Uzbrojenie

Moderatorzy: Marmik, crolick, MiKo

ODPOWIEDZ
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

Pomyślałem sobie, że można by też otworzyć odrębny temat dotyczący uzbrojenia. Artyleria, torpedy, miny itd.
Na początek, bardzo ciekawy (moim zdaniem) model wieży Colesa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

15 cm armata gwintowana odtylcowa (jedna z pierwszych) Wahrendorfa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

Ciekawostka. "Działa dynamitowe" konstrukcji Edmunda Zalinskiego (Zielińskiego), oficera amerykańskiego polskiego pochodzenia. Właściwie to były działa pneumatyczne, coś w rodzaju "artyleryjskich wiatrówek" wyrzucających praktycznie bezgłośnie granaty wypełnione dynamitem (pociski leciały dość wolno i wyrzucane były stosunkowo "łagodnie", więc można je było elaborować dynamitem). Zastosowano je na kanonierce Vesuvius (jej zdjęcie już wcześniej zamieściłem wśród kanonierek) i na brazylijskim krążowniku pomocniczym Nitheroy (nieco mniejsze niż te na Vesuviusu; zakupiony podczas wojny domowej 1893-1894 przez stronę rządową amerykański parowiec uzbrojony i przebudowany na krążownik pomocniczy, potem odkupiony przez Amerykanów ale już bez tego działa). Były też stosowane jako artyleria nadbrzeżna a nawet polowa - podczas wojny z Hiszpanią armia amerykańska kupiła kilkanaście takich polowych armat 63 mm (2,5 cala) z których przynajmniej część została wykorzystana bojowo. Vesuvius też kilka razy ostrzelał umocnienia hiszpańskie przy wejściu do portu w Santiago. Broń miała mały zasięg, więc każdorazowo ostrzał odbywał się w nocy. Vesuviusa nie zdradzał ani płomień wystrzału ani huk, więc jego bombardowania robiły na Hiszpanach duże wrażenie. Tym bardziej, że pociski wypełnione dynamitem eksplodowały z hukiem i bardzo efektownie. Na szczęście dla Hiszpanów, działa były dramatycznie niecelne i obok napędzenia im strachu nie sprawiły żadnych szkód. Działa polowe okazały się w praktyce zupełnie nieużyteczne. Broń była więc średnio udana (mówiąc delikatnie), ale oryginalna, stąd warto o niej wspomnieć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

Parę przykładów min z okresu wojny secesyjnej. Konfederackich (bo to o ich minach było najczęściej głośno, choć unioniści też je wykorzystywali niekiedy do celów defensywnych).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

Model armaty Kruppa 305mm (30,5 cm) C/76, w jakie uzbrojone były chińskie pancerniki Ting Yuan i Chen Yuan.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

Trochę reklamowych zdjęć sprzętu Kruppa (także artyleria nadbrzeżna)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

Ciąg dalszy "reklamówek" Kruppa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Speedy
Posty: 577
Rejestracja: 2004-07-23, 15:24
Lokalizacja: Wawa

Uzbrojenie

Post autor: Speedy »

Napoleon pisze: 2022-08-01, 19:27 Były też stosowane jako artyleria nadbrzeżna a nawet polowa - podczas wojny z Hiszpanią armia amerykańska kupiła kilkanaście takich polowych armat 63 mm (2,5 cala) z których przynajmniej część została wykorzystana bojowo.
Pneumatyczne działa polowe nie były systemu Zalinskiego lecz (jak tam dalej napisałeś) Dudley & Sims. Sprężone powietrze nie było w nich magazynowane w zbiornikach, lecz sprężane na bieżąco w trakcie wystrzału w równoległym do lufy cylindrze przez tłok poruszany odpaleniem naboju pirotechnicznego. Właściwości w sumie były podobne (duża komplikacja, marna balistyka, brak sygnatury wystrzału, duża siła rażenia dynamitowych pocisków). Na minus, idiotyczne pociski. O ile "powietrzne torpedy" Zalinskiego (bo i tak je zwano) jakoś tam się bronią - "jajko na patyku" - pozwolę sobie tu zrymować, jako że aktualnie jestem pijany "jak nie wiesz co robić, balistyku, to zrób se jajko na patyku" - masywny cylindryczny korpus, cienki drążek ogonowy zakończony usterzeniem - to powiedzmy do prędkości dźwięku (a gdzie mu tam było do jakichś Machów!) zawsze się to jakoś będzie stabilizować - to Dudley z Simsem najwyraźniej nikogo kumatego od balistyki nie wynajęli. Ich pocisk to była parówa z makaronem - walec z półsferycznymi końcami zakończony statecznikiem (???) w postaci skręconej blaszanej wstęgi. Dzięki temu skręceniu miał się obracać (a ciekawe w którą stronę??) ale jak sądzę to po prostu stabilizował się oporowo (ciężki przód, lekki tył) jak u Zalinskiego tylko gorzej.

