Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

Napoleon
Posty: 793
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: Napoleon »

Karolu, po pierwsze to Hołownia, jeżeli chce coś zbudować, nie zbuduje kosztem PiS. Co najwyżej oderwie od PiS jakieś resztki,które same nic nie będą znaczyły. Hołownia, jeżeli chce coś zbudować, musi zbudować kosztem opozycji. Konfederacja odpada, lewica też (jeżeli, to w ilościach śladowych), pozostaje PO i PSL. Więc jeżeli chce coś odrywać to tylko stąd - bo tylko tu da radę oderwać tyle, by coś znaczyć. Więc naturalną koleją rzeczy Hołownia będzie atakował PO i PSL, może nawet bardziej niż PiS, bo to mu się politycznie opłaci. Osobną kwestią jest to, kto na tym dobrze wyjdzie. Bo mnie się wydaje, że PiS. Ale to zależy od zachowania Hołowni. Jeżeli zachowa zdrowy rozsądek i interesu partyjnego nie będzie przekładał nad każdy inny, to wcale nie musi źle wyglądać. Póki co jednak to tak nie wygląda.
Przed wyborami prezydenckimi robiliśmy mały wiec (na ile przepisy covidowe pozwalały) u nas na rynku. Zaproponowaliśmy naszym "hołowniarzom" by stanęli obok nas. Mogli się włączyć, mogli stanąć z boku i tylko reklamować siebie (nic o Trzaskowskim). Nie zgodzili się. Przy tym zauważyłem ciekawą sprawę - jako partia w kwestiach lokalnych mamy pełną swobodę. Może gdybyśmy chcieli koalicję z PiS zawierać, to by się trzeba było o pozwolenie pytać :-) W sprawach samorządowych jednak nikt się nam do niczego nie wtrąca. "Hołowniarze" zaś natychmiast telefonowali czy mogą i co na to ich zwierzchnicy. Nie abym uważał, że to ich jakoś dyskredytuje czy coś w tym rodzaju. Ale jak dal mnie to było swego rodzaju zaskoczenie. Ja bym chyba w takim ruchu miejsca długo nie zagrzał.
Ze śledzenia waszej działalności
:?: Tak to widzisz? To uważaj byś pod samochód nie wpadł.

Ale... chyba offtopujemy.
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3659
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: karol »

Mam zdanie odrębne, ale Twoje przyjmuję do wiadomości. Dlaczego? PiS wcale monolitem nie jest, a Wódz się starzeje. Pisałbym wodzowie, ale to nieprawda, a Wódz niestety namaścił swojego następcę i to już nie będzie to samo. Weź to troszkę pod uwagę, że tak zwana dyktatura ma swoje zalety, bo jest jeden konkretny dowodzący i czy następca da radę uzyskać aż taki mandat zaufania, jak ten rzekomy "dyktator", którego moim zdaniem słuchają, bo jest mądrym człowiekiem z konkretną wizją?
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Napoleon
Posty: 793
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: Napoleon »

Karolu, wybacz, ale trudno mówić o kimś, że jest "mądrym człowiekiem z wizją" gdy rozwala państwo.
Problemem Kaczyńskiego jest to, że chce władzy - osobistej. Co oznacza, że nie uznaje systemu jako takiego. Demokratyczne państwo to system funkcjonujący niejako półautomatycznie na bazie instytucji działających według procedur i zgodnie z prawem. Owszem, rola decydentów jest znaczna, ale wiele rzeczy mieści się w ramach tegoż prawa i procedur, które niejako systemowo regulują pewne kwestie. Tyle tylko, że to ogranicza władzę jednostki.A skoro tak, to ten system jest przez Kaczyńskiego niszczony. Jeżeli to jest według ciebie "wizja" to owszem, facet jest "wizjonerem".
Pominę, że taki model z demokracją nie ma kompletnie nic wspólnego, ale jest też w dzisiejszych czasach nieefektywny. Co widać choćby na naszym przykładzie.

