Zwrot przez prawą burtę.
Moderator: nicpon
- SmokEustachy
- Posty: 4709
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
Zwrot przez prawą burtę.
Napoleon żeby CI żyłka nie strzeliła jak temu kolesiowi:
https://x.com/DanielMomot_/status/20472 ... 20956?s=20
Jest to typowy stan emocjonalny samorządowych funkcjonariuszy platformerskich
https://x.com/DanielMomot_/status/20472 ... 20956?s=20
Jest to typowy stan emocjonalny samorządowych funkcjonariuszy platformerskich
Zwrot przez prawą burtę.
Do 2022 nikomu by to do głowy nie przyszło, bo przesłanek ku temu nie było. Może po 2014 roku, ale też nie do końca. I bądźmy szczerzy - uwaga ta dotyczy także nas. Wszystkich kolejnych rządów, i wszystkie opcje.Faktem, że się nie zbroiliśmy na atak Putina
Pewno też, ale nie ten powód jest najważniejszy. Zauważ, że pierwsze sygnały ze strony PiS na temat SAFE były generalnie pozytywne. Dopiero po pewnym czasie prezes nakazał krytykować. I myślę, że to ta kwestia o której wcześniej pisałem, miała tu większe znaczenie. Bodajże dwóch posłów PiS wstrzymało się od głosu przy głosowaniu (w tym Jabłoński, znam gościa, niezły drań, ale tu zachował się względnie przyzwoicie) - z frakcji Morawieckiego.A PiS nie lubi SAFE z prostego powodu - bo da rządowej ekipie "punkty" przed wyborami...
Tak. Bo można to było zupełnie inaczej załatwić. Akurat w mieście w którym mieszkam jest komenda straży granicznej i mam trochę kontaktów. Opinie były w ogromnej większości podobne, że to działanie na pokaz i że płot niewiele da. Relacja cena-zysk była/jest tu niekorzystna. No ale, skoro już płot stoi...PiS też zrobił co należało w wojnie hybrydowej - starał się zabezpieczyć granicę z Białorusią. Krytykowaliście ich za to, a potem co?
A co do tego co poprzedni rząd zrobił co trzeba to długo by można dyskutować. Bo pewne rzeczy zrobił, a pewne nie.
Już kiedyś na ten temat tu dyskutowano.Nie rozwiązał. A raczej rozwiązał chwilowo, ogromnym kosztem. Pomijając kwestie gospodarcze, to ceną za to "rozwiązanie" było 8-9 mln zabitych (Niemców - a do tego należałoby doliczyć inne nacje) i ogromne zniszczenia.Adolf też rozwiązał kiedyś problemy gospodarcze Niemców...
I dlatego nadal będę Cię przekonywał, byś myślał. A nie bezkrytycznie przyjmował każdy idiotyzm. Wyprodukowany po prawej stronie by przykryć ich kompromitujące kontakty i afery. Tomie, To prawica jest przeciw UE - na korzyść Rosji. To prawica jest przeciw zielonemu ładowi - na korzyść Rosji, która żyje z eksportu surowców energetycznych. To prawica ma najlepsze kontakty z ugrupowaniami/politykami prorosyjskimi na Zachodzie i w USA. To prawica dąży do zmiany ustroju, co w naturalny sposób zbliżyłoby Polskę do Rosji (a na pewno odepchnęło od Zachodu). Dużo by tu było wymieniać.Nie widzisz tego? To nie jest przypadek. Tak po prostu jest - przyroda nie znosi próżni. Jeśli ktoś nie che demokracji to wchodzi na drogę, która go nieuchronnie zaprowadzi na wschód. I tego dęte oskarżenia nie przykryją.Gadasz o polexicie i dryfowaniu ku Putinowi prawicy, a coś coraz więcej "ruskich śladów i wpływów" koło was wypływa.
Smoku, już to tu wielokrotnie pisałem (wobec różnych osób). To co piszesz, mówisz, linkujesz - świadczy o Tobie. Jeśli bardzo chcesz wszystkim udowodnić, kim jesteś (określenia pominę) to zachowuj się tak dalej. Tłumaczę Ci, że to wszystko świadczy o Tobie, ale oczywiście zachowywać się będziesz jak chcesz. Piszę to, bo czuję się nieco zażenowany gdy ktoś się w ten sposób zachowuje dając takie świadectwo o sobie i robi z siebie... mniejsza z tym kogo. Ale w końcu to twoja sprawa.
Zwrot przez prawą burtę.
Zgadza się. To najlepszy przykład na to, że można różnorodnymi posunięciami (tego typu) podnieść sobie poziom poparcia i później (po wygraniu w wyborach) - robić rzeczy niedopuszczalne, ze szkodą dla narodu. Tobie wydaje się, że tylko prawica to może robić. Was niestety (moim zdaniem) też w tej materii na wiele stać, byle tylko "korytko" zostało wciąż przy was.Napoleon pisze: Adolf też rozwiązał kiedyś problemy gospodarcze Niemców...
Już kiedyś na ten temat tu dyskutowano. Nie rozwiązał. A raczej rozwiązał chwilowo, ogromnym kosztem. Pomijając kwestie gospodarcze, to ceną za to "rozwiązanie" było 8-9 mln zabitych (Niemców - a do tego należałoby doliczyć inne nacje) i ogromne zniszczenia.
