Wojna na Ukrainie.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

Awatar użytkownika
peceed
Posty: 1050
Rejestracja: 2019-09-12, 16:25

Wojna na Ukrainie.

Post autor: peceed »

Chyba się zaczęło.
Bing chce ale nie może, Google może ale nie chce.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4477
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: SmokEustachy »

I to jakiś czas temu.
Zająłem stanowisko wstępne:
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1208126,ukraina
Timmermans i Szreder wspierają Putina.
Piotr S.
Posty: 2267
Rejestracja: 2006-05-24, 18:48

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Piotr S. »


Właśnie o tym myślałem o taktyce wygląda na to ,ze Ukraińcy ich głęboko wpuszczają a później atakują .
Tymi siłami Rosja nie ma szans zająć całej Ukrainy za mało żołnierzy ale co planują bo nawet jak zajmą Ukrainę do Dniepru to zostaje druga połowa i ta połowa jest dla nas najważniejsza
bo tu na zachodzie z Polską jest nasza granica , jak tu dojdą to pogorszy się zdecydowanie nasza sytuacja strategiczna i dlatego musimy zrobić wszystko co na tym etapie jest możliwe aby Ukraina nie przegrała .
Najbliższe kilka dni są decydujące gdybym miał coś powiedzieć w tym temacie to nie widzę zdecydowanych sukcesów Rosjan to ,ze gdzieś jakieś kolumny się poruszają w głąb Ukrainy jeszcze o niczym nie przesądza , O działaniach na kierunku morskim jak na razie jest najmniej informacji , wątpię aby był wysadzony jakiś desant morski o działaniach morskich też nic nie wiemy być może cenzura nie przepuszcza tych informacji .
Piotr S.
Posty: 2267
Rejestracja: 2006-05-24, 18:48

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Piotr S. »

Następny statek trafiony
AdrianM
Posty: 2823
Rejestracja: 2018-03-14, 18:34

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: AdrianM »

Piotr S. pisze: 2022-02-25, 00:07 Właśnie o tym myślałem o taktyce wygląda na to ,ze Ukraińcy ich głęboko wpuszczają a później atakują .
No to nie do końca tak. Ustawili obronę w oparciu o większe miasta węzły komunikacyjne i wykorzystując przeszkody terenowe. Jakby ruszyli od samej granicy to naraziliby się na rozbicie. Obrona jest zorganizowana o umocnione punkty oporu więc wojska zmechanizowane dostają swobodę w prowadzeniu kontrataków.

Póki co bronią się w miarę skutecznie. Trzeba trzymać kciuki
Piotr S.
Posty: 2267
Rejestracja: 2006-05-24, 18:48

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Piotr S. »

Tutaj na twiterze Barracuda jest sporo filmów i zdjęć pokazujących zniszczony sprzęt
https://twitter.com/BarracudaVol1

Dodano po 1 godzinie 49 minutach 15 sekundach:
Według informacji Pentagonu rozpoczął się desant morski z udziałem tysięcy żołnierzy niedaleko Mariupola wiadomość podała TVN 24

Dodano po 1 godzinie 29 minutach 36 sekundach:
Drugi statek płonie niedaleko Odessy to panamski NAMURA QUEEN https://www.navalnews.com/naval-news/20 ... raine-mod/
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 6358
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Peperon »

Piotr S. pisze: 2022-02-25, 14:13 Następny statek trafiony ...
W sumie są potwierdzone trzy statki, które zarobiły od Rosjan.
Pierwszy był turecki, drugi pod banderą Mołdawii i trzeci panamski.
Co ciekawe, na statku mołdawskim załogę stanowili wyłącznie Rosjanie. Dwóch z nich odniosło rany od rosyjskiej rakiety. Taki paradoks...

Poza tym, że ukraińska armia stawia zacięty opór Rosjanom, pojawia się nowe zjawisko. Mam na myśli rodzące się legendy związane z rosyjską agresją.
Najpierw byli pogranicznicy z Wyspy Wężów, a następnie młody inżynier wysadzający most. Nie chcę, broń Boże, umniejszać ich heroizmu. Wręcz przeciwnie, chylę głowę przed ofiarnością Żołnierzy. Ale te wydarzenia będą podstawą oporu Ukraińców przeciw rosyjskiej okupacji, bo nie wyobrażam sobie, że nowy "władca" Ukrainy obejdzie się bez "pomocy" rosyjskiej armii.
Zresztą już teraz słychać głosy, że bez obecności rosyjskich wojsk "nowe rządy" przetrwają raptem kilka godzin...
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Piotr S.
Posty: 2267
Rejestracja: 2006-05-24, 18:48

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Piotr S. »