A co do Hołowni... Jak wspomniałem, coś tam może i przejmie. Ale niedużo. O Hołowni, co by nie pisać, to jednak jest demokratą. Jego model państwa ma się nijak do pisowskiego. Wizja polityki też jeż bliższa opozycyjnej. Jest populistą, ale unika haseł nacjonalistycznych czy ksenofobicznych. Więc raczej nie trafi do większości wyborców PiS. Najwięcej może ugrać po stronie opozycyjnej - i tam będzie "łowił". Z punktu widzenia PiS to dobrze. Pamiętaj, że nasz system wyborczy z 5 % progiem byłby w pełni proporcjonalny, gdyby istniały tylko około 20-mandatowe okręgi. A przeważają o połowę mniejsze. Co oznacza, że daje to przewagę największych, którzy dodatkowo dostają później "premię" po tych, którzy jakieś głosy wzięli ale mandatu już nie. Dla PiS jest więc znacznie lepiej, że mając jakieś 40 % poparcie ma przeciw sobie dwa ugrupowania średnie i kilka małych niż jedno większe i kilka małych.
Powstanie ruchu Hołowni może opozycji wyjść na dobre, ale wcale nie musi - w tej chwili jeszcze trudno coś powiedzieć. Osobiście, gdy widzę co robi, to jednak sądzę, że będzie to kolejna efemeryda. Która pozyska tych, którzy nie do końca wiedzą czego chcą a potem szybko straci ich sympatię gdy przyjdzie "proza życia".
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3659
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: karol »

Dlatego od razu napisałem, że mam zdanie odrębne, bo zarówno w ocenie PJK, jak i PDT nie uczestniczę, bo dla mnie, to dwaj najważniejsi gracze sceny politycznej po 1989 roku i obydwaj są wybitni na swój sposób. Podziwiam ich osiągnięcia, bo mają niekwestionowane, ale ich czas się kończy. Dlatego wypatruję kierunku w którym to wszystko może pójść, i Szymon jest jedną z opcji, a demokratą to on jest takim samym, jak ... (zamilczę w tym momencie). Jedno mi się podoba, że deprawacja z tytułu sprawowania władzy zarówno u PDT, jak i PJK, specjalnego wpływu na ich postepowanie nie miała, to świadczy tylko o tym, że są obydwaj wybitni i tyle w temacie. Propozycja PDT, aby już sobie poszli razem na herbatkę, jest jak najbardziej słuszna i mądra, ale PJK musi jeszcze swojego następcę wesprzeć i troszkę pomęczyć się na funkcji państwowej ;)
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Napoleon
Posty: 793
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: Napoleon »