Zwrot przez prawą burtę.
Drobna uwaga do przykładu. Wielokrotnie tu powtarzam, że politycy robią tylko to co chcą ich wyborcy lub co ci wyborcy zaakceptują. Więc to nie do końca tak jak piszesz. Faszyści wygrali w styczniu 1933 roku w autentycznie demokratycznych wyborach. No,może forma ich przeprowadzenia mogła budzić kontrowersje (było "gorąco" i pewno nie wszędzie idealnie), ale Hitler nie ukrywał jakie są jego cele - i te cele były akceptowane. Można co najwyżej było nie brać pod uwagę holocaustu, ale antysemityzm był na sztandarach faszystów. "Przestrzeń życiowa" na wschodzie także, podobnie jak "pomszczenie" I wojny. To i wiele innych rzeczy musiało być niemieckim wyborcom znane - i oni to co najmniej akceptowali (a bardzo wielu było "za"). Więc nie zrzucajmy winy na Hitlera czy faszystów, bo winni byli także ich wyborcy - w praktyce większość Niemców.To najlepszy przykład na to, że można różnorodnymi posunięciami (tego typu) podnieść sobie poziom poparcia i później (po wygraniu w wyborach) - robić rzeczy niedopuszczalne, ze szkodą dla narodu.
Także ci, którzy bagatelizowali zagrożenie. Już widzę np.Gregskiego, który w 1933 roku bagatelizuje program faszystów mówiąc, że przecież to "normalna" partia, a że niekiedy mówi to co mówi... Wielu mówi różne rzeczy i nic się nie dzieje. Wypisz wymaluj jak teraz w sprawie PiS/prawicy i naszym członkostwie w UE.
To nie jest tak, że wyborcy to do końca ciemna masa, z która można robić co się chce i "różnorodnymi posunięciami" dowolnie "podnosić poziom poparcia". Ludzie też swoje poglądy mają. I te poglądy mają znaczenie. I wcale nie musi to oznaczać coś dobrego, bo głupota, brak wyobraźni lub zła wola dotyczą w mniejszym lub większym stopniu bardzo wielu z nas.
Każda partia polityczna jest to po, by władzę zdobyć a potem utrzymać. Bo to "koryto" (lub jak kto woli "stołki") to jest ta władza - partie istnieją TYLKO dla niej. A potrzebna jest im po to, by wcielać w życie swe wizje państwa. Rzecz w tym, że obecnie mamy do czynienia z dwoma wzajemnie sprzecznymi wizjami: 1) demokratycznym państwem prawa, opartym na zasadach i procedurach gdzie najważniejsze są prawa i dobro jednostki, które kieruje się wartościami szeroko rozumianego Zachodu, 2) autokratycznym, autorytarnym państwie gdzie prawem jest wola rządzących, opartym nie na zasadach tylko na transakcyjności, w którym jeśli już, to pod uwagę bierze się co najwyżej wolą większości kompletnie lekceważyć mniejszość, wartościami nawiązując do tradycji Wschodu.Was niestety (moim zdaniem) też w tej materii na wiele stać, byle tylko "korytko" zostało wciąż przy was.
Porozumienie jest tu niemożliwe, więc i konflikt staje się bardzo ostry. Oddanie "koryta" ("stołków") może oznaczać (choć niekoniecznie musi, to zależy gdzie) zmianę ustroju, co odwrócić będzie już bardzo trudno i co może okazać się nadzwyczaj kosztowne.
Tak to wygląda w praktyce. A to, że konflikt narasta jest winą WYŁĄCZNIE jednej strony. I wyborcy prawej strony są za to odpowiedzialni nie mniej niż politycy.
Zwrot przez prawą burtę.
Napoleon pisze: narodowych
demokratycznym państwem prawa, opartym na zasadach i procedurach gdzie najważniejsze są prawa i dobro jednostki, które kieruje się wartościami szeroko rozumianego Zachodu,
Tak powinno być, pytanie tylko, czy prawa i dobro tych jednostek RZECZYWIŚCIE nadal na Zachodzie są tak równo traktowane (odnośnie poszczególnych państw i narodowości), czy nie ma "przymykania oka" na naginanie praw i zasad przez piastujących najważniejsze urzędy, czy niektórym państwom Zachodu (lub ich przywódcom) nie pozwala się na więcej kosztem innych itp.
Prosty przykładzik już znany - prezydent Macron kazał "prać" swego czasu na ulicach ludzi demonstrujących i domagających się, by odszedł. Nie naruszył czasami demokracji i praw człowieka? Ale co tam - ZA WAŻNY JEST - to się za tymi "jednostkami", ich prawami i "dobrem" w UE nie ujęli. Dlatego mam zastrzeżenia - bo możemy też tak przegrywać w naszych sprawach, gdy też będzie tam zmowa milczenia i przyzwolenie na to. Tak może być też z powodu jakiegoś politycznego planu czy gospodarczego interesu.
Na naszym gruncie mamy co do bezstronności tych czy innych sędziów wątpliwości (i obóz rządowy i opozycja). A na gruncie "unijnym" to nie należy oceniać - jak z tą bezstronnością (i przy decyzjach w naszych sprawach) tam jest? Nie wiem czy unikniemy w przyszłości sytuacji, gdy jakieś decyzje większości, nie będą ewidentnie krzywdzące dla konkretnego kraju (ów), a te się nie będą miały jak obronić.