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/po ... d=msedgntp
Ten desant w Brodach to jakieś 100 km od granicy z polską ja podejrzewam ,ze ich celem może być zwalczanie transportów z amunicją i z bronią z polski
można powiedzieć ,że jest to zaskoczenie bo plany zajmowania zachodniej Ukrainy nie były raczej brane przez strategów .
Z tego co podają to 60 osobowa grupa wysadzona z śmigłowców , którą zepchnięto w stronę lasu , dziwię się ,ze dopuszczono te śmigłowce tak głęboko raczej na 100 % przyleciały z Białorusi .
Wojciech Łabuć
Posty: 572
Rejestracja: 2020-04-15, 12:17

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Wojciech Łabuć »

Nie było desantu w Brodach.
Awatar użytkownika
peceed
Posty: 1050
Rejestracja: 2019-09-12, 16:25

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: peceed »

Peperon pisze: 2022-02-25, 21:25 Zresztą już teraz słychać głosy, że bez obecności rosyjskich wojsk "nowe rządy" przetrwają raptem kilka godzin...
Nie będzie żadnych nowych rządów i to nagle stało się dla Rosjan jasne.
Na pewno chcieli załatwić sprawę szybciej, niemalże chirurgicznie, a wpakowali się w drugi Afganistan. Walki muszą być skrajnie ciężkie, bo gdyby było łatwo to już by byli w Kijowie

Mam jednak swoje obawy co do armii białoruskiej która jest duża i jej wkroczenie będzie oznaczać błyskawiczny upadek Ukrainy.
Być może to co widzimy było planowane i zasadnicze siły po rozpoznaniu punktów oporu i taktyki po prostu zajmą Ukrainę Zachodnią.
Bing chce ale nie może, Google może ale nie chce.
Napoleon
Posty: 3972
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Napoleon »

Zresztą już teraz słychać głosy, że bez obecności rosyjskich wojsk "nowe rządy" przetrwają raptem kilka godzin...
Zgodzę się z Peceed'em. Przyznam, że nie sądziłem iż Ukraińcy będą sobie radzić tak dobrze. Nie czuję się tu jakimś specjalistą, ale moim zdaniem są bardzo dobrze dowodzeni. Na szczeblu strategicznym i operacyjnym. Może początkowo trochę zlekceważyli (zaniedbali?) kierunek rosyjskiego uderzenia z Krymu, z drugiej strony są w takiej sytuacji, że jak się nie obrócisz, d..a z tyłu - trudno tak samo bronić wszystkich kierunków. Nie wiem jak się to skończy, ale jestem dla nich pełen podziwu. I moim zdaniem mają szanse... Życzę im co tylko można najlepszego.
Przy czym nawet jak się obronią, łatwo nie będzie. O pomoc finansową będzie im już chyba jednak łatwiej niż wojskową czy polityczną.
Wojciech Łabuć
Posty: 572
Rejestracja: 2020-04-15, 12:17

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Wojciech Łabuć »



Tu jest dobre wyjaśnienie dlaczego bohaterstwo i bardzo mądre działania Ukraińców sprawdziły się w połączeniu z nieudolnością i "rasizmem" Rosjan.
Piotr S.
Posty: 2267
Rejestracja: 2006-05-24, 18:48

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Piotr S. »

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/po ... d=msedgntp
Rosyjskie okręty przechwyciły statek ratunkowy w pobliżu Wyspy Węży. Brak kontaktu z załogą
Awatar użytkownika
peceed
Posty: 1050
Rejestracja: 2019-09-12, 16:25

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: peceed »

Szkoda że nie możemy podesłać im swoich NSM-ów. Czy to w ogóle byłoby możliwe? Ukraińskie drony + świeżaki z "instruktorami".
Czy rosyjskie okręty byłyby w stanie się obronić, zwłaszcza jakby celować w te odpowiednio mniejsze?
Bing chce ale nie może, Google może ale nie chce.
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 6358
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Peperon »

Napoleon pisze: 2022-02-26, 19:47 Zgodzę się z Peceed'em [...] Nie wiem jak się to skończy, ale jestem dla nich pełen podziwu. I moim zdaniem mają szanse... Życzę im co tylko można najlepszego.
Przy czym nawet jak się obronią, łatwo nie będzie. O pomoc finansową będzie im już chyba jednak łatwiej niż wojskową czy polityczną.
Tu nie ma co się zgadzać lub nie. Tamten post pisałem z punktu widzenia zwycięstwa Rosjan i okupacji Ukrainy. Putin będzie potrzebował takiego "ukraińskiego Łukaszenkę" bronionego przez rosyjskie czołgi. No niestety panowie, ale taki ktoś będzie potrzebny Putinowi w celu oszukania świata i pokazania "normalizacji sytuacji" w Ukrainie. Sowieci i KGB nie raz robili takie numery. A przecież Putin jest pułkownikiem KGB.
Należy mieć jeszcze na uwadze to, że wśród elit ukraińskich pełno było chętnych do głębokiej współpracy w Rosją i Putinem. Muszę jednak zaznaczyć, że opisana sytuacja miała miejsce przed rosyjską inwazją, a aktualna sytuacja może być już całkiem inna i chętnych do współpracy może być dużo mniej.