Karolu, co oznacza PJK i PDT? Czy chodzi o J. Kaczyńskiego i D. Tuska?
Znów się z Tobą nie zgodzę, bo choć uważam ich za polityków znaczących, ale to nie są politycy wielkiego formatu. Po prostu jeden i drugi wyczuli moment by zaistnieć i zbudować nową formację, która później zaczęła się liczyć. Ja bym ich określił mianem "politycznych spryciarzy". O J. Kaczyńskim się już wypowiedziałem (jak dla mnie to szkodnik). Do Tuska też mam sporo zastrzeżeń (nie przepadam za nim). Rozpoczynał jako populista niewiele mniejszy niż Kaczyński. Później się zreflektował (miał hamulce i znał granice, których Kaczyński nie miał, w przeciwieństwie do Kaczyńskiego zwyciężyły u niego jednak demokratyczne zasady). Ale początki były fatalne - przypomnę że takie hasła jak "budowa IV RP" czy "szarpanie cugli" to są hasła wczesno-POwskie. Dopiero po wyborach 2005 w PO zaczęto rozumieć, że populizmem PiS się nie przebije. Wtedy zresztą stopniowo zaczęli się wymieniać ludzie - co rozsądniejsi polityce w PiS zaczęli przeglądać na oczy i trafiali do PO, co bardziej szaleni platformersi z partii odpadali.
Dla mnie postaciami naprawdę wielkiego formatu to Wałęsa (ale tylko do 1989), Mazowiecki,Geremek, może Balcerowicz (choć on nie był rasowym politykiem - w czystej polityce się gubił, więc może on nie). Bo to oni tak naprawdę nadali kształt III RP.
Dlatego wypatruję kierunku w którym to wszystko może pójść...
Kierunek jest tylko jeden - taki jak przed 2015 rokiem (od 1989). Nie ma wyboru. To znaczy wybór jest, ale oznacza manowce, stratę czasu i energii oraz na końcu konieczność powrotu na drogę z której nie ma wyjścia (i nadrabianie strat i zaległości).
W moim przekonaniu sukces PiS, ale i takich ugrupowań jak Kukiz czy Palikot, wynika z przekonania ludzi, że jest jakaś szybsza, łatwiejsza, bardziej efektywna droga do odniesienia sukcesu i "dogonienia Zachodu". Tymczasem nie ma takiej "drogi na skróty". Jest żmudna i znojna droga budowy państwa i stałego jego ulepszania. Ktoś kto uważa, że należy coś zburzyć i zbudować od nowa, skazuje się na budowanie czegoś, co będzie szwankowało i co trzeba będzie poprawiać - w praktyce oznaczać to będzie regres albo nawet kompletnie błędną drogę wiodącą na manowce (jak teraz w przypadku PiS). Nigdy nie zrozumiem tych, którzy nie dostrzegają ogromnego sukcesu jaki osiągnęliśmy po 1989 roku. Jest kompletnie nielogiczne, by nie rzec głupie, według mnie, szukanie innej drogi w sytuacji, gdy ta którą podążamy wiedzie nas do wyraźnie lepszych czasów i daje gwarancje sukcesu. A to w tej chwili ma miejsce.

Nie zgodzę się też z wątkiem deprawacji (choć zależy co pod tym pojęciem rozumiemy). Tuska za zdeprawowanego bym nie uznał, choć na początku to mu groziło. Ale Kaczyński jest zdeprawowany do szpiku kości. Żądza władzy go pochłania, podobnie jak różne złe emocje. A to zawsze deprawuje. Kaczyński to po prostu zły człowiek według mnie, zdeprawowany do imentu.

z tym, że co to ma wspólnego z ochroną zwierząt? :?
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3659
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: karol »

Skoro są zwierzęta pozaludzkie, to.... ;) Masz swoje zdanie i słusznie, ja też je mam i też słusznie :) Ciekawe, co mój idol, którego raczyłeś wspomnieć w panteonie wielkich ludzi, powinien powiedzieć o inicjatywach zwierzęcych w aktualnych czasach? przecież ciągle jest sprawny i ciągle daje popalić swoim wychowankom, bo i PDT i PJK są de facto Jego wychowankami. i aż dziwne wydaje mi się dobre ocenianie go przed 1989 rokiem, bo ci wskazani wychowankowie stworzyli nieosiągalny nigdy wcześniej kontrduet prowadzący mimo wszystko te państwo w odpowiednim kierunku. Jakoś nie zauważyłem większych zmian między poprzednią ekipą, a aktualną (może gdyby był biorcą świadczeń, to bym jakieś różnice dostrzegł), nawet ten słynny kanał z Zatoki Gdańskiej do Zalewu Wiślanego jest wspólnym dziełem kontrduetu! Nie zauważyłem też, co niby burzy się aktualnie, bo jakoś gdzie nie pojedziesz, to albo budowa, albo remont, albo inwestycja. Ma pewno mówisz o Polsce, nie mylą się Tobie kraje, czy może wpadłeś w pułapkę zerowego obiektywizmu? POPiS istnieje i ma się bardzo dobrze, a kolejne (drobne, bo drobne, ale istotne) wydarzenia potwierdzają jego siłę. Dlatego tak ciekawy jestem Szymona Hołowni i jak na razie nie wiem, czy umiejscowić go w pierwszym członie tej formacji, czy w ogonie :D
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Napoleon
Posty: 793
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: Napoleon »