Zwrot przez prawą burtę.
Żeby "nauczyć jak się uczyć" to trzeba po pierwsze nauczyć podstaw tak by człowiek wiedział co zrobić z pozyskaną informacją. A po drugie trzeba pobudzić ciekawość świata u młodego człowieka. Ja u Brytoli widzę tylko ciekawość do piwa i footballu.Napoleon pisze: Może i częściowo masz tu rację, ale skoro uczą ich jak się uczyć, to z natury rzeczy gość powinien wiedzieć, że pewne zakresy wiedzy winien sobie uzupełnić sam (bo nie przekazano mu wszystkiego).
Muszę przyznać, że bardziej interesująco rozmawia mi się z chłopakami z Filipin, Malezji czy Indonezji. Mają szersze horyzonty.
Ja nonsensy?Napoleon pisze: Wybacz, ale piszesz nonsensy.
Kryzys paliwowy ot 1973 rok a cezura czasowa to 1993. Obudź się chłopie. Jak widać istnienie UE nie pomogło gospodarczo.
To z tego, że "wygodne życie" kosztuje i trzeba na nie zapracować. W najprostszy sposób można powiedzieć, że trzeba coś wyprodukować (dobra lub usługi) co inni zechcą kupić i EU ma coraz miej takich rzeczy w ofercie. Przerabialiśmy to w PRL-u w mikroskali. Produkowaliśmy mało i drogo i jakoś nikt nie chciał na świecie kupować naszych polonezów i syrenek. Teraz świat przestaje wykazywać zainteresowanie volkswagenami i peugeotami.Napoleon pisze: ięc dalej się zapytam: i co z tego? Przy czym pamiętaj, że wszystko ma swą cenę. Trochę szybszy wzrost gospodarczy też.
Tak nawiasem, to nie ma "panaceum" na sukces gospodarczy. Można w taki czy inny sposób zwiększyć szanse, ale nigdy nic nie zapewnisz sobie na 100 %.
Napoleon pisze: Np. narzekasz na zielony ład, ale obecne wydarzenia pokazują,że innej drogi nie ma.
Jest akurat odwrotnie. Okazuje się, że na świecie jest tyle surowca, że nawet zamknięcie tak ważnego rejonu nie powoduje katastrofy. Dzięki tej wojnie nawet EU się ocknęła i zdjęła bana na wiercenie w Arktyce.
Ta, w ostatnich 10 latach w Chinach wybudowano bloki węglowe o łącznej mocy około 300GW (W samym 2025 78GW). W fazie budowy znajduje się następne 200GW.Napoleon pisze: Chiny co roku potrzebują więcej energii i założyły, że ta dodatkowa energia pochodzić będzie z "czystych źródeł" - i to im nawet jako tako wychodzi.
To już bardziej tobie grozi przy twoim rozedrganiu emocjonalnym spowodowanym brakiem argumetów.Napoleon pisze: To uważaj byś pod tramwaj nie wpadł
O! Znowu cytacik z wykładów z filozofii marksistowskiej.Napoleon pisze: Bo innego kierunku nie będzie. I to nie dlatego, że ktoś tak chce. Po prostu inaczej być nie może.
Czy kto chce czy nie ludzkość dojdzie do komunizmu (poprzez socjalizm) bo taka jest logika dziejów potwierdzona naukowo przez jednego z największych myślicieli wszechczasów.
Jeśli UE się rozpadnie to dzięki działaniom takich jak ty. Brutalna unifikacja i dążenie do "państwa europejskiego" spowoduje nic innego jak coraz silniejsze tendencje odśrodkowe i rozsadzenie UE. Pierwsze symptomy już widać.
Dobra lecę do maszyny bo wchodzimy do Qalhat.
Oman pompuje gaz jak oszalały. Donald nakręcił koniunkturę. Chłopaki się cieszą bo statek zarabia i szykuje się tłusty bonus na koniec roku.
Dodano po 55 minutach 31 sekundach:
Jeszcze chwila bo pod prąd mamy.
Tomie.
Odpowiedzią na twoje wątpliwości jest ruska agentura która oplotła kluczowe kraje europejskie, a szczególnie Niemcy.
Dlatego tak uzależniły się od ruskich surowców, "nie widziały" ruskiego zagrożenia militarnego mimo oczywistych sygnałów oraz dlatego wstrzymywały pomoc Ukrainie po rozpoczęciu ruskiej agresji.
A co do twojego ubolewania na brak partii na którą można by było zagłosować to moim zdaniem lepsze jest świadome niegłosowanie niż nieświadomie głosowanie.
Ja nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem przy urnie. Częściowo wynika to z trybu pracy. Jednak podczas wyborów prezydenckich akurat wolałem pojechać na wakacje.
Poza tym trudno było mi wybrać pomiędzy facetem który zagryzł rekina a facetem który wycisnął 150 na ławeczce.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Waldemar Łysiak
- SmokEustachy
- Posty: 4709
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
Zwrot przez prawą burtę.