USArmy zakupiła tak jak napisałeś kilkanaście dział, kal. 2,5 i 4" (63,5 mm i 102,4 mm). W czasie walk na Kubie 2 działa 2,5" wykorzystywał słynny ochotniczy pułk kawalerii Rough Raiders sformowany przez Theodore Roosevelta. Z ich relacji wynikają takie w sumie wnioski jak podałeś - działko bardzo skomplikowane i zawodne, częste awarie wymagające godziny lub dwóch na usunięcie, z drugiej strony niska sygnatura wystrzału (brak błysku, dymu, minimalny huk) umożliwiająca zajęcie zamaskowanego stanowiska w pobliżu celu, duża siła rażenia potężnych eksplozji dynamitowych pocisków.
Pozdro
Speedy
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

Pneumatyczne działa polowe nie były systemu Zalinskiego lecz (jak tam dalej napisałeś) Dudley & Sims.
Prawda. Dobrze, że to sprostowałeś. Zasugerowałem się nazwą "działo dynamitowe" - mój błąd. Ale uwagi o użyciu tych dział aktualne. 4 były z armią Schaftera pod Santiago (były pod San Juan Hill, tak jak piszesz - może tylko 2 a nie wszystkie 4? - ale nie wiem w jakim stopniu zostały wykorzystane bojowo, choć coś jednak strzelały podobno), 9 wysłano do Puerto Rico, z tego tylko jedno użyto bojowo. 12 miało potem zostać wysłanych do Filipin, ale brak potwierdzenia, że wysłane zostały.
A aby nie pisać po próżnicy, kolne "zdjęcia reklamowe" armat Kruppa.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Speedy
Posty: 577
Rejestracja: 2004-07-23, 15:24
Lokalizacja: Wawa

Uzbrojenie

Post autor: Speedy »

A jeszcze dodam że fajne te twoje fotki z reklam Kruppa - pozwolę sobie posłużyć się numerami stron (Blatt) bo są dobrze widoczne

Blatt 62, 63 - nawet nie wiedziałam, że takie coś było, umknęło mi to jakoś (krótka armata 36 cm czyli zapewne 356 mm)

Blatt 104 - 9 cm Kanone (zapewne 88 mm) - przedziwne łoże (laweta), czy to jeszcze do okrętów mających burtowe furty działowe? :D

Wypatrywałem tam jeszcze jednej machiny, ale dotarło do mnie, że te twoje reklamy są z lat 1870-tych, a ona chyba później powstała. Chodzi mi o taką króciutką 28 cm haubicę (lufka L/10 czy 11 czy coś w ten deseń), którą na początku XX w. zakupili Japończycy i w czasie wojny z Rosją ostrzeliwali z nich Port Artur z bardzo dobrym efektem. Pamiętam, że ona była jakoś szokująco lekka, kilkanaście ton (mało jak na taką broń i ten okres). Rosjanie odkupili je sobie potem w czasie I wojny, ale jak dotarły, to jakoś już nie było czego oblegać i nigdy ich nie używali.
Pozdro
Speedy
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

...czy to jeszcze do okrętów mających burtowe furty działowe?
Widziałeś coś podobnego na okrętach rosyjskich podczas wojny 1877-78 dla armat 4-funtowych czyli w ich nomenklaturze 87mm wz. 1867 (jak znajdę - zamieszczę). Oczywiście armaty były na licencji Kruppa.
Chodzi mi o taką króciutką 28 cm haubicę (lufka L/10 czy 11 czy coś w ten deseń), którą na początku XX w. zakupili Japończycy i w czasie wojny z Rosją ostrzeliwali z nich Port Artur z bardzo dobrym efektem.
I tu jest problem, bo wbrew temu co wiele opracowań podaje, to najprawdopodobniej wcale nie były haubice Kruppa tylko Armstronga. Na 100 % pewny nie jestem, ale wiele wskazuje, że tak właśnie było (powiedzmy 95 % pewności). Te japońskie haubice miały lufę dł. ok. 10 kalibrów, ciężar bojowy to 10758 kg, pocisk ważył 217-227 kg, pr. początkowa pocisku 317 m/sek, a zasięg wynosił 7,8-8 km. Japończycy kupowali je głównie na uzbrojenie baterii nadbrzeżnych, potem produkowali je też u siebie o ile się nie mylę. Podobno w sumie zakupili ich i wyprodukowali 220 sztuk (ale produkowali je długo, pierwsze trafiły na uzbrojenie w 1892, ostatnie jeszcze po I wojnie). Użytkowane były jeszcze podczas całej II wojny światowej (choć raczej z braku innego sprzętu a nie z tego powodu, że były takie dobre).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Marek S.
Posty: 683
Rejestracja: 2004-07-06, 15:21
Lokalizacja: Węgierska Górka k/Żywca

Uzbrojenie

Post autor: Marek S. »

Speedy pisze: 2022-08-07, 10:57 ... Rosjanie odkupili je sobie potem w czasie I wojny, ale jak dotarły, to jakoś już nie było czego oblegać i nigdy ich nie używali.
Rosjanie zakupili kilkanaście tych haubic z przeznaczeniem dla obrony lądowej Rewla (misja gen. por. E. K. Giermoniusa). Miały stanowić wyposażenie baterii Nr 13 (5 szt.), 50 (5), 85 (4) i jeszcze jedna planowana na płw. Wims. Nie zostały one ukończone, a najbardziej zaawansowana w budowie była bateria Nr 13. Haubice z tej baterii wpadły w ręce Estończyków i były wykazane w spisie z 1920 r.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

Dla odmiany coś lekkiego. Armata 50mm na niemieckim torpedowcu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

Brytyjska armata gwintowana odprzodowa 229 mm (9 cali) na pancerniku Iron Duke.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

100 tonowa lufa armaty kalibru 45 cm (odprzodowej) włoskiego pancernika Duilio.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Napoleon
Posty: 5177
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Uzbrojenie

Post autor: Napoleon »

37 mm działko Hotchkissa.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ODPOWIEDZ