bo ci wskazani wychowankowie stworzyli nieosiągalny nigdy wcześniej kontrduet prowadzący mimo wszystko te państwo w odpowiednim kierunku
Kaczyński i Tusk? Absolutnie nie!!! Czego przykładem jest fakt, iż obecnie idziemy w zdecydowanie złym kierunku zaprzepaszczając dorobek ostatnich 30 lat. Zresztą - celowo. PiS się z tym nie kryje, Kaczyński otwarcie mówi, że chce iść w kierunku dokładnie odwrotnym niż przed 2015 rokiem. Gdzie więc Ty widzisz ten "odpowiedni" kierunek?!
W sferze polityki niszczone są państwowe instytucje, niszczone są rządy prawa, ograniczane samorządy. Centralizacja preferowana przez PiS jest czymś dokładnie odwrotnym w stosunku do tego co było wcześniej. W sferze gospodarki państwo rozbudowało do nieprawdopodobnych rozmiarów sferę socjalną generując sztywne wydatki o niebo wyższe od wcześniejszych. Jest wyraźna tendencja do renacjonalizacji, zwiększania obciążeń fiskalnych (aczkolwiek ukrytych), ograniczania wydatków dla samorządów. Spadają inwestycje, rośnie dług publiczny w skali dotąd absolutnie niespotykanej. Ty to nazywasz "właściwym kierunkiem"?!
Jakoś nie zauważyłem większych zmian między poprzednią ekipą, a aktualną...

Ja tak. Choćby dlatego, że jestem piątą kadencję radnym. I widzę KOLOSALNE różnice. Zresztą, nie trzeba być samorządowcem by te różnice widzieć. Można je zauważyć na co dzień (akurat teraz przerabiam je w pracy - są jeszcze bardziej widoczne niż w samorządzie), można zauważyć w statystykach i przepisach prawnych.
nawet ten słynny kanał z Zatoki Gdańskiej do Zalewu Wiślanego jest wspólnym dziełem kontrduetu
:?: :!: Należy rozróżniać jakieś lokalne inicjatywy od inicjatywy centralnej, realizowanej za publiczne pieniądze. W przypadku rządu PO do tej inwestycji NIGDY by nie doszło.
Nie zauważyłem też, co niby burzy się aktualnie, bo jakoś gdzie nie pojedziesz, to albo budowa, albo remont, albo inwestycja.
Tak patrzą mniej więcej wszyscy. Większość tych inwestycji to rzeczy zaplanowane jeszcze przed 2015 rokiem. Dużą rolę odgrywają tu środki unijne. Natomiast ogólny poziom inwestycji spadł do poziomu z połowy lat 90. Ostatnio drgnął, ale dalej daleko jest do tego co było. Znów, w samorządzie też realizujemy inwestycje. Także ze środków rządowych (za pożyczone). Ale swoje własne inwestycje, samorządowe, musimy ograniczyć do absolutnego minimum - bo nie ma kasy. To, czy odmalujemy szkołę czy nie, wyremontujemy w niej instalację elektryczną czy zrobimy tuzin podobnych rzeczy, albo i nie, jest trudne do zauważenia. W sakli kraju to już jednak znaczenie ma.
Ma pewno mówisz o Polsce...