Mnie przyszło, Kaczorowi przyszło. Mnóstwu ludzi przyszłoNapoleon pisze:Do 2022 nikomu by to do głowy nie przyszło, bo przesłanek ku temu nie było. Może po 2014 roku, ale też nie do końca. I bądźmy szczerzy - uwaga ta dotyczy także nas. Wszystkich kolejnych rządów, i wszystkie opcje.Faktem, że się nie zbroiliśmy na atak Putina
Stosunek przecietnego kaczysty do rosji:
2005 - nienawidzę rosji
2010 - nienawidzę rosji
2015 - nienawidzę rosji
2020 - nienawidzę rosji
2025 - nienawidzę rosji
Stosunek przecietnego libka do rosji:
2005 - nie no, trzeba się dogadać
2010 - potrzebne jest pojednanie, reset
2015 - rusofoby z pis pchają nas do wojny z rosją
2020 - ta rosja to w sumie chyba niezbyt fajna, na zachodzie tak mówią
2025 - rosja jest zła (pis to rosja)
Wszystkim przyszło tylko obozowi kompradorskiemu nie.
Znasz ten materiał:
a mimo to ściemniasz. Co do zasady wstyd.
Zwrot przez prawą burtę.
Jest. Przynajmniej w Europie.Tak powinno być, pytanie tylko, czy prawa i dobro tych jednostek RZECZYWIŚCIE nadal na Zachodzie są tak równo traktowane...
Jeśli już "kazał" to "prać" ludzi demolujących sklepy, samochody itd. I miał rację. Zresztą, nie musiał nic "kazać" bo procederu przewidują kiedy w takich sytuacjach policja może użyć siły.Prosty przykładzik już znany - prezydent Macron kazał "prać" swego czasu na ulicach ludzi demonstrujących...
A to sobie wątpliwości miej. Każdemu wolno. Od tego jest instancyjność sędziów. Na pewno jednak praworządnym nie będzie kraj w którym polityk może usunąć sędziego, bo mu się z takich czy innych powodów nie podoba. To co piszesz to kalka z idiotycznych przekazów propagandowych PiS.Na naszym gruncie mamy co do bezstronności tych czy innych sędziów wątpliwości...
Tak powinno być, ale nie jest to absolutnie niezbędne, jeśli ktoś jest kumaty i dostrzega luki w swym wykształceniu. Jeśli jednak ktoś jest i niedouczony i niekumaty, to wychodzi tak jak piszesz.Żeby "nauczyć jak się uczyć" to trzeba po pierwsze nauczyć podstaw...
Obserwując twoje poglądy, to już się boję jak te rozmowy wyglądają...Muszę przyznać, że bardziej interesująco rozmawia mi się z chłopakami z ....
Po pierwsze, sięgałeś do głębokich lat powojennych, więc przedział czasowy był jak najbardziej na czasie. Po drugie, UE to nie tylko 1993 rok - początki to 1958 a nawet nieco wcześniej. A EWG to już są regulacje - bez nich wspólnego rynku by nie było. Po trzecie, trzeba być ślepym by nie zauważyć jak wspólny rynek wpłynął pozytywnie na gospodarkę europejską. Po czwarte, jak ktoś już jest ślepy, to może łatwiej mu przyjdzie te pozytywy dostrzec na przykładzie Polski.Kryzys paliwowy ot 1973 rok a cezura czasowa to 1993. Obudź się chłopie. Jak widać istnienie UE nie pomogło gospodarczo.
Wybacz, ale porównywanie UE i PRL (w domyśle RWPG?) jest idiotyzmem. Bo to są światy nieporównywalne. Po drugie, wyzwania są zawsze. Po trzecie, odpowiedź UE na te wyzwania (np. energetyczne) Ty krytykujesz. Więc czego chcesz? Po czwarte, "wygodne życie" kosztuje ale nie za bardzo wiem jaka jest tu alternatywa w przypadku USA czy Chin? Bo ja jej nie widzę.To z tego, że "wygodne życie" kosztuje i trzeba na nie zapracować. W najprostszy sposób można powiedzieć, że trzeba coś wyprodukować (dobra lub usługi) co inni zechcą kupić i EU ma coraz miej takich rzeczy w ofercie. Przerabialiśmy to w PRL-u w mikroskali. Produkowaliśmy mało i drogo i jakoś nikt nie chciał na świecie kupować naszych polonezów i syrenek. Teraz świat przestaje wykazywać zainteresowanie volkswagenami i peugeotami.
Okazuje się, że na świecie jest tyle surowca, że nawet zamknięcie tak ważnego rejonu nie powoduje katastrofy.
Zastanawiam się, czy ulegasz propagandzie, nie potrafisz analizować faktów czy po prostu brak ci szerszego spojrzenia? Albo jeszcze coś innego? A może wszystko po trochu?Ta, w ostatnich 10 latach w Chinach wybudowano bloki węglowe o łącznej mocy około 300GW
https://energetyka24.com/elektroenerget ... kacji-chin
To tylko przykład. Chiny odchodzą od tradycyjnych surowców energetycznych dokładnie po to by poprawić swą konkurencyjność. Nie odejdą od węgla i ropy, bo nie są w stanie. Ale na tyle na ile się da inwestują w "zieloną energię" bo to się im opłaci. Sugerowałbym, byś mniej słuchał Kanału Zero i innych proprawicowych stacji/podkastów/itp. a spróbował trochę poszerzyć swe horyzonty. I myśleć przy tym (co nie boli).
