bazie, nie oznacza to wcale, że jest w wojsku eksploatowana

https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/co ... ch-danych/
Dobrze wiesz, że mało kto przeczyta ten tekst. Ważniejsze są nagłówki w serwisach plotkarsko-informacyjnych zwanych wolnymi mediami.
Ja czytam wyłącznie nagłówki w pasku TVPinfo. Jest to nie skażona zakłuceniami wiedza w czystej postaci.
Napoleon
Posty: 1899
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Największy wyciek danych w historii polskiego wojska.

Post autor: Napoleon »

Będzie wymagało dokładnie tej samej filozofii, której Ty nie możesz ogarnąć.
Moje obawy polegają na tym, że decydenci w armii przyjmą dokładnie twój sposób myślenia Marmik. Nic gorszego nie mogliby zrobić. Nawet, jeżeli teraz nic nie wyciekło istotnego, to mamy murowaną aferę za jakiś czas. Nie ma nic gorszego niż udowadniać za wszelką cenę, że nie ma problemu wtedy, gdy problem widoczny jest gołym okiem. Nawet jeżeli tylko w postaci "zielonej plamy" - jak to skądinąd trafnie ująłeś (choć chyba niezamierzenie).
ODPOWIEDZ