Na pewno. Jedziemy siłą rozpędu. Ale już hamujemy. Tyle tylko, że póki co można tego jeszcze nie zauważać. Szczególnie, jeżeli się jest zwolennikiem "dobrej zmiany" lub choćby obdaża się ją jakąś sympatią.
POPiS istnieje i ma się bardzo dobrze
Nieprawda. Jako POPiS rozumiano w 2005 plan stworzenia koalicji tych ugrupowań. A coś takiego jest absolutnie niemożliwe. Podział zaś nie biegnie na linii PO-PiS ale na linii zwolennicy i przeciwnicy demokracji. Jak by więc nie spojrzeć, to nazwa "POPiS" jest tu fałszywa i wprowadza w błąd. W tej chwili Polaków dzieli wizja państwa. Z jednej strony jest demokratyczne państwo prawa, mocno osadzone w UE, liberalne z gospodarką wolnorynkową i silnymi samorządami. Z drugiej jest państwo ksenofobiczne, autorytarne, wrogie liberalizmowi, częściowo o charakterze wyznaniowym, scentralizowane, z gospodarką relatywnie silnie kontrolowaną przez centralny ośrodek i silnym udziałem sektora publicznego. Gdzie więc tu widzisz podobieństwa?!
Dlatego tak ciekawy jestem Szymona Hołowni i jak na razie nie wiem, czy umiejscowić go w pierwszym członie tej formacji, czy w ogonie
Hołownia jest demokratą ale i populistą. W moim przekonaniu nie wnosi nic nowego. Poparcie, tak naprawdę, może zdobyć tylko w tej pierwszej grupie (która teraz jest w opozycji), więc raczej nie wróżę mu jakiegoś wielkiego sukcesu. Sukces takowy osiągnie, jeżeli dotrwa do kolejnych wyborów. Ale to szmat czasu. Ludzie mogą o nim zapomnieć. A nawet, jeżeli nie zapomną, to powinien być zadowolony, jeżeli przejdzie próg wyborczy. Z tym, że zadowoli to też PiS, bo będzie to oznaczało jeszcze większe rozdrobnienie opozycji. A przy aktualnej ordynacji i przewadze ok. 10-mandatowych okręgów, to będzie miało znaczenie.
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3659
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: karol »

Jak zwykle mam zdanie odrębne ;) Ostatnio POPiS dał taki popis w Sejmie, że tylko dziękować Opatrzności, że jest ktoś taki jak Grodzki i widzi jaskrawo, jak szybko idzie zdemaskować pozaformalne działanie ;) PDT nawet wytweetował swoje oburzenie zbyt jawną..., jak to by nazwać, ... jednomyślnością? A jest podejrzanych kwiatków więcej i może z punktu widzenia samorządowca, to masz tam swoje spostrzeżenia, na pewno słuszne i przemyślane, ale wybacz, jesteś tylko wojownikiem w tej grze, a nie figurą decyzyjną. Mnie nie musisz wykładać kategorycznego nieistnienia tego cudacznego duowiratu, to tylko strata czasu, bo ja patrzę na nich z boku od wielu lat i tylko wydarzenia potwierdzają ich wygodne ułożenie, które ma naprzemiennie zapewnić funkcjonowanie na zdumiewająco szerokim horyzoncie czasowym. Czy to źle? Jednak nie, to dobry i pragmatyczny cel oraz adekwatne działania. Dlatego zobaczymy, co zrobią następcy, bo ten czas nadchodzi nieubłagalnie.
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Napoleon
Posty: 793
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: Napoleon »