A Ty znasz filozofię marksistowską? Bo wbrew nazwie, która zniechęca, to ciekawa rzecz. Marks jest zresztą uznawanym filozofem, mającym swój wkład w jej rozwój. Engels z kolei był nawet niezłym historykiem wojskowościZnowu cytacik z wykładów z filozofii marksistowskiej.
I to wszystko można stwierdzić, dzięki filozofii marksistowskiej...
UE jest dużym tworem. A to w naturalny sposób powoduje trudności w wielu dziedzinach, gdyż w UE nie da się zrobić nic bez powszechnej aprobaty. Rachunek prawdopodobieństwa już pokazuje nam, że łatwiej uzyskać jedność w małej grupie niż w dużej. Więc masz wiele racji w tym, że zbyt radykalne ruchy i zbyt ambitne plany, nawet słuszne, mogą UE zaszkodzić. O tym akurat wiele razy już pisałem. Natomiast od integracji odwrotu nie ma. Z przyczyn o których też pisałem. I które pokazuje nam historia, która w końcu jest nauczycielką życia - czy tak?Jeśli UE się rozpadnie to dzięki działaniom takich jak ty. Brutalna unifikacja i dążenie do "państwa europejskiego" spowoduje nic innego jak coraz silniejsze tendencje odśrodkowe i rozsadzenie UE. Pierwsze symptomy już widać.
Ty tego zdajesz się nie rozumieć i dlatego zachęcam Cię domyślenia. I trochę poczytania na ten temat. Dogadujesz temu Brytyjczykowi że jest nieukiem, ale nie jesteś o wiele lepszy od niego w tym przypadku
Nie do mnie, ale drobna uwaga. 1) Nadużywasz terminu "ruska agentura", bo ona jest ale przeceniasz ją mimo wszystko. 2) Skoro jednak o niej piszesz to weź pod uwagę, że twoje poglądy też można przypisać owej"ruskiej agenturze" - bo idealnie się w nią wpisują. Jesteś za likwidacją UE w obecnej postaci i przeciw jej integracji, co na Kremlu wzbudziłoby tylko poklask (zgadnij dlaczego?). Jesteś przeciw "zielonej rewolucji" co na Kremlu wzbudziłoby entuzjazm (w końcu Rosja z czegoś musi żyć i się zbroić - czyż nie?). Opowiadasz się za transakcyjnością w polityce, co także jest na rękę Kremlowi... Itd. Wypisz wymaluj - efekt działania ruskiej agentury. A że werbalnie bywasz antyrosyjski... A co komu szkodzi od czasu do czasu coś powiedzieć? Czyny się liczą - a te są jednoznaczne.Dlatego tak uzależniły się od ruskich surowców, "nie widziały" ruskiego zagrożenia militarnego mimo oczywistych sygnałów oraz dlatego wstrzymywały pomoc Ukrainie po rozpoczęciu ruskiej agresji.
Smoku, jak już wspomniałem, to co piszesz świadczy o Tobie. A rzecz w tym, że twoje wpisy coraz częściej są albo wulgarne albo infantylne. A to o Tobie mówi dużo...
Dajesz przykłady nienawiści Kaczyńskiego do Rosji. Rzecz w tym, że nienawiść w polityce jest głupotą. Nienawiść to emocje, a emocje w polityce są złe. Politykę należy uprawiać bez emocji, kierując się racjonalnymi przesłankami. Pisząc to co piszesz starasz się udowodnić,że Kaczyński jest idiotą. Ja bym się z tym nie zgodził, ale przekonywać Cię tu nie będę (jest cynicznym i egoistycznym politykiem gotowym poświęcić prawie wszystko, łącznie z interesami Polski, dla jak największej władzy), bo post wyszedłby zbyt długi.
A co do reszty - przeczytaj ostatni akapit skierowany do Gregskiego. Tam jest odpowiedź (jeśli zrozumiesz - czyny się liczą).
Zwrot przez prawą burtę.
No to załadowani po korek śmigamy do Chin.
W życiu kilka razy zmieniałem robotę i tylko raz źle wybrałem, ale po pierwszym rejsie powiedziałem bye bye.
Taki sędzia czy prokurator nie ma takiego luksusu. Jeśli mu się pracodawca nie podoba to albo musi zacisnąć zęby i zewrzeć poślady i wytrzymać albo zmienić radykalnie swoje życie.
Niewielu na to stać.
Dlatego jak przyjdą takie Ziobry czy Żurki to większość potulnie będzie wdrażać wytyczne.
Owszem to odległe światy ale mają analogię.
Jedną jest zmniejszająca się konkurencyjność. Może nie tak drastyczna jak w przypadku PRL ale stale się pogłębiająca. Różnica więc jest taka, że zapaść nastąpi po dłuższym okresie czasu.
OZE musi działać na "szkielecie" i oni tego szkieletu nie demontują.
Ta pani może wygłaszać różne opinie ale twarde fakty są takie, że w ostatnim dziesięcioleciu zbudowali 300GW mocy z węgla a w trakcie budowy mają następne 200GW.
Mi to wygląda na przyspieszenie.
Definitywnie stawiają na elektryczność i starają się ograniczyć ropę.
Mogą sobie na to pozwolić no mają "szkielet" węglowy oraz moc generowaną przez hydroelektrownie. I ten szkielet obudowują OZE.
EU zaś buja w fantasmagoriach. Niemcy już parę razy zapaści dostali i ratowali się zakupami.
