Dobrze by było, gdyby to rzeczywiście nasze służby do tej katastrofy doprowadziły. I Rosjanie do tego sami doszli (lub jak kto woli - w to uwierzyli).
Podobno gen. Nowak to typ, który głos zabiera rzadko i jak już coś powie to powie... Więc może coś jest na rzeczy? Chciałoby się wierzyć...

Tym bardziej, że cała rzecz ma sens.
Z tym, że za tym powinny iść dalsze działania, niekoniecznie już polegające na niszczeniu bombowców (choć jakby jeszcze jeden zniszczyli, to chyba nikt nie miałby nic przeciwko temu?).