Karolu, masz chyba jakieś dziwne okulary które nie pozwalają Ci widzieć świata takim jakim jest. Wszystko widzisz w jakimś absurdalnie powykręcanej formie.
Napisałem Ci, że "POPiS-u" nie ma, bez względu na to jak to rozumieć.
1) Pod tą nazwą kiedyś kryła się potencjalna koalicja, która teraz absolutnie nie jest możliwa. Więc jeśli tak to pojęcie rozumieć, to obecnie jest ona absurdem.
2) Jeśli rozumieć jako swego rodzaju układ dwubiegunowy, to również nie ma ono racji bytu, gdyż układ jest dwubiegunowy - naprzeciw siebie jest wizja demokratycznego państwa prawa i scentralizowanego państwa autorytarnego - ale nie ogranicza się do PO i PiS. Po pierwszej stronie jest też lewica, PSL i Hołownia (drobnicy nie wspomnę), po drugiej PiS i Konfederacja. Przy czym każde z tych partii różni się znacząco od pozostałych, więc i każda strona tego frontu nie jest jednorodna. Największa jednorodność jest po stronie autorytarnej gdzie PiS dominuje, więc może to stwarzać jakieś wrażenie jedności, ale i ono jest złudne.
Tak więc wybacz, ale to co piszesz nie trzyma się kupy tylko odnosi się do obiegowych opinii, które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego. Co Ci tłumaczę, myślę, że dość jasno. Więc jeśli się nie zgadzasz to albo odnieś się do moich argumentów albo wyjaśnić na tyle precyzyjnie na ile potrafisz dlaczego.
Ostatnio POPiS dał taki popis w Sejmie...
Nie wiem na czym ma on polegać. Tak samo jak nadal nie wiem co np. oznacza PTD. Bo choć mogę się domyślać, to pewności nie mam. A tak dyskutuje się trudno.
A jest podejrzanych kwiatków więcej...
Znów mogę się tylko domyślać, że chodzi o ostatnią ustawę o zwierzętach. I powiem tylko, że jeżeli jest to potworek prawny, to zasługa tego leży głównie po stronie PiS. Nawet nie tyle ze względu na treść, ale sposób procedowania. Ustawa, tak jak uchwała samorządowa, szczególnie taka, która budzi kontrowersje, musi się "dotrzeć". Nie w sali sejmowej ale w kuluarach i na komisjach. Są na to określone procedury i wystarczy z nich korzystać. Tam się argumentuje, tam jest miejsce na rzeczową dyskusję. W pośpiechu, przepychając wszystko kolanem, nie uchwali się dobrego prawa. A że tak się nie robi jest już tylko winą dominującego w sejmie PiS i patologicznych stosunków w nim panujących. To jest zresztą cecha charakterystyczna "państwa PiS" która odróżnia je od państwa sprzed roku 2015 - lekceważenie prawa, procedur, przepychania wszystkiego na siłę, wpływu na to takich czy innych osób które nie przejmują się żadnymi zasadami. Czyli tego o czym wspomniałem - system jest zastępowany jednostkowymi decyzjami takich czy innych wpływowych osób. To jest właśnie jedna z cech państwa autorytarnego.
Mnie nie musisz wykładać kategorycznego nieistnienia tego cudacznego duowiratu...
Najwidoczniej muszę, skoro uważasz że jest - a go nie ma. Biorąc choćby klasyczną klasyfikację systemów partyjnych, to polski system partyjny jest systemem wielopartyjnym. Nawet z dominującą w sejmie PiS. Gdyby PiS miał większość konstytucyjną, można by mówić o wielopartyjnym z partią dominującą (choć pewno wówczas szybko przekształciłby się w wielopartyjny z partią hegemoniczną lub jakąś hybrydę), ale PiS większości konstytucyjnej nie ma. W systemie wielopartyjnym zaś nie ma duopolu - można by o nim mówić, gdyby system był dwupartyjny.
W jakikolwiek sposób by na sprawę spojrzeć - to co piszesz nie ma racji bytu. To tylko potoczne opinie, kompletnie fałszywe, potarzane przez osoby nie orientujące się w tym co się dzieje.
Czy to źle?
Żaden system partyjny nie musi być ani zły ani dobry. Złe czy dobre może być to czy jest demokracja czy nie. Ale system partyjny nie ma tu większego znaczenia. A w każdym razie mieć nie musi.
Dlatego zobaczymy, co zrobią następcy...

Jacy "następcy"? Po pierwsze, to nie zapowiadają się żadne istotne zmiany. A po drugie, to gra toczy się nie pomiędzy PiS i PO, tylko pomiędzy siłami autorytarnymi i demokratycznymi (i stosownymi wizjami państwa o których wspominałem). Partia może się nazywać jak chce. To nie ma znaczenia. Z naszej sceny politycznej może zniknąć i PiS i PO - i nie będzie to miało większego znaczenia (chyba, że stanie się to przed wyborami i nie zdąży uformować coś w zamian). Wyborcy zostaną. A to co się dzieje jasno pokazuje, że jakieś 40 % wyborców, świadomie lub nieświadomie, chce lub godzi się na scentralizowane państwo autorytarne, które w zamian za rozbudowane osłony socjalne może dowolnie gwałcić prawo i dyskryminować określone grupy. Z drugiej strony mniej więcej tyle samo chce demokratycznego państwa prawa, choć w tej grupie wizje polityki gospodarczej są już znacząco inne. Kompletnie inaczej wygląda też wizja naszej polityki zagranicznej w jednym i drugim wydaniu. Więc PO i PiS może nie być, ale ponieważ politycy są tacy jak ich wyborcy, problemy zostaną. Rozbicie po stronie antydemokratycznej (w przypadku rozpadu PiS) może pomóc drugiej stronie, ale rozbicie PO lub jej osłabienie, może z kolei pomóc stronie przeciwnej. To będzie jednak miało tylko znaczenie "chwilowe". Problem zostanie. Bo tym problemem jest wizja państwa i jego miejsca w Europie i na świecie.