Możesz tam posłuchać pana prezydenta Nawrockiego i pana ministra Żurka.
Bywał tam pan poseł Zandberg.
A jak masz szczęście to możesz podziwiać znajomość tabliczki mnożenia pani posłanki Anny Wanny Żukowskiej.
Pełen wachlarz. Od prawa do lewa
Z resztą to nie tylko polityka.
Seria "Bitwy, kampanie, dowódcy" to rozmowy o bitwach i konfliktach zbrojnych.
Dr. Tomasz Rożek przybliża zagadnienia z dziedziny nauki.
Tomasz Raczek czy Marcin Miller wprowadzą cię w świat kinematografii i szeroko pojętej kultury.
Profesorowie Matczak i Leśnodorski poruszają problemy prawne.
Polecam też generała Rajmunda Andrzejczaka i sprawy wojskowego geopolityczne.
Tak drogi Napoleonie, rozszeż swojej horyzonty bo TVN i GW to nie jest wszystko.
Dodano po 22 minutach 26 sekundach:
Jedno nazwisko: Gerhard Schroder koleś na Moskiewskiej liście płac.
Poszlaki są zbyt jednoznaczne.
Ty wyzywasz sugestie o proputinowskim charakterze wszystkich partii poza PO (i jej przybudówkami) na znacznie słabszych poszlakach.
Pierwsze (poza Schroderem)
Uzależnienie największej gospodarki UE od ruskich węglowodorów.
To był niezły przekręt. W ramach walki z emisją CO2 zlikwidować bezemisyjne elektrownie jądrowe by w to miejsce budować gazowe zasilane ruskim gazem.
Zdestabilizowanie społeczeństw poprzez zezwolenie na masową nielegalną emigrację z krajów wysokiego ryzyka. Skutki widoczne do dziś.
Rozbrojenie czołowych krajów UE (znowu głównie Niemcy)
Sabotowanie pomocy Ukrainie w pierwszym najbardziej kluczowym etapie wojny.
Ewidentne efekty zinfiltrowania Niemieckich ośrodków decyzyjnych.
U nas też można by było się tego i owego doszukać.
Szczególnie chodzi o wsparcie putinowskiej operacji "śluza" przez środowiska z kręgów PO i szeroko pojętej lewicy.
Chociaż myślę, że to bardziej z głupoty i politycznego plemiennego zacietrzewienia .
Dlaczego tak sądzę?
No Tusk po przejęciu władzy odwołał swoje pinczerki do kojca i ogłosił, że płot na granicy jest teraz demokratyczny a nie autorytarny.
Osobiście myśli że wizja takiej bezwolnej, inercyjne pulpit europejskiej jaką ładujesz jest mokrym snem Putina i jego następców.
Dodano po 49 sekundach:
Przepraszam, że tak na raty ale z telefonu piszę.
Mój drogi, jak mnie przestała rajcować moja firma to poszukałem innej.tom pisze: Na naszym gruncie mamy co do bezstronności tych czy innych sędziów wątpliwości (i obóz rządowy i opozycja).
W życiu kilka razy zmieniałem robotę i tylko raz źle wybrałem, ale po pierwszym rejsie powiedziałem bye bye.
Taki sędzia czy prokurator nie ma takiego luksusu. Jeśli mu się pracodawca nie podoba to albo musi zacisnąć zęby i zewrzeć poślady i wytrzymać albo zmienić radykalnie swoje życie.
Niewielu na to stać.
Dlatego jak przyjdą takie Ziobry czy Żurki to większość potulnie będzie wdrażać wytyczne.
Nie jest.Napoleon pisze: Wybacz, ale porównywanie UE i PRL (w domyśle RWPG?) jest idiotyzmem.
Owszem to odległe światy ale mają analogię.
Jedną jest zmniejszająca się konkurencyjność. Może nie tak drastyczna jak w przypadku PRL ale stale się pogłębiająca. Różnica więc jest taka, że zapaść nastąpi po dłuższym okresie czasu.
Oczywiście, bo ta "odpowiedź" pogłębia problemy a nie rozwiązuje.Napoleon pisze: Po trzecie, odpowiedź UE na te wyzwania (np. energetyczne) Ty krytykujesz.
To jest właśnie przykład jak nas "odpowiedzi" EU wyprowadziły na manowce.Napoleon pisze: Przeczysz oczywistym faktom. Surowca może i sporo jest, ale jaka jest jego cena?
Dokładnie tak!Napoleon pisze: Chiny odchodzą od tradycyjnych surowców energetycznych dokładnie po to by poprawić swą konkurencyjność. Nie odejdą od węgla i ropy, bo nie są w stanie.
OZE musi działać na "szkielecie" i oni tego szkieletu nie demontują.
Ta pani może wygłaszać różne opinie ale twarde fakty są takie, że w ostatnim dziesięcioleciu zbudowali 300GW mocy z węgla a w trakcie budowy mają następne 200GW.
Mi to wygląda na przyspieszenie.
Definitywnie stawiają na elektryczność i starają się ograniczyć ropę.
Mogą sobie na to pozwolić no mają "szkielet" węglowy oraz moc generowaną przez hydroelektrownie. I ten szkielet obudowują OZE.
EU zaś buja w fantasmagoriach. Niemcy już parę razy zapaści dostali i ratowali się zakupami.
To jest jedno z bardziej obiektywnych mediów w Polsce.Napoleon pisze: Sugerowałbym, byś mniej słuchał Kanału Zero
Możesz tam posłuchać pana prezydenta Nawrockiego i pana ministra Żurka.
Bywał tam pan poseł Zandberg.
A jak masz szczęście to możesz podziwiać znajomość tabliczki mnożenia pani posłanki Anny Wanny Żukowskiej.
Pełen wachlarz. Od prawa do lewa
Z resztą to nie tylko polityka.
Seria "Bitwy, kampanie, dowódcy" to rozmowy o bitwach i konfliktach zbrojnych.
Dr. Tomasz Rożek przybliża zagadnienia z dziedziny nauki.
Tomasz Raczek czy Marcin Miller wprowadzą cię w świat kinematografii i szeroko pojętej kultury.
Profesorowie Matczak i Leśnodorski poruszają problemy prawne.
Polecam też generała Rajmunda Andrzejczaka i sprawy wojskowego geopolityczne.
Tak drogi Napoleonie, rozszeż swojej horyzonty bo TVN i GW to nie jest wszystko.
Dodano po 22 minutach 26 sekundach:
Nadużywam?Napoleon pisze: 1) Nadużywasz terminu "ruska agentura", bo ona jest ale przeceniasz ją mimo wszystko
Jedno nazwisko: Gerhard Schroder koleś na Moskiewskiej liście płac.
Poszlaki są zbyt jednoznaczne.
Ty wyzywasz sugestie o proputinowskim charakterze wszystkich partii poza PO (i jej przybudówkami) na znacznie słabszych poszlakach.
Pierwsze (poza Schroderem)
Uzależnienie największej gospodarki UE od ruskich węglowodorów.
To był niezły przekręt. W ramach walki z emisją CO2 zlikwidować bezemisyjne elektrownie jądrowe by w to miejsce budować gazowe zasilane ruskim gazem.
Zdestabilizowanie społeczeństw poprzez zezwolenie na masową nielegalną emigrację z krajów wysokiego ryzyka. Skutki widoczne do dziś.
Rozbrojenie czołowych krajów UE (znowu głównie Niemcy)
Sabotowanie pomocy Ukrainie w pierwszym najbardziej kluczowym etapie wojny.
Ewidentne efekty zinfiltrowania Niemieckich ośrodków decyzyjnych.
U nas też można by było się tego i owego doszukać.
Szczególnie chodzi o wsparcie putinowskiej operacji "śluza" przez środowiska z kręgów PO i szeroko pojętej lewicy.
Chociaż myślę, że to bardziej z głupoty i politycznego plemiennego zacietrzewienia .
Dlaczego tak sądzę?
No Tusk po przejęciu władzy odwołał swoje pinczerki do kojca i ogłosił, że płot na granicy jest teraz demokratyczny a nie autorytarny.
Osobiście myśli że wizja takiej bezwolnej, inercyjne pulpit europejskiej jaką ładujesz jest mokrym snem Putina i jego następców.
Dodano po 49 sekundach:
Przepraszam, że tak na raty ale z telefonu piszę.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Waldemar Łysiak
Zwrot przez prawą burtę.
Rzecz w tym, że jak przyszedł taki Ziobro,to jednak większość sędziów starała się zachowywać przyzwoicie. Mogę Ci z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że zdecydowana większość była tym co robi Ziobro i PiS oburzona (w zasadzie to złe określenie, bo oni nie byli w stanie pojąć, że tak w ogóle można postępować - to raczej był totalny szok). Powiem, że nie miałem wcześniej najlepszego zdania o środowisku prawniczym, ale ich zachowanie w czasach rządów PiS pozytywnie mnie zaskoczyło. Zaszmaciło się zdecydowanie mniej osób niż sądziłem, że się zeszmaci.Dlatego jak przyjdą takie Ziobry czy Żurki to większość potulnie będzie wdrażać wytyczne.
Nie mają ŻADNEJ analogi. Ani cienia. Każdy, kto ma choć minimum pojęcia o tym co to był system komunistyczny tak stwierdzi. Więc tu radziłbym Ci trochę się poduczyć, bo powtarzanie propagandowej sieczki z jakichś podkastów sprowadziło Cię na manowce.Owszem to odległe światy ale mają analogię.
Oczywiście, bo ta "odpowiedź" pogłębia problemy a nie rozwiązuje
Nieprawda. Każde reformy wprowadzają zmiany, które burzą pewien dotychczasowy porządek. A to sprawia, ze zmiany te będą spotykać się z niechęcią. Wynikająca z przyzwyczajenia lub interesów, które te zmiany będą naruszać. To raz. A dwa, każde zmiany wymagają inwestycji i nakładów. A to też nie musi się podobać wszystkim. Przy czym dobre zmiany wyprzedzają problemy - wprowadza się je gdy problem jeszcze nie stał się powszechny (funkcja innowacyjna państwa). Więc tym bardziej mogą budzić sprzeciw, bo wielu może uznać, że nie są potrzebne.
Problem pojawia się wtedy, gdy ktoś kwestionuje same zmiany pomimo oczywistych potwierdzeń na to, że są potrzebne. A to, że Europa powinna uniezależnić się na tyle na ile się da od surowców energetycznych kopalnych (bo ich nie ma, co rodzi różne problemy) to oczywista oczywistość.
