Głupio skomentował, bo choć i zestrzelone elementy rakiet spadają na ziemię, tej nikt w porę nie zestrzelił.
Spadła sama i jak wspomniany generał dodał - o 30 km od ważnych obiektów. On uznał - że Rosjanie testowali ich obronę plot.
A wiarygodność szefa MON spadła w oczach ludzi. Bo jak wcześniej w komunikatach marcowych podawał, że nie oddamy żadnych rakiet, a potem "przyciśnięty" przyznał, że oddaliśmy Patrioty, to teraz ludzie przestali wierzyć, że oddaliśmy "tylko 5" i zastanawiają się ile faktycznie. I nie tylko o rakiety pytają - czy wyrzutni też nie oddaliśmy - ponoć są charakterystyczne.
Do tego doszło.
I ta nie zestrzelona rakieta staje się pretekstem, by oddawać kolejne, bo to mieliby teraz za nas robić Ukraińcy (zestrzeliwać). No wręcz super. My mamy tylko patrzeć. Zrodzi się w takim razie pytanie - może celowo nie reagowano?
By mieć ten powód do oddawania im?
Dodano po 6 minutach 53 sekundach:
Napoleon pisze:
No i na końcu zadałem pytanie do którego się nie odniosłeś. więc zapytam jeszcze raz - nie daje Ci to nic do myślenia?
Skoro sam Zełeński "bohaterami UPA" uruchamia akcję propagandową ruskich ŚWIADOMIE (o tym Nawrocki wspomniał na samym początku) i daję im osobiście "amunicję" do tego, to z pretensjami o jej napędzanie masz "zły adres". Winny jest prowokator czy sprowokowany? Zełeński miał i ma to w zasadzie gdzieś, bo już przyzwyczaił się (i jego otoczenie) do kremlowskiego "szczekania".
A jak jest z tymi różnymi historiami o agresji społecznej Polaków - nagrywanymi przez Ukraińców na telefony? Nagrywane są zdarzenia w całości, czy od pewnego momentu (nie jest to zmanipulowane?). Jak ktoś Cię np. najpierw kopnie lub zwyzywa, a sfilmuje od momentu naturalnej reakcji - to będzie obraz wiarygodny?