No i patrzcie państwo gdzie doszliśmy zaczynając od ochrony zwierząt... :wink:
Ostatnio zmieniony 2020-10-06, 09:24 przez Napoleon, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3659
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: karol »

Dobra konkluzja w ostatnim zdaniu :)
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3659
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: karol »

No i nasz "kochany" PiS przerżnął u wyborców na ustawie ;) Zaczyna się kapitulacja, ale...
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 220
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: Gregski »

Najzabawniejsze są komentarze do rolniczych demonstracji.
No bo z jednej strony są przeciw PiSowi czyli dobrze, ale z drugiej strony przeciw futerkowcom czyli źle.
I jak tu poprawnie komentować?
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3659
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: karol »

Kołomyja :D Te ale jednak muszę dokończyć. Zgodnie z (nieistniejącą) logiką POPiS, teraz kolej na dwie kadencje przedniego członu tej szacownej (nieistniejącej) formacji i właśnie położono pewne podwaliny, że umowa (nieistniejąca, a jakże) o przekazywaniu kadencyjnym zostanie zrealizowana ;) A malutcy niech się tłuką, jak z tego wyleźć cało :D A Hołownia, no prosty manewr majowy i Rafau pozwoliły go na ten moment unieszkodliwić i pytanie, czy jest hydrą i da radę nową głowę podnieść? ;)
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Napoleon
Posty: 793
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: Napoleon »

No i nasz "kochany" PiS przerżnął u wyborców na ustawie
Nie sądzę. Poza tym trudno mi zrozumieć Karolu o co ci chodzi. Piszesz nieskładnie i niezrozumiale. Wyczytać coś z tego - niepodobna.
No bo z jednej strony są przeciw PiSowi czyli dobrze, ale z drugiej strony przeciw futerkowcom czyli źle.
I jak tu poprawnie komentować?
:?: Co to znaczy "poprawnie"? Ze strony opozycji? Ależ opozycja jest różnorodna. Prawica i PSL będą ustawę i tak źle komentować. KO i Lewica - będą krytykować brak normalnego procedowania, choc popierać kierunek w jakim idzie ustawa. W senacie opozycja a nawet część PiS doszli do konsensusu. Bo potraktowano tam ustawę tak jak należy. Można? Można. Więc drogi Gregski nie mam pojęcia o co Ci chodzi.
Mam wrażenie, że patrzysz na tę nieszczęsną ustawę tylko w kontekście polityki i walki PiS-opozycja (czyli tak jak chciałby PiS). A wystarcz spojrzeć merytorycznie i spróbować znaleźć kompromis. To cała filozofia. Radzę Ci tak spróbować patrzeć na politykę a nie przez pryzmat pisowskich priorytetów.
Awatar użytkownika
karol
Posty: 3659
Rejestracja: 2004-01-05, 12:52

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: karol »

I bardzo dobrze, że nie w sposób wyczytać :) Politykowi dać jasną instrukcję, to stracić show :D
Użytkownik nieaktywny, ale gadatliwy.
Awatar użytkownika
Peperon
Posty: 4925
Rejestracja: 2010-11-05, 14:52
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Ustawa o ochronie zwierząt - errata do "dobrej zmiany"

Post autor: Peperon »

karol pisze:...Politykowi dać jasną instrukcję, to stracić show :D
Pod warunkiem, że nie zacznie jej interpretować. :lol:
Ludzkość dzieli się na trzy części.
Żywych, zmarłych i tych co na morzu.
ODPOWIEDZ