Z tobą problem jest o tyle trudny, że pomimo oczywistych faktów - Ty im zaprzeczasz. To tak jakby przed tobą stał koń, ja Ci mówię, że to jest koń, a Ty z uporem powtarzasz, że to jest osioł. Na dodatek nie tłumacząc swego stanowiska.
OZE musi działać na "szkielecie" i oni tego szkieletu nie demontują
Demontują. Udział energii pochodzącej z tradycyjnych źródeł się systematycznie zmniejsza - a to jest demontaż. W 2013 roku było to coś koło 10 %, obecnie już chyba nawet ponad połowa. To przeczy temu co piszesz.
Do czasu gdy ktoś nie wymyśli magazyny energii z prawdziwego zdarzenia, nie da się energii "sztucznej" zastąpić w całości "naturalną". Ale im więcej się da, tym gospodarka na tym zyska, choćby pod względem konkurencyjności. Z Chinami rzecz jest taka, że tam nikt tego nie kontestuje. Bo nie ma wolności słowa. I to jest jedyna zasadnicza różnica. Mająca jednak swe istotne konsekwencje.
Jeśli tak uważasz, to tym bardziej powinieneś słuchać go mniej.To jest jedno z bardziej obiektywnych mediów w Polsce.
Nadużywasz, i to mocno. Gdyż znaczną część tego co potem wymieniłeś, to decyzja nie wynikające już z działania służb. Schroeder został wzięty na rosyjski żołd (ale raczej po tym, gdy przestał już być premierem, choć rzecz jasno można tu dyskutować) ale kupować rosyjską ropę się po prostu opłacało. Tu nie trzeba było żadnej agentury. My też kupowaliśmy ruską ropę i gaz i sobie to chwaliliśmy (węgiel też kupowaliśmy! a podobno tyle go mamyNadużywam?
Więc uważam,że mocno przeceniasz ruską agenturę. Którą ja aż tak wysoko nie oceniam (choć i nie lekceważę), bo gdyby była taka wszechmocna, to Ukrainy by już nie było (albo Putin nie odważyłby się na wojnę).
Ruska agentura oczywiście podsyca pewne tendencje w Europie, ale nie musi podsycać byśmy sobie sami krzywdę zrobili.
Znowu nasłuchałeś się jakichś durnych podkastów...Szczególnie chodzi o wsparcie putinowskiej operacji "śluza" przez środowiska z kręgów PO i szeroko pojętej lewicy.......
Nigdy nie mogę pojąć dlaczego ludzie kompletnie nie zwracają uwagi na oczywiste fakty? Bo jeśli już ruska agentura kogoś wspierała, infiltrowała i tak dalej, to środowisko prawicy. Działające EWIDENTNIE na korzyść Kremla. Prawie w każdej dziedzinie. No, chyba, że założymy, że te środowiska mają takie poglądy, iż nie ma tam co infiltrować i na co wpływać, bo wszystko jest i tak jak by Kreml chciał
Dialektyka się kłania, Gregski, dialektyka się kłania....
Zwrot przez prawą burtę.
Zastanawiające. Twoja odpowiedź przypomniała mi ...Urbana i jego kłamliwe dyrdymały z okresu stanu wojennego. Już wtedy powstał model, by w trakcie jeszcze istnienia PRL-u tłumaczyć brutalne pacyfikowanie demonstrantów za czasów "walki z "Solidarnością" tym, że to "złodzieje, wandale i bandyci". Komunistyczna władza używała też swoich prowokatorów w cywilu, by mieszali się w tłum i rozbijali demonstacje od środka (jak wcześniej wiedzieli, że ona będzie), właśnie robiąc "zadymę" w chuligańskim i wandalskim stylu, by dać pretekst do brutalnego spacyfikowania ludzi akcją ZOMO. Ten model moim zdaniem nadal się stosuje w różnych częściach świata (gdzie ktoś ważny u władzy czuje się zagrożony), ale jest mniej skuteczny - bo teraz mamy erę telefonów komórkowych i smartfonów, więc filmików z takich zdarzeń, pokazujących to co naprawdę robiły służby wysłane do rozprawy z demonstrującymi (wbrew temu co twierdzą) - powstaje sporo i nie sposób odebrać wszystkich telefonów świadkom i szybko "wypływają" docierając do rzeszy ludzi.Napoleon pisze: 2026-04-25, 10:10iProsty przykładzik już znany - prezydent Macron kazał "prać" swego czasu na ulicach ludzi demonstrujących...
Jeśli już "kazał" to "prać" ludzi demolujących sklepy, samochody itd. I miał rację. Zresztą, nie musiał nic "kazać" bo procederu przewidują kiedy w takich sytuacjach policja może użyć siły.
Więc sam dwa razy pomyśl - "waląc" takimi wnioskami, by obronić Macrona. Zresztą i u nas w "epoce" rządów Tuska tych poprzednich - w trakcie protestów ludzi po zamykaniu zakładów przemysłowych też używano niekiedy sił porządkowych w sposób karygodny - te przykłady da się znaleźć i trochę o tym pisano (pamiętam to), ale nie będę tego już mocniej wywlekał.
Do tego po Twoich zaprezentowanych wyżej "fascynacjach" poglądami Marksa i Engelsa - jakoś mniej mnie to wszystko teraz dziwi... Inni niech się nad tym zastanawiają...