Im dłużej się skutecznie bronią, tym większe mają szanse, a przynajmniej ja tak uważam. Szanse Ukrainy upatruję również w tym, że ta wojna wywołuje niezadowolenie społeczeństwa rosyjskiego. Może się okazać, że właśnie wewnętrzny wybuch społeczny mógłby powstrzymać Putina, chociaż z drugiej strony patrząc to ma on własne społeczeństwo w głębokim poważaniu, co niejednokrotnie pokazał. Mimo wszystko mam nadzieję, że protesty w Rosji się nasilą i nie pomoże zastraszanie przez aresztowania uczestników. Pomimo tego, że w samej Moskwie aresztowano 500 osób biorących udział w czwartkowej demonstracji...
Pisałem o rodzących się legendach dotyczących heroizmu i poświęcenia w walce z rosyjskim agresorem. Czas na kolejną. Niekoniecznie prawdziwą, ale bardzo budującą.
https://geekweek.interia.pl/militaria/n ... Id,5857290
Natomiast jeśli jest to prawda, to słusznie robią Ukraińcy chroniąc jego tożsamość, bo Rosjanie szukaliby go tylko po to, żeby się zemścić...
Takie info o morale Ukraińców.
https://wiadomosci.wp.pl/planisci-putin ... 399816160a

Od siebie dodam, że wśród kolegów specjalistów z utrzymania ruchu firmy, wszyscy "kibicują" Ukrainie. Po pierwszych informacjach o dywersantach rosyjskich działających na ukraińskim sprzęcie i w ukraińskich mundurach, stopień wk*****nia sięgnął zenitu. Po kilku godzinach na wieść, że wszystkich dywersantów zlikwidowano (wszyscy znają znaczenie tego określenia) większość chodziła "uchachana" i dopytywała się, czy o tym ktoś słyszał. To chyba oddaje ducha Polaków, czyli lać agresora.
Ja osobiście na różnych portalach (jeszcze przed blokadą komentarzy) życzyłem Ukraińcom, żeby ubili rosyjskich żołnierzy ilu im się tylko uda. I podtrzymuję zdanie, że powrót rosyjskich sołdatów powinien odbywać się hurtowo w plastikowych workach. Im więcej, tym lepiej...
Wiem, że brzmi to brutalnie, ale Ukraina walczy dzisiaj za nasz spokój, dlatego powinniśmy ją wspomagać w tej walce.
Poza tym, takie info. Jeśli jest prawdziwe to stanowi dowód na to, że Rosjanie nie spodziewali się aż tak mocnego oporu Ukraińców i logistyka im leży.
https://motoryzacja.interia.pl/wiadomos ... Id,5857374
A poniższa informacja jest swoistym "trzęsieniem ziemi"...
https://wydarzenia.interia.pl/raporty/r ... Id,5857134
Chyba Putin nie docenił Tokajewa.
I jeszcze taki wątek szpiegowski...
https://geekweek.interia.pl/militaria/n ... Id,5854974

Taki wątek poza militarny rosyjskiej agresji na Ukrainę...
https://sport.interia.pl/raporty/raport ... Id,5857348
https://sport.interia.pl/siatkowka/news ... Id,5857407
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 956
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Re: Wojna na Ukrainie.

Post autor: Gregski »

Ja tu na statku mam kilku rosyjskich oficerów. Same młode chłopaki.
Są bardzo milczący i pełni obaw. Najbardziej boją się odcięcia od SWIFT. Nie wiedzą jak będą dostawać wypłaty, a każdy ma jakieś zobowiązania i członków rodziny na swoim utrzymaniu.
W drugiej kolejności boją się że sankcje i restrykcje sprawią, że poziom życia w Rosji spadnie znacząco.
Wszystkie zaś narodowości na statku martwią się czy czasem nie utknęliśmy tutaj na miesiące bo komplikuje się sprawa destynacji tego gazu z Sabetty który wozimy.
Ponieważ jednak lubimy się na wzajem to dyskusje odbywają się raczej w grupach narodowościowych niż na ogólnym forum.
Do tego nakłada się lichy statkowy internet który limituje ilość informacji jaką do nas dociera.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